Pomoc - Szukaj - Userzy - Kalendarz
Pełna wersja: Jaką grę wybrać?
Forum PSX Extreme > Platforma > Sony > PS2
Stron: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45, 46, 47, 48, 49, 50, 51, 52, 53, 54, 55, 56, 57, 58, 59, 60
Urzyk
Np. na all**** za 70 zł z wliczoną przesyłką smile.gif
JanzKijan
Czołem.

Szukam na PS2 czegoś ala FF Tactics twisted.gif . Wiem, że zbyt bliskich podobieństw raczej nie uświadczę, ale co byłoby lepsze - Disgaea 2: Cursed Memories - czy - La Pucelle: Tactics?? (a może jeszcze sth diffrent?).

Z góry thx za wskazówki.


gianbuffon
nigdy nie mialem przyjemnosci grac za pomoca eye toy, singstar, czy gitarki na ps2. ale w zwiazku z tym ze gier na ps2 juz prawie nie ma, a zapasy sie koncza mam zajafke na karaoke cool.gif dlatego chcialem zapytac was o:
1. jaki kupic mikrofon? na all*** chyba tego nie ma, a jak juz to w zestawie z grami. wydaje mi sie, ze kiedys widzialem za jakies 60 zl. troche duzo, wiec czy sa jakis tansze podrobki i czy nie ma pomiedzy nimi wiekszej roznicy? aha no i gdzie kupic jak nie na all***
2. jakie gry do tego sa najlepsze?
3. czy to nie znudzi sie po tygodniu? pytanie rowniez wiaze sie z grami, bo nigdy nie gralem i nie wiem jak to bedzie wygladalo. jak ktos moze opisac taka zabawe to bardzo prosze
Figaro
1. Mikrofon Singstara, często są w zestawach smile.gif
2. Gier do Singstara jest trochę, zalezy jaki lubisz gatunek muzyczny smile.gif Lata osiemdziesiąte, Rock, itd
3. Nie nudzi się po tygodniu, jeśli masz towarzystwo przy eye toy lub singstarze.
Coati
CYTAT(gianbuffon @ 1 11 2007, 19:56) *
nigdy nie mialem przyjemnosci grac za pomoca eye toy, singstar, czy gitarki na ps2. ale w zwiazku z tym ze gier na ps2 juz prawie nie ma, a zapasy sie koncza mam zajafke na karaoke cool.gif dlatego chcialem zapytac was o:
1. jaki kupic mikrofon? na all*** chyba tego nie ma, a jak juz to w zestawie z grami. wydaje mi sie, ze kiedys widzialem za jakies 60 zl. troche duzo, wiec czy sa jakis tansze podrobki i czy nie ma pomiedzy nimi wiekszej roznicy? aha no i gdzie kupic jak nie na all***
2. jakie gry do tego sa najlepsze?
3. czy to nie znudzi sie po tygodniu? pytanie rowniez wiaze sie z grami, bo nigdy nie gralem i nie wiem jak to bedzie wygladalo. jak ktos moze opisac taka zabawe to bardzo prosze

1. mikrofony czesto mozna dostac w ciekawych cenach na allegro od 50-100zl z gra, bądz kilkoma smile.gif
2. IMO Singstar: 80', ESKA, Legends, Rock ballads 
3. przy samotnym graniu nudzi sie po 1h smile.gif glownie przydaje sie to na imprezy ew. na popoludnie z dziewczyna wink.gif
malin1976
Wiem że to już było ale którą część Prince of Persia polecicie . W związku z tym że mam mało czasu nie interesuje mnie trylogia tylko najlepsza częśc serii . A Fatal Frame daje rade ?
golab
najlepszy PoP na ps2 to "Sands of Time"
malin1976
A jak z grafą w tym Sands of Time ? Zestarzała się w porównaniu z późniejszymi częściami ?
golab
nie sądzę, "sot" różni się od sequeli grafiką w aspekcie merytorycznym - bajkowość, blur itp.
malin1976
Dzięki . Oblukam jakiś gameplay na Youtube i porównam .
Divine
TSoT jest niezły, ale według mnie Warrior Within wtrynia go w całości - bardziej rozbudowane elementy walki, dłuższy czas gry i żywotność, powerskie starcia z bossami, minimalnie lepsza grafa. Reszta to już kwestia gustu ale mi bardziej przypasił rzeźniczy klimat i metalowe kawałki WW niż bajkowość Sands of Time.
Co do FF to spodoba ci się pod warunkiem że szukasz porządnego horroru z nastawieniem na klimat i STRACH, a nie na tanią jatke.
raven_raven
Którą część?

Hm - bajkowa przygoda rodem z opowieści 1000 i jednej nocy, okraszona równie bajeczną grafiką i orientalną muzyką - Sands of Time. Jest to najprostsza, najkrótsza i najmniej rozwinięta część, ale bardzo przyjemna w odbiorze i dająca mnóstwo zabawy. Polecam zaczynać od niej, bo wszystkie 3 części doskonale się zazębiają i grając w następne bez znajomoście 1-szej części niewiele zrozumiesz z fabuły.

Warrior Within - książe w tej części spoważniał i nabrał charakteru. Wielu mówi że jest mroczny i złośliwy, ja twierdzę że to nadal ten sam książe tylko nieco zły. Jednak w grze widać przebłyski jego prawdziwego ja, kiedy nie myśli o krwi tylko rozpacza nad swoim losem... Ale do rzeczy, tu mamy o wiele bardziej skomplikowany system walki (czy lepszy to już zależy), gra jest mroczniejsza, w tle przygrywa nam heavy metal, mamy tu o wiele większe i bardziej skomplikowane pomieszczenia, krew leje się wiadrami, gra bardziej niż SoT skupia się na walce, mamy świetnych bossów i wspa-nia-łą fabułę. Polecam odkryć ukryte zakończenie, gdyż to tak naprawdę po nim zaczyna się The Two Thrones. Grafika IMO jest ciut lepsza i bogatsza w efekty od SoT, ale nie ma już tej bajkowej poświaty. O wiele dojrzalsza i cięższa od poprzedniczki. Równie dobra.

The Tho Thrones - najbardziej filmowa, epicka część. Książe na powrót jest uprzejmiejszy, łagodniejszy. Tym razem gra dzieje się w Babilonie. Do systemu walki dochodzi jeszcze speed kill, czyli możliwość szybkiego i bolesnego, bezszelestnego zabicia wroga bez możliwości jego kontrataku. Oparta jest na QTE. Grafika nadal ta sama, akcja jest jakby bardziej spójna, kamera zamiast prezentować księcia z dalszej perspektywy tym razem trzyma się jego pleców, historia jest bardzo dojrzała, a gra nadal wspaniała. Zawiera wspaniałe, renderowane wstawki filmowe mogące mierzyć się z tymi z God of War czy Final Fantasy.

Jeszcze tylko ogólnie dodam że każda ma zaje.biste patenty z zabawą z czasem i masę akrobatyki(bieganie po ścianach, skakanie po ścianach, odbijanie się od nich, 10 metrowe skoki). Należy poznać je wszystkie, takie zagranie w tylko jedną część to jakby otworzyć książkę w połowie i przeczytać jeden rozdział. Jest to cała doskonale przemyślana trylogia o księciu i jego "zabawie" z piaskami czasu. Polecam od razu łyknąć najbardziej opłacalna cenowo trylogię.
Figaro
Sands of Time brać!
White
Zależy od gustu, naprawdę nie da się wybrać jednoznacznie.

Znaczy się ja bym od razu zapomniał o T2T, bo IMO ta część jest do pupy- bezpłciowa, plastikowa, sztuczna, pozbawiona klimatu i liniowa niczym Batman Begins (nie przejdziesz dalej jeśli nie zrobisz dokładnie tego co zaplanowali twórcy). Zabrakło krwi i dekapitacji kończyn, mimo iż system walki niby ten sam co w WW, to likwidowanie przeciwników nie jest nawet w połowie tak przyjemne. Animacja tnie momentami niemiłosiernie, a książę wygląda jak nieociosana kukiełka z drewna.

A wybór pomiędzy WW a SoT... mi bardziej przypasił WW, klimat i rozbudowanie wymiatają, a finezja z jaką można likwidować przeciwników nie ma sobie równych. No i architektura w grze jest otwarta- sam decydujesz dokąd iść, masz całą wyspę i możesz po niej dowolnie podróżować- dla mnie to wielki plus.
A SoT to klasyka w którą szkoda byłoby nie zagrać, klimatycznie kompletnie odmienna od WW, ale za to jako bonus posiada pełną wersję oryginalnego Prince of Persia- dla fanów oldschoolu to niepowtarzalna perełka.

Oj nie wiem w czym problem, brać Trilogy! ;]
Figaro
Co ty wygadujesz: WW jest najgorszą częścią! W drugiej części ejst zbyt dużo sieki, więc takim slashero-oszołomom jak Divine może się spodobać. Sot jest bardzo skierowany na platformówke, TTT za to ma dużo walk jak i sekwencji skakanych.

White
Jeśli dobrze opanujesz system walki, większość przeciwników pada po kilku sekundach. Doprawdy nie odczułem jakoby w WW miało być za dużo walki- szczególnie że większość gry można przejść zupełnie unikając walk, a sprytnie omijając przeciwników wykorzystując zdolności akrobatyczne (serio, to nie jest DMC gdzie drzwi nie otworzą się dopóki nie rozwalisz wszystkiego co się rusza). Sam sprawdź.

Inna sprawa że to mordowanie jest tak fajne, że ja się nie mogłem powstrzymać przed wybiciem wszystkiego co do nogi :).
Figaro
Być może, ale zniknął w WW ten baśniowy świat i klimat. Muza zmieniona w rockowe kawałki? A co z pięknym utworem na końcu SoT? W dwójce ich nie ma. Jak to dobrze określono w PE.. "Inny Książe, w innej Persji".
White
No, baśniowo to jest w SoT, muszę przyznać. Muzyka podczas schodzenia w dół grobowca była śliczna, w ogóle cała gra ma w sobie niepowtarzalny urok. A w WW jest ostro i dynamicznie, a na końcu leci mocarne "I Stand Alone" Godsmacka- i mi to pasuje bardziej, dlatego napisałem że to kwestia gustu. ;]

Za to muzyka w TTT jest jak cała gra- bezpłciowa, poza utworkiem z creditsów nie pamiętam żadnego który zapadłby mi w pamięć. Nie wiem co HIV pieprzył o tym złotym środku, ale chyba źle się czuł pisząc tamtą recenzję.
Figaro
Reckę pisał chyba Shiva, ale nieważne smile.gif
Uogólniając, jeśli stawiasz na klimat i trochę skakania to bierz SoT albo TTT (z naciskiem na pierwsze). Jeśli jednak wolisz sieczkę z ostrą muzą to bierzesz WW.
Najlepiej jednak kupić Trylogie ;]
White
Chciałbym tylko podkreślić że obie pozycje mają bardzo mocny klimat, jeno zupełnie odmienny. Z resztą się zgadzam :)
raven_raven
Po prostu należy łyknąć trilogy. Przecież każda jest z deka inna i każdą warto przeżyć. Ot co.

Bajkowość - Sands of Time
Wyżynka, ostry klimat, świetna fabuła - Warrior Within
Filmowość, niestety liniowość - The Two Thrones.

Proste. Ale aby poznać dogłębnie całą historię należy wziąć Trilogy.

White, co ty masz do tego T2T? Każda część jest liniowa, no, może WW troszkę mniej, ale za to ta ostatnia część wspaniale kończy trylogię, na dodatek speed kille i Babilon dają czadu.





Tak się naoglądałem filmików z PES6 na youtube i te prawdziwe piłki, stroje, ManU mnie strasznie kuszą. Na dodatek piłka wygląda jakby nie była takim balonem jak w PES6, jest cięższa niż w PES6, wygląda lepiej, i te poprawione faule...

Mam pytanie: czy jeśli mam PES5, warto inwestować w PES6? Czy bardzo się różnią? Czy to tylko kilka nowych składów i piłek? Jadę niedługo do Anglii i mogę za jakieś 30 zł mieć używkę, więc się zastanawiam. I tak myślę, że warto wspomnieć: nie jestem jakimś prosem, który potrafi z zamkniętymi oczami wymienić wszystkie zmiany pomiędzy PES4 i PES5 na przykład i który potrafi z miejsca wymienić wszystkie zagrania w PES. Po prostu jestem niedzielnym PESowym graczem, który lubi sobie od czasu do czasu pyknąć meczyk, nie jakimś wymiataczem.
Divine
Ble ble ble, jeszcze tak na koniec dodam że spośród wszystkich części WW ma najlepiej wypośrodkowane elementy walki i skakania a przy tym i jedne i drugie stoją na najwyższym poziomie. To nie jest jakiś kiepski slasher w którym możesz nawalać na przemian w dwa przyciski i rozwalać bez większych problemów całe zastępny przeciwników (tutaj TSoT i TTT sie kłaniają). Z kolei sekcje skakane są chyba najtrudniejsze z całej serii a poziom rozbudowania i skomplikowana architektura lokacji zostawiają daleko w tyle zarówno Piaski czasu jak i Dwa trony. I o ile pierwszą część trylogii także mółbym bez większych przeciwskazań ci polecić tak TTT jest dla mnie porażką w skali serii, grą bez pomysłu, ze zwalonym klimatem i po prostu niegodną swojego tytułu.
raven_raven
Marudzisz confused.gif

Przecież w TTT, niedość że masz cały system walki z WW, to jeszcze masz speed kille. Ale dobra - twoja opinia.

Ponawiam pytanie:

CYTAT(ja)
Tak się naoglądałem filmików z PES6 na youtube i te prawdziwe piłki, stroje, ManU mnie strasznie kuszą. Na dodatek piłka wygląda jakby nie była takim balonem jak w PES6, jest cięższa niż w PES6, wygląda lepiej, i te poprawione faule...

Mam pytanie: czy jeśli mam PES5, warto inwestować w PES6? Czy bardzo się różnią? Czy to tylko kilka nowych składów i piłek? Jadę niedługo do Anglii i mogę za jakieś 30 zł mieć używkę, więc się zastanawiam. I tak myślę, że warto wspomnieć: nie jestem jakimś prosem, który potrafi z zamkniętymi oczami wymienić wszystkie zmiany pomiędzy PES4 i PES5 na przykład i który potrafi z miejsca wymienić wszystkie zagrania w PES. Po prostu jestem niedzielnym PESowym graczem, który lubi sobie od czasu do czasu pyknąć meczyk, nie jakimś wymiataczem.
Figaro
Szóstka jest lepsza od 5, wg. mnie smile.gif Zaryzykować i kupić można...
Divine
CYTAT(raven_raven @ 4 11 2007, 16:58) *
Przecież w TTT, niedość że masz cały system walki z WW, to jeszcze masz speed kille. Ale dobra - twoja opinia.

Naprawde? Bo ja odniosłem wrażenie że sporo ruchów wyleciało. Inna sprawa że walki z przeciwnikami nie wymagają już takiej żonglerki orężem i w zasadzie wystarczy nawalać w jeden guzik przez całą grę. Speed kille? Niepotrzebny, przesadnie ułatwiający grę dodatek. Mardzę? Jak widzisz mam powody closedeyes.gif .
Coati
CYTAT(Divine @ 4 11 2007, 17:30) *
Ble ble ble, jeszcze tak na koniec dodam że spośród wszystkich części WW ma najlepiej wypośrodkowane elementy walki i skakania a przy tym i jedne i drugie stoją na najwyższym poziomie. To nie jest jakiś kiepski slasher w którym możesz nawalać na przemian w dwa przyciski i rozwalać bez większych problemów całe zastępny przeciwników (tutaj TSoT i TTT sie kłaniają). Z kolei sekcje skakane są chyba najtrudniejsze z całej serii a poziom rozbudowania i skomplikowana architektura lokacji zostawiają daleko w tyle zarówno Piaski czasu jak i Dwa trony. I o ile pierwszą część trylogii także mółbym bez większych przeciwskazań ci polecić tak TTT jest dla mnie porażką w skali serii, grą bez pomysłu, ze zwalonym klimatem i po prostu niegodną swojego tytułu.
prawie calkowicie sie zgadzam smile.gif TTT to juz tak naprawe odciety kupon w ktorym wymiksowano basniowosc SoT i gamepaly WW... w zamysle tworcow prawdopodobnie bylo stworzenie gry dla wszystkich, a jak wiadomo jak cos jest do wszystkiego to jest do niczego... i tak wlasnie jest smile.gif pozatym TTT jest strasznie prostą grą nie bedaca zadnym wyzwaniem dla gracza...
malin1976
Dziś przysłali mi Devil May Cry i powiem tyle że trójka NIE MA tego klimatu . Za dużo wszystkiego po prostu a DMC zostawiam w kolekcji ( trójka sprzedana )

Co do Prince of Persia to pomyślę jeszcze .

A z PESami jest tak że piątka a szóstka to dwie różne gry . Za te 30 zeta bym łyknął , ale nie pozbywając się piątki . Osobiście szóstkę miałem miesiąc pożyczoną od brata i nie chcę jej już na oczy widzieć . Co roku dwie stówy na PESa szły od zawsze a szóstkę i 2008 olałem . Uaktualniłem całą ligę angielską i dobrze się bawię pykając ligę na singlu !!!
raven_raven
Chyba wezmę 6, za taką cenę to grzech nie spróbować choć smile.gif.

A Tobie dobrze radzę łyknąć Trylogię, bo tylko tak poznasz cała historię księcia, no a co 4 gry(jeszcze od nowa zrobiony PoP1) to nie jedna, nie? A i za dużo nie zapłacisz.
White
CYTAT
jeszcze od nowa zrobiony PoP1

Na szczęście to nie jest od nowa zrobiony PoP1, a tylko port z Macintosha o ile dobrze pamiętam :)
malin1976
Weź bo najlepiej samemu spróbować i się przekonać lub nie . Wielu ludzi tą grę stawia wyżej nad piątkę . Mnie jednak nie przekonała . Pozdro .
raven_raven
Nie? Ja pamiętam tego z Amisi i był z deka inny, myślałem że dali jakiegoś nowego, tyle że mający stare levele i mechanikę.
White
Wiesz co, oryginalny Prince of Persia to był taki hicior za swoich czasów, że powstało tyle różnych wersji że nie sposób tego zliczyć, a po konwersji na każdy kolejny system gra wyglądała inaczej (tu książę był blondynem w białym stroju, tam włożyli mu na łeb turban, dodali nowe grafiki, muzyczki itp. kosmetyka). Ba, wersja na SNESa z tego co pamiętam miała nawet trochę inny układ leveli i kilka smaczków w gameplayu- mówi się że była najlepsza.

Wersja którą zawiera Prince of Persia: Sands of Time na PS2 to, wg moich informacji, konwersja wersji z Macintosha. Jedna z lepszych które powstały.

Pomieszanie z poplątaniem ;)
adamst85
Witam

Ciągle szukam naprawdę dobrych wyścigów motorów na ps2. Dodam tylko, że byłem wielkim fanem Moto Racera 1 i Redline Racera na PC. To może Panowie coś w tym stylu mi polecicie?
Divine
Nic innego nie przychodzi mi na myśl:

-Seria MotoGP
-Tourist Trophy

Jednak tym grom bliżej jest do symulatorów, z mocno arcade'owym MR nie mają wiele wspólnego.
kotlet_schabowy
Może jakaś z gierek "crossowych", jak MTX : Mototrax ?
el-shabazz
Pora na horrory. Sh 2 czy Forbidden Siren? O ile z Sh sie zetknąłem, to FS brzmi dla mnie nieznajomo, wiem tyle, że jedni ją chwalą. Moje pytania brzmią : Ile czasu zajmuje przejście gry za pierwszym razem?Ile zakończeń? ( cenię sobie żywotność gier)jak prezentuje sie rozgrywka? tj. dominuje strzelanie, czy chodzenie po lokacjach i szukanie odpowiednich kluczy, rozwiązywaniu zagadek etc. Co z grafiką, dźwiękiem? Czy gry maja jakies szczególne wady jak to było w przypadku mgs3, gdzie do kamery trzeba było sie przyzwyczaic, lub SH 4 savowanie w 1 miejscu. Proszę o odpowiedzi z naciskiem na Forbidden Siren.
Divine
CYTAT(el-shabazz @ 17 11 2007, 19:22) *
Pora na horrory. Sh 2 czy Forbidden Siren? O ile z Sh sie zetknąłem, to FS brzmi dla mnie nieznajomo, wiem tyle, że jedni ją chwalą. Moje pytania brzmią : Ile czasu zajmuje przejście gry za pierwszym razem?Ile zakończeń? ( cenię sobie żywotność gier)jak prezentuje sie rozgrywka? tj. dominuje strzelanie, czy chodzenie po lokacjach i szukanie odpowiednich kluczy, rozwiązywaniu zagadek etc. Co z grafiką, dźwiękiem? Czy gry maja jakies szczególne wady jak to było w przypadku mgs3, gdzie do kamery trzeba było sie przyzwyczaic, lub SH 4 savowanie w 1 miejscu. Proszę o odpowiedzi z naciskiem na Forbidden Siren.


Odpowiedź może być tylko jedna - Silent Hill 2. W opinii wielu graczy najlepszy horror na konsole Sony. I ja się pod tym podpisuję. Grafika, oprawa audio, klimat, schiza, scenariusz - najwyższa półka w gatunku. Czas gry to mniej więcej 10 godzin za pierwszym razem (przy czym zależy to od stopnia trudności i skomlikowania zagadek, na najtrudniejszej konfiguracji czas gry może wydłużyć się nawet trzykrotnie), a dzięki sporej liczbie zakończeń (5) i bonusom (tutaj bez rewelacji, głównie dodatkowe bronie - piła spalinowa, sprej z kwasem etc.) do gry chce się powracać kilkakrotnie. Sama zabawa to w 70% klimat+błądzenie po lokacjach rozwiązując proste zagadki a 30% to rozwalanie potworów. Większych wad się nie doszukałem, jedynie AL towarzyszącej nam od czasu do czasu postaci nieco szfankuje, nic poważnego.

Forbidden Siren - miał być genialny, zbliżony poziomem do serii SH, a wyszedł po prostu dobry horror. Tym czym broni się Forbidden to przedewszystkim klimat (garstka ludzi całkowicie odciętych od świata na wyspie pełnej demonów+niezły design przeciwników+lokacje), oprawa audio oraz kilka ciekawych rozwiązań. Rozgrywka w głównej mierze opiera się na pomieszaniu elementów eksploracji ze skradanką (walki tu niewiele) a gracz do dyspozycji ma nie jedną a kilka różniących się od siebie pod wieloma względami postaci, z kolei akcja nie jest ciągła a podzielona na krótkie misje (co według mnie jest pomysłem nietrafionym bo lekko niweczy klimat). Kwestie oprawy wizualnej i scenariusza z grzeczności przemilczę. Siren jest specyficzną, rzekłbym mocno japońską grą i na pewno nie przypadnie gustu graczom lubującym się w horrorach residentopodobnych, zbyt wiele tu udziwnień (jak np. wspomniany podział na misje) i niecodziennych patentów (min. sightjack, umiejętność postaci polegająca na...wchodzeniu w ciała przeciwników) a te mogą odrzucić. Czas gry - mniej więcej 15 godzin przy czym jest on sztucznie wydłużany przez odwiedzanie tych samych miejsc kolejnymi postaciami. Tania zagrywka. Sama przygoda jest nieliniowa i różne poczynania gracza mają wpływ na zakończenie - tych jest kilka. Jakieś szczególnie irytujące wady? Na pewno archaiczny i trudno przyswajalny z początku system gry, ale do tego można się przyzwyczaić.

W skrócie - chcesz, ryzykuj. U Silenta masz pewniaka, genialną grę przy której spędzisz wiele wspaniałych chwil. Forbidden Siren to tytuł dla graczy znudzonych schematami współczesnych horrorów, gra która często irytuje głupimi rozwiązaniami ale też potrafi się odwdzięczyć nietuzinkowym klimatem i pewną dozą oryginalności. Obie są dobre, ale FS według mnie stoi o półke niżej.
sonix
Jeśli chodzi o SH2 to łykaj wersje Restless Dreams z dodatkowym (choc krotkim max 2h gry za pierwszym razem ale to zawsze cos wiecej) scenariuszem.
Dante
SH2 czy FS dośc proste pytanie Silencik wygrywa. Jest to jedna z najlepszych gier ever (tutaj odzywam się jako fanboj).Więc więcej o nim nie ma sensu pisac bo do dziś od premiery wszystko było powiedziane.
Co do forbidden to mogę śmiało powiedzieć że gierka ma klimacik i dośc dużo ciekawych pomysłów i jeśli ktos lubi azjatyckie horrory poczuje się jak w domu. Misje są całkiem fajnym patentem ale zabijają trochę rozgrywkę bo nie ma juz ego strachu i wymogu oszczędzania wszystkiego bo w przeciągu kilkunatu minut i tak nie bedzie to ważne bo zagramy kims innym. No i przeciwnicy (shibido?) są nieśmiertelni co trochę utrudnia siłowe przebijanie się. A no i postacie są dosć ciekawe (ni e pamiętam czy wszystkie były w 1 ale np. takim niewidomym/niedowidzącym z widoku fpp/psa gra się świetnie)
adamst85
A propo mojego wcześniejszego pytania o wyścigi motocyklowe na ps2. Przejrzałem gamespot i arcade racerów motorowycn na ps2 jak na lekarstwo. W rachubę więc wchodzą:

Moto Gp2, Moto Gp 3, ATV Fury 4 (ale to offroad), MX Unleashed (motocross), Speed Kings, Suzuki Superbikes. Wogóle posucha straszna w tym temacie na ps2. Czy ktoś grał w te gry i może mi coś więcej o nich powiedzieć. Którą można łykać śmiało. Tourist Trophy odpada - zbytnia symulacja i 4! przeciwników na torze ....
raven_raven
A MotoGP 4? MotoGP 07? Mi się MotoGP 4 nawet podobało, ale za dużo nie grałem.
kotlet_schabowy
Planuję na mikołaja zdobyć jakąś gierkę z platyny. Przede wszystkim myślę o Jak and Daxter. Wiem, że super i tak dalej, ale czy nie za krótka ? Czy oferuje coś (sekrety, gadżety do zbierania), co po "zaliczeniu" głównego wątku jeszcze mnie przy niej przytrzyma ? Dotąd zazwyczaj w okresie zimowym dostawałem / kupowałem kolejne części Ratchet and Clank, które zapewniają dużo zabawy po pierwszym czy nawet drugim "przejściu", jednak mam już trylogię, a "czwórka" już mi nie pasuje raczej (choć znając mnie to jakbym się wkręcił w klimat, to bym się bawił jak przy poprzednich częściach).
JAK 2 skończyłem (pożyczony), tylko wątek fabularny, wrażenia bardzo dobre, choć to nie taka typowa, wesoła platformówka. Dlatego cieszę się, że poprzednia część się w dużym stopniu różni. Coś jeszcze, żebym się bardziej "zajawił" ?
gacoll
Jak&Daxter to praktycznie gra na jeden (i to dosc krotki) raz. Przy pierwsym podejsciu, zakladajac ze nie bedziesz lizal scian, znajdziesz jakies 80% zbierajek potykajac sie o nie. Innych atrakcji jakos sobie nie przypominam...
Siwy_
ja pierwszego jaka przeszedlem na 100 % w ok 4 dni
adamst85
Jak 1 na 100% to kwestia 12 - 14 godzin w zależności od gracza. Praktycznie liniowa i klimatem zbliżona bardziej do wesołej platformówki niż część 2. Sam zdecydowanie bardziej preferuję 2, którą uważam za jedną z najlepszych gier na ps2 - wykradła mi z życia około 30 godzin. Jedynkę jednakże polecam, gdyż tania i bardzo fajna (mimo, że końcowe etapy za bardzo śmierdzą Crashem :-)) Moja ocena 9-/10. Wracając do zapytania o te wyścigi motorowe - czy naprawdę nikt na forum nie orientuje się w temacie bardziej? Moto GP nowsze od trójki zbyt dobrych ocen nie osiągają na ign czy gamespocie więc nie brałem ich pod uwagę. Jezeli ktoś byłby obeznany to prosze o info na priv lub w tym temacie. Pozdrawiam.
msk
Mam ochotę na strzelankę i zastanawiam się:
BLACK czy KILLZONE?
Siwy_
black jest efektowniejszy i imo o ciutke lepszy jesli chodzi o singla.
ale jest tez krotszy od killzone'a i nie ma multiplayera - mozna powiedziec ze to swietna gra na raz, mi sie wiecej nie chcialo go meczyc.
msk
dzięki. Wybieram black'a. Nie zamierzam grać po sieci i na split screenie, więc tryb multi nie jest ważny
skyblue
hmm, mnie najbardziej spodobało się urban chaos: riot response. Black i Killzone są jakieś wolne i mało dynamiczne, przynajmniej dla mnie.
adamst85
Nie jestem fanem jrpg zbytnim (preferuje bardziej Baldury itp) ale co sądzicie o Ys - Ark of Naptism czy jakoś. Jaki tam system walki? Czy zbliżone do Alundry czy do Finala bardziej? Pozdrawiam.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2008 Invision Power Services, Inc.