Grałem w część pierwszą jak i zarówno drugą. Pomijam fakt że byłem łojony przez 13 letniego kuzynka. Moim skromnym zdaniem mecze do bani. Dosłownie nie wiedziałem co się dzieje na ekranie. Akcja toczyła się dla mnie zbyt szybko. Za dużo chaosu. Zero polotu, finezji, smaczku. Beztroskie faulowanie całkiem przyjemne.

Coś tam próbowałem kiwać ale niezbyt wiele. Wiem że to na tym polega, ale objąłem inny styl. Dużo podawania i bomby na bramkę. O dziwo, wchodziły ale to nie wystarczyło na małego. Takie gry stanowczo nie są dla mnie. Myślałem że chociaż oprawa dźwiękowa mi podpasuje, zgram sobie na kompa, a tu nic z tych rzeczy. Grafika na niezłym poziomie. Ogólnie rzecz ujmując, gra do gnoja. Ale nie! Jest coś co przypuszczam że mogłoby mnie wciągnąć na dłużej. Mianowicie żonglerka. Jeszcze z tym bawiłem się dosyć przednio.