Jestem po pierwszym poziomie i trochę sie przeraziłem, bo jego ukończenie zajęło mi mniej więcej 8.00 minut. Skoro mamy 8 misji, to ja nie wiem... Na ile starcza ta gra? Soul?
Ale generalnie zadyma mnie urzekła. Ktoś pisał, że wcale nie jest tak, że wszystko rozwalamy itd. No nie jest tak, faktycznie, bo przeciwnicy rozwalają sporo zanim my zdołamy to uczynić... Kopa w twarz dostałem w momencie, gdy zacząłem grzać do typa schowanego za samochodem - gość padł, ale fura wybuchła w tak malowniczy sposób, że ja nie mam pytań. Jak pojawiają się kolesie z RPG, to się zaczyna sieczka - jak na trailerach, sypie się wszystko: szyby, tynk itp. Rozpitolić można większość rzeczy, o których statystyczny gracz pomyślałby, że można je rozpitolić, więc jest już dobrze.
Sam gameplay jest genialny, ze względu na ciągłą akcję - ludzie, to nie HL2 i spokojna eksploracja terenu - tutaj jak nic się nie dzieje, to znaczy, że akurat większość przeciwników przełodowuje gnata - stan przejściowy, 2-3 sekundy

Nie podoba mi się fakt, że można nosić tylko dwie giwery jednocześnie (jak w Halo) - w przypadku tego typu produkcji IMO lepsze byłoby klasyczne rozwiązanie.
Co do widoczności budzącej obawy wielu osób przed premierą - tak jak myślałem efekty unoszących się tumanów kurzu stonowano, w efekcie czego zadyma na ekranie nie utrudnia orientacji. Zastrzeżenia można mieć co do widoczności przeciwników (mogliby się bardziej wyróżniać), ale zrzucam to na karb faktu, iż grałem przy świetle dziennym.
Ogólnie rzecz biorąc, obawiam się tylko i wyłącznie tego, że gra okaże się krótką, zupełnie nie rozbudowaną, jednorazową sieczką. Jeśli te obawy się nie potwierdzą, to prawdopodobnie mamy do czynienia z jednym z najlepszych FPP ostatnich czasów. Pożyjemy, zobaczymy...