OAVka anime dodawana do FF7:AC dostępna na necie od dnia premiery (14.09) traktująca o wydarzeniach poprzedzających akcję w FF7-spalenie Nibelheim,wydarzenia w reaktorze Nibel oraz ucieczka Clouda i Zacka do Midgaru...W pewnych momentach film odchodzi lekko od fabuły ale bardzo podobało mi się to że dużą rolę w tym filmie gra Zack którego w całej grze przedstawiono pobierznie,a jednak jest jedną z ważniejszych postaci.Walki na wzór tych z AC-latanie z kąta do kąta, etc.Muzyka jest tu jedynie tłem i nie warto się rospisywac na jej temat.
Polecam fanom serii oraz tym którzy z jakiś powodów nie odkryli jednego z sekretów w FF7(jakim była scenka ucieczki Zacka i Clouda z Shinra Mansion)
Jak dla mnie to strasznie to bylo slabe i nie znioslo za duzo nowego do swiata FF7.
QUOTE(Arcadio @ 21 09 2005, 14:08)
lol
Czyli rownie dobrze mogli nie robic...
QUOTE(Hela @ 21 09 2005, 18:33)
QUOTE(Arcadio @ 21 09 2005, 14:08)
lol
Czyli rownie dobrze mogli nie robic...
Mogli. Ten filmik to tylko przypomnienie niektórych scenek. Osoby które nie grały w FF7 i tak go nie zrozumieją a ci co grali nie dowiedzą się niczego nowego.
Ot, taka pierdoła żeby tłum zadowolić...
Imho świetna sprawa. To 25 minut jest tysiąckrotnie ciekawsze od AC, bo zaczerpnięte z gry. Mimo, że film nie wnosi nic nowego (może i dobrze, AC wniosło tyle ciekawych rewelacji, że zastanawiam się, czy lepiej by nie było, gdyby oni po prostu nakręcili same sekwencje walk i nie spinali się na takie debilizmy), to fajnie jest zobaczyć kluczowe wydarzenia z Nibelheim plus ucieczkę Zacka i Clouda w wersji anime, bo mozliwości graficzne psx-a powodowały pewną umowność i niedosyt przy tego typu scenach.
Ktoś w temacie o AC sapał, że wydarzenia z Last Order w ogóle nie pokrywają się z tymi z gry. Khem, khem... albo ja w jakieś inne FFVII grałem, albo nie wiem, bo wszystko odwzorowane jest idealnie plus dodane kilka scen. Prawie, bo zauważyłem 3 przeinaczenia względem tego, co było w grze:
1. Zupełnie inne usposobienie Tsenga, niż w grze. W grze sprawiał wrażenie wrednego typka, a tutaj gra prawie miłosiernego Samarytanina, któremu strasznie żal Clouda i Zacka.
2. W grze Sephiroth został zrzucony do Lifestream'u przez Clouda, w LO sam wskakuje.
3. Sama końcówka, kiedy snajperzy mają na muszce Zacka i Clouda, oraz odgłosy, jakie padają po tym jak ekran robi się ciemny wskazują na to, że to w tym miejscu ginie Zack. Bezsensowne pójście na łatwizne imho. Tak ciężko było dorobić jeszcze te 5-10 minut, w których pokazaliby jak chłopaki tułają się po górach i jak Zack opowiada Cloudowi o swojej przeszłości i o służbie w SOLDIER ? -_-"
Czepiania się animacji też nie rozumiem. Ja wiem, że po AC wszystko może wydawać się słabe wizualnie, ale bez przesady. GITS: Innocence to to może nie jest, ale chara design jest bardzo udany, a animacja na poziomie. To nie Xenosaga, gdzie ze świetnej gry zrobili kiepściutki serial anime z koślawym designem i animacją rzędu 3 klatki na jeden ruch ;p
Bardzo lubie animki takze LO mi podeszlo. Kreska, animacja, muzyka. Wszystko jest takie jak to sobie wyobrazalem. Wreszcie Seph, czy Cloud wyglada jak Seph czy Cloud a nie jak banda panow w czarnych getrach (jak to mialo miejsce w AC ;] ). Walki sa duzo bardziej poukladane niz w AC (przede wszystkim wolniejsze, tam oko nie nadarzalo za wydarzeniami na ekranie

) i IMO lepiej wyrezyserowane. Nie jestem jakims wielkim fanem FF7 totez nie dopatrzylem sie zadnych niescislosci i dla mnie wszystko bylo tak jak byc powinno
i beda narzekac na Last Order:P ja sie ciesze... czemu? bo to FFVII
Dark Serge
6 10 2005, 16:27
Buhaha .... ale spór nie ma co ;P. Last Order w sumie chyba nie miał żadnego powodu żeby się wydac to wyszedł na dwór

. Podobają mi się dynamiczne walki, w LO widac jak potężni byli Soldier, i jak potęzny był Zack. IMHO przebijanie się Clouda przez miecz było trochę przesadzone... przeciez on był jeszcze człowiekiem...
A wielkie nic (IMHO) do świata wprowadził AC... masa błędów (zielone materie Summonują ?). AC to tylko walki - fabularnie NIC. to moje zdnie możecie się nie zgadzac (square sie sqrw*ło - i tyle)
Wlasnie obejrzalem Last Order, bardzo mi sie podobalo, nie ma to jak przypomnienie sobie tych kilku scen

. Animacja i wyglad postaci naprawde dopracowane, muza jest. Co tu wiecej pisac, przeciez to kawalek gry w wersji anime

ale nie ukrywam ze bardzo chcialbym zobaczyc cala gre przedstawiona w ten sposob, naprawde bardzo.
Polecam.
Venom 333
6 10 2005, 21:52
QUOTE(Arcadio)
Ten filmik to tylko przypomnienie niektórych scenek. Osoby które nie grały w FF7 i tak go nie zrozumieją a ci co grali nie dowiedzą się niczego nowego.
W sumie Arcadio napisał to, co miałem powiedzieć.
Anime nie wnosi niczego nowego, przypomina tylko niektóre sceny z gry. Spodziewałem się czegoś o wiele lepszego (szczególnie po oberzeniu AC

), ale trudno nikt nie powiedział, że to super-produkcja na miare AC. Nic nadzwyczajnego, ot, anime jakich wiele, nieźle narysowane postacie, muzyka na poziomie, animacja także trzyma poziom, w sumie standard, tyle, że oczywiście duży plus- jest w tematyce FF7.
Z chęcią oczywiście zobaczyłbym anime w całej gry, a nie tylko kilku scen, byćmoże pokuszą się jeszcze o dorobienie reszty odcinków, tymrazem przedstawiająca resztę gry w wersji anime.
Ryudo Kisaragi
7 10 2005, 11:06
nie ma mowy o dorabianiu odcinków

bo znowu zrobią wszystko (tak jak w AC) pod "Chmurzastego". W grze (nad czym ubolewam

) nie dało się wywalić "kroczącego w chmurach" ale przynajmniej dało się go ograniczyć - grałem Yuffie, Vincentem,Tifą i Cidem, Clouda starałem się nie "używać" w walkach...a Sephirotha wykończyłem Yuffie hahaha.
Chodzi mi o to, że gra nie jest całkowicie liniowa, a anime to będzie "kawa na ławę" z jedynie słuszną wizją...square-enix ja podziękuję za wizję
a LO był super... Cloud spał

dużo Tify, Zacka - tylko szkoda jego długich włosów
QUOTE
a Sephirotha wykończyłem Yuffie hahaha.
A ja Cait Sithem...
Drantzell
6 03 2006, 01:41
Mi sie badzo podobalo

Bylo takie... Finalowe

Mogli by zrobic odcinkowe anime na podstawie gry, i patrzac na ten filmik mysle ze na 90% by tego nie spiepszyli
The_Reaver_Ultimate
6 03 2006, 14:15
LO:FFVII - bardzo dobre anime. Jedyną wadą jest dużo momentów, które nie współgrają się z tymi z gry np. ojciec Tify w grze zginął w reaktorze, a w Anime dokończył żywota na zewnątrz. Anyhow miło ujrzeć tak doskonale wykonane Anime.
fido123
21 10 2006, 20:52
W tym filmie nie bylo nic nowego wiekszoscmozna zobaczyc grając w FFVII
QUOTE
bo znowu zrobią wszystko (tak jak w AC) pod "Chmurzastego". W grze (nad czym ubolewam sad.gif ) nie dało się wywalić "kroczącego w chmurach" ale przynajmniej dało się go ograniczyć - grałem Yuffie, Vincentem,Tifą i Cidem, Clouda starałem się nie "używać" w walkach...a Sephirotha wykończyłem Yuffie hahaha.
Chodzi mi o to, że gra nie jest całkowicie liniowa, a anime to będzie "kawa na ławę" z jedynie słuszną wizją...square-enix ja podziękuję za wizję
Taaaa- gra nie jest liniowa bo mozesz walczyc innymi postaciami niz glowny bohater(przynajmniej tak wywnioskowalem z powyzszej wypowiedzi)- lol.
Dante84
21 10 2006, 21:44
To anime oprócz tego że nie wnosi wiele nowego (Zack odwala sztuczki jak Neo) ma tylko jedna wade.... jest za krótkie