Pomoc - Szukaj - Userzy - Kalendarz
Pełna wersja: Walka to też fabuła?
Forum PSX Extreme > Inne > Region Filmowy
Ryudo Kisaragi
Jest to kontynuacja wątku z kącika RPG dot. ff:ac.

Otóż prawda leży oczywiście...(czytaj: rację mam ja icon_twisted.gif )

w przypadku ff:ac rzeczywiście walki nie wnoszą zbyt wiele do fabuły. Jest jednak wiele przypadków gdzie walki nie tylko stanowią istotną część fabuły, ale same w sobie ją tworzą. Przykładem może być seria TV Dragon Ball gdzie jeden pojedynek mógł trwać przez kilkanaście odcinków...w trakcie walki bochaterowie przechodzą przemiany (wenętrzne jak i zewnętrzne), odkrywają nowe techniki walki, łączą się (fuzja w jedną postać), zostają pochłonięci przez wroga i kontynuują walkę w jego wnętrzu (sic!), giną...przy okazji niszcząc na początku arenę walki, potem parę wysp i kilka miast...do walki dołączają inni bochaterowie...niszczą Ziemię a kontynuując walkę na innej planecie, też ją niszczą smile.gif ...ufff

...niektóre "wielki głowy" mogłyby najpierw się zastanowić a nie czepiać się słówek i besztać innych...tak trudno zadać pytanie nie ubliżając komuś w jednym poście?
Arox
W DBZ jedna z walk trwała chyba 30 odcinków. Po 10 odpuściłem sobie ten serial...
Diabeu
to jeszcze zarzuć analizę Turba Ninja Power Rangers
2razyjot
Ja pi.er.do.le. czy zawsze wtedy gdy mam kaca i smykale do rozpatrywania zyciowych zagadek musze trafic na taki topic? Do jutra sie bede nad tym zastanawial, dziekuje bardzo - z rozmyslania nad sensem zycia znow nici ... Marnosc, nad marnosciami, ech! blink.gif
Arox
QUOTE(wujaszek_JJ @ 2 10 2005, 14:14)
Ja pi.er.do.le. czy zawsze wtedy gdy mam kaca i smykale do rozpatrywania zyciowych zagadek musze trafic na taki topic? Do jutra sie bede nad tym zastanawial, dziekuje bardzo - z rozmyslania nad sensem zycia znow nici ... Marnosc, nad marnosciami, ech! blink.gif
*



Nie zapomnij podzielić się wnioskami cool.gif
iaikO
znaczenie ma glownie wynik, wiec sam przebieg walki nic do fabuly nie wnosi. chociaz z drugiej strony, taki FC.. mozna by poglowkowac ;p
Ryudo Kisaragi
QUOTE(_Diabeu_ @ 2 10 2005, 10:07)
to jeszcze zarzuć analizę Turba Ninja Power Rangers
*



nie masz nic do dodania na temat, to przynajminej daruj sobie sarkazm...
dragu
QUOTE(Ryudo Kisaragi @ 2 10 2005, 08:27)
bochaterowie
*



pamiętaj chłopcze, że "bohater" wymienia się na "hero", a co do reszty Twojej wypowiedzi: buuuuerk icon_twisted.gif
Ryudo Kisaragi
ok możesz mi za to obniżyć ocenę o 1 ohmy.gif (polską ortografią się nie przejmuję za bardzo icon_twisted.gif )


...ja się tu staram łopatologicznie wytłumaczyć na najbardziej oczywistym przykładzie, podjąć dyskusję...i masz same górnolotne komentarze otrzymuję lol
Mendrek
Walki... To zalezy w jakiej formie. Jesli podczas walki dzieja sie jakies znaczace dla calej historii rzeczy, przeciwnicy rozmawiaja ze soba i na jaw wychodza rozne kruczki, walka ta ma znaczenie dla calej opowiesci mocno odbijalne (pociagnie za soba spore konsekwencje)... to walka jest fabula. Ale rownie moze to byc "zasklepiacz miejsca". Moze powstac z byle czego... Wtedy jest to element filmu, ale fabuly dosc sladowy (czyli jesli by go nie bylo, to linia fabularna moglaby praktycznie dalej funkcjonowac tak samo). Ja lubie jak sa mega efektowne walki, lubie sledzic kazdy element, wazne zeby byla pomyslowa, z wykorzystaniem sprytu, no i zeby "grzmilo, sralo i blyszczalo".
Ryudo Kisaragi
oczywiście że tak... walki jako "zasklepiacz miejsca" stanowią o tym dla jakiego grona odbiorców jest film przeznaczony. Osobiście takie walki nie przeszkadzają mi jedynie w grach, dlatego ubolewałem też z tego powodu podczas ff: advent children gdzie walki stanowią mocno "przerośnięty" dodatek nic nie wnoszący do fabuły (jedynie momenty gdzie w czasie walki pojawiała się Aeris wnosiło jakiekolwiek urozmaicenie do bezustannej (swoją drogą momentami mega efektownej) młócki...
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2008 Invision Power Services, Inc.