Anonymous
24 10 2002, 16:01
Wszyscy wiemy, ze nie powstalyby chyba te wszystkie filmy, gdzie sie napierdzielaja z godnoscia ponadprzecietna, gdyby nie panopek zwany Bruce Lee, ktory przywiozl to ze soba ze wschodu (ladnie mu podziekowano...).
A jakie japonskie sztuki walki lubicie? Moze ktores zawieraja ciekawe filozofie zyciowe, o ktorych nie wszyscy wiedza (zawodnicy Kung-fu np. daza do tego, zeby byc niczym woda; poniewaz woda nie ma postaci, nie da sie jej uderzyc itp.).
moja ulubiona sztuka walki to karate

bez zadnych specjalnych filozofii

kiedys to cwiczylam, i uwazalam to za super cwiczenia
a teraz mam zamiar cwiczyc iaido - sztuke walki mieczem - jak tylko dostane katane
deph // 0Z0
24 10 2002, 16:42
Od dwoch lat trenuje Tai Chi- nie zeby sie kolezkami popisac, a dla zdrowia. Ruch Medytacyjny Tai Chi cholernie pomaga w stresie- wystarczy znalezc swoj punkt Tan Tien. Poza tym filozofia Tai Chi jest jedna z najbardziej rozbudowanych i siega chyba najdalej, jezeli chodzi o sztuki walki. Polecam traktaty mistrzow Chang San-fenga, Wong Chung-yua i Wu Yu-hsianga.
No tak... Tylko Chang San-feng, Wong Chung-yu i Wu Yu-hsiang to mistrzowie chińscy a nie japońscy :wink: ....
Kiedyś ćwiczyłem karate shotokan a potem aikido, ale się rozpiłem :roll: , hehehe. A prócz karate lubię też Tae Kwon Do ( ale to koreańskie ) i Tsui Pa Hsien ( chińskie ).
harlock
24 10 2002, 21:29
QUOTE
moja ulubiona sztuka walki to karate :) bez zadnych specjalnych filozofii :D kiedys to cwiczylam, i uwazalam to za super cwiczenia :)
a teraz mam zamiar cwiczyc iaido - sztuke walki mieczem - jak tylko dostane katane :)
a ja kendo... jak bedzie kasa ;/~~
Ja trenuję od kilku lat Thai Boxing i Krav Maga, może nie mają wiele wspólnego z Japonią, ale w Krav Maga można walczyć np. takim bokkenem :wink: .
Rikimaru___
27 10 2002, 15:12
Ja cwiczylem piec lat karate. 1 rok shotokan i 4 lata kyokushinkai. na shotokanie byl lepszy sensei ale gosciu nie mogl prowadzic dluzej treningow :? a kyokushinkai mi nie odpowiadalo bo sensei nastawial sie na sport a aj to mialem w (pipi)e

tyle.
P.S. moim zdaniem najlepsze jest kung-fu i wu-shu

mam za sobą ponad 4 lata ostrych treningów "Jiu-Jitsu" (chyba tak się pisze lol) - Judo to sportowa wersja jiu jitsu - całkiem przyjemne ale mnie wywalili - buuuuuu - a od jakiegoś czasu kręci mnie Thai Boxing - ciekawe czy w szczecinie jest sekcja??? hmmmmmm
hm. ze az spytam. to gdzie Ty mieszkasz, BsE?
QUOTE
hm. ze az spytam. to gdzie Ty mieszkasz, BsE?

przyznam szczerze że nie rozumiem co ciebie tak zainteresowało ale odpowiem z przyjemnością, aktualnie mieszkam 30km od Szczecina w miejscowości (dumnie powiedziane) Reptowo - remoncik chaty to droga rzecz i się przeciąga wiec z moją ukochaną pomieszkuję u moich starych - przynajmniej na żarcie i opłaty kasy nie wydajemy hehe
a zainteresowalo mnie

bo ja mieszkam w Stargardzie i w Szczecinie jestem przynajmniej 2 razy w tygodniu
Anonymous
6 11 2002, 21:45
A ja myslalem, ze Yohko mieszka w Szczecinie, hueh :roll: A co do sztuk walki, to trenowalem kiedys (dla sportu, nie dla zamilowania [podobnie zaczne robic z miloscia do babek chyba]) Oyame, a takze krociutko Shotokan, gdzie zdazylem zdobyc tylko jedna belke, heh

. Teraz juz nawet na silownie chodze najwyzej raz na dwa tygodnie. Zaniedbalem sie, ale co ciekawe... dobrze mi z tym

.
QUOTE
a od jakiegoś czasu kręci mnie Thai Boxing - ciekawe czy w szczecinie jest sekcja??? hmmmmmm
Jest ale nie wiem dokładnie gdzie. Widziałem plakaty i słyszałem troche.
Ja trenowałem 3 lata Taekwon-do ale od pół roku mam przerwę. Myśle, że od stycznie wrócę. Jest naprawde super, polecam.
ja trenuje karate shotokan (i tez nie po to aby sie pochwalic przed kolezankami) ale dlatego ze zawsze chcialam cos trenowac (kiedys marzylo mi sie kung fu), oprocz karate chcialabym jeszcze znac kobudo (sai mi sie po nocach snia:P) i wu shu (ah te skoki) i calej reszty z reszta nie istnieje sztuka walki ktorej nie chialabym znac (no moze oprocz boksu i "wolnej amerykanki")
ja treuję od 6 lat TAEKWONDO, ćwiczyłem rok KARATE i teraz na włąsnarękę trenuję zdobyte wcześniej techniki, podwyższajac jednocześnie poziom swojej siły. Choć treningi złożone są z bardzo męczących a czasem i bolesnych elementów to i tak jakoś je lubię wykonywać.
w jakim miescie jest klub Kendo? lub Iaido ewentualnie Kyudo? (jak ryplam sie z pisownia to sorry)
w Szczecinie

widziałem sekcję Iaido w SCS w Szcz.
Ukyo_Tachibana
27 11 2002, 17:45
To widze ze zainteresowanych sztukami walki jest wielu kurde fajnie tyle ze z moim slomianym zapalem do sportu i wysilku fizycznego to tylko pol roku Tae Kwon Do trenowalem i mi sie znudzilo kiedys jeszcze trenowalem jakies Oyama Karate czy jakos tak ale dzieciak bylem kurde wracam do treningow TKD moze cos ze mnie bedzie bo warunki fizyczne mam PEACE
deph // 0Z0
27 11 2002, 18:26
Wiesz- to zalezy jakie masz do tego podejscie. Jezeli liczysz ze po tygodniu bedziesz lamal rzesami dachowki i szpanowal kolezankom w piaskownicy to faktycznie- moze byc trudno :wink: Ja zapisalem sie na Tai Chi z... nudow. Pozniej powiedzialem sobie ze jezeli juz cos robie, to zrobie to dobrze. Tym sposobem trenuje juz trzeci rok i wierz mi- po pewnym czasie jest z tego wrecz chora satysfakcja :wink:
Co do sekcji Kendo... nie wiem czy jednego wariata z katana mozna nazwac sekcja, ale mieszkam w Bialymstoku ;PPP
Ukyo_Tachibana
27 11 2002, 18:44
No nie nie takie mam podejscie moje podejscie bylo takie ze zamiast isc na trening wolalem isc sie napic

w sumie to nie fajnie ale postaram sie tam wrucic a robilem to dla sportu a polamac kogos czy cos to kijem mozna TKD jest nie potrzebne :wink: PEACE
heh willy, jak chcesz to Ci mogę sklepać maskę byś miał powód do wznowienia treningu

Ale tak na serio to dostac od kogoś bęcki to bardzo dobry sposób na wziecie na poważnie treningu. Kiedyś miałem taką sytuację (1,5 roku temu) byłem juz dobry w sztukach i pewien kolo o nieziemskiej masie chciał zobaczyć czy dam se z nim rade, nawet nieźle sobie radziłem ale wróciłem do domu z brzuchem, nogami i innymi częściami ciała porysowanymi, fioletowymi itp. kontuzyjkami

Przez 2 tygodnie wogóle nie przygotowywałem się do szkoły. Przychodząc z budy wychodziłem do piwnicy i wracałem dopiero wieczorem. Trening składał się z nieziemsko mocnego rozciagania, trzaskania z obciążnikami itd. Efekt wylania hektolitru potów był juzwidoczny jak wsponiałem po DWÓCH TYGODNIACH! Oborzyński dostał becki, ale walka byłą nieziemsko wyrównana, zresztą do tej pory byłą to walką którą wciaz wspaniale wspomniam. Uważam, że nie tylko trening dał radę, ale po nim ta wiara w siebie że się go pokona też dała troszku siły
Ukyo_Tachibana
29 11 2002, 18:57
Hehe Tori na dawaj sparing jutro na sniegu a tak na powaznie to motywacja i chec do treningu to 50% sukcesu kurcze ja chyba naprawde nie mialem motywacji do treningow pozatym wydaje mi sie ze poziom jest dosc niski tyle ze tu senseiowi ublizam

sie zobaczy szpagat dalej robie wiec nie jest tak zle warunki fizyczne mam bo w sumie to mam 187 cm wzrostu i dlugie nogi tylko ta motywacja :? kto wie PEACE
_M_a_T_i_Z_1_2_3_
31 12 2002, 10:58
ja trenowałem karate ale mi sie znudziło. a tak pozatym to fajne jest capoerio i akido
Anonymous
29 03 2003, 19:30
QUOTE
ja trenowałem karate ale mi sie znudziło. a tak pozatym to fajne jest capoerio i akido
może i fajne ale czy skuteczne?
QUOTE

mam za sobą ponad 4 lata ostrych treningów \"Jiu-Jitsu\" (chyba tak się pisze lol) - Judo to sportowa wersja jiu jitsu - całkiem przyjemne ale mnie wywalili - buuuuuu - a od jakiegoś czasu kręci mnie Thai Boxing - ciekawe czy w szczecinie jest sekcja??? hmmmmmm

stary temat ale zapytam, i jak trenujesz coś bo szczecinie jest muay thai w takim bunkrze ulica to chyba długa albo jakaś inna, ja teraz trenuje tylko u siebie w "dojo" choć ostatnio naprawiam framuge od drzwi bo kolega w nią wpadł.
najlepsze są sparingi. bez sparingów ćwiczenie czegokolwiek nie ma sensu.
Karate jest skuteczne ale tylko Kyokushin bo tradycyjne to pomyłka.
a tak wogóle to ogląda ktos raz na jakiś czas w piątki na eurosporcie zawody K-1. Japońcy szaleją na punkcie tych zawodów, przeważnie odbywają się w japoni w toki albo w saitamie
Jak nigdy nie oglądaliście to polecam, jest ciekawie bo nie ma kategori wagowych a zasady to prawie jak kickboxing tyle że można z kolanka w twarz no i są lowkicki. Żaden japończyk niczego nigdy tam nie osiągnął choć kilku ich tam jest ale nie ma się co dziwić wkońcu to mniejsza rasa a taki jeden holender ma 2,10 cm wzrostu, waży ponad 100 kilo i ma idealną fizykę
polecam
ps. dopisze bo sprawdziłem, K-1 będzie 4 kwietnia o 21.45 na Eurosporcie będzie to powtórka finałów z tokio z końca 2002. Będe oglądał choć widziałem już to kilka razy.
Ten Holender to Peter Aerts (chyba o tego ci chodzi). A co do K1 to może być, ale ja wole oglądać UFC albo PRIDE.
Tutaj znajdziecie highlighty najlepszych zawodników. Polecam obczaić Vanderleia Silve albo Vitora Belforta:
http://www.sherdog.com/videos/highlights.htm
szczurek
2 04 2003, 15:50
hhmmm... ciekawe czy gdzieś w Polsce są treningi Ninjitsu
Anonymous
2 04 2003, 17:34
QUOTE
Ten Holender to Peter Aerts (chyba o tego ci chodzi). A co do K1 to może być, ale ja wole oglądać UFC albo PRIDE.
Tutaj znajdziecie highlighty najlepszych zawodników. Polecam obczaić Vanderleia Silve albo Vitora Belforta:
http://www.sherdog.com/videos/highlights.htmnie - TEN holender co ma 2.10 to semmy schilt i walczył też w ufc i pride.
Ja też bym polecił te ligi ale w Polsce nie ma gdzie tego oglądać Pride i UFC. Zostaje więc tylko K-1 na Euosporcie.
Sczczurek: były trningi ninjutsu chba tylko w 2 miastach w Polsce Gdańsk i ???. Ale to podobno była parodia (no co sparingi na gwiazdki???) przecież ninja mają zabijać jednym ciosem a nie się bić?
Ja z miłą chęcią zapisałbym się na kendo tylko że musiałbym jeździć do Wrocka bo w Legnicy tego nie ma, zresztą w Legnicy to nic nie ma. Miasto shit
QUOTE
Ja z miłą chęcią zapisałbym się na kendo tylko że musiałbym jeździć do Wrocka bo w Legnicy tego nie ma, zresztą w Legnicy to nic nie ma. Miasto shit
Ci dam shit tej, to polecisz az smuga znieksztalconego powietrza sie za toba pociagnie :>
Jest przeciez Oyama Karate (sam uczeszczalem, co zostalo przerwane powazna choroba, gdyby nie to, to kto wie co by dzis ze mnie bylo...) - w okolicach rynku [nie pamietam dokaldnej nazwy ulicy], jest tez Shotokan, gdzies na osiedlu (kilka odddzialow), jest tez Kyuokushin, kiedys treningi mieli kolo kin, teraz nie wiem, z tego co wiem jest nie jeden oddzial w niejednym miejscu... Wiec nie pierdziel koles, ze nic nie ma, bo normalnie przybije do sufitu gwozdziami :>
_M_a_T_i_Z_1_2_3_
11 04 2003, 20:31
Ja trenowałem shotokan .raz bylem w zawodach , ale w pierwzsej walce odpadlem. trenowałem Do zielonego pasa, potem trenerowi nie opłacało sie przyjeźżdzać do gdańska
jak moj trener oslepnie do wtorku to mam zolty pas:)
Kurna kendo to ja bym sobie potrenowal ale tu w poblirzu nic niema. Albo moze jakis zakon rycerski, no w kazdym razie interesuje mnie walka bronia biala.
Niewiem jak wam ale mnie cholernie podoba sie Aikido.
Józef Smelcerz
2 11 2003, 00:10
Ja wiem tyle: trenowanie sztuk walki to nie przelewki.
wszystko by było pięknie dopóki nie pada najgorsze znane mi japońskie słowo:
KUMITE
I zaczyna się naparzanka. Jeśli ludzie są cywilizowani i mają szczęście(lub naprawde dobrze opanowaną technikę) to będzie luz. Ale jeśli będzie pech lub w parze znajdzie się napaleniec, lub dwóch, to będą sińce(no cóż, nikt nie mówił, że będzie lekko), lub rzadko, ale zdarza się, gorsze rzeczy.
A no i te turnieje...pranie się po gębie bez ważnego powodu....I to ma być ta SAMOOBRONA??!
Uważaj, czego sobie życzysz...tyle powiem
Ja trenuję karate Gosoku-ryu już od ponad 10 lat

Jeden z lepszych ruchów w moim życiu.
QUOTE
Ja wiem tyle: trenowanie sztuk walki to nie przelewki.
wszystko by było pięknie dopóki nie pada najgorsze znane mi japońskie słowo:
KUMITE
I zaczyna się naparzanka. Jeśli ludzie są cywilizowani i mają szczęście(lub naprawde dobrze opanowaną technikę) to będzie luz. Ale jeśli będzie pech lub w parze znajdzie się napaleniec, lub dwóch, to będą sińce(no cóż, nikt nie mówił, że będzie lekko), lub rzadko, ale zdarza się, gorsze rzeczy.
A no i te turnieje...pranie się po gębie bez ważnego powodu....I to ma być ta SAMOOBRONA??!
Uważaj, czego sobie życzysz...tyle powiem
Fakt, kiedyś biegałem na karate Kyokushinkai. Pojechałem na obóz i jak zwykle były egzaminy na wyższe kyu. Byłem świadkiem jak jeden z kolesi został dosłownie zmasakrowany, oczywiście walki nie przerwano
Ale w zasadzie to jest ciekawa rzecz, miło wspominam te czasy. :wink:
QUOTE
a zainteresowalo mnie

bo ja mieszkam w Stargardzie i w Szczecinie jestem przynajmniej 2 razy w tygodniu

QUOTE
ja codziennie (prawie) - robota
A ja mieszkam jakies 560 km od Szczecina ale bylem tam ostatnio bo odwiedzalem pewna osobke ze Swinoujscia :-) ale wracajac do tematu - kiedys (jeszcze w szkole podstawowej) trenowalem kug fu - styl modliszki - ale musialem przestac bo ojcu nie odpowiadaly moje stopnie :-) Teraz gdybym mial czas zapisalbym sie na Taekwon-do lub kun fu (o ile sie nie myle obie te sztuki walki nie maja wiele z jap. wspolnego :-) ale pewnie takowego miec niebede ;-) Jezeli chodzi o sztuki walki bronia to bron biala mi nie podchodzi - chcialbym natomiast trenowac jakas sztuke walki z kijem (jak Killik :-) )(jak cos takiegosie nazywa ?)
Shin Ryu
23 11 2003, 17:09
Mnie podoba się Taekwondo. Niestety w dziurze w której mieszkam takiej szkoły nie znajdę

. Poza tym Kendo jest dość interesujące no i Ninjutsu...
Samurai i Ninja rules !!
Ja kiedyś ćwiczyłem karate, ale teraz nic nie pamiętam (tylko wyjsciowa postawę i cios ręką). Kocham oglądać walki w najróżniejszych stylach wschodnich. "Przyczajony tygrys, ukryty smok" rulez!
GameCube
4 05 2004, 18:31
Jesli chodzi o walke to kill bill 1 i 2 lacza to wszystko, mozna tam rozne mieszanki zaobserwowac. Jednak ja zawsze bylem fanem tych kiczowatych filmow z hong kongu... ehh policjanci i zlodzieje po chinsku

- szkoda ze nie po jap.
Kikumonchi
24 05 2004, 14:27
Wg mnie najlepsza[zreszta sam ja uprawiam

] sztuka walki jest karate kyokushin-kladzie nacisk na sprawnosc fizyczna,techniki oraz rozwoj duchowy[nie ma "zmiluj sie"].W karate trzeba byc perfekcyjnym aby zwyciezac,np.w kumite.
Podoba mi sie rowniez katana-Czy moze byc piekniejsza bron?i"m lovin"it
już nie uprawiam nic, po prostu jestem za leniwy, a potrząc na tych chudziutkich, skocznym, wygimnastykowanych i olewających prawa grawitacji chińczyków...wiem że nigdy nie dojdę to takiego stopnia zaawansowania. Odłożyłem kimono na wieszak i teraz jedyne co mnie z sztuką walki łączy to szafka z kasetami VHS o dumnej nazwie "karate"...
Co do sztuki wakli to sklaniam się ku walse z polotem i finezją, tak więc tradycyjne kung-fu (szczególnie w wykonaniu Jet`a Li

, czyli wu-shu)...no lubię też popatrzeć na brazylijską capoeire
P.S.

jakoś pełno tu was ze Szczecina i okolic jest...takie młode wilki
QUOTE
Wg mnie najlepsza[zreszta sam ja upwiam

] sztuka walki jest karate kyokushin-kladzie nacisk na sprawnosc fizyczna,techniki oraz rozwoj duchowy[nie ma \"zmiluj sie\"].W karate trzeba byc perfekcyjnym aby zwyciezac,np.w kumite.
Podoba mi sie rowniez katana-Czy moze byc piekniejsza bron?i\"m lovin\"it

Muah Thai i nie ma mocnych
QUOTE
QUOTE
Wg mnie najlepsza[zreszta sam ja upwiam

] sztuka walki jest karate kyokushin-kladzie nacisk na sprawnosc fizyczna,techniki oraz rozwoj duchowy[nie ma \"zmiluj sie\"].W karate trzeba byc perfekcyjnym aby zwyciezac,np.w kumite.
Podoba mi sie rowniez katana-Czy moze byc piekniejsza bron?i\"m lovin\"it

Muah Thai i nie ma mocnych

no wystarczy popatrzec na K1 na przyklad - wszyscy karatecy ze wzgledu na niska garde szybko odpadaja, nawet z przecietnym tajskim bokserem. Powstaje teraz pelno jakis combatow itp. i trzeba wybierac miedzy efektywnoscia a efekciarstwem;]
matek_79
25 05 2004, 21:25
Swego czasu tak bylem zafascynowany stylem Segala, ze az zapisalem sie do sekcji Aikido. Cos pieknego, sama samoobrona, glowny nacisk na refleks i perfekcje. Niestety potem zainteresowalem sie jazda konna, a jak po pewnym czasie chcialem powrocic do Aikido okazalo sie ze sekcje rozwiazano.
Z Japońskich to Aikido i Ninjitsu, jeśli miałbym choć troche wytrwałości :roll: to bym właśnie któryś z tych stylów zaczął trenować.
kokosowy murzyn
7 10 2004, 13:48
eee tam, panie. i tak krav maga > all

akcje w stylu "napada mnie dwudziestu chłopa w damskiej toalecie a ja się bronię trampkiem" dają radę
No Maciek
7 10 2004, 16:03
Troche tego było...jakieś 4-5 lat Karate. Mówili, że sztuki walki są do samoobrony a nie na pokaz...potem zorganizowali jeden turniej, potem drugi a potem to już poleciało z górki..po 2-3 turnieje na 2 miesiące :?
Ogólnie styl IMO troche..."sztywny"? Jakbym miał okazję to z chęcią poszedłbym do sekcji Jeet Kun Do.
No i capoeira ;]
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.