Pomoc - Szukaj - Userzy - Kalendarz
Pełna wersja: Broken Flowers
Forum PSX Extreme > Inne > Region Filmowy
Batman
Don (Murray), typowy kobieciarz wiedzie dość spokojne życie. Poznajemy go kiedy odchodzi od niego jego kobieta, choć nie widać, żeby na głównym bohaterze robiło to wrażenia. Lecz pewnego dnia Don dostaje różowy list w którym jest napisane, że ma syna. To tylko jeden z problemów z jakimi bohater będzie musiał się zmierzeć, bowiem list jest anonimowy, a na domiar złego, kobiet w swoim życiu nasz amant miał sporo.

Muszę przyznać, że do nowego filmu Jarmuscha podszedłem bardzo entuzjastycznie nastawiony i nie zawiodłem się. Jest to polączenie komedi z filmem obyczajowym, które jak się domyślam nie każdemu przypadnie do gustu. Myśle, że Broken Flowers można porównać gatunkowo do IMO rewelacyjnego Lost in Translation. Świetna gra aktorów, fabuła, no i specyficzny humor to największe zalety tej produkcji. W sumie to naprawdę trudno jest mi ten film jakoś sensowniej opisać, trzeba go zobaczyć aby zrozumieć z czym mamy do czynienia. A jakie są wasze wrażenia?
Mazzi
Jestem psychopatycznym fanem Billa Murray już od czasu "Dnia Świstaka". Nowy film spodobał mi się bardzo ze względu na doskonały scenariusz i świetną jak zawsze gre aktorską jednego z moich ulubionych ludzi w branży. Przypuszczam, że wielu osobom się ten film nie spodoba, ale jeśli ktoś lubi podobne klimaty, będzie zachwycony równie mocno, co ja.
księżna_von_Habsburg
Nie przepadam za Jarmuschem, ale za Murrayem owszem:)))) Jeden z najlepsiejszych aktorów na świecie, który z kamienną twarzą potrafi zagrać wszystko. Klasa sama w sobie. Jarmusch jest w swej konwencji bardziej eropejski niżeli amerykański, co baaardzo cenię. Nie padam natomiast na kolana, bo wielu faktycznych reżyserów europejskich tworzy znacznie lepsze dzieła. Broken Flowers zasługuje na plus, i to duży, bo na tle kina USA można go nazwać "oryginalnym" dziełeem, odbiegającym od przyjętego schematu. Przyjemnie się ogląda, zabawnie momentami, ale bez rewelacji. Miłośnicy akcji na 100% zanudziliby się na śmierć. Broken Flowers wrzucę jednak do worka z filmamy, które nie skłoniły mnie do absolutnie żadnej reflksji, nie pobudziły do myślenia (tak, zdarza mi się to:P). Możliwe, że oznacza to bezpłciowość filmu, ale nie skreśla go, bowiem warto próbować nowych rzeczy i czerpać z różnej twórczości. Takoż polecam!!!!
kempa
no no.. łądnie wygrzebałes...
nWo
rewelacyjny film, obok kapitana sizou i lost in translation to juz trzeeci film z murrayem ktory zrobil na mnie ogromne wrazenie, spokojny bez iskry emocji i kilka niepotrzebnych scen aby sprzedac film, jak z nagą nastolatką

a fanem murraya jestem bo nawet jak widze na ekranie rudego kota to jego glos nie pozowoli mnie oszukac, bill ty cwany lisie
epl
ostatnia scena z 'synkiem' to mistrzostwo swiata;];];];]
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2008 Invision Power Services, Inc.