Pomoc - Szukaj - Userzy - Kalendarz
Pełna wersja: Fahrenheit
Forum PSX Extreme > Platforma > Sony > PS2
Stron: 1, 2, 3, 4, 5
Sialala
QUOTE(ogicool @ 1 07 2006, 01:00) *

ale, żeście mnie rozwalili i ale o sochosi, Badalamenti? Miodzio, czytam PE regularnie, ale mam sklerozę, to o sochosi?muza i matrix brzmi kurde zachęcająco


Chodzi o gre, ktora udaje cos, czym do konca nie jest - ambitna przygodowke z "dorosla" fabula i niekonwencjonalnym, ba! wrecz rewolucyjnym sterowaniem. Jednak z ta ambitnoscia jest roznie - szczegolnie w momencie gdy zaczyna sie ten nieszczesny matrix, ta dorosla fabula ledwo sie kupy trzyma pod sam koniec, a to rewolucyjne sterowanie sprowadza sie do uzywania galek zamiast wciskania przyciskow. Ogolnie warto zagrac, bo nic ciekawszego w tym gatunku dawno na PS2 nie wyszlo, ale lepiej odstawic gdzies tak w polowie, zeby sobie nie popsuc wrazenia obcowania ze swietna gra.
YETI
QUOTE(Sialala @ 3 07 2006, 09:25) *

ale lepiej odstawic gdzies tak w polowie, zeby sobie nie popsuc wrazenia obcowania ze swietna gra.

Bez przesady, az ta tragicznie nie jest.
Człowieka az zżera ciekawosc jak to wszytsko sie zakonczy.
Sikor
Genialny początek gry przywodzi na myśl klimatyczne 'Z Archiwum X'.
A końcówka to fabularny poziom kreskówki dla kilkulatków, która udaje film dla dorosłych.
Ponadto dokonywane w grze wybory odnośnie wykonywanych czynnościi nie mają ŻADNEGO wpływu na wydarzenia w grze.
Tania iluzja.
Wciąż wierze w Quantic Dreams, ale Fahrenheita nie wspominam całkiem miło.
Diabeu
jak nie mają żadnego wpływu? mają, po prostu szkielet fabuły jest niezmienny - ale to co wewnątrz masz to możesz kreować w znaczny sposób
Sialala
QUOTE(_Diabeu_ @ 5 07 2006, 09:49) *

jak nie mają żadnego wpływu? mają, po prostu szkielet fabuły jest niezmienny - ale to co wewnątrz masz to możesz kreować w znaczny sposób


Maja taki wplyw, ze moze Ci poziom stresu skoczyc powyzej pewnego krytycznego poziomu i popelnisz samobojstwo, ewentualnie zlapia Cie gliny - tak czy siak bedzie to napis The End i mozliwosc rozpoczecia etapu od poczatku. Jedyny wplyw na fabule ma sie dopiero w ostatnich scenach gry - ze stara, z wyjazdem czarnego itp. I jest to wplyw jedynie na zakonczenie. To juz wiekszy wplyw na fabule ma sie w Silent Hill 2, gdzie w zaleznosci od tego, jak przez cala gre traktujesz Marie takie masz szanse na jedno z kilku zakonczen.
Yap
A ja sie bawilem znakomicie. Zakoncznie sucks (dwa przerobilem), ale tak czy owak powstala gra, ktora potrafila mnie odciagnac od NGB blink.gif , a to juz cos. Fajny bohater - troszke sie nabzykal, hehe.
Gruzin Bandyta
Mnie gra załamała mniej więcej pomiędzy Wyrocznią w stroju Azteka, a wyskoczeniem ni z gruchy, ni z pietruchy drugiego klanu AI. Zapowiadało się cudownie, skończyło się najwyżej dobrze. Mimo to gra jest w mojej pierwszej trójce ulubionych gier i przechodzę ją systematycznie co miesiąc. Ot tak, dla zasady tongue.gif
STRETCH
QUOTE(Yap @ 16 01 2007, 19:05) *

Fajny bohater - troszke sie nabzykal, hehe.

czy ludziom z senior member przystoi piasnie takich rzeczy? ile masz lat? 14?

gra jest swietna (wybaczylem koncowke). a dzieki ode mnie naleza sie chyba hiv'owi bo o ile sie nie myle to on napisal recke ktora zachecila mnie do kupna.
Yap
QUOTE(Gruzin Bandyta @ 16 01 2007, 19:15) *

Mnie gra załamała mniej więcej pomiędzy Wyrocznią w stroju Azteka, a wyskoczeniem ni z gruchy, ni z pietruchy drugiego klanu AI.
Tez smignelo mi to przez mysl. Przekombinowali z Agatha jako swietlikiem.

QUOTE(STRETCH @ 16 01 2007, 19:31) *

QUOTE(Yap @ 16 01 2007, 19:05) *

Fajny bohater - troszke sie nabzykal, hehe.

czy ludziom z senior member przystoi piasnie takich rzeczy? ile masz lat? 14?
Przesadzasz. To, ze mam pod trzydzieche nie znaczy, ze pozbawiony jestem duszy swira. Taki juz czlek ze mnie.
STRETCH
no moze troche. wczoraj bylem pierwszys raz na stronie smog.pl i komentarze zabily we mnie poczucie humoru na kilka dni.
to w GoW na pewno tez krotosowi nie odpuciles smile.gif.
Yap
Temu kolesiowi nalezy wszystko odpuscic...on nie ma zasad moralnych czy etyki rycerskiej. Zabija wszystko i wszystkich naokolo bez mrugniecia okiem, kobiety bierze, targa i kaze im sie wnosic. Lucas to co innego, stonowany, przejmujacy sie wszystkim i wszystkimi. Dlatego dziwne jest dla mnie, ze zaraz po smierci kobiety, ktora kochal (kocha) dziabnal kolejna. No ale dodaje to wszystkiemu co jest w Fahrenheit'cie pikanterii. Niech tak bedzie.
STRETCH
masz racje. ja tez nie za bardzo lubilem krotosa. lucas jest duzo ciekawsza postacia chociaz tez mi sie nie podobalo, ze ta policjantka go zbalamucila smile.gif. na jakim fragnemcie gry zatrzymaliscie sie na dluzsza chwile? ja na bazie wojskowej. nie moglem wyskoczyc w odpowiednim momencie zza tej ciezarowki.
Sunderland
Nabzykał? W sumie dopiero za drugim podejściem dziabnąłem jego ex smile.gif Za pierwszym razem wolałem pograć na serio i wczuć się toteż ładnie wystawiłem panią za próg (ale gitarrra była).

Postać Lucas'a nie jest specjalnie oryginalna, ale przejmująca.To dość typowy charakter z wieloma dylematami i problemami.Lubię gościa.
Yap
QUOTE(STRETCH @ 18 01 2007, 00:39) *

Na jakim fragnemcie gry zatrzymaliscie sie na dluzsza chwile?
Zatrzymalem sie na kilku sekwencjach 'galkowych', ktore (nie oszukujmy sie) czesto gesto nie pozwalaja na sledzenie tego co sie dzieje na ekranie. Tutaj poscig, czysta akcja, a my musimy koncentrowac sie na kolorowych koleczkach i na nich wykazywac sie zdolnosciami manualnymi. Siakos tak nie ten tego. Z ta ciezarowka udalo mi sie za pierwszym razem. Zapewne lut szczescia.

Off top: Kratosa nie mozna lubic. To zimny, mordujacy sk(pipi)iel. Jedyne co mozna czuc to respekt,zaintrygowanie jego osoba i...strach wink.gif
Gruzin Bandyta
Swego czasu, gdy pierwszy raz przechodziłem grę, strasznie mocno frustrowałem się przy sekwencji "rozlatującego się" mieszkania Lucasa. Za Chiny nie mogłem tego momentu pokonać. Jakoś mi się tam udało. Następnym razem gdy przechodziłem grę nie miałem nawet ksztyny problemu biggrin.gif
Senshi
heh a ja sie zacialem wlasnie na tej sekwencji ;69
ponieważ w tamtym momencie nie mialem ochoty na wiecej stresu niz standardowa dawke aplikowana przez szkołę odłożyłem Indigo Propercy potem przyszły inne gry i jakos nie wróciłem tongue.gif
Może jak era ps2 się skończy to wróce do tej gry (poza tym chce se pare gier zostawić na czasy gdy to ps2 bedzie przestarzałą konsolką a mnie nie będzie stać na next gena)
ping
nadrabiaj zaległości, ta "gra" jest piękna, w nią się nie gra, ją się przeżywa. raz na jakiś czas muszę sobie wieczorkiem tak około 1-2 jak już dookoła jest cisza, odpalić ten tytuł, głośniki na odpowieni poziom, wygodne łoże, nakrycie w formie kołdry i termos z ciepłą herbatą, to jest to, klimacik niesamowity
Pajda
zwlaszcza ze zima jest tak zrobiona w grze, ze samemu mozna dostac gesiej skorki. gra niesamowiat, szkoda ze tak malo jest pozycji czysto przygodowych na ps2.
Senshi
No i ta nielinowość !!!!!11!!!!!1!!!!1
ping
ja tylko żałuje że nie zrobili tej gry tak jak wcześniej planowano - w odcinkach, przez to końcówka jest cholernie przyśpieszona i gdzieś ten klimat ucieka... szkoda że nie planują sequela sad.gif swoją drogą heavy rain może nieźle namieszać, to może być gra dla której kupię ps3
Gruzin Bandyta
QUOTE(ping @ 1 02 2007, 00:11) *

ja tylko żałuje że nie zrobili tej gry tak jak wcześniej planowano - w odcinkach, przez to końcówka jest cholernie przyśpieszona i gdzieś ten klimat ucieka... szkoda że nie planują sequela sad.gif swoją drogą heavy rain może nieźle namieszać, to może być gra dla której kupię ps3

To JEST gra dla której kupię PS3 biggrin.gif No pomijając naturalnie MGS4 tongue.gif Mnie Fahrenheit zachwycił na tyle, żeby pozycje od Quantic Dream łykać w ciemno. Nawet bez trailera (fantasycznego nawiasem mówiąc) Heavy Rain, zdecydowałbym się na kupno tej wspaniale zapowiadającej sie gry.
zajebisty
Czy mi sie wydaje czy ja widzialem recenzje tej gry i byla slaba???
Gawlick
No wszystko mozliwe biorąc pod uwage ze gra jeszcze nie wyszła i nic o niej praktycznie nie wiadomo heh biggrin.gif
zajebisty
to chyba cos mi sie pomylilo unsure.gif
dexx
bez wątpienie piękna gra , daje dużo do myślenia i kończy się w kłowie każdego nas ( jak napisy końcowe lecą ) , dla mnie to must have .
are91
Ogólnie gra bardzo dobra (dla mnie 9), niestety zawiodłem się na fabule. Oczekiwałem poważnego i realistycznego kryminału, początek zresztą dawał na to spore nadzieje, a dostałem ratowanie świata. Nie lubię historii w których pojedyńcza jednostka spontanicznie ratuje świat (np. Snake w MGS to co innego, tam nie ma takiego spontanizmu). Rozwaliły mnie końcowe sekwencje walk i skrócona końcówka, cóż Heavy Rain może będzie pod tym względem lepszy. Ciągłe elementy zręcznościowe, też mogłyby być zastąpione "własnoręcznym" udziałem w akcji, ale wtedy nie było by pewnie tak dobrze zrobionych animacji. Pomijając jednak końcówkę, gra jest świetna, tajemnicze morderstwa, prowadzenie śledztwa, postać Agathy (kojarzy mi się ona z A. Christie wink.gif ) i najbliższych Lucasa - wszystko to bardzo filmowe i klimatyczne.
f5k
Wie kto w ilu kopiach gra sie sprzedała na świecie?
are91
Tego nie wiem, ale firma wydaje się dobrze prosperować, szykują kolejną produkcję
Mikes
Właśnie skończyłem wspaniała gra. Końcówka "lekko" naciągana ale całości można to wybaczyć. Sequel naprawdę byłby wskazany, ta historia ma potencjał.

Ale mam pytanie Lucas ginie w wesolym miasteczku, i co, potem cały czas jest trupem? W ostatnim filmiku również był blady jak ściana, czyli co pozostał czymś w rodzaju zombie? Trochę bez sensu
Rudiok
CYTAT(Mikes @ 10 06 2007, 18:31) *
Właśnie skończyłem wspaniała gra. Końcówka "lekko" naciągana ale całości można to wybaczyć. Sequel naprawdę byłby wskazany, ta historia ma potencjał.

Ale mam pytanie Lucas ginie w wesolym miasteczku, i co, potem cały czas jest trupem? W ostatnim filmiku również był blady jak ściana, czyli co pozostał czymś w rodzaju zombie? Trochę bez sensu


Tak, Lucas ginie w wesołym miasteczku, ale dzięki mega hiper sile wszechświata znów staje na nogi jako zombie, któremu nawet krew już w żyłach nie płynie. I z takim zombiakiem nasza kochana policjantka uprawiała seks?..? Ble wink.gif

--
Pozdrawiam, Rudiok
kotlet_schabowy
Jakiś czas temu zagrałem w demko i już po tym czułem, że ta gra jest mocna i że "muszę" ją skończyć. Obecnie ją "przechodzę", na liczniku mam około trzy godziny i napiszę tyle : jest to kozacka gierka. W sumie to bliskie interaktywnemu filmowi, nawet poza chodzeniem to nie mamy dużego wpływu na ruchy bohatera, skrypty opierające się na kilku prostych ruchach myszą i klikaniu na klawiaturze to podstawa. Klimat jest świetny, potęguje go muzyka, głosy postaci. Gameplay, pomimo pozornej prostoty, jest naprawdę przyjemny, szczególnie dzięki nieliniowości i wielu opcjom zachowań bohaterów. Historia Lucasa "wciąga" od pierwszych minut z grą, a potem robi się jeszcze lepiej. Narazie tyle, więcej napiszę po skończeniu gierki, a najlepiej by było skończyć ją ze trzy razy smile.gif.
Sialala
CYTAT(kotlet_schabowy @ 10 06 2007, 22:45) *
skrypty opierające się na kilku prostych ruchach myszą i klikaniu na klawiaturze to podstawa.


znacznie lepiej gra sie na padzie. czynnosci wykonuje sie wowczas bardziej... naturalnie.

CYTAT
Klimat jest świetny, potęguje go muzyka, głosy postaci.


true, true...

CYTAT
Gameplay, pomimo pozornej prostoty, jest naprawdę przyjemny, szczególnie dzięki nieliniowości i wielu opcjom zachowań bohaterów.


tak naprawde, to ta gra jest do bolu liniowa. zeby poznac wszystkie zakonczenia wystarczy zmeczyc ostatni chapter na rozne sposoby.

CYTAT
Historia Lucasa "wciąga" od pierwszych minut z grą, a potem robi się jeszcze lepiej.


az nie pojawi sie Giant Enemy Crab... znaczy przepraszam - Matrix. wtedy gra z pozycji wybitnej spada poziomem do niskobudzetowki nieomal. ale warto ja zaliczyc chocby dla poznania historii.
AiszA
Gra niezwykła & kontrowersyjna... Opowieść o ludziach gotowych walczyć za swe marzenia mimo wad i słabości... Potrafi olśnić niczym dobry film, wciągnąć niczym dobra książka... przestraszyć, rozśmieszyć i wzruszyć... Intensywna rozrywka na nudne wieczory, kolejne rozdziały połyka się migiem, pełna smaczków, z umiejętnie budowanym nastrojem, z płynnie rozwijającą się historią... jednak nie jest idealnym produktem bo jakoś pod koniec dostaje ostrej zadyszki... Coś zaczyna się rwać, pewne wątki znikają bezpowrotnie, pojawiają się za to inne, wprowadzone na siłę i bez żadnej finezji... Pośpiech, widać straszny pośpiech... a finał, mimo że samo w sobie całkiem znośny, rozczarowuje jak diabli... Tak, są bonusy odblokowywane za punkty znajdowane w trakcie rozgrywki, jest galeria, dodatkowe filmy, muzyka... Tytuł pozostawia jednak spory niedosyt. .. może w kontynuacji zostanie w pełni wykorzystany potencjał tego typy rozgrywki, w co wierzę smile.gif
wielebny
Ładnie to napisales,sprobuje tego tytulu a nie gralem juz chyba ze 2 lata od czasu Sly2.
AiszA
CYTAT(wielebny @ 15 06 2007, 09:24) *
Ładnie to napisales,sprobuje tego tytulu a nie gralem juz chyba ze 2 lata od czasu Sly2.

Kto?... ja?! Jeśli do mnie to się tyczy, to napisałaś smile.gif Jestem woman... i dzięki wink.gif
Mikes
CYTAT
Opowieść o ludziach gotowych walczyć za swe marzenia mimo wad i słabości...


eerm, jakie marzenia? Oni nie mieli marzeń, chcieli po prostu wyjaśnić całą sprawę a potem uratować świat XD
Zdarza Ci sie Aisza zdecydowanie za bardzo zabarwiać wypowiedzi wink.gif

Bonusy były niezłe, ale za łatwe do zdobycia. Przeszedlem grę na szybkiego nie szukając bonusowych punktów a mimo to po jej przejściu mogłem wykupic wszystko i zostało mi jeszcze jakies 50 pkt.
Olafelum delfin Um
IMHO gra w pewnych kregach ma statut kultowej,muzyka,bohaterowie,podskorne natezenie emocji ,innowacyjne sterowanie plus scena erotyczna robia piorunujace wrazenie huh.gif
AiszA
CYTAT(Mikes @ 15 06 2007, 21:19) *
CYTAT
Opowieść o ludziach gotowych walczyć za swe marzenia mimo wad i słabości...


eerm, jakie marzenia? Oni nie mieli marzeń, chcieli po prostu wyjaśnić całą sprawę a potem uratować świat XD
Zdarza Ci sie Aisza zdecydowanie za bardzo zabarwiać wypowiedzi wink.gif


Każdy widzi to inaczej ze swej perspektywy wink.gif Mój typ tak ma, chyba to nie wada tongue.gif
are91
(Na wszelki wypadek)

Jak dla mnie fabuła jest denna. Owszem, jest to wina zakończenia, lecz jak to zwykle bywa, to właśnie one rzutują na ogólne odczucia względem opowiedzianej historii, więc niestety nie można nazwać jej dobrą. Początek jest świetny, bardzo klimatyczny, postacie są przedstawiane z różnych punktów widzenia, co buduje ich głębię i pozwala je polubić a całość zapowiada się jak niezły kryminał. Robi się gorzej gdy do akcji wchodzą siły nadprzyrodzone, a końcówka wprost oszałamiająca (w złym znaczeniu tego słowa), zawodzi. Brakuje rozwinięcia wątków innych morderstw, na co wzbudzała nadzieję chociażby znaleziona u Agaty gazeta, samo śledztwo też mogłoby być nieco dłuższe a elementy nadprzyrodzone dodane z większym umiarem, lub wcale. Pod względem wizualnym; grafika jest dość specyficzna, na pierwszy rzut oka wydawała mi się nie najlepsza, jednak jak się przyjrzeć to nie można się zbytnio przyczepić. Modele postaci są ładnie wykonane, choć twarze nie wyrażają tyle emocji co w grach Konami (MGS i Silent Hill), jednak ulice tak niemiłosiernie puste. Mimo wszystko grę oceniam na 8 (choć jak teraz patrzę, to zaraz po przejściu na gamespocie wystawiłem 9, więc niech będzie 9-). Pozostawia spore nadzieje na przyszłość, filmy z Heavy Rain zapowiadały się dobrze (a to chyba "duchowy" następca Fahrenheit-a), lecz sprawa dziwnie ucichła. Pozostaje czekać.
Solidny (pan)
Element nadprzyrodzony tak jakby pojawił się w pierwszej scenie gry.
are91
Tak jakby ten trans i ujęcia tego kolesia co "sterował" Lucasem? Niby tak, ale można to było zinterpretować dużo łagdoniej niż się w dalszej częsci okazuje
Emet
Dzsiaj "spróbowałem" tą grę. I muszę przyznać, że zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Klimat bije od tego tytułu już od pierwszej chwili. Jestem jeszcze gdzieś na początku historii, ale już czuję, że ten tytuł ma szanse stać się jednym z lepszych (moze najlepszych...) w jakie grałem. Szkoda, że dziś nie robi się więcej takich gier i mam nadzieję, że Heavy Rain pójdzie w podobnym kierunku. Bo jest to z pewnością tytuł neituzinkowy i ambitny (szczególnie jak na dzisiejsze czasy),na pewno nie mainstreamowa.

Ps. Słowo o grafice... słyszałem, że jest dosyć słaba, ale moim zdaniem jest dobra. Dałbym jej mocne 8. Gdyby nie przeciętne modele postaci (większości), co w tego typu grze jest dla mnei ważne dąłbym nawet 9/9+.
qraq_pk
przygotuj sie na naprawde, naprawde kiepskie zakończenie i spieprzenie fabuły pod koniec, a mniej będzie boleć.
Serge
Gierkę przeszedłem parę dni temu. Muszę przyznać,że klimat jest naprawdę niezły,aczkolwiek końcówka sprawia wrażenie zrobionej na szybko i jest nieco naiwna. Mimo wszystko jednak gierka niezwykle mi się podobała.
Emet
Wczoraj skończyłęm. Grę mogę z czystym sumieniem polecić każdemu (no chyba, że ktoś szuka w grach TYLKo zabawy i nie zna w ogóle języka innego niż polski wink.gif). Końcówka mogłaby być lepsza, trochę za bardzo "Matrix'owa" no i koniec, jak Lucass siedzi pod drzewem, jakiś czas po wydarzeniac (w końcu wie, że Carla jest w ciąży...) i nadal jest w tym porwanym ubranku wtf.gif
Poza tym gra jest naprawe świetna i mogę ją zaliczyć do grupy najlepszych na PS2 (szkoda, że jest dosyć krótka confused.gif)
kotlet_schabowy
Przed dłuższą chwilą skończyłem gierkę i powiem tyle : jest miażdżąca. Jedna z najlepszych w jakie ostatnio, albo i wogóle, grałem. Jednak nie chodzi tu o samą frajdę z grania (w tej kategorii taki God Of War byłby wyżej w hierarchii), ale o "coś więcej", to jak z MGSami (szczególnie 2, bo MGS 3 jednak ma chyba najbardziej "wciągający" gameplay z serii). Lubię, gdy gry oferują niesamowity klimat, historię, która "wciąga" i chce się ją dalej poznawać, postacie, z którymi się można "zżyć". Taki jest Fahrenheit. Klimacik tworzy też świetna muzyka i głosy postaci (Lucas i Tyler to ten sam aktor !). Raczej skończę gierkę kolejny razy/razy, a przynajmniej odkryję zakończenia inne. Wypowiem się wogóle na temat historii : jestem raczej osobą, która "łyka" takie motywy, jak zaserwowane w późniejszej części gry, po prostu nie odczuwam jakiegoś kiczu, mnie się to podoba. Taka ewolucja, najpierw spokojnie, prawie że realistycznie, potem coraz dziwniejsze rzeczy się wydarzają (sekwencja pościgu policyjnego jest kozacka). "Matrix" jest ok smile.gif. Choć przyznam, że mogli sobie darować pojawienie się "cyborga" (A.I.), bo to już lekka przesada, a gra mogłaby wyglądać praktycznie identycznie bez jego obecności, zachowała by za to więcej powagi.

Zgodzę się, że sekwencje napierdzielania w przyciski mogą
-zmęczyć
-odwrócić uwagę od scenek
-zirytować (pasek "lewo-prawo", szczególnie w czasie rozpadania się mieszkania Lucasa, przerąbane)
ale tak to już sobie wymyślili, cenię oryginalność.
Nie wiem, co tu jeszcze napisać, uważam, że gierkę powinien sprawdzić każdy, kto ma taką możliwość (ja grałem na PC i poza paroma momentami zwolnień z powodu jego mocy, to nie narzekam, wygodne sterowanie, grafika, pomimo naprawdę niskich ustawień, mnie zadowala), jednak liczy się znajomość języka angielskiego.
Senshi
Kurde przy mieszkaniu Lucasa tak sie wkur.wilem ze skasowalem sava i powiedzialem sobie: "Mocarna gra nie ma co kiedys napewno ja przejde tym razem od poczatku". No ale wlasnie ze nie mam tego sava to jakos mi sie nie chce ;/
kotlet_schabowy
Na PC pomogło zminimalizowanie ustawień grafiki (małe przycięcie mogło spowodować napis "Failed"), a w każdej wersji można ustawić poziom trudności (easy przy tym fragmencie gry to nie wstyd smile.gif), ale było : minęło.
Dakki
Grę polecił mi brat. Nie podał żadnych szczegółów, tylko tytuł i info o zarwanej nocy wink.gif . Zagrałam w demko na PC, sterowanie mnie załamało, podchodziłam dwa razy, ale zrezygnowałam (swoją drogą mogli umieścic jakis samouczek). W końcu dorwałam wersję na PS2. Miły pan z ekranu wytłumaczył mi zasady sterowania i fru, lecimy, ale nie za daleko, bo chciałam tylko obczaic co i jak. Zaczęło się - klimatyczne intro, interesujący zarys fabuły, ciekawe sylwetki bohaterów, pewien powiew świeżości (mowa znowu o sterowaniu) i dwie godziny wycięte z życiorysu happy.gif . Zapowiada się przyjemnie, a grę odłożyłam tylko dlatego, że jest jeszcze parę pozycji, które muszę zaliczyc, ale Fahrenheit leży i cierpliwie czeka na swoją kolej.
kotlet_schabowy
Na PC jest taki sam tutorial jak na PS2 smile.gif.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2008 Invision Power Services, Inc.