QUOTE(wujaszek_JJ @ 29 05 2006, 18:26)

To wez do reki swoje kolty i strzel glosno, niech ktos w koncu przyjmie do swiadomosci ze SPOILER TAGI nie dzialaja, poza tym w wiekszosci postow bylo zaznaczone ze to spoiler. No i wydawac by sie moglo, ze jak w pierwszym postcie widze, ze ktos spoiluje to wiem, ze dalej rozpeta sie burza domyslow itp ...
Problem nie dzialania zostal juz dawno zgloszony.
A co do tego czy byly, czy nie. Chodzilo mi o kilka ostatnich postow, gdzie sie zagalopowano i ja musialem dopisac ze to SPOILERY.
Co do filmu. Bylem na tym w kinie z jedna kobita, tak zeby sprawdzic jaka bedzie reakcja. Zwlaszcza ze zachwalala Darkwater, a to jak wiadomo nieco inny typ horroru (SH to raczej gotyk). W zasadzie mialem dosc spora zajawke na ow film, choc prawde mowiac bylem od zawsze zwolennikiem Residenta jesli chodzi o gry. Jednakze w SH od zawsze podobala mi sie fabula, i wierzylem ze ten film nie robiony przez USA, ani Uwe Bolla, bedzie bogaty w psychologiczna glebie. Powiem szczerze, ze uslyszenie poczatkowego kawalka z SH 1 wzbudzilo we mnie sentymentalne uczucia. Akira Yamaoka to jednak klasa sama w sobie... Zaczelo sie... infantylnie. Dziwnie. Wrecz troche niczym horror klasy B. I jakos tak bez polotu, za szybko. Jakgdyby nie bylo pomyslu. Potem jednak akcja zaczela rosnac, choc conajwyzej na drugim biegu. Podobala mi sie stylizacja Cybil. Fajnie wygladala, troche jak Trinity z Matrixa ;p Mysle jednak ze rezyser powinien popracowac nad aktorstwem grajacej Sharon, zwlaszcza na poczatku. No i nie ma to jak zareklamowac google ;p Szkoda ze nie wiem gdzie on znalazl te materialy, albo to byl fake... Fabula jak sie okazuje, zostala diametralnie zmieniona, a takze uproszczona. Czy to dobrze? Hmm... Amerykanie sie uciesza. Kapitalne wyjasnienie jest jednak "mgly" i "sniegu" w Silent Hill. Kobieta wkrotce wkracza w Silent Hill i faktycznie, czuc to osamotnienie... pustke... cisze. Robi wrazenie. Ciekawy tez motyw z kopalnia. Lokacje oddane sa ciekawie, i mozna szukac analogii do pierwszej czesci gry. Kilka sklepow sie nawet powtarza

Wkrotce nastepuje pierwsze starcie z potworami. Przyznam szczerze ze robily wrazenie, i gdyby nie chichoczaca pinda w rzedzie przede mna, i "pokolenie pokemonow" niedaleko mnie ktore jaralo sie zbyt glosno ("pa, pa to Alessa, ooo teraz sie zamienil swiat, jeee paaaa ale stwory jeeeee!" ;/ ), to naprawde zaczalbym sie bac... bo dreszczyk przeszedl. Momenty kiedy bohaterka trafia w slepa uliczke... i moze zbyt ekspresyjnie wola o pomoc... by dziwnym trafem za chwile biec jakas odnoga (troche nielogiczne?), ale mimo to robi wrazenie

I potworki tez oryginalne, w zadnym wypadku nie zerzniete (te pterodaktyle nie bylyby chyba zbyt przerazajace). Zdarzenia dzieja sie dosc szybko, moze za szybko. Niestety, napiecie choc roslo do pewnego stopnia, kiedy osiagnelo wysoki poziom, zostalo przygaszane arcykolorowymi i wrecz obyczajowymi scenami z ojcem. Przy okazji nieco uproszczono motyw ze zmiana swiatow. Ma teraz racjonalniejsze wytlumaczenie, nie kazdemu jednak moze sie spodobac. W grze swiat byl nieco zwiazany z psychika osob przebywajacych tam, badz Alessy... W SH 2 bodajze widzielismy ze nie kazdy widzial ten swiat tak samo, nie mowiac ze czysta dusza nie widziala zlego swiata wogole... Tutaj to dziala nieco inaczej. Efekt jest jednak dosc ciekawy i zaskakujacy. Zdarzaly sie tez niektore momenty zupelnie dziwne... SPOILER
Chociazby jak matka zapierniczala 1/4 filmu w kajdankach, nie probujac sie ich pozbyc... END OF SPOILER. Mimo wszystko, fabula rozwijala sie dosc interesujaco. Fajny motyw z radiem, tak wogole to na poczatku mnie denerwowal, a potem zjarzylem ze przeciez to kolejny uklon w strone gry... Sa pewne momenty i elementy ktore mi sie nie do konca spodobaly... niestety, bede musial oznakowac to spoilerem.
SPOILER ZONE:
Syreny. W grze mialy one ciekawe znaczenie. Tutaj sa na kosciele. I uzywane chyba zbyt czesto. W grze mielismy z nimi np. do czynienia przy okazji wchodzenia do schronu w szkole. Dawalo to efekt... hmm... taki iz kojarzylo nam sie wlasnie z jakimis nalotami. Jakby ten schron odbijal echo dawnych czasow... Tutaj syreny wlaczaly sie zawsze kiedy zmienial sie swiat, i ludzie chowali sie w srodku. Nastepne. Piramidoglowy. Jakby go za malo to raz, dwa troche jakby nie do konca byl on tym czym byl w grze. Tutaj mozna miec wrazenie ze byl po prostu silnym potworem. Owszem wygladal i mial sceny kapitalne. Lecz w grze jak wiemy, to byla jedyna istota ktora widzialy tak samo wszystkie inne osoby w SH, na dodatek nie miala wspolnego z ich ani z niczyja psychika. To byl niewatpliwie wyslannik samego Samaela, po to aby zebrac zniwa oblakanych w SH. Samo przedstawienie kultu - hmm. Spoko alternatywa. Nie ma Kaufmana, jest za to zly policjant. Nie ma zlej Dahli, ale jest zla Anna. Dahli nowy image wyszedl nieco na zdrowie (albo nie doslownie do konca ;p ). Mamy tez "hamerykanski" debriefing w 3/4 filmu. Moze zirytowac. Moglbym sie tez przyczepic co do ostatniej drogi do demona. Hmm... pielegniarki lgna do swiatla tylko... ok... ja spodziewalem sie ze tam w ostatniej drodze bedzie sajgon, ze one beda w co kolejnym korytarzu, a one zebraly sie przed wejsciem jak na protescie przed Wiejska. Nie mowiac ze sposob ich pokonania, byl w pewnym sensie komiczny. Wracajac nieco wczesniej. Hmm... matka niczym dyplomata mowiacy do tlumu... Dziwnie to wygladalo w filmie tego typu (obyczaj?), juz myslalem ze jej sie uda w ten prosty sposob zalatwic problem, ale na szczescie nie... Hmm... Alessa weszla w cialo matki, i "wyplynela" z krwia... Ciekawe... Ale czy typowo SH-owe? Hmm... Napewno w stylu nieco chyba japonskim... ;p Ciekawy motyw ze scianami, i robalami. Z bzdetow, to chyba biale wlosy Cybil ;pEND OF SPOILER ZONE.
Jesli podsumuje wiec... Gra oddala hold grze, a jednoczesnie zerznela "politycznie poprawna" ilosc, starajac sie stworzyc cos zupelnie innego... Widac, ze rezyser sie staral i chyba wlasnie dlatego mamy uproszczona lecz nieco alternatywna historie z gry. Film trzyma w napieciu, zeby niechcacy je nagle rozladowac... szkoda. Mimo to ma mocne sceny, niektore to ostre gore, jest kilka scen dosc brutalnych np.
SPOILER okladanie Cybil gazrurkami... choc myslalem ze juz wtedy zginela END OF SPOILER . Kobita zarzucila mi ze nie wiadomo czego miala sie tam do konca bac, bo jej te stworki nie przerazaly za bardzo, byly dla niej "zbyt komputerowe", ale podobal jej sie piramidoglowy, choc przyznala tez ze byl dla niej typowo "growy". Uznala tez, ze bardziej bala sie na Darkwater. No coz, kto co lubi. Powiedziala jednak ze film byl dobry, i pytala mnie o pare rzeczy zwiazanych z fabula, co znaczy ze po seansie nadal ja ciekawil

Film to jedna z najlepszych, jesli nie najlepsza adaptacja gry. W dodatku horror... Jesli chodzi o film jako o gatunek horroru, to napewno wypada go zaliczyc do poprawnych, a nawet dosc dobrych - zwazywszy ze mielismy do czynienia ostatnio z atakiem kopii Ringa, czy tez atak gore ze strony Sawow i Hostela... Ten horror nieco rozni sie od nich, i dlatego zyskal w moich oczach na wartosci... Nie spodziewajmy sie megahitu, ale filmu na ktory warto pojsc - owszem.
Wiem ze moglem nieco namieszac, i pisac malo stylistycznie... Po prostu zmeczenie. Sorka w razie czego...