QUOTE(Yacek @ 12 08 2006, 19:45)

W moim wypadku, mimo, ze mieszkam w 150 tys miescie co juz wsia raczej nie jest, kina sa paskudne, stare i dretwe, a to, ze SH w ogole nie byl wyswietlany w mojej miescinie to inna sprawa. Juz nie wspominam o tym, ze nie kazdy ma takie warunki jak komodo, sa jeszcze tacy ludzie ktorzy pracuja, ucza sie, nawet w okresie wakacyjnym. Nie rozumiem osob ktorzy czepiaja sie ogladania filmow w domu, na kompie (podlaczonym pod tv bo ogladanie na monitorze 15" to rzeczywiscie padaka) badz na dvd a to wszystko podpiete do duzego tv i dobrego sprzetu audio. Ja wole cos takiego niz "kino" na miescie.
o to to... sam mieszkam w 100tys mieście, gdzie nie ma multikina, a nie będe płacił 12 zł za obejrzenie filmu w słabym kinie.... Lepiej zaoszczędzić 12 zika i obejrzeć na TViku i kanapie w domu spokojnie....
Co do filmu myślałem, że będzie coś lepszego, ale nie było źle... Trzyma w napięciu, kilka naprawdę dobrych momentów (toaleta, piramidogłowy, czy końcówka w kościele).
Zakończenie dobre.... i otwierające drogę na sequel, który obejrzymy pewnie niebawem.
xyz: dvdripy to zawsze wersje normalne (no może czasem AR sie niezgadza), nie ma takiego czegoś w dvdrip jak "przycięty o pół godziny film"...
Wersja jest dobra i dla potwierdzenia trwa bodajże 2h 2m...
Tak film calkiem udany.Choc za duzo w SH nie gralem(moze razem z 3h by sie uzbieralo) dobrze ogladalo mi sie film.Klimat,napiecie,mrocznosc i super koncowka.Polecam z czystym sumieniem.
Dziwny film
Z jednej strony nawet klimatyczny ale niektóre sceny się dłużą, czasem naiwne dialogi, efekty jakby grafikom się nie chciało
Fabuła w sumie niewiele nawiązuje do gry (chyba że nie znam dobrze SH, grałem tylko w 1 i 3) niektóre wydarzenia wydają mi się naciągane
Żadna rewelacja
efekty to akurat bardzo dobre są, nie wiem do czego uderzasz. Przemiana miasteczka, finałowa scena, na mnie to robi wrażenie z technicznego punktu widzenia (i nie tylko). Jak dla mnie to w finałoweł scenie i tak przesadzili z efektami
a fabuła nawiązuje w wielu momentach, tyle że została zmieniona w paru kwestiach. Jak dla mnie ciekawie wyszło
Efekty wydały mi się sztuczne np. wykonanie krwi albo wtedy jak Cybil rozdeptuje "karalucha"
Tak jakby zbyt plastikowe
QUOTE
efekty to akurat bardzo dobre są, nie wiem do czego uderzasz
Pierwsza scena jak Rose wchodzi to miesteczka spowitego mgłą wypadla sztucznie, tzn. sztucznie wypadla komputerowo dorabiana mgla na gotowy obraz. Pozniej bylo juz znacznie lepiej. I nie mam sie zbytnio do czego przyczepic,
a ta scena pod koniec z drutami kolczastymi byla swietna.Podobalo mi sie w filmie wiele smaczkow z gry - ww. mgła, radio wydajace jakies dziwne dzwieki gdy 'przeciwnicy' sa w poblizu (chociaz to wystapilo tylko jednej scenie, a pozniej juz chyba o tym zapomniano, bo bateria w komorce sie nie rozladowala, w koncu Rose pod koniec jeszcze z niej dzwonila), piramidoglowy.
Design lokacji i maszkar byl swietny. Sciany pokryte krwia i miesem (w nocy), obrzydliwe, oblesne, ruszajace sie, to jedna z rzeczy ktore tworzyly w serii SH ten genialny klimacik. Co do maszkar, to ten koles z kibla, z nogami przywiazanymi drutem kolczastym do glowy, pielegniarki (nie bylo rzadnej sceny w szpitalu, ale dobrze, ze je dali, bo to taki znak rozpoznawczy serii), koles bez rak w scenie jak policjantka pierwszy raz zobaczyla jakakolwiek maszkare byl normalnie zywcem wyjety z SH2 - wszystkie byly wykonane zadowowo, ruszaly sie naturalnie (w sensie, ze tak samo jak w grze, bo to jak chodza pielegniarki nie nadaja sie do nazwania 'naturalnie'). Swietnie przeniesli te elementy z gier do filmu.
Co do fabuly, to w sumie nie byla taka. Srednio mi sie podobalo, ze w SH mieszkaja tlumy ludzi, ktorzy ciekwe czym sie zywili przez 30 lat i nie bylo ich widac w miescie, a jak nastala noc to nagle wszyscy sie zlecieli do kosciola. Jednak podobal mi sie pomysl skad wzielo sie zlo w SH i dlaczego ludzie musza zostac ukarani za to co zrobili małej Aless'ie. Nie do konca jest to takie tlumaczenie 'piekielnosci' SH jakie chcialbym zobaczyc jako wyjasnienie w grach, ale na potrzeby filmu jest to nienajgorsze rozwiazanie. Bardzo ciekawa jest koncowka gdzie
Rose z corka w koncu wyjezdzaja z SH, ale tylko pozornie gdyz nadal pozostaly w odmiennym swiecie. Pewnie zrobili to po to, zeby sobie zostawic furtke na nastepna czesc, ale i tak pomysl niezly.Silna strone tego tytulu stanowi oprawa dzwiekowa nad ktora nie bede sie rozpisywal, bo jest podobna do tego co dostajemy grach - jakies dziwne dzwieki, jeki, ktore niesamowicie buduja napiecie.
Ogolnie oceniam film na 7/10, bo nie lubie horrorow, obejrzalek go tylko z sentymentu do SH i SH2.
QUOTE
pielegniarki (nie bylo rzadnej sceny w szpitalu, ale dobrze, ze je dali, bo to taki znak rozpoznawczy serii)
Spoil
Przeca ta scena miała miejsce w szpitalu O.o Chyba, że się mylę, ale nie wydaje mi się.
no nie miała, ale sam patent z pielęgniarami był zacnie pomyślany - chlast chlast
wzruszająca była scena pod kościołem, garbowanie skóry czy jak to nazwać

imo lepiej by było gdyby tych "mieszkańców" było tak o połowę mniej, przynajmniej, rozumiem garstkę zjebów - ale nie hołotę
a film sam w sobie dobry jest, więcej nie mam siły pisać bo spałem 2h, no to pa
Wiesniakow bylo sporo za duzo, jak oni zyli, tego nie wiem ale zapewne za kosciolem byla mala elektrownia nuklearna dostarczajaca prad do lodowek a obok elektrowni szklarnie z warzywami. A sukienka przywodczyni kultu byla prasowana zelazkiem marki Tefal.
Co do efektow to motyw z drutem byl strasznie plastikowy i czulem sie jakbym ogladal FF: Spirits Within gdzie przynajmniej wiedzialem, ze ogladam komputerowa bajke a tutaj nagle wskakuje wsrod ludzi zywych i rzeczywiste rzeczy martwe 3 kilometry drutu fi 20 z bump mappingiem. Jak dla mnie slabo to wyszlo, moze gdyby wiekszy kontrast zarzucic, zrobic ciemniesza atmosfere a druciora przyozdobic jakims kozackim brudem i krwia to wyszloby lepiej a tak to dla mnie kicha. Ogolnie film jest dobry, opinie o kontynuacji bezposrednio watku zawartego w tym filmie sa nietrafione moim zdaniem, jak mozna zrobic kontynuacje SH ? Raczej kolejny film traktujacy 'o czyms innym' jak kazda gra z serii SH. Wczoraj skonczylem SH3 na pc i mimo, ze to sequel do SH1 to jednak wyrazniewidac, ze SH3 to osobna gra odnoszaca sie tylko do SH1. Mozna zrobic kolejny film SH ktory conajwyzej moze miec odniesienia do poprzedniej czesci tak jak robi to SH3 w stosunku do SH1, ale nie bezposrednia kontynuacja.
QUOTE
08 2006, 09:00' post='955908']
QUOTE
pielegniarki (nie bylo rzadnej sceny w szpitalu, ale dobrze, ze je dali, bo to taki znak rozpoznawczy serii)
Spoil
Przeca ta scena miała miejsce w szpitalu O.o Chyba, że się mylę, ale nie wydaje mi się.[spoiler]
To sie dzialo w poziemiach tego Hotelu w ktorym byl pokoj 111.
Widze własnie Diabeu, ze faktycznie przespales 2h, bo scena z pielęgniarkami MIAŁA MIEJSCE w szpitalu.
Przeciez nie w siedzibie Radia M o.O
Jaki znowu hotel ?
SPOILER :
Przeciez kiedy Christabella pokazuje Rose plan budynku, to wyraźnie pisze na nim Brookhaven Hospital
coś bredzisz
zobacz co Hela napisał post nad twoim
edit: fakt, podziemia szpitala to były
a aluzje odnośnie snu to sobie wsadź wiesz gdzie, nie prowokuj wydarzeń, człowiek niewyspany ma tendencje do zachowań wrednych i złośliwych
OMG !!
Nie sądziłem, że Hela jest wszystkowiedząca

Oglądałem film 2 razy i chyba wiem co mówie. Jesli masz wątpliwosci to zobacz film i porownaj chociazby obydwa budynki. Hotel, do któego przyszła Cybil i Rose, oraz SZPITAL do którego zaprowadziła je Christabella. No nikt mi nie wmówi, ze to jedno i to samo.
EDIT :
Aluzje ? Sam napisałes, ze spales 2h, ja tylko wyciągam wnioski.
przestań skakać koleś, zaczynasz być wkurwiający
film widziałem raz, jestem po zarwanej nocce, wybacz o wielki K@cie że coś uszło mej uwadze
Sorry, rozumiem.
Ale Ty nie pokazuj mi swoich nerwów.
Koniec offtopu.
Jaki rzep ;p
Film skonczylem ogladac doslownie przed chwila, matka wpadla w polowie filmu i zostala ze mna do konca

Jej slowa:
`to bardziej smieszne niz straszne`
`wszystko jak w grze komputerowej` 
`za bardzo zmyslne te potwory, raczej bawia niz strasza, wyjatek to ten w tej masce metalowej`No i zgadzam sie z nia w 100%, ale film mnie bardziej zafascynowal bo gralem w sh, kojarzylem fabule, muzyke. To prawie jak przeczytac fajna ksiazke i pojsc na jej udana ekranizacje.
Urzekl mnie zabijaka w trojkatnej masce i jego potezny scyzoryk, ostatnia scena byla niezla, ale zadnych fajerwerkow.
Film sie podobal, ale nie nalezy do tych, ktore sie zostawia na dysku po ogladnieciu

Taki powyzej przecietnej.
LOL wlasnie jestem 2 dni po obejrzeniu filmu i quuuuuuuuurrrrr.... film ogolnie "taki se" ale motyw Alessy i tego co jej zrobiono tak mna pojechal ze z miejsca uznam to za wątek roku!!!!!!!!!!! Ale Dhalia to porazka
chyba najlepsza ekranizacja gry w histori, ukłon w strone fanów, aczkolwiek jako film nie prezentuje się już jakoś specjalnie ciekawie. lekko zmodyfikowane sceny z konsolowego odpowiednika, świetnie odwzorowane potwory (scena z pielęgnierkami konkretna, spazmatyczne ruchy, dźwięki jakie wydawały - kawał dobrej roboty) + żywcem wyciągnięta muzyka - o to chodziło. scen, które jakoś specjalnie mogłyby przestraszyć raczej nie uraczymy, ale chyba nie o to chodziło, ważne że udało się zachować silent'owy klimacik. tylko scena zemsty alessy kapowata troche.
QUOTE
tylko scena zemsty alessy kapowata troche.
No tu akurat by się przydało jakiś konkretny gore wrzucić, pasowalby jak ulał (i mówię to choć nie jestem fanem latających jelit;P)
Oglądnąłem wczoraj SH ze starszym i powiem ze mam mieszane uczucia.Z jednej strony super zobaczyc miasteczko w filmie notabene zrobione po prostu zawodowo i naprawde to moim zdaniem nawiekszy Plus filmu,dodam do tego,równie swietna muzyke,i naprawde b.dobre efekty ale fabuła juz jest taka naiwna i naciagana ze naprawde mogli sie bardziej postarac i najwiekszym minusem filmu jest brak klimatu zaszczucia po prostu ten film sie oglada prawie jak jakis SF czy Thiller z dobrymi efektami ale nie jak prawdziwy Horror tutaj pojechali po całej linni i moim zdaniem dlatego film traci bardzo dużo pisze to jako osoba która przeszła wszystkie części SH i moim zdaniem jest to najelpszy Horror na wszystko dostepne sprzęty!!A Stary który po prostu oglądał to jako normalny prawowity Horror co prawda dotrwał do konca ale niezby mu sie podobało,to o czyms swiadczy.Rasumując czekam na 2 częśc w nadzieji ze bedzie miała lepsza fabułe i własnie ten nieoceniony i niezapomniany KLIMAT z konsoli niech bedzie to nawet kosztem efektów!!!
edycja DVD? wiadmo już coś?
Super Big Boss
3 09 2006, 19:49
Ten film to dla mnie katastrofa, jak mogli zastąpić Harego jakąś strachliwą babą (o wyglądzie Dalhi już nie wspomne) i co tu do heńka robi piramidogłowy? Ogólnie film nie spełnił moich oczekiwań w kwestii fabuły bo do wykonania nie moge sie przyczepić. Napewno było by gorzej gdyby za film łapnoł się bolo ale to rzadne usprawiedliwienie. Moja ocena to 6 na 10.
matek_79
7 09 2006, 14:37
Ja dzisiaj widzialem SH i podeszlem do tego filmu jako kolejnej adaptacji serii konsolowej (a wszyscy wiemy jaka takie cos potrafi byc hala), i powiem tak- wcale sie nie zawiodlem na filmie, wrecz przeciwnie.
Rezyser ktory podejmuje sie nakrecenia adaptacji jakies znanej gry zawsze ma trudne zadanie, bo z jednej strony oczekiwania fanow, ktorzy nierzadko sa fanatykami, z drugiej strony daleko posunieta historia tej serii w ktorej powoli nawet tworcy gry juz sie glubia i uciekaja w inna strone aby nie popadac w schemat, z trzeciej producenci ktorzy oczekuja za wlozone w film pieniadze sie zwroca, a wiec ze film bedzie dostepny nawet dla osob ktore z seria nie mialy do tej pory nic wspolnego aby przyciagnac jak najwiecej widzow, a co za tym idzie pieniadze. I co najlepsze- udalo mu sie to. Mix pomyslow jakie wyciagnal z serii- odwolanie sie do najwazniejszych synonimow serii, niekoniecznie zwiazanych z tym co prezentuja kolejne historie serii (ktos tu rzucil ze jest piramidoglowy, ale tak naprwade ktos wybrazal sobie ten film bez niego? co z tego ze nie jest powiazany sensownie...). Muzyka- duzo tego z serii, ale sa i tez wlasne kawalki. Wyglad miasteczka po przemianie- najlepszy motyw filmu. Jest i mapa, zagadki-wskazowki, no i potwory ktore moze i wygladaja smiesznie, ale w grze wcale nie smiesza, a przeciez na tym tworcy filmu sie wzorowali, wiec co mieli zrobic? Wrzucic wlasne?- to by sie dopiero zaczela afera. No i historia, czyli wyciagniecie z wszystkich czesci po troche- nie jest moze porywcza ale spelnia swoje zadanie i mimo ze koncowka mi nie podeszla calkowicie, to film uwazam za udany i jest godnym reprezentantem serii o Cichym Wzgorzu.
QUOTE(Milo @ 22 08 2006, 18:21)

A Stary który po prostu oglądał to jako normalny prawowity Horror co prawda dotrwał do konca ale niezby mu sie podobało,to o czyms swiadczy.
o czym to swiadczy ,bo nie kapuje.
w dzisiejszych czasach na filmy typu ring, klatwa i inne gow,na mowia horror, przy nich silent na pewno jest horrorrem.
Tofik, a Ring to komedia? Horror nie musi mieć latających jelit, nawet jeśli pomagają;P
Ofkoz wersja USA, bo Japońska IMHO to miejscami naprawdę komedia (miała.... eeee..... 1 _nieco_ straszący moment?).
I nadal twierdzę, że piramidogłowy wcale nie jest wrzucony bez sensu, nawet jeśli spowodowała to komercha;P
Obsolete
8 09 2006, 21:15
Dopiero zlookalem, jakos wczesniej nie chcialo mi sie tego tykac. Tak, wiec...
Pod wzgledem oprawy i formy jest bez zarzutu. Efektowny, wyrazisty, klimatyczny. Dobre lokacje, mgielka, sceny...Wszystko to z jednym minusem, niestety nie malym. Film jest cholernie ciemny...jest masa scen, w ktorych nic nie widac, co niestety zamiast wzmacniac efekt, psuje go. Mrok jest wszechobecny i o ile na poczatku sprawdza sie to niezle, to juz potem tylko meczy wzrok i sprawia, ze film sie jeszcze bardziej dluzy.
Sprawa druga - film nie jest straszny..."Silent Hill" to opakowany z perfekcyjna pieczolowitoscia banal...Rezyser chyba zbytnio skupil sie na dogrywaniu kazdej sceny tip-top...bo o glownej zasadzie takiego kina- a mianowicie, o "grozie" zapomnial. Niech nikt nie mowi, ze straszenie nie zawsze musi polegac na naglym wyskakiwaniu czegos w kadr, a moze byc oparte na atmosferze, a przynajmniej niech nie daje tu przykladu "Silent Hilla". Obejrzyjcie sobie horrory Carpentera, np "Prince of Darkness". Tak sie buduje nastroj w filmie grozy.
Silent dluzyznami stoi ("dlugo one beda tak biegac po tych lokacjach?", to pytanie, ktore ogladajac z kims, uslyszycie nie raz;]).
Na minus rowniez pokpienie wstepu...bohaterow poznajemy w sytuacji, gdy dziewczynka, ktorejs nocy lunatykuje i mowi o cichym wzgorzu..5 minut pozniej matka natychmiast jedzie z nia do opustoszalego miasteczka, o ktorym czytala, ze jest skazone+jedzie tam w nocy (jak sama mowi "Sharon bedzie wtedy lepiej pamietala"
). Totalnie nieprzekonywujace rozpoczecie filmu, potraktowane jako niechciane zlo konieczne, ktore pozwoli w koncu przepchac fabule do miasteczka, ot zeby nikt sie nie czepial, ze zadnego wstepu nie zrobili. Pfff
Nie tak sie buduje fabule.
Sprawa trzecia - muzyka. Bardzo mi sie podobala, choc nie zawsze pasowala do tego, co sie dzialo na ekranie;]
z 6+ albo 7/10 bylbym skory dac, gdybysmy mieli sie bawic w oceniaczki. Jest to chlodna ocena osoby, ktora nie wali po nogawie na widok ekranizacji gry, patrzylem na ten obraz pod wzgleem przedstawiciela gatunku, jako takiego.
Rzeklem.
Moja opinia jest taka. Nie wierze że "gracz" mógłby sie zawieść na tym filmie, po tym co serwowali na podstawach innych gier poprzedni reżyserzy ten film to dzieło sztuki. To prawda czasami przynudza, ale jak już są elementy straszenia to są one mocne, i jeśli przynajmniej dwa razy nie zabiło wam mocniej serce przy oglądaniu, to albo jest ktoś seryjnym mordercą albo oglądał film w dzień(co sie mija z celem)
Odtworzenie miasta i stworów to mistrzostwo, jedynym ale poważnym mankamentem jest fabuła, a mianowicie wątek stowarzyszenia tych wyznawców(te modły, żenada).
W całości zgadzam sie z Matkiem, przecież większość fanów serii napewno czekało na Piramidogłowego, dla mnie głupotą byłoby go nie wrzucenie do filmu, koleś chyba myśli że film jest przeniesieniem na ekran tylko pierwszej części Silent Hill. Czekam na sequel filmu
Do Obsolete: oglądać horror we dwóch to nie to samo niż samemu
Moja ocena 8/10
Sunderland
9 09 2006, 11:42
Ja wam powiem, że Gans spisał się wyśmienicie, a cały ból filmu wynikał z tego, że mieliśmy sprint z lokacji do lokacji.Przyczyna prosta.Wstępnie film trwał sporo ponad 3 godziny, lecz z rzeczy sił wyższych reżyser musiał swój projekt skrócić do 2 godz.
Obsolete
9 09 2006, 13:45
QUOTE(canabis @ 9 09 2006, 10:04)

Do Obsolete: oglądać horror we dwóch to nie to samo niż samemu
Pierwszy raz ogladalem go sam, potem puszczalem kilku znajomym, wiec nie trafiles;]
Poza tym nie wmowisz mi, ze ogladanie filmu z kims innym znieczula percepcja na fakt, ze film jest nudnawy i ciagnie sie jak flaki z olejem.
No i jakie straszne sceny masz na mysli, bo ja zadnej nie pamietam? Tam bylo cos strasznego? Caly film to wydmuszka, choc na zewnatrz piekna, perfekcyjna, spelniajace wszystkie standarty wizualizacyjne by sie bac, to jednak nie straszy, bo w srodku jest pusta. Zwykle przechodzenie z jednej klimatyczne sceny do drugiej nie wystarczy, by sie bac. To ja juz wiecej napiecia w miernym "Ringu" uswiadczylem.
Scena z poparzoną Alessą lub ta z kolesiem z wygiętymi do tyłu nogami napewno stały na wysokim poziomie. Co do percepcji to jeśli film jest nudny to faktycznie nie ma znaczenia, ale przestraszyć sie oglądając w kilku sie praktycznie nie da.
no to wychodzi że jestem seryjnym mordercą, film oglądałem w nocy i ani razu nie dygałem z przejęcia - to była wycieczka z przewodnikiem
potencjał nie do końca wykorzystany, to jest problem tego filmu
canabis
10 09 2006, 11:58
To powiedz przy jakim filmie "dygałeś" miszczu?
Obsolete
10 09 2006, 13:22
QUOTE(canabis @ 9 09 2006, 21:02)

ale przestraszyć sie oglądając w kilku sie praktycznie nie da.
Tja...przy takich filmach jak "El tren de la bruja" i "Final de Notre Amour", cala sala kinowa byla wbita do fotela i jakos nikogo nie pocieszal fakt, ze wokol jest sporo ludzi..dosc tego, ze jak przy 2 filmie przez kilkadziesiat sekund wysiadl projektor, bylo ciemno i tylko leciala dalej muza z filmu, to wszyscy mysleli, ze "ta czern to czesc filmu" , bo podskakiwali ze strachu na krzeselkach tylko ze wzgledu na efekty dzwiekowe. Strasznie stresujacy film;]
Z tych bardziej znanych to biora mnie niektore filmy Carpentera, ot "W Paszczy Szalenstwa" na ten przyklad.
Mam mieszane odczucia ...
Musze przyznac, ze film jest bardzo atrakcyjny wizualnie a muzyka wielce smakowita. Niestety jesli wyjac z Silent Hill strach i atmosfere zaszczucia to zostaje glownie kiepskie aktorstwo i postacie ktore robia bezsensowne rzeczy dlatego ze tego wymaga fabula. Taki tez jest ten film ... Watek Seana Beana moznaby calkowicie wyciac bo psuje tylko klimat i koncowa scena nic na tym by nie stracila.
Generalnie najlepsza jak dotad adaptacja gry ... ale film dosyc kiepski.
QUOTE
Tja...przy takich filmach jak "El tren de la bruja" i "Final de Notre Amour", cala sala kinowa byla wbita do fotela i jakos nikogo nie pocieszal fakt, ze wokol jest sporo ludzi..dosc tego, ze jak przy 2 filmie przez kilkadziesiat sekund wysiadl projektor, bylo ciemno i tylko leciala dalej muza z filmu, to wszyscy mysleli, ze "ta czern to czesc filmu" , bo podskakiwali ze strachu na krzeselkach tylko ze wzgledu na efekty dzwiekowe. Strasznie stresujacy film;]
Musze przyznac ze kwiczalem ze strachu jak swinia ;( Skoro niezalezna produkcja z jakiegos za(pipi)a moze miec taki efekt nic nie rozgrzesza Silent Hill. Horror bez horroru to jak maratonczyk bez nog . Nigdy nie wygra i nie powinno mu sie klaskac bo raz czy dwa wyszedl na prowadzenie gdy sie staczal z gorki .
matek_79
10 09 2006, 23:09
QUOTE(_Diabeu_ @ 10 09 2006, 08:31)

no to wychodzi że jestem seryjnym mordercą, film oglądałem w nocy i ani razu nie dygałem z przejęcia - to była wycieczka z przewodnikiem
potencjał nie do końca wykorzystany, to jest problem tego filmu
Czemu sie dziwic, mi tez przy scenie z garbowaniem pojawil sie usmiech na twarzy (efekt rewelacyjny, scena poprostu

, ogladalem ja jeszcze trzy razy, no ale nie straszy), za to scena przypiekania wygladla.....ciekawie, ale znowu nie strasznie, potworki (chociazby dzieci z poczatku) jak pisalem wygladaja smiesznie. Kolo w kiblu? Hmmm, ciekawa kompozycja, i tyle, zero strachu. Czy ten film moze kogos wystraszyc? Owszem- osoby niezaznajomione z tematem, niewiedziace czego sie spodziewac mogl, bo mi np. zostaly tylko przeblyski gdy zamykalem oczy kladac sie do snu, ale na filmie nie wzdrygnalem sie ani razu. Bynjamniej- horrorem nie musi byc cos na czym co 5 min. sie wzdrygamy, moga to tez nienaturalne wynaturzenia, ktore pozostaja w czlowieku po ogladnieciu takiego filmu- podobnie jak z ringiem, tam tez sie ani razu nie wzdrygnalem, ale jakos glupio mi bylo przebywac sama na sam z wylaczonym tv przez dwa dni po ogladnieciu filmu.
canabis nie bądź taki ciekawski bo kociej mordy dostaniesz
canabis
11 09 2006, 12:27
Ty nie dostaniesz bo już masz, tak cwaniakujesz a nie potrafisz wymienić ani jednego dobrego horroru. To była moja opinia, jak taki h..jowy ten film to wymieńcie lepszą adaptacje gry??? Street Fighter?Resident Evil? Odrazu byście film na poziomie SE7EN chcieli, adaptacje gier idą w dobrą strone, wystarczy czekać a w końcu pojawi się film na światowym poziomie, SilentHill to dopiero początek.
jebnięty jesteś, gdzie napisałem że film jest chujowy? to że nie rozpływają się wszyscy nad "geniuszem' filmu nie oznacza że jest zły
weź lepiej przejrzyj temat i zobacz co sądzę o filmie zanim jebniesz kolejnego babola
a Se7en to thriller, nie myl gatunków
canabis
11 09 2006, 20:25
NapisaĹem "na poziomie se7en" czyli mi chodziĹo o film Ĺwietny w swoim rodzaju co tu ma za znaczenie mylenie gatunkĂłw? ps: z ktĂłrej wsi jesteĹ?
coś ci się kodowanie znaków wali
porównywanie ma sens w ramach gatunku, tak to widzę - bo inaczej to SH jest tak dobry jak Dodgeball (jaki w tym sens?)
KasiaMajuszka
15 09 2006, 14:31
Czemu nikt chociaż nie upomni Diabeu?? za kazdym razem kiedy czytam jego wypowiedzi zalatuje w nich od wulgaryzmów i hipokryzji.
Czy ktoś moderuje te forum?
Obsolete
15 09 2006, 15:19
QUOTE(KasiaMajuszka @ 15 09 2006, 15:31)

Czemu nikt chociaż nie upomni Diabeu??
Bo ma racje i pisze na temat?;]
LOL Jakiej hipokryzji? Film zaledwie poprawny/slaby. Boli cie to, ze ktos to widzi i mowi o tym, co kloci sie to z twoja slepa fascynacja ekranizacja SH, czy jest jakis inny powod, ze uzywasz slowa "hipokryzja"? W ogole wiesz co ono oznacza?
Calkiem sporo ludzi mniej lub bardziej gardzi tym filmem. Deal with it.
Anyway slusznie jeszcze zauwazyl Mq, ze watek Seana B. jest zbedny calkowicie i ma taki sam walor, jak kreacja Billa Pullmana w remake'u "Klatwy".
KasiaMajuszka
15 09 2006, 15:29
Piszę człowieku o jego zachowaniu ogólnie. Nie o jego gardzeniem jakimkolwiek fimem. Czytaj ze zrozumieniem, zamiast lizać tu i ówdzie.
canabis
15 09 2006, 15:57
Obsolete, to że ma racje(nie do końca sie tym zgadzam) upoważnia go do obrażania i pisania wulgaryzmów?
Przeczytaj regulamin zanim zaczniesz komuś lizać pupe . "canabis nie bądź taki ciekawski bo kociej mordy dostaniesz ", co to miało wspólnego z forum filmowym? Jak bym ja mu tak pojechał to bym warna na 100% dostał
Obsolete
15 09 2006, 15:58
QUOTE(KasiaMajuszka @ 15 09 2006, 16:29)

Piszę człowieku o jego zachowaniu ogólnie. Nie o jego gardzeniem jakimkolwiek fimem. Czytaj ze zrozumieniem, zamiast lizać tu i ówdzie.
Raczej pisz ze zrozumieniem.
Nie, nie piszesz o jego zachowaniu ogolnie -
"za kazdym razem kiedy czytam jego wypowiedzi zalatuje w nich od wulgaryzmów i hipokryzji" to nie jest twierdzenie o ogolnym zachowaniu (nic o tym w zdaniu nie ma), ale hipokryzji, ktora jak to ujelas wylazi z KAZDEGO posta za KAZDYM razem" Zatem skoro wylazi z kazdego posta to rowniez i z tego, ktory machnal w tym temacie. So..gdzie w nim jest hipokryzja hm?
Poza tym skargi na userow zglasza sie zupelnie gdzie indziej, wiec wykladnia systemowa wyraznie wskazuje, ze masz na mysli nie ogol, a posty Diabua w tym temacie, poniewaz to TUTAJ wyrazilas taka opinie.
Narzekanie na ogolne zachowanie uzytkownika forum w dziale poswieconym filmom jest nielogiczne. Zatem nalezy ci sie warn za spam nie na temat (a ja odpowiadajac teraz tobie rowniez teoretycznie moglbym podlegac takowemu ostrzezeniu)
Precyzyjniej foruuj stwierdzenia, ius civile vigilantibus scriptum est;]
I nie siej zametu. EOT, bo sie syf zrobi;] Kto sie wypowiedzial zle/dobrze o filmie jego sprawa, a jak ktos ma problemy z zachowaniem jakiegos suera niech uderza tam, gdzie to sie robi - a nie w tym temacie.
QUOTE(KasiaMajuszka @ 15 09 2006, 15:31)

Czy ktoś moderuje te forum?
m.in. ja
Dobra, Diabeu, dostajesz warna i uspokój się nieco, bo wezwę milicję.
Kiedy SH wchodzi na DVD i do wypożyczalni?
W końcu PE to oficjalny patron medialny. Wie ktoś? Fenio?
ps. Diabeu, sorry, że skasowałem kilka Twoich postów, ale były zbyt wulgarne.
foch&dąs, idę się wypłakać
Agent_Man
16 09 2006, 10:46
To może ja wrzuce swoje 3 grosze nt. filmu. Ogółem - dziwne to to. Niby horror, ale nie straszy. Akcja niby jest, ale jej niema -nudy przez lwią część filmu. Miejscówki wyszły b.dobrze, da sie gierke w nich wyczuć. Gorzej z wykonaniem maszkar - jedynie piramidogłowy coś sobą prezentuje, bo reszta jakaś taka śmieszna. Miuzik przeważnie dobrze dobrany do sytuacji, choć są wyjątki. Klimat w filmie to porażka - niewiem czemu, ale ni cholery nie można wyczuć atmosfery znanej z gry, dobrze zrobione lokacje to jednak troche za mało. Fabuła - tylko dla fanów. Reszta niech sobie odpuści.
Podsumowanie - Albo film jest cienki jak wypłaty w naszym kraju, albo ja jestem za stary na SH ;]
Łoceniam na 5/10, nic specjalnego.
Teraz tylko czekam, aż przez drzwi / okna wpadną mi do domu zaślinieni fanboye z siekierami ;p
W więkoszości zgadzam się z tym co napisał Agent Man. Sam film dobre oddaje grę (lokacje, nawet bieg postaci taki jak w grze), ale nie oddaję zbytnio klimatu gry. Nie wiem, może ja też na to za stary jestem, ale jak za czasów podstawówki graliśmy u kolesia w SH do 1-2 w nocy, to potem bałem się windą w nocy jechac jak od niego wracalem %-) Oczywiscie nie oczywikalem od filmu niewiadomo jakiej schizy, ale brakowalo mi zdecydowanie jakiś elementów zaskoczenia, takie ostrego pier.dolniecia że podskakujesz na fotelu %-)
2razyjot
16 09 2006, 23:27
QUOTE(KasiaMajuszka @ 15 09 2006, 15:31)

Czemu nikt chociaż nie upomni Diabeu?? za kazdym razem kiedy czytam jego wypowiedzi zalatuje w nich od wulgaryzmów i hipokryzji.
Czy ktoś moderuje te forum?
Bo diabeu to hipokryta w dodatku wulgarny ... ;]
Oblookalem znowu silent hilla i szczerze mowiac gdyby w gre nie gral to nie wiem czy by mnie ruszyl bo jako horror to miernota jest, jako adaptacja filmowa gry daje ognia.