Wczoraj sobie fundnalem Guitar Hero. Mialem kupic REZa albo Amplitude, ale w koncu cos mnie podkusilo i zainwestowalem w Guitar Hero.
Gitarka: Dosc ciezka, myslalem, ze to bedzie plastikowa tandeta wazaca tyle co sam plastik, a tu mile zaskoczenie - czuc
jakis ciezar. Wagowo w sam raz. Choc plastik obudowy tandetny jak cholera

Naklejek nie naklejalem jeszcze - gitarke pomaluje sprayem i zrobie wlasne wrzuty z szablonow. Bedzie ostro

Gra: na padzie nie byloby problemow z rozpykaniem medium. 4 przyciski to tylko jeden wiecej niz we Frequency. Problem w tym, ze mam gitare. A nigdy w zyciu nie potrafilem nauczyc sie grac na gitarze. Zaczalem wiec od tutoriala. Pierwsza lekcja i WOOOOOW! TO DZIALA! Nacisniecie na "strune" i uslyszenie dzwieku gitary daje wrazenie... grania na gitarze! Powalajacy efekt. Kolejny tutorial i nie wierze w to, co slysze: przekrec gitare do pionu. Ze niby co? A co to ma... O W MORDE... Dzis przeczytalem ten temat i ciesze sie, ze nie zrobilem tego wczesniej, bo zapewne bym sie tak nie zdziwil. Lecimy dalej. Trzeci tutorial i... lekkie schody dla mnie, jako kompletnego antytalentu gitarowego. OK. Tutoriale zaliczone, bierzemy sie do gry. Pamietajac trzeci tutorial - zaczynam od poziomu Easy. Na poczatek klasyk: Smoke on the Water - as made famous by Deep Purple. Jej. Prosta ta gra. 98%, rating 4*, eeee... nie ma sie czego bac, nie ma co sie przejmowac - lecimy na medium. I zonk. Jakby mi ktos przywalil lopata prosto w twarz. Kantem lopaty. Druga minuta i koniec piesni. Zostalem wygwizdany, wysmiany, 36% zaliczone i panu dziekujemy. Cztery przyciski i juz sie gubie. Harda nie probowalem mowie z gory

Wracam zatem do poziomu Easy - przeszedlem przez wszystkie kawalki jak burza. I od razu uprzedzam: nie jestem fanem muzyki rockowej (z Singstarow najbardziej mi przypadl do gustu Singstar 80's i Party, w Rocks! podeszly mi moze ze 3-4 kawalki), ale jak zobaczylem Symphony for Destruction - kultowy kawalek mej mlodosci, ktory do tej pory doskonale pamietam i znam slowa na pamiec (a sluchalem tego bedac w 8 klasie podstawowki), do tego Spanish... Hendrixa - z czasow mej fascynacji dziecmi kwiatami po obejrzeniu The Doors Stone'a w pierwszej klasie liecum, do tego Red Hot Chilli Peppersow, o Davidzie Bowie'm nie zapominajac - gra przemowila do mnie i trafile w me serce idealnie. Nadal chcialbym troche reggae i spokojniejszych rytmow niz ostry rock, nadal marzy mi sie cos Black Uhuru, ewentualnie granie na basie - ale pierwszy Guitar Hero ma naprawde doskonala selekcje piosenek dla osoby nie przepadajacej za ostra muza. Z pierwszych 25 (jakos tak?) kawalkow nie podobal mi sie moze jeden. Choc "nie podobal" to nieadekwatne okreslenie - nie moglem sie wczuc po prostu. Pierwszy raz slyszalem go na uszy i mialem zagrac cos, czego rytmu nie moglem uchwycic. Zagralem wszystkie piosenki udostepnione dla trybu Easy, nadszedl czas na oswojenie zony z gitara, zeby mi nie marudzila gdy gram. Najpierw tutorial - podchodzila jak pies do jeza, ale spodobalo sie. Wiec piosenka w trybie easy. Poszlo gladko. No to moze tryb dla dwoch graczy? Ale jak, skoro nie ma drugiej gitary - spokojnie kochanie, ja moge grac na padzie. I tak zrobilem. I moje spostrzezenie: gra na padzie to pomylka. Gra staje sie nie tyle prostsza, co prostacka. Plus frajda z "grania" jakies 10 razy mniejsza. Jesli ktos nie gral na gitarce - moze mu sie spodobac. Jednak po chwyceniu gryfa i poczuciu dzwiekow wydobywajacych sie "z niej" - gra na padzie staje sie... czyms banalnym. Dla proby wlaczylem tryb medium i przeszedlem cala piosenke bez problemow. Na padzie. Na gitarze mi sie do wczoraj nie udalo.
Dzis rano przeczytalem w ostatnim OPS2M UK artykul-zapowiedz Guitar Hero II. Bo jakos wczesniej nie przywiazywalem wagi do tego tytulu. Mea culpa

Otoz druga czesc ma przyniesc zmiany w trybie dla dwoch graczy - bedzie BAS!!! i gitara rytmiczna - jeden gracz jedzie z basem, drugi z lead guitar, dodatkowo tryb practice z mozliwoscia szlifowania fragmentow piosenek, kolejne klasyki i tyle samo utworow + kompatybilnosc z czescia pierwsza na podobnej zasadzie na jakiej ma to miejsce w SingStarach - i podobnie jak w Singstarach nastepujacych po pierwszej czesci - bardziej rozbudowany tryb gry wieloosobowej. Ja po pracy wracam cwiczyc gre na gitarze na medium - i zobaczycie: BEDE GUITAR HERO na poziomie extreme. Someday...
edit: gra z gitara kosztowala mnie GBP46.99
QUOTE(brashh @ 15 06 2006, 10:14)

Mam takie pytanko do graczy, macie taki motyw ze po graniu przez np. godzinkę w GH spojrzycie poza ekran to to na co patrzycie nieco się zmienia, nie wiem jak to nazwać, ale np jak patrze na ścianie to zaczyna minimalnie iść do góry i minimalnie przekręca się.
Hehe - ja bylem dosc mocno "spalony" jak wczoraj gralem i myslalem, ze to efekt palenia, ale skoro i inni tak maja...

Podobny efekt jak po patrzeniu w te spiralki ktore kiedys byly modne jako "eye candy" na hyperreal.info - takie rozplywanie sie obrazu, szczegolnie wzorkow na dywanie.