Naszło mnie ostatnio rozmyślanie o czasach świetności PSX'a, DC, N64, GameBoya - czyli lata ok. 1997-2001. Czy Wam też się wydaje, że te czasy miały w sobie jakiś taki niesamowity klimat ? To, co brakuje dziś ? Te branżowe magazyny (PE, N+, PS+, itp.), te dziesiątki hitów (forever-play-games na każdą konsolę). Co robicie, żeby tamte czasy sobie przypomieć ?
PS. Text pisany przez maniaka
Yeah ruszyłeś pikny temat!W tamtych latach kupowałam Playstaytion Magazyn i PSXFana,nie było stać mnie na gry pomimo że posiadałam PSXa więc żyłam samymi textami i demo dołączanymi do PSM.Np do dziś nie zapomne opisu do MGS1 zamieszczonego w dodatku do PSM .Tym textem żyłam przez 5 lat w świadomości że ta gra jest za inteligentna dla mnei

:D prawdą jest to że do tej pory(czyli po 7 latach) nie zdołałąm przejść MGS1 (nie umiałam zdobyć ver anglojęzycznej) a MGS2 i 3 mam za sobą.Także w tamtych latach miałąm napiastke mojego hardcore roomu-ściana obklejona plakatami.Chętnie bym pooglądała jeszcze raz PSXFany ale tata zasilił nimi piec ;( kolega ma jeszcze jedynie egzemplarze...Bardzo wspominam tamte lata bo Konsole nie były nastawione na komercjalizacje i jak największy zysk.Po prostu cieszyłam się że mam takie rzadkie hobby(bo reszta grała na pctach) a każdą małą ciekawostkę związaną z grami gdy spotkałam poza gazetami(np w TV) przeżywałam kilka dni.Nie chce być dyskryminująca dla młodszego pokolenia lub coś ale ci co nie przeżyli tamtych czasów wiele stracili i za pewnei nigdy nie doświadczą podobnych uczuć gdy piractwo było drogie,nie każdy miał do niego dostęp ,nie mówiąc o samych grach i szukało się jakichkolwiek sposobów na zobaczenie gry w akcji jak np odwiedzanie sklepów RTV gdzie sprzedawca pogrywał w Abe's Exoddus i przynosiło mu sie kody byle by tylko nie wywalił cię ze sklepu

...łezka w oku się kręci
player_one
19 11 2005, 22:39
QUOTE(TaiCat @ 19 11 2005, 22:20)

bo Konsole nie były nastawione na komercjalizacje i jak największy zysk
yhy yhy mów dalej
noo fajnie sie napieralo za gnoja w gierki całe dnie, gdy twoje najwieksze zmartwienie wiazalo sie z jakims infantylnym szczurem w telewizorze, niestety w koncu przyszedl czas na dorosle zycie, bjaaacz!
przynajmiej tej komerchy w pl nie było widać hehhe
a tych ostatnich zdań nie kapiszuje:/
Musiolik
20 11 2005, 00:33
Eh...za łebka miało się duużo więcej czasu na granie, pozatym posiadać PSXa jako 2 osoba w szkole to był szpan
Unclaimed Hammer
20 11 2005, 00:37
były sobie wtedy piękne, mało znane gry z takim feelingiem magii. jak wspominam stare tytuły to aż miło...
nooo kiedyś to było wszystko inne... to własnie też przez wiek "nasz", nie było tyle problemów ze szkołą/pracą itp. można było grać do woli... i dumnie mówić "mam konsole" a wszyscy co chwile co kompów dokładali kase i narzekali że im gry przycinają. choć i teraz ja po sprzedaniu psx'a kupiłem dc 2 lata temu. nie narzekam ale w gierki z psx nadal gram na kompie na emu, bo mają własnie ten klimat... taki silent hill albo gran turismo, tego sie nie zapomina bo wtedy czuło sie "takie coś"...
pozdrawiam!
Pawel1992
20 11 2005, 12:04
Macie racje. PAmietam 1997-2000 jak kazdy mial pegazusa. Te wymienianie sie gierkami i wogole... To byl klimacik. Contra, mario.... Brakuje mi tamtych czasów

. Teraz jest era komputerów. Coraz wiece jgier jest dennych ludzie juz nie maja pomysłów na gry. Plaskie 2d mialy w sobie urok. Co najgorsze wiekszosc ludzi nie wie co to x-box lub gc a znam takich co nie wiedza co to playstation

.
wortigern
20 11 2005, 16:54
hehe, pamietam jak oblukalem final fantasy VIII i powiedzialem ze realistyczniejszej grafiki nigdy nie zrobia ;p albo nfs porshe i myskanie na ps1, kurde to byla jazda, teraz nawet nie ma jak sie cieszyc z grania... kiedys bylo fajnie
Pawel1992
20 11 2005, 17:05
nfs porsche na psx to bylo cos (choc i tak nie dorownoje pctowej wersji

) pykalo sie nie jeden dzien. Doszlem do srebrnej ery i dalem se spokoj bo na pccie lepsza ta gra

.
no przy ósmym fajnalu to można sie było kiedyś przypalić solidnie, zwłaszcza przy renderach... ta gierka też jest wieczna i u mnie w pamięci też odbiła sie mocno. a zell jedną z ulubionych postaci z gier. ale silent hill jakoś bardziej mnie poruszył i tak za pierwszym razem, kumpel wpadł i włączyłem... początek lajt ale potem to masakra, takiego "szoku" związanego z "pierwszym razem" z daną grą nie da sie zapomnieć.... ehhh
Krychuone
22 11 2005, 19:52
haha kto to twierdzi fałszywie ze NFS:Porsche jest lepsze w wersji na pc, to jest nie prawda, wersja chłamowa (pc-towa) ma tylko lepszą grafike co jest oczywiste, kazdy kto gral w obie wersje powinien stwierdzic iż wersja PSX'owa jest o wiele ciekawsza! gralem na pc chyba nie dluzej niz 2 minuty OMG ale to byla męka

wiadomo nie od dzis ze KONSOLE rządzą

klimat starych juz prawie oldskulowych czasów najlepszej konsoli (PSX) minął bezpowrotnie, bedzie juz tylko gorzej, no cóż ale tylko do 2012 wiadomo dlaczego
neodanek
24 11 2005, 21:04
Dlaczego?
Bo ma być wtedy ostateczny i prawdziwy "końec świata"

Już teraz trzeba zrobić listę rzeczy, które trzeba wykonać przez te 6 lat... Good luck 'n have pFun.
Pamiętam kiedy tato przywiózł mi z Niemiec Playstation wraz z Tomb Raiderem i bodajże Formula 97'

. Tak, tych czasów nigdy nie zapomne, kiedy wraz z kumplem męczylismy sie nad kolejnymi Levelami....ech, łezka się w oku kręci.
u mnie "tamte" chwile zaczely sie duzo wczesniej bo juz w roku 1993 wtedy tez dostalem Nesa (wczesniej obcowalem z komputerami : atari i c64) ... i pykalem a takie rarytasy jak : Mario, Contra, Battletoads, Felix the cat, Dizzy, Adventure Island i wiele innych moglbym tak wymieniac w nieskonczonosc... piekne czasy jak za malolata biegalo sie tymi pikselami po planszach i sluchalo sie pieknych Midi... bez zmartwien bez problemow tylko granie... pozniej dostalem Sege MegaDrive wraz z gra Ristar gosh to bylo podniecenie... przeciez ta grafika mnie zabijala byla 100 razy ladniejsza niz na moje starego Nesika... no i oczywiscie nesa szybko wpakowalem w karton a w pokoju zagoscila Sega... i znowu bylo tylko granie i granie... a pozniej zobaczylem u kolesia dziwna szara konsolke na plyty!!!!... tak to bylo Playstation... what the fuck... mowie odpal to cacko i pokaz co potrafi mial wtedy Pandemonium i Crash Bandicoot... jak to zobaczylem to nie wierzylem ... jak to wyglada przeciez to jest piekne!!! zakochalem sie wtedy i owego kolesia odwiedzalem codziennie i codzienne namawialem rodzine na kupno tego cacka

i wkoncu sie udalo stalem sie szczesliwym posiadaczem PSXa i moja historia toczyla sie dalej... wciaz gralem i gralem (cale zycie gram ) to na tej konsolce poznalem moj ukochany typ gier RPG... przezywalem wraz z szarakiem wszystkie jego wzloty takie jak MGS, RE, FF i wiele innych poznij razem z nim przezywalem jego upadek i czcilem jego nastepczynie PS2... no i kupilem PS2 i moja historia trwa dalej ... pewnie jeszcze bedzie trwac dlugo wkoncu zbliza sie PS3
Ech... PSX... to były czasy. Niezapomniany FF7... Myślałem że odkąd mam PS2, to One już nie wrócą... Moja PS2 tydzień temu się zepsuła i nie prędko zdobędę kasę na naprawę. Postanowiłem więc powrócić na pewien czas do PSXa. FF7, FF8, GT2, Crash... One na mnie czekają... Znów jestem szczęśliwy...
Darksome
25 11 2005, 18:38
A kto pamięta czasy ZX Spectrum, Commodore C64 czy Atari???
Pamietacie te modlitwy nad Kasprzakiem w 40 minutowym oczekiwaniu żeby się tylko wgrało. To nabywanie sprawności w ustawianiu głowicy magnetofony śrubokrętem. Słynny program Copy Copy ?
A programy do nagrania na taśmie nadawane przez Rozgłośnię Harcerską albo z benedyktyńską cierpliwością przepisywane z wydruków w gazetach (potem najczęsciej ręcznie debugowane, bo się drukarzowi 0 z O pomyliło)
Stacja dysków 5,4 cala to był szczyt marzeń. Gdzie tam komu się sniły twardziele po 80 giga. ZX 81 miał 16 kb pamięci i przejście na C 64 to był niesamowity skok technologiczny. Amiga 500 wydawała się szczytem mozliwości.
Pozdrawiam starą wiarę
Hehe...Niestety tych czasów nie pamiętam, wiek mi na to nie pozwala

. Ale trochę histori starych wymiataczy się naczytałem, i mniej więcej domyślam się jaki to musiał być HardCore. Ostanio poluje na aukcjach zeby dopaść ZXa

. Chcę tego sam zasmakować
Nie jestem ostatnio w temacie obecnych konsol, więc mam pytanie do tych co są

Czy czeka nas jeszcze raz coś podobnego ??
zduniacz
28 11 2005, 11:08
QUOTE(Jakar @ 26 11 2005, 10:41)

Nie jestem ostatnio w temacie obecnych konsol, wi?c mam pytanie do tych co s?

Czy czeka nas jeszcze raz co? podobnego ??
Mysle, ze obecne konsole dla graczy urodzonych oko?o roku 1988 sa tym, czym dla mnie byly zlote lata PSX. I mysle, ze jeszcze tego nie wiedza, ale za kilka lat, jak podrosna, na?apia obowiazków, beda milo wspominac czasy PS2 czy XBOXA.
Kuna jak sobie przypomne jak to było... chip chlip

Lubie takie wspominki jak cholera. Pamiętam ze wszystko sie zaczęło od naszych podrób Atarynek, grałem nawet z rodzicami. Później w latach 95 - 96 wypady do salonów z tatem i tam granie w takie tytuły jak Metal Slug, Cadillacs&Dinosaurs czy Super Sidekicks... Potem wiadomo PSX, PS2, GC i mamy obecne czasy. Brakuje mi tych dawnych chwil ogromnie, troszke ten klimat juz sie ulotnił. Ale jak już wczesniej było pisane, za kilka lat sobie wspomne również z sentymentem te obecne czasy.
Nie bede rozpisywal sie tutaj jak palam checia do rzeczy starych. Powiem tylko jedno, im więcej siedzę w starych grach/konsolach/komputerach tym bardziej sobie uświadamiam jaki wiele do tej pory traciłem. Upłynie jeszcze wiele lat nim z pełną szczerością będę mógł powiedzieć "Znam się dobrze na grach video". Mimo, iż obecnie i tak myślę, że wybijam się ponad przeciętność to na tym nie poprzestanę, gdzieś tak do 2015 może mi się trochę znudzi (siedzę tylko w starociach).
Jednak gdy tak się cofam na prawde wstecz ( rocznik '89 jestem ) czyli do tych lat ~1995 to jak sobie przypominam to nie rządziło nic tak bardzo jak Amiga, Atari i Neo Geo na automatach
viper1425
5 02 2006, 11:07
Mniach jak ja pamietam gdy bylem taki tyci i pizgalem cale dnie na schneiderze w podrobe metroida na tym zielonym monitorku z tysiacem dyskietek w swojej pieczaze w wieku 6sciu lat obok stal garacy budyn a na chaslo przedszkole zaczynalem krzyczec jeszczee jeden level potem byl pegaz psx multiplayer na czterech w ctr albo quake 2 a teraz?? telenowele od EA pojawiajace sie jak co chwile jak kolejny odcinek mody na sukces tylko biedny Kojima trzyma poziom i kilku innych growych ziomkow a reszta?? dupa zbita koniec gier video jak to pisali w PE
Dante Alighieri
18 03 2006, 18:58
Szkoda że temat troche już ucichł bo fajny jest. Może by go troche rozruszać co ?
PSX'a wspominam bardzo mile. Faktycznie wtedy bylo "jakoś tak inaczej". Głównie przez to że czlowiek byl wtedy młodszy i jakoś inaczej się przyjmowało granie. Teraz jak się ma PS2 (jak ja np.) to nie ma tyle czasu na granie, a jak się gra to głównie dla oderwania się troche od codzienności, a wtedy to byla rzecz codzienna inaczej się odbierało to co się dzieje na ekranie, wręcz człowiek to przeżywał (wiadomo jak to młodzi ludzie ; chyba wszyscy wiedzą o co mi chodzi).
Niezapomne nigdy naprawdę świetnych chwil spędzonych na wspólnym szarpaniu z bratem i kumplem w RE2 - ahh wtedy naprawdę było czuć tę moc konsol przy zabawie w więcej osób, choćby te skromne trzy osoby, ale już było inaczej. Albo boje w dwoch graczy np. w WWE Smackdown, Vigilante 8, NSF:3 i inne gry. Z innych gier to nie zapomne jak z bratem grałem w Tomb Raider 1 i 2, RE, Heart of Darkness czy Lomax (pamięta ktoś jeszcze te zapomniane gry - ofkoz te dwie ostatnie).
Teraz to się fajnie wspomina po latach, ale balbym się odpalić te gry teraz, aby ich czar nie prysł.
Ja najfajniej to miałem w czasach podstawówki

Dostałem PSX'a na gwiazdkę 99'. Od tego momentu zacząłem kupować wszystkie magazyny gdzie było coś o PlayStation. Pamiętam jak dorwałem się pierwszego dla mnie Neo Plusa... a kilka dni później PE... Ta uciecha, która towarzyszyła ich przeglądaniu... Tyle nowych rzeczy. Niektóre recenzje i poradniki czytałem po kilka razy. To było coś (dziś te numery zajmują honorowe miejsca na mojej półce).
Dziękuję Wam, wszytkie pisma, za wspaniałe dzieciństwo!!

Albo jak dorwałem się FF8 i codziennie po lekcjach, przez całą V klasę się w niego młóciło. Bez żadych opisów, poradników, byle do przodu (musiałem kilka razy od początku grać, bo pod koniec 3CD miałem 15Lv. postaci...

)
Ale z czasem to wszystko zaczęło zanikać... Dorastałem, coraz więcej obowiązków w domu, więcej nauki i wogóle. Dla mnie to wszystko straciło czar... zresztą czasopisma też... Gdybym mógł się cofnąć w czasie... wykorzystał bym wtedy 150% normy...

"...tamte chwile już daleko za mną, są coraz bledsze..."
Wg mnie tamte czasy były i będą niepowtarzalne, wiekszośc gier opierała się o nowe pomysły i rozwiązania, wtedy też rodziły sie aktualne serie najpopularniejszych gier, któr dzis odnoszą wielkie sukcesy. Tamte czasy głównie kojarzą mi się z Soul Caliburem, Shenmue, Chrono Crossem, GT, MGS, Sonic'iem. Szkoda jedynie, że w dzisiejszych czasach coraz mniej jest nowych świeżych pomysłów na gry, większość to sequele znanych już gier, owszem świetne, bo świetne, ale jednak...
Dragoov
27 04 2006, 14:20
Ja tam powróciłem do tych czasów fajnego pykania. Ostatnio męcze Harvest Monna, Ctr i chcę se wypalić Spyro: The dragon bo grałem tylko w 3 częśc : Year the Dragon
Absolutnie to nie magia gier.
Ot, gdy byłem młodszy: nie miałem zmartwień, miałem sporo wolnego czasu. Jarałem się batmanem, żyłem fantazją.
Dzieci dzisiaj tak samo jarają się nowym Ratchetem, co my kiedyś Crashem.
Nic niezwykłego.
CYTAT(Kozera @ 27 11 2007, 20:18)

Absolutnie to nie magia gier.
Ot, gdy byłem młodszy: nie miałem zmartwień, miałem sporo wolnego czasu. Jarałem się batmanem, żyłem fantazją.
Dzieci dzisiaj tak samo jarają się nowym Ratchetem, co my kiedyś Crashem.
Nic nie zwykłego.
chyba najbardziej trafna wypowiedz w tym temacie

praktycznie nic dodac, nic ując... moze poza tym, ze nielubilem nigdy batmana i jego kolegow :F , a pomysly tworcow gier staja sie lekko odtworcze z biegiem czasu
Pamietam jak z rodzina pytalismy na Pegazusie

"Tanki", Mario, Dizzy oraz Micro Machines

Pozniej byl PSX. Ojj, Crash to byly czasy

Granie godzinami w Crash Bash, mordowanie sie w Tekkenie, "pierdzenie i bekanie" w GTA 2

To byly czasy... Ktos wczesniej sie pytal o Lomax'a. Mam, i gralem ale w wersje na PC-ta

Co do NFS: Porsche Unlashead takze mam ale na PC-ta

Niestety... Po PSX'ie przyszedl czas na emulatory

Z siostra i jej mezem pogrywalismy w Donkey Kong Country na SNES'owskim emulatorku
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.