Czy ktoś może wie jakie książki wydał za życia Bruce Lee?
No Maciek
13 12 2005, 18:18
Tao of Jeet Kun Do - Droga Jeet Kun Do
O wszystkich innych "metodach walki" nie mam pojęcia więc się nie wypowiadam.
metody walki, to uzupełnienie TOJKD. Osobiście polecam to drugie. TOJKD to bardzo zaawansowana ksiązką z masą technik, których nie polecam uczyć się na własną rękę. W ogóle nie ma sensu uczyć się samemu, bo to jest samobójstwo. Można sobie przysposobić zły schemat zadawania poszczególnych ciosów, których oduczenie się może zająć pół roku. Ogólnie polecam zapisać się do jakiegoś klubu i tam poddać się trenerowi. Metody Walki Brucea Lee polecam tylko ze względu na masę innowacyjnych ćwiczeń, które rozwijają poszczególne skille, w szczególności polecam TRENING PODSTAWOWY, pozostałe traktuj jako ciekawostkę do poczytania.
No Maciek
17 12 2005, 12:18
No tak, te książki powinny być traktowane raczej jako ciekawostka/uzupełnienie do prawdziwego treningu, zresztą wątpię żeby znalazł się jakiś element uczący się sztuki walki z książki ;p chociaż...kto wie ;]
nie wiesz ile takich elementów istnieje.
No Maciek
17 12 2005, 15:29
Karate Kid!
żadne karate kid. Jak teraz dobijam 20stki, a zaczynałem w wieku gówniarza, to od tamtego czasu co rusz pojawiali się przynajmniej raz na dwa miechy jacyś TAJEMNICZY NINDŻA (xD) którzy myśleli, że skoro kopią w domu w powietrze, to dadzą każdemu radę w sparringu. Ostatnio wpadł kolejny i jak założyliśmy mu hogę dla ochrony, to go lekko kopnąłem w brzuch, żeby sprawdzić, czy dobrze leży, to ten mnie ganiał przez cała halę, bo ani razu nie mógł mnie trafić tymi swoimi przykoksowanymi łapami. Więcej się nakłuwać panowie, to pomaga (-_-). Poza tym jak już kilka osób zostawało, to wychodziło na jaw, że uczyli się z książek i musieli wypracowywać sobie kopniaki praktycznie od podstaw- zero reakcji biodra, zero oddychania, takie kopanie, to serwują dzieciaki z osiedla.
Apropo Metod Walki, ta seria książek w małym stopniu powstała z udziałem Brucea. Autorami są jego uczniowie, którzy opisują treningi, które serwował sobie Mistrz za życia. Ofkoz wszystko zaopatrzone w niepublikowane zdjęcia Bruce'a za życia. Pierwsze 2 tomy polecam przed rozpoczęciem przygody z Martial Arts, pozostałe dwa można sobie sprezentować po jakimś roku treningów, można znaleźc parę ciekawych technik, które jak dla mnie naprawdę są przydatne (sam nauczyłem się szybko proponowanej przez Bruce'a obrotówki, którą zawsze używam na sparringach. Nie stosuję wysokich 'zamachów', bo to jest nieskuteczne, a obrotówka z odpychu to całkiem konkretna broń w połaczeniu z dobrym celem i długimi nogami).
Skądinąd wiem że Bruce nie patrzył na ciosy, bo żadna technika walki nie mogła opierać się na ich zamkniętym grafiku, twierdził że trzeba się wyrazić przez walkę, połączyć instynkt z kontrolą w harmonię, stąd brał swoją skuteczność. A techniki z książek to fajna rzecz, jako dodatek do treningu mogą być pomocne:D
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.