Pomoc - Szukaj - Userzy - Kalendarz
Pełna wersja: Lost - Season 2 (i kolejne)
Forum PSX Extreme > Inne > Region Filmowy > Seriale > Lost
Stron: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15
wortigern
znowu filmik dharmy troche pociety jest tongue.gif. Patent ze znakiem zapytania calkiem niezly, i jeszcze ten "jasnowidz".
MasterShake
ej tak upieprzyć wątek libby? :|
zwórćcie uwagę że cały czas oddycha, może da radę
no i znaleienie ? - ogólnie świetny odcinek, trzyma formę
Arox
Myślałem że "?" to już finałowe rozwiązanie całej zagadki a tu zonk
Panek
Powyższa wersja to trailer kanadyjski, tu jest amerykański: klik

Ciekawe co to za "OMG" na końcu, nowi rozbitkowie?
SIKI
mi się wydaje, że przypłynie "nowy" statek....
a co w nim będzie? nie mam pojęcia
Arox
Dziś o 5.04 wypłynął nowy odcinek (#22)
vip77
QUOTE(Arctic_ @ 18 05 2006, 07:26) *

Dziś o 5.04 wypłynął nowy odcinek (#22)

dzieki za info bez Ciebie zylibysmy w niewiedzy
censored2.gif
MasterShake
chyba spojler:
To "zaskoczenie" z trailera-nie napalać się na to
SIKI
hehe na bank już wiadomo, że w tej żaglóweczcce siedzi Desmond
wortigern
odcinek w miare, troche sie wyjasnilo chociaz mniej wiecej spodziewalem sie takiej akcji. W wielkim finale czuje niezla zadyme. Atack na wioche others, to bedzie ciekawe.
babciahania
siki
skąd wiesz?
jeszcze 1 odcinek? czy 2? (1 ale może podwójny)
ghost.
jeszcze został jeden podwójny odcinek - na ABC bedzie leciał 26 maja

Spoiler

A wczorajszy - calkiem spoko, ta babka, która kazała michael'owi przyprowadzić ekipe - coś w niej jest, że jak patrze na nią, to aż ciary przechodzą...
SIKI
QUOTE(babciahania @ 18 05 2006, 14:39) *

siki
skąd wiesz?
jeszcze 1 odcinek? czy 2? (1 ale może podwójny)

hehe to moje domysły, ale Desmond wraca w finale, a jak wiemy opuścił wyspę...
więc powrót łódką wydaje się najbardziej prawdopodobny.
Finał zapowiada się świetnie, nie mogę się doczekać... odcinki 10-20 IIsezonu były słabiutkie ale teraz mamy okazje oglądać dobre epizody.
Sebas
Mógłby ktoś podać linka do napisów do ep. 22 bo stronka grupy hatak nie działa cuś...?
Arox
http://napisy.org/Szukaj.php?s=lost+2x22

Dla XOR

Dla LOL jest na stronie Hatak
ghost.
łaaaaaa, własnie oglądałem "Live together, Die alone" i powiem tyle - miażdżące zakonczenie serii! Gdy sobie pomysle, że trzeba teraz czekać do października na nowe odcinki to aż człowieka skręca... Zeby zbytnio nie spoilerować - pojawia się paru starych znajomych, którzy, wbrew wczesniejszym wnioskom, grają bardzo ważną rolę w całości, poza tym dowiadujemy się w koncu jak to było z samolotem (dlaczego wogóle się rozbił oraz dlaczego akurat w tym miejscu) no i co się stanie, gdy licznik w bunkrze dobije do zera (czyli faktycznie, to o czym dudniło w internecie od tygodnia...) Ale najlepszy motyw przytrafia się trójce bohaterów na łodzi... Trzecia seria chyba nas jeszcze ostro zaskoczy!
Arox
Ma ktoś napisy do 2x23 od XOR?

Bo na Hataku nie ma, napisy.org nie wchodzą - poratujcie
erix
No niezła lipa na hataku nie ma , napisy.org siadło , normalnie jakaś zmowa tongue.gif smile.gif

edit:
wbiłem się na napisy.org ale tam napisy do lol'a smile.gif
jakby wam napisy.org dalej nie wchodziły to wrzuciłem tu http://rapidshare.de/files/21371592/Lost_1...68822_.zip.html

edit2:

na hataku też się własnie pojawiły tongue.gif ( LOL only)
Jakuza
Też poszukuje napisów do XOR-a confused.gif
Ja ktoś znajdzie niech da namiar na napiski smile.gif
Arox
PS na Demonoidzie jest wersja w lepszej jakości i z dźwiękiem AC3
erix
Właśnie obejrzałem fianał i był on całkiem dobry tyle , że mało się wyjaśniło. Oglądało się go jednak bardzo przyjemnie.
Teraz ten okres oczekiwania będzie okrutny confused.gif
Jakuza
Co nie co się wyjaśniło , odcinek dobry , na wysokim poziomie . Tylko najgorsze będzie to czekanie na następny sezon...confused.gif
MasterShake
UWAGA POILERY:

biegun? :|
jak to Jack Kate i Sawyer do domu?
Michael tak o sobie pojechał?
Locke,Eko,Desmond-co z nimi?
mną pozamiatało aż miło hyh.gif
erix
Spoiler'y:
o co chodzi z tą stopą tongue.gif ?
czy bunkier wyleciał w powietrze czy to się wszystko tylko rozmagnesowało ? chyba jednak des eko i locke żyją a ten klucz tylko zmienił ładunek pola i dlatego klapa wyleciała w powietrze ...
czemu nie było nieczego o "czarnej chmurce" ?
na końcu odcinka zakneblowany jack się uśmiechał tongue.gif
krążą plotki że ojciec Pen to A. Hanso tongue.gif


PS. Czytałem że 3 sezon ma się skupiać na romansach confused.gif Tylko nie to , narazie mają dobry grunt pod 3 sezon który może dorównać pierwszemu ...
Arox
Ja tylko powiem jedno: O Ku**a!
Zdecydowanie najlepszy odcinek drugiego sezonu a może i całego serialu.
ghost.
Spoilery


Własnie ta stopa mnie najbardziej rozwaliła - jedyne dwa posągi, do których mogłaby należeć taka stopa to statuła wolności (razej odpada) oraz Kolos Rodyjski, jeden z 7 cudów swiata antycznego, zburzony wieki temu... A to by mniej więcej oznaczało... nie mam pojęcia co smile.gif
MasterShake
tez myślałem o kolosie rodyjskim. Wogóle jaka masakra, others mają dostęp do świata czy co?W którym odcinku ten Calvin z hatcha się pojawiał bo nie mogę skojarzyć?
No i jak 3 sezon skupi się na romansach to ja chyba zejdę
Arox
Czyli wyspa znajduje się niedaleko bieguna. To by tłumaczyło obecność niedzwiedzia polarnego w jednym z odcinków. Kim do cholery są ci hiszpanie (tak mi się zdaje), czago tam szukają i co znaleźli.
Po tym odcinku Desmond stał się moją ulubioną postacią, mam nadzieję że jeszcze go zobaczymy (flashback wydaje się niepełny, nie wiadomo za co kiblował)
Mazzi
Mam mieszane odczucia. Nie wiem sam co powiedzieć. Pozostaje chaotycznie opisać wrażenia. Aha, no i jest moim zdaniem kilka rzeczy, które tu w komentarzach pominięto.
1. Ptak, który jakoby wymawiał imię Hurleya. Wg mnie to jedna najciekawszych spraw w odcinku. Sam ptak też wygląda jakoś prehistorycznie i nierealnie.
2. Ci, którzy śledzili grupę lostowiczów. Jeden zginął, ale nikt się nim nie zainteresował, dlaczego? Skąd pewność, że to 1 z ludzi Fenrego?
3. Sprawa meldunków wyrzuconych nad perłą. Zero komentarzy i jakiegoś pomysłu czemu sobie tak wylatywały na powierzchnię. A poza tym to strasznie nie ekologicznie takie dzikie wysypisko robić. Sama rola Perły też jakoś niedowyjaśniona. Czyli, że eksperyment to de facto był w Perle jak zdawał się Desmond sugerować i że Locke to opacznie zrozumiał?
4. Wygląda, że cała wycieczka Fenrego miała na celu sprowokowanie naszych w bunkrze, do właśnie nie wciśnięcia przycisku, co zarazem tłumaczy czemu sam eksplozja czy efekty jakie oglądaliśmy, nie wzbudził w nich specjalnego wrażenia.
5. Tak naprawdę nie poznaliśmy znaczenia przycisku i jego działania albowiem Desmond wyłączył cały system kluczykiem. Wg mnie to nie to samo. Ale w czym tkwi różnica oraz na czym polegała jego ofiarność (Desmonda) nie za bardzo rozumiem. Grunt, że coś tam pod spodem wyłączył i coś co robił bunkier i komp do odliczania przestało działać, a do tego było bardzo jasno i klapa bunkra efektownie sobie spadła.
6. Coś sporo i coraz więcej wojskowych da się dostrzec. Sayid, Desmond, poprzednik Desmonda, ojciec Kate etc... No coś sporawo się żołnierzyków pojawia jako bohaterzy oraz w tle. Może to istotna wskazówka, a może nie.
7. Nikt jakoś nie komentuje sposobu w jaki zaatakowali Othersi naszych. Strzałki, niewidzialność, szepty. Mi to przypomina rzesunięcie w fazie znane nam ze StarGate i wojowników Sodan. Wg mnie to dość ważne bo mamy potwierdzenie, że othersi mają zdolności poruszania się naprawdę sugerujące pozaziemskość?
8. Skoro już wiemy, że jakoś daje się wydostać z wyspy kursem 325... To pozostaje pytanie jak się na nią dostać. Jak Dharma zbudowała bunkry, co tak naprawdę badała i skąd wzięli się tam the others? Albo the others stanowią jakby jakiś ruch oporu lub obrońców, zbuntowanych Dharmowiczów lub po prostu obcych broniących swojej siedziby (bazy?).
9. Posąg wg mnie i ruiny świątyni sugerują starożytność i to że wyspa jakoś kiedyś byłą dostępna dla ludzi, którzy czcili kogoś (othersów?) i ten ktoś kogo czczono wydaje się mieć czteropalczatą anatomię. Posąg wydaje się być też wskazówką, że wyspa od wieków byłą specjalna i ktoś wcześniej tu mieszkał i coś sobie czcił czy w coś wierzył.
10. Może po interwencji Dharmy lub wojska powstał obecny układ badacze/wojsko kontra obrońcy oraz przypadkowi goście jak nasi rozbitkowie?
11. Czy aby instalacja Swana nie służyła właśnie badaniu eksplozji, czy jakiejś formy nowej broni i kumulowaniu strzału elektromagnetycznego na podstawie jakichś właściwości geologicznych wyspy? To by tłumaczyło co robił kluczykiem Desmond na końcu czyli wyłączył sprzęt do ładowania impulsu i badań nad nim etc... To ma dla mnie jakiś sens.
12. Akcja na koniec w bazie polarnej dowodzi kilku rzeczy. Mianowicie, że wyspa ma połączenie z real. Lub potrafi je mieć poprzez anomalie magnetyczne. Stacja jest na biegunie czyli w miejscu wyjątkowym z punktu widzenia magnetyzmu naszej planety. Pani Widmore wie czego szuka i koledzy w bazie wyraźnie dla niej pracują - szukają anomalii i związanego z nimi śladu po ukochanym. To mocno sugeruje, że jej ojciec ma ze sprawą wiele wspólnego i ona musi o tym częściowo wiedzieć, na tyle przynajmniej, że wie po jakich śladach (anomalie) ma go szukać. Co ma tatuś wspólnego? Na dziś wydaje się, że jest to być może człowiek o którym mówił Fenry. Słusznie ktoś zauważył, że balon Gale miał oznaczenia firmy Widmorów. To odnośnie tatusia zobaczymy zapewne koło 4-5 sezonu.
13. Fikcyjny bunkier w fikcyjnym obozie. Hmmm, no wg mnie to może być powiązane z umiejętnościami przemieszczania się othersów. Być może za skałą jest rzeczywiście kolejny bunkier, a obóz nie jest fikcyjny, bo chociażby ruiny dowodzą, że coś tu było i jest może nadal, ale żeby się dostać do niego trzeba jak Walt czy others umieć do niego wniknąć przez tą skałę przez jakieś cudowne zdolności. To z kolei też tłumaczy badania nad Waltem i wspominki o jego umiejętnościach pojawiania się w różnych miejscach...
14. Pominięto na końcu Sayida, który po zrobieniu dymu zniknął z akcji + oboje z jego załogi (Jin). Zapewne od ich sytuacji i ratunku dla porwanych zacznie się 3 sezon.
15. Wg mnie jest oczywiste, że Elizabeth=Libby. Co z tego wynika to nie mam pojęcia, ale jak widać to historia Libby będzie poprzez retrospekcje pozostałych nadal opowiadana - zgodnie z zapowiedziami.
16. Myślę, że katastrofa samolotu była rzeczywiście dobrze wytłumaczona albowiem samolot nie był do wyspy przyciągnięty, a jedynie przestały pracować po impulsie elktromagnetycznym przyrządy i cała elektronika. Wg mnie to doskonałe wytłumaczenie katastrofy samolotu. Leciał koło wyspy, wyłączyła mu się cała aparatura elektryczna czy zaburzyła i bęc, spadł sobie dzielnie na brzeg. Jak mówię czemu samolot spadł to świetnie tłumaczy. Gorzej, że to kompletnie nie tłumaczy czemu przeżyli taką katastrofę jacyś ludzie. Generalnie z katastrof samolotów rzadko można rozpoznać ofiary od siły upadku, wybuchu czy płomieni. A tu proszę towarzystwo wyszło z tego jakby to była katastrofa autobusu z lekkim dachowaniem i to na płaskim terenie.

Generalnie mi się nie podobało i to pomimo sporego wysiłku ekipy, który jest widać. Z pewnością producenci wiedzą, że serial mocno i odczuwalnie słabnie w swojej atrakcyjności i musieli mieć dobrą końcówkę, że utrzymać zainteresowanie i oglądalność. No cóż.
Wg mnie widać, że bardzo wielu ludzi jak ja męczy się przez fascynację Lostem. Z 1 strony ciągle ciągnie i interesuje, a z 2 strony narasta zmęczenie, znużenie dłużyznami i przekonaniem, że zostaniemy zrobieni w balona czyli nigdy nie dostaniemy pełnych odpowiedzi. Powoli wydaje się to być oczywiste, bo namnożenie bezsensów, pseudo znaków, pseudo podtekstów naprawdę męczy. Widać, też że nie da się już tego związać w sensowną całość, a to z kolei zaczyna zabijać zainteresowanie fabułą.
Odcinek wcale nie miał szybkiej akcji jak i cały sezon. Cały sezon 2 dałoby się zapakować spokojnie w 10-12 odcinków. Wtedy też opinie i oceny byłyby bardzo dobre. A tak wszyscy mamy świadomość, że jesteśmy sztucznie męczeni zagadkami, które można w 1 szybkim odcinku łatwo rozwiązać bo skoro serial daje zysk to będzie ciągnięty na siłę kosztem logiki i jakości i korekt, udziwnień pierwotnych pomysłów... Mnie najbardziej męczy i doskwiera brak jakiejś realności światka Mostowiczów. Zero komentarzy, wspólnych narad czy najbardziej oczywistego przepływu informacji. Nikt nie marzy o ratunku, zginęły gdzieś zabawy, nikt nie ma urodzin, nie ma żadnych imprez. Do tego nie mają jakiejś polityki poznawania wyspy, eksploracji. To wg mnie forma ucieczki scenarzystów od przyśpieszania akcji i odpowiedzi na wiele podstawowych pytań. Francuzki nikt na poważnie nie szuka i nie przepytuje. Kabla do morze nikt nie bada. Opuszczonego bunkra po przebierańcach nikt nie bada. I tak można mnożyć bez końca.

Nadal należę do grupy pierwotnych fascynatów, których jednakowoż Lost od 2 sezonu coraz mocniej męczy i nuży. Nic na to nie poradzę, że nawet najlepsze zagadki z czasem nużą i przestają ciekawić. Niemniej dobrze, że Lost istnieje i poczekam na 3ci sezon z resztką nadziei na ostrzejszą akcję, logiczne wyjaśnienia i dobrą rozrywkę.[
tk
spoilery ale chyba nikt nie zaglada tutaj bez ogladniecia finalu:






niedzwiedz polarny ma ogolnie niezle powiazania:

niedzwiedz - biegun
komiks po hiszpansku ktory czytal walt - kolesie na biegunie nawijajacy po hiszpanku

mozna sie rozwodzic jak dalej sie to wszystko rozwinie - czy autorzy gubia sie powoli w konstruowaniu fabuly, dokladaja niepotrzebne udziwnienia aby przyciagnac widza a moze wszystko jest tak dobrze zaplanowane ze zostaniemy za pare lat wgnieceni w fotel i bedziemy walic poklony przed kolekcja wszystkich sezonow na dvd... zobaczymy. ja jestem zadowolny ze co tydzien moge obejrzec sobie te 40 minut moze i prowadzacej do nikad ale za to rajcujacej ukladanki. w koncu to i tak tylko serial, gdyby okazal sie nie do konca tak swietny jak go postrzegam w tym momencie - nie zalamie sie jakos specjalnie.

a teraz garsc znakow zapytania:

kelvin (partner desmonda) nie pojawial sie przypadkiem we flashbacku sayida z wojny w iraku?
czy rola hurley'a jest wieksza niz sobie to wyobrazamy (watek z libby to nie tylko marny przerywnik, czy tez niekonsekwncja ale wazny element calosci)?
czy sayid po odkryciu opustoszalej osady odkryl cos jeszcze o czym dowiemy sie w nastepnym sezonie?
jakie sa prawdziwe zaleznosci miedzy obsluga bunkra a the others (jak by nie bylo obie grupy utozsamiamy z dharma ale kelvin wyrazal sie o nich hostiles - przeciwnicy.)?
skad biora sie te wszystkie dziwne zjawiska jak - mgla, kon, ojciec jack'a, ptak, niedzwiedz (czyzby po czesci wina walt'a, a po czesci hurley'a ktory jak wpomnialem moze miec duze znaczenie)?

teraz z kolei pewnik - michael nie wydostanie sie wyspy slepo podazajac slowom henry'ego.

staralem sie nie powtarzac tego o czym pisal mazzi a wiele pewnie pominalem...

ten dziwny brak wspolpracy pomiedzy rozbitkami mozna bylo zaobserwowac juz od dawna - to jest rzecz ktora chyba najbardziej razi.

sayid po zobaczeniu nogi posagu przebil chyba wszystkie cytaty sawyer'a wink.gif

gdzies mi sie obilo o uszy ze pierwszy sezon w polsce na dvd ukaze sie we wrzesniu? znane sa szczegoly? cena?

tak niesmialo dodam ze mozemy byc elementem tworzenia sie swoistego kultu jaki powstal wokol takich tytulow jak star wars, star trek, x-files itp itd icon_twisted.gif
Arox
QUOTE
kelvin (partner desmonda) nie pojawial sie przypadkiem we flashbacku sayida z wojny w iraku?

O to to. Pewnie wyleciał za tortury.
Panek
Ktoś tu pytał po co ta stacja i portugalczycy, a ja odpowiadam najpierw że Penelopa Widmore, dziewczyna Desmonda to córka Charles'a Widmore'a, pewnie tego który kieruje firmami Widmore Construction i Widmore Labs, firma WC wybudowała bunkry a WL produkuje żarcie, środki medyczne i inne takie. Zapewne właśnie Penelopa wynajęła ludzi którzy szukają anomalii magnetycznych, aby znaleźć Desmonda. (chyba nikt na to jeszcze nie odpowiedział, wpisów wszystkich nie czytałem)

Co do włazu, to albo coś tam nieźle pier*olnęło albo właz uniosła jakaś bańka magnetyczna (nawet bardzo duże pole magnetyczne jest niegroźne dla zdrowia więc Eko, Locke i Desmond żyją) i drzwiczki sobie po prostu spadły.

Swoją drogą wku*wił mnie Charlie - zamiast od razu lecieć do Łabędzia żeby luknąć co się stało, ten sobie przyszedł na plażę jak gdyby nigdy nic

A Sayida widzimy podczas sceny gdy wszystkim puchną uszy od dziwnego dźwięku, siedzi na łódce z Jinem i Sun
Arox
Ten ptak chyba rzeczywiście wymiawiał "Hurley"
Ciekawostka czy może zapowiedź jakiegoś wątku w przyszłości? Być może to nie był żywy ptak a np. zabawka The Others
ghost.
Kalvin powiedział, że był w marines ("I was a spook for 10 years, I know when I'm followed"), a poxniej DOBROWOLNIE przyłączył się do Dharma Initiative (przynajmniej tak bełkotał bedąc pijanym). Bełkotał również do czego służy przycisk, więc, biorąc pod uwagę co się zaczęło dziać po jego zignorowaniu, możemy z dużym prawdopodobienstwem założyć, że przycisk słuzył własnie do razłodywania tego pola magnetycznego...


inna sprawa, kolesie z bieguna, jeden z nich powiedział że znowu nie zauważyli sygnału, a drugi, że tym razem to nie ałszywy alarm... o co biega?

Następnie, pojawiła sie kiedyś teoria że liczby (których sensu dalej nie znamy) są współrzędnymi GPS - wychodzi na wyspę gdzieś na Pacyfiku - czy przypadkiem gdzieś w tamtej okolicy nie znajduje się południowy biegun magnetyczny Ziemii?


jeszcze jedno, na temat tego co pisał mazzi w sprawie upadku samolotu - wszystko fajnie, impuls elektromagnetyczny bądź magnetyczny... ale samolot nie przestał po prostu działać tylko pękł na pół - a to już jest zastanawiające (w sumie można by było wytłumaczyć to wirami powietrznymi itd, ale jakoś by mnie to nie przekonało...)
MasterShake
QUOTE(ghost_spike @ 26 05 2006, 15:24) *




inna sprawa, kolesie z bieguna, jeden z nich powiedział że znowu nie zauważyli sygnału, a drugi, że tym razem to nie ałszywy alarm... o co biega?




no oni szukali anomalii pola magnetycznego, wcześniej widocznie trafili na fałszywy trop a teraz już trafili na bank na tą którą szukają
wortigern
wczesniej wyskoczyl im alarm wtedy jak spadl samolot (desmond nie wcisnal buttona na czas) i to przeoczyli.

z glosow ktore byly w dzungli (wtedy jak others zlapali druzynke jacka) uslyszalem elizabeth. Pozniej obejze jeszcze raz i sie przyslucham dokladnie.

Henry napewno nasciemnial michaelowi, przeciez walt mowil wczesniej ze the others klamia i robia w konia. the others nie moga ot tak sobie wypuscic walta bo jest on dla nich wazny.

Co do usmieszku jacka i tych spojrzen jak inni zakladali im worki na glowy to wydaje mi sie ze to byl wlasnie ich plan, chcieli sie dac zlapac ale w inny sposob.

Czy tylko ja mam takie wrazenie ze Henry jest przywodca the others?
Arox
QUOTE
Czy tylko ja mam takie wrazenie ze Henry jest przywodca the others?

Przecież wyraźnie powiedział "moi ludzie"
Chyba że to kolejna ściema
wortigern
przed chwila obejzalem jeszcze raz 23 odc i na 99% ptak krzyczal hurley, ale gdyby grubas o tym nie wspomnial to nie zwrocilbym na to uwagi, wiec to cos znaczy.

Ktos wreszcie rozszyfrowal co oznaczaja te hieroglify?

PS. kurde wrescie powrocil klimat jak za czasow 1 serii na TVP (mowie o tym temacie), burza mozgow poprostu tongue.gif
Arox
QUOTE
Ktos wreszcie rozszyfrowal co oznaczaja te hieroglify?

Jeden jest podobny do loga Debiana tongue.gif

http://www.precompiled.org/shirts/debian/d...go-mirrored.jpg


Tu jest całość, może ktoś z czymś skojarzy cool.gif




Znaczek drugi kojarzy mi się z czarną chmurą.
3 wygląda jak dildo
Ten ptak na 4 to być może aluzja do ptaka z ostatniego odcinka
Mq
Mnie najbardziej nurtuje noga posagu z czterema palcami. Tworcy powiedzieli ze wszystko w serialu ma byc mniej wiecej wytlumaczalne naukowo , wiec mam nadzieje ze sie nie okaze ze to wyspa wojowniczych zolwi ninja (moje pierwsze skojarzenie) albo cos w tym stylu.

Pewnie ostateczne wytlumaczenie nie bedzie niewiarygodne ale ta noga ma cztery palce kurde ;p
nWo
Wiecie co?
2 sezon to taka nuda ze ja pier*dole.

1. Po pierwsze ta laska Desmonda wcale jego nie szuka on mial wyruszyć w rejs na rok zeby wygrac, rejs byl organizowany przez jej ojca. Jej ojciec zabronim Desmondowi sie z nią widywac, blokowal jego poczte, pewnie to on wsadzil go do wiezienia, bo po wyjsciu juz na niego czekal, wszystko zatem mial pod kontrolą. Teraz oferuje Desmondowi kase na nowe zycie z dala od swojej córki, ten jednak szmalu nie bierze. Uniosi sie dumą i postanawia pokazac na co go stac ze nie jest tchórzem i ze stawi czola ojcu, wygra jego wlasny wyscig pokona go wlasna bronią i odzyska córke. Problem jednak w tym ze nie ma kasy na łódź, nie ma kasy nawet na kawe, odłożył bowiem sobie na taksówke, spotyka zrządzeniem LOSTu kogos kto przypomina

2. Libby (gdy ta chce za niego zaplacic on sie pyta czy nie ma przypadkiem jescze 42.000 takich banknotów? ona sie pyta, zalezy na co?). Dalej wiemy ze juz ma łódź od Elizabeth, to prawdopodobnie imie /fałszywe lub Prawdziwe osoby ktora byla kiedys Libby, to moze tlumaczyc fakt ze po wyjsciu z kliniki gdzie siedziala z Hugo dostala sie na poklad feralnego lotu. Teraz na wyspie nie ma Elizabeth lecz jest Libby osoba ktora siedziala w szpitali, jak to sie stalo ? Tak samo jak z Johnem, on odzyskal wladze w nogach na wyspie a Elizabeth odzyskala tozsamosc ze szpitala. To jej wlasnie druga osobowosc lub raczej zdecydowanie Słaba Libby, chora osoba która nie potrafila sobie poradzic z zyciem i tafila do zakladu. Tak ktos jej pomógł wiec po wyjsciu z zakładu postanawia zapomniec o tej starej i nieporadnej Libby i tworzy nową postać, Elizabeth. Zrządzeniem LOSTu spotyka Desmonda i oddaje swoją łódź.

3. W jakis dziwny sposób los(T)y wszystkich postaci sie jakos dziwnie są ze zobą posplatane. Czy to czysty przypadek, nic wiecej? Jakie moze być powiązanie?. Tak samo jak przypadek ze Amerykanin z Iraku trafia na wyspe? Wg mnie tak. Nie ma tak wszechpotęznej organizacji która by wszystko to potrafiła ze sobą powiązac i tak ustawić.

4. Kobieta Desmodna nie moze wiec wiedziec gdzie go szukac. Dla niej on raczej zaginol na morzu w czasie rejsu. Przecierz przerwa od ich ostatniego spotkania to grubo ponad 3 lata a mialo go nie byc zaledwie rok. Więc co tak naprawde robi ta kobieta, tego nie wiemy i nie dowiemy sie zapewne nigdy. Wątpie zeby 3 sezon cokolwiek w tej kwestii wyjaśnił. Bowiem 2 sezon nie wyjasnia zupelnie nic, zero, nada, null, wagon szkła, ku*rwa.

5. Nadal nie wiadomo co robi bunkier i dlaczego są w nim jakies zawirowania elektromagnetyczne.

6. PODWAŻAM TEORIE ZE JAKOBY MIAL MIEC NA WYSPIE JAKIS EKSPERYMENT, bowiem jedna jego czesc totalnie zawodzi. Mianowicie stacja skad wysylane są raporty, te trafiają w nicość. Widzimy ich całe miljardy leżące na trawie, rura wystaje sobie z ziemi jakgdyby nigdy nic. Więc nie moze to byc eksperyment. Po co dwóch ludzi mialo by monitorowac wciskanie przycisku i wysylac raporty nawet jezeli nic o tym nie wiedzą a same raporty trafiają do nikąd?

7. Nie wyjasnione jest tez czym jest tajemniczy dzwięk z początku 1 sezonu ten ktory zabil pilota i przewracał drzewa. Brzmialo to jak wielki mechaniczny dinozaur maszerujący przez srodek wyspy. Francuzka mówiła ze to mechanizm obronny wyspy. :blink: k*rwa co?

8. Zdecydowanie to niejest tajemniczy DYMEK, ta zagadka tez pozostaje pozostawiona sama sobie. Czym jest tajemnicza chmura kryjąca w sobie obrazy z przeszłości Mr.Eko

9. Kontynuując ten jakgdyby powiązany wątek to Co widzi John? Czy to ten sam dymek czy moze to jest to cos co przewraca drzewa. Tez pozostaje bez wyjasnienia, John jedynie wspomina ze to co widział było piękne.

10. Teraz pogadajmy troche o The Others. WOW niezla ekipa niby wyspa nalezy do nich a tak naprawde nie mają pojęcia co sie dzieje pod ich nosem. Ale po koleii.

11. Pierwsze spotkanie Zeke z Jackiem i Sawyerem, Zeke mówi wówczas do Johna czy to ładnie tak wchodzic do czyjegoś domu?! Zaraz zaraz czy on mial napewno na mysli właz?? Czy ci the others napewno mają pojęcie co sie w nim dzieje? Wszak widzimy w jednym z odcinków jak Zeke bez brody wydaje polecenia dla Ethana właśnie w jednym z bunkrów w tym gdzie trzymana jest Claire. Skoro to Desmond przez przypadek sprowadził samolot na wyspe to dlaczego The Thers tym faktem sie nie zajmą, czy oni nie wiedzą do czego jest bunkier. Doskonałym tego przykładem jest BIAŁA POŚWIATA zaraz po uruchomieniu przez Desmonda tajemniczego klucza. Wszyscy są równie zaskoczeni, zarówno Sawyer Jack i Kate jak i Ekipa z Karabinami na Molo. Nic nikt nie tłumaczy, nikt sie o nic nie pyta, co to było. Jakby nic to ich nie obchodziło, ot nagle niebo pojaśniało i zaczeło wszystkim szumieć w uszach. PFFFFF

12. Zasłanianie sie domysleniami ze The Others to jacys kosmici jest wyssane z palca i wogóle nie przemyslane. Tak łatwo dają sie tępic na wyspie, giną od kul równie szybko jak Ana Lucya i Libby, jak Shannon, giną jak Ethan i jak Goodwin. Da sie ich zranić kamieniem jak to zrobil Mr.Eko da sie ich postrzelić jak Henrego. Zwykli ludzie którzy w jakiś sposób obserwują nowo przybyłych na wyspe rozbitków feralnego lotu 815. Nie mając pojęcia o Desmondzie i o tym czego tam dokonał.

13. Skoro komputera juz nie ma, skoro przycisk nie istnieje. Desmont w ostatnich chwilach zycia powiedzial do Johna, do zobaczenia w innym życiu....

14. Inne życie?? :excl: Czyzby jednak te wszystkie zagadki czyzby te wszystkie teorie mozna rozbic o kant dup*y? A CO JEŚLI TO WSZYSTKO dzieje sie w głowie Hugo/Hulrey.

15. Wrócmy do szpitala, tam widzimy Libby, wlasnie tak powstal ich związek, no tak to nazwijmy. Widują sie wiec Hugo ją zapamiętał i w swoim śnie, w tym utopijnym świecie stworzył świat gdzie trafiają rozbitkowie. Tutaj w jego głowie w szpitalu nadal rozgrywa sie cala historia. Libby jednak opuszcza szpital a Hugo przekłada to na jej śmierc na Wyspie. Hugo ma wszystko pod kontrolą, uwalnia sam siebie z rąk The Others i wraca do obozu.

Desmond, The Others, Jack, Sawyer, Kate, John, Sayid, Claire, Charlie, Sun, Jin, Michael, Walt, Rose, Aaron, Shannon, Boone, Dr. Arzt, Edward, Ana-Lucia, Mr. Eko, Libby, Nathan, Bernard, Cindy, Emma, Zack, Ethan,
Goodwin, Marvin, Zeke, Henry, Danielle - wszyscy oni nie istenieją tak naprawde. Hugo jedynie dorabia sobie postacie do miejsca i ich historie, tym tłumaczyć nalezy Retrospekcje.

:arrow: Mnie 2 sezon zdecydowanie rozczarował, bowiem 1 sezon wywindował oglądalność do szczytu mozliwosc Telewizji HDTV. Doskonale sprzedaje sie na calym swiecie. Teraz mamy równie pochyłą, a na równi pochyłej obowiązuje ruch w DÓŁ. Co będzie w 3 sezonie?? Zakonczenie 2 sezonu odstaje i to zdecydoowanie od koncowki 1 sezonu. Nie ma tutaj zadnych emocji, ot odskocznia od Wyspy, akcja nagle sie przenosi gdzies nie wiadomo gdzie. Jakas lodowa kraina i dwie obce nam postacie.

:arrow: I co teraz ? i jak ma wyglada serial bez przycisku, bez bunkra.

:arrow: Desmond prawdopodobnie zginoł w ekspozlji razem z Johnem Locke i pogrzebanym Mr.Eko albowiem wlaz ktory spada z nieba, ten z napisem Kwarantanna lezal na betonowej pokrywie całego bunkra. I tylko ogromna eksplozja mogla go wybic w powietrze. O tej samej ekspozji wspomina facet z Iraku, ktorego zabil Desmond. On zadaje pytanie Desmondowi czy ten ma odwage przekręcic klucz i wysadzic wszystko w powietrze, cały bunkier razem ze sobą, czy moze masz zamiar dalej wciskac przycisk. Owszem wciskanie przycisku rozładowuje pole elektromagnetyczne ale jezeli komputer ulegnie awarii to jest wszak druga droga na jego rozwladowanie. Klucz :excl: Nikt sie jednak nie odwazył poswiecic zycie. Teraz na sam koniec Desmond mówi do Locka, ja musze zejsc na dół a ty musisz uciekac jak najdalej z tąd bracie. Desmond wie co sie za chwile stanie. Zobaczymy sie w innym życiu. Więc wszystko wyleciało w powietrze.
Za duzo tutaj dla mnie niedomówień. Za dużo dróg którymi mozna podążac. Jedno jest pewne.

LOST sezon 3 juz nie bedzie tak emocjonujący. Spalono bowiem wszelkie drogi do wyjasnienia tych zagadek, poprostu nie ma odwrotu od nieuniknionej zagłady serialu. Twórcy chyba chcą nas pocałować w cztery liery, ja im mówie "ssijcie mi lepiej pałke"
Arox
QUOTE
3. W jakis dziwny sposób los(T)y wszystkich postaci sie jakos dziwnie są ze zobą posplatane. Czy to czysty przypadek, nic wiecej? Jakie moze być powiązanie?. Tak samo jak przypadek ze Amerykanin z Iraku trafia na wyspe? Wg mnie tak. Nie ma tak wszechpotęznej organizacji która by wszystko to potrafiła ze sobą powiązac i tak ustawić.

W Klanie jest podobnie ninja.gif
Mazzi
Libby to skrót od imienia Elizabeth. Ja w tym żadnej ideologii nie widze, zaś ty napisałeś jakąś dziwną rozprawę na temat czegoś, co nie istnieje smile.gif Nie prościej założyć, że Libby po stracie męża tragicznej trafiła do szpitala psychiatrycznego (spotkała tam Hugo), a podczas spotkania z Desmondem była już po terapii i chciała dalej iść ze swoim życiem? Dla mnie prościej i logiczniej.

Jestem pewien, że wszyscy żyją i nie było żadnej eksplozji bunkra. Desmond nie uruchomił systemu autodestr. ale jedynie impuls EMP, który rozładował wytworzone pole magnetyczne - wystrzelone w powietrze drzwiczki od włazu wyleciały na wskutek działających w chwili wytworzenia impulsu sił. Przecież eksplozja by była widoczna na całej wyspie, a po zdetonowaniu bunkra fruwałyby drzewa, przedmioty i wszędzie by się walały spalone szczątki.

Co do postaci. Zaczynam być przekonany, że tak naprawde ich spotkanie się w jednym miejscu jest czysto przypadkowe. Nie spotkaliście się z okresleniem "jaki ten świat mały"? Może nie trzeba zbytnio szukać tutaj spisku - autorzy równie dobrze mogli przewrotnie nawiązać do tego stwierdzenia w serialu...

Kobieta Desmonda może wiedzieć gdzie go szukać, bo jest córką Wilmora - gościa zaopatrującego Dharmę w te wszystkie produkty i urządzenia. Jak przycisnęła tatusia, to wyśpiewał jej pewnie o wyspie. Nie wiedziała tylko, gdzie ta wyspa leży. Ale jak sama powiedziała "jak się ma wystarczająco pieniędzy, to każdego można odnaleźć"...

Całkowicie się zgadzam, że sezon 2 był w sumie .... duuuużo gorszy od pierwszego. Trzeci zapowiada się nie lepiej, bo pewnie poruszy kwestie tych dziwnych mocy oraz nadprzyrodzonych zjawisk. Nie wiem jak wy, ale ja już mam dość latających ufoków i czarodziejskich sztuczek.


[b]LUDZIE POCZTAJCIE NAJPIERW ZANIM SIĘ ODEZWIECIE, CO KOLEDZY POWYŻEJ NAPISALI - NAPRAWDE PADŁO BARDZO DUŻO TRAFNYCH UWAG smile.gif

P.S

To zakończenie jest całkiem pomysłowe, naprawde. Autorzy w ten sposób zmienili punkt odniesienia i skierowali serial na nowe tory.
erix
QUOTE(Mazzi @ 26 05 2006, 21:14) *


Jestem pewien, że wszyscy żyją i nie było żadnej eksplozji bunkra. Desmond nie uruchomił systemu autodestr. ale jedynie impuls EMP, który rozładował wytworzone pole magnetyczne - wystrzelone w powietrze drzwiczki od włazu wyleciały na wskutek działających w chwili wytworzenia impulsu sił. Przecież eksplozja by była widoczna na całej wyspie, a po zdetonowaniu bunkra fruwałyby drzewa, przedmioty i wszędzie by się walały spalone szczątki.


Dokładnie , to pewnie miał byc taki trik , że ktoś kto będzie miał tyle odwagi żeby wysadzić swan'a do wyłączy wszystko i będzie miał spokój. Cały ten pisk i światło było pewnie związane z "unieszkodliwianiem" pola , a klapa wyleciała do góry na skutek jego zmiany. Czyli IMO ktoś w swan'ie na pewno żyje , a jeśli miałbym zgadywać kto umarł to powiedziałbym że Des , przez tą ewidętną scenę poświęcenia.
nWo
Wlasnie o tym napisalem, Libby bo tak oryginalnie miala na imie ta kobieta po wyjsciu ze szpitala Stworzyla w swojej swiadomosci nową silną postać. Po wypadku na wyspie Libby wraca ale tylko w swiadomości Hugo, tam bowiem istnieje ona w rzeczywistosci i w jego glowie, natomiast po wyjsciu ze szpitala ginie w swiadomosci Hugo.

Natomiast twierdzenie ze zona Desmodna wie ze on zyje i ze go szuka jest błędne. Niby dlaczego tak mialoby byc, i czlowiek bądący jej ojcem nie finansuje w zaden sposób Dharmy, ot nagle pojawia sie pogaty finansista chcący uchronić córke przed jakims typkiem ktorego uwaza za niegodnego swojej córki. Tak jest w wielu przypadkach w bogatych rodzinach gdzie o reke corki ubiega sie niezamozny facet. Ojciec od razu weszy próbe podejscia do swojej kase przez córke. Nie mozna przez bogactwo dorabiac czegos co nie istnieje. Tym bardziej związku faceta z Dharmą, znów kłania sie studium przypadku i domniemanie o istnienie potęznej organizacji kierującej los(t)em ludzi na swiecie. Nie mial on pojęcia ze Desmond trafi na wyspe tym bardziej ze nie znal on jego planów i nie wiedzial ze Desmond ma zamiar wziac udzial w wyscigu. Tak wiec ze Desmond trafi na wyspe, którą on sam finansuje jest malo prawdopodobne a w zasadzie takie prawdopodobienstwo nie istnieje, podązając tym faktem trzeba przyjąc ze facet nie ma nic wspolnego z dalszymi los(t)ami Desmonda. Zagadką jest córka pojawiająca sie na koncu. Domyslam sie ze nie zostanie to wyjasnione a wrecz zakwalifikowane do kolejnej retrospekcji.

Ładunek natomiast nie mógł być tylko rozładowany przez przekręcenie klucza. W bunkrze pewnie stalo sie cos znacznie powazniejeszego, zauwaz ze nie ma juz komputera, nie ma juz licznika, nie ma juz przycisku. Chyba ze z ryzunku/mapy Locka mozemy przyjąc ze są jeszcze inne zapasowe bunkry - to bylo by juz przyklejanie znaczka Mercedesa dla Trabanta. zejdzmy na ziemie.

Wiecie jak fajnie oglada sie odcinek za odcinkiem ?? Polecam obejrzec caly 3 sezon za jednym zamachem. Gwarantuje ze to podniesie atrakcyjnosc sezonu. Ja tak zrobilem z 1 sezonem z drugim meczylem sie niesamowiecie ogladajac kolejne epizody co tydzien. Dopiero gdy zrobilem sobie przerwe do lost na rzecz Invasion i The sopranos, w koncu po miesiacu czekania moglem obejrzec po sobie odcinki 20,21,22 i mówie BYLO ZNÓW GENIALNIE, znów bez czekania. Dzis natomiast obejrzalem dwa ostanie odcinki 23,24 i jako zamkniecie sezonu uwazam to za karygodne pogwalcenie marki jaką był LOST.

Mam wrazenie ze kolejne epizody są realizowane przez roznych rezyserow tak jak epizody X-Files gdzie kazdy odcinek nie imal sie zupelnie poprzedniemu. Tutaj jednak glownym przeslaniem ma byc BEZWZGLEDNE powiązanie kolejnego odcinka z poprzednimi i zaku*rwista dbalosc i szczegóły i detale (np. to zdjęcie Desmonda z zoną pojawia sie w kilku epizodach). To cieszy oko, nigdzie wczesniej niczego takiego nie widzialem. GENIALNE. I ze względu na tą genialnosc drże przed kolejnym sezonem. Zupelnie sie nie spodziwalem takiego zakonczenia. Raczej sądziłem ze bedzie jakas wojna z The Others ze na wyspie jest ktos jeszcze, jakas trzecia sila, ktorej boją sie Othersi a o ktorej nie mają pojęcia rozbitkowie. Tak jak genialnym bylo wysadzenie wlazu na koniec 1 sezonu i pozostawienie ludzi bez wyjasnienia. Tak samo genialnym bylo by pojawienie sie w srodku wojny trzeciej sily na wyspie. Np wlasnie bezwzglednych naukowców kierujących calym przedsięwzcieciem. Np dwie ekipy walczą ze sobą w ostatnim odcinku i nagle zostają wszyscy pojmani lub unieruchomieni przez nieznane postacie i BUFFFFF czarne tlo z napisem .........LOST. Kazdy moze dorobic sobie swoje wlasne zakonczenie, jedak to zaproponowane przez rzeczywistosc nie zatapia jakos mojego 3 masztowca !
Mazzi
QUOTE(QIREX_RD @ 26 05 2006, 21:41) *

[b][color=green]Wlasnie o tym napisalem, Libby bo tak oryginalnie miala na imie ta kobieta po wyjsciu ze szpitala Stworzyla w swojej swiadomosci nową silną postać. Po wypadku na wyspie Libby wraca ale tylko w swiadomości Hugo, tam bowiem istnieje ona w rzeczywistosci i w jego glowie, natomiast po wyjsciu ze szpitala ginie w swiadomosci Hugo.


The girl's name Libby is pronounced LIB-ee. It is of English origin. Diminutive of Elizabeth (Hebrew) "God's promise."

Libby has 8 variant forms: Lib, Libbee, Libbey, Libbie, Libet, Liby, Lilibet and Lilibeth.

Search for names similar to Libby starting with Li-, Lib- or ending with -by, -bby, -ibby.

Libby is a very popular female first name, ranking 1025 out of 4275 for females of all ages in the 1990 U.S. Census. Libby is a very popular surname, ranking 2269 out of 88799 for people of all ages in the 1990 U.S. Census.

Ja nie wchodzac w dyskusje powiem tylko, że za szybko przyjąłes, że "wszystko dzieje się w głowie Hugo".

Nie masz też podstaw, żeby stwierdzić, że bunkier eksplodował. Niby dlatego, że nie ma już komputera i licznika? Ok. Zrujnowany pewnie jest całkowicie, ale wybuchu ... nie było i basta smile.gif Jak znajdziesz dowody na to, że było wielkie bum, to daj znać smile.gif
nWo
QUOTE
Nie masz też podstaw, żeby stwierdzić, że bunkier eksplodował. Niby dlatego, że nie ma już komputera i licznika? Ok. Zrujnowany pewnie jest całkowicie, ale wybuchu ... nie było i basta Jak znajdziesz dowody na to, że było wielkie bum, to daj znać




lost s02e24
8 minuta 12 sekunda

Desmond:"what is this?"
Kelvin: "This is the only other way out partner"
Desmond: "what are you talking about?"
Kelvin: "fail save, you turn the key and this whole goes away BUFFF"
Desmond: "what's behind that wall Kelvin? What was the incident?"
Kelvin: "electromagnethizm, geological unique, the incident! hehe, there was a lique, some outher charge builds up, and every time we push the button, it's discharges it, before get's too big"
Desmond: "why we has do it? push the button, if we, if we can just ...."
Kelvin: "hehe, here's real question Desmond, DO YOU HAVE A COURAGE TO TAKE YOU FINGER OUT OF A DAMN AND BLOW THE WHOLE THING UP IN STEAD"

zatem obejrzyj sobie ten dialog dokladnie, Kelvin sam wspomina ze uzycie klucza oznacza wysadzenie wszystkiego w powietrze. Zapomniales chyba ze Desmond wchodzi pod ziemie z kluczem juz po tym jak john rozwala w trzy piz*dy komputer, po chwili widac jak całą konstrucka zaczyna sie chwiac, licznik sie wgniata i tym podobne. Zatem calosc ulega zniszczeniu. Nie ma juz komputera ktory mozna by naprawic, jedyna droga to wysadzic wszystko w powietrze.

i w koncu 30 minuta 32 sekunda

Desmond: "im gonna blow the damn john, im sorry for what happend make you stop beliving, but it's all real, and now i've gotta go and make it all go away"
John: "wait Desmond,"
Desmond: "i see you in other live brother"


Chyba nie do konca obejrzałes ten odcinek wink.gif

aha i jeszcze apropos wybuchu to byl on przecierz olbrzymi, ta poswiata i ten dzwiek swiadczą o jakiejs potęznej eksplozji, mniejszej niz bomba atomowa - ta zmiotla by wyspe z mapy. Ale rownie potezną, ktora spowodowala ten rozblysk i ogluszający dzwięk
Kriseh
Oj przeciez to nie musialo tak sie skonczyc. Rownie dobrze Kelvin mogl sciemniac (albo zostal oklamany przez innych) i tak naprawde wybuchu moglo nie byc, tylko cos innego. Nie mam pojecia co, na pewno wyjasni sie conieco wraz z poczatkiem 3 sezonu. Bo Lost bez Johna to jednak troche lipa.
Mazzi
Żaden mi dowód - pokaż nam zgliszcza po wybuchu, fruwające części ciała (a nie dialog, którego prawdziwość jest kwestionowana - niby Kelvin sprawdzał, czy przekręcene kluczyka robi bum? Ktoś go poinstruował, a on to później przekazał dalej. Swoją drogą to czy było gdzies powiedziane, że to system autodestrukcji? To fail safe:>) To, że konstrukcja się chwieje i wgniata licznik, nie znaczy że wszystko poszło z dymem. Niby czemu się tak tego komputera uczepiłeś? Po rozładowaniu ładunku przecież i tak nie będzie już do niczego potrzebny, skoro cała maszyneria została wyłączona.

Nie pochowuj też tak szybko Desmonda - to, że się ładnie pożegnał przed milionami widzów nie oznacza, że ta postać się żegna z serialem.

Pamiętaj, że nie raz scenarzyści tego serialu już robili nas w "balona" (dosłownie:)
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2008 Invision Power Services, Inc.