QUOTE(Tokar_Sama @ 21 10 2006, 23:23)

O ile 3x02 był dziwny i nierówny, tak 3x03 jest imho przypałowy z kilkoma niezłymi momentami. Znowu potwierdza się zasada, że lepiej wychodzą odcinki, w których akcja skupia się na góra 2 wątkach, a nie wpizdu wydarzeń nie tworzących spójnej całości. Co gorsza, pierwszy raz w przypadku Losta oglądałem odcinek z poczuciem tego, że wydarzenia są ostro naciągane. No dajcie spokój, Locke tracący głos i odzyskujący go za 10 minut, szukanie inspiracji na haju i gwóźdź programu w postaci madafaki Eko porwanego przez liniejącego niedźwiedzia, a uratowanego przy pomocy sprayu do włosów. Czy tylko mi wydało się to głupie ?
Nie tylko tobie, dobrze, ze niedlugo bedzie dluzsza przerwa;] Odcinki 3 i 4 sa lepsze od poprzednikow, naprawde fajny klimat niekiedy sie wytwarza i to jest na plus. Natomiast te wylniale niedzwiedzie, ktore (LOL) zaprowadzily Eko do jaskini to niezla bzdura, ciekawe jak to wyjasnia. Moze zbudowaly mu nosze;]]]] Tak naprawde powinny go wp**olic na miejscu i tyle.
To samo wczesniej - Said i Jin zostawili Sun na lodce mimo, ze doskonale wiedzieli, ze Inni maja tendencje do wylazenia z wody. Racjonalny scenariusz, by nie zakladal czegos takiego, ze ja tam zostawiaja, ale jednak tworcy musieli jakos rozdzielic Japonke od wojujacego duetu, by doszlo do konfrontacji i strzalu. To tez razilo w oczy.
Co do 4 odcinka...gdyby scena bicia Sawyera po smierci tej babeczki skonczylaby sie inaczej, rozgrzeszylbym ze wszystkiego wszystkie bledy serialu. Mianowicie, gdyby go typ zatlukl na smierc, przy akompaniamencie placzacej, trzymajacej go, krzyczacej ,ze go kocha Kate. Byloby ostro i ciezko
No, ale niestety
POwtarzam: serial nabierze tempa przy czyims zgonie.
Tera dwie rzeczy, ktorych nie rozumiem:
a) Linus naklanial do tego, by nie naciskac przycisku, w ostatnim epie 2 sezonu byl wyraznie zaskoczony "implozja". To wiemy wszyscy i wiekszosc tez miala watpliwosci, po kij namawial. Teraz wydaje sie to jeszcze bardziej niedorzeczne.
Benjamin kuszac Locke'a na 100% nie wiedzial co nie wcisniecie przycisku spowoduje...w 4 epie nowego sezonu wyraznie panikuja, ze wybuchl spowodowal odciecie ich od swiata i niemoznosc pomocy postrzelonej.
b) schizy Desmonda...tzn wlascwie podejrzewam co to jest. Elektromagnetyczne go**wno sprawilo, ze objawiaja sie u niego moce telepaty [przemowienie Locke'a, deszcz, piorun] jesli tak..to sie zawiode na tym serialu mocno. Niech sie w takie naukowe motywy nie bawia...czekam na niszczacy mury krzyk Locke'a i przemiane Eko w adamantowego kolosa...;[
Pamietacie ten kabel z oceanu, ktory prowadzil "nie wiadomo gdzie"? Wszystko wydaje sie jasne, prowadzi do drugiej wyspy.. jak sadze;]