Mam nadzieje ze nie bedziecie mieli mi tego za zle, ale żeby nie bylo problemow ze spojlerami zrobiliem drugi temat dla bardziej zaawansowanych 'lostowiczów'.
Zapraszam do nieskrępowanej rozmowy o drugim sezonie tego wspanialego serialu.
zduniacz
2 12 2005, 21:35
LOST 9, fajna wpadka kiedy pod koniec odcinka Kate i Sawyer patrzyli na konia

W sumie teraz dopiero wydaje mi sie, ze mozna bedzie okreslic czy serial dalej bedzie tak napiety jak poprzedni sezon. Rezyserzy maja juz dwie grupy, wszystko w jednym miejscu, i maja tyle mozliwosci aby to dalej rozwiazac, ze powinni wykazac sie kunsztem. Zobaczymy.
Tutaj nie ma co sie rozwodzić, kazdy odcinek juz na tym poziomie urywa głowe, dziś dostałem ostry opie*/rd*ol za to ze w pore nie udostępniłem odcinka s02e09 na osiedlowej sieci
Nie wiem czy zauwazyliscie ale jak dotąd nic nie wiemy ani o Desmondzie ani o bunkrze, skąd pochodzi zasilanie ? Co to za kabel wyłazi z oceanu? Kim są the others. Same pytania i jak dotąd żadnej odpowiedzi. Serial skupia sie na retrospekcjach które nokautują. i to chyba na tym polega, on nie odpowiada na pytania lecz je zadaje - kto juz to gdzies tutaj napisał.
tak, 9x02 jest niezły, wyjaśniło się troche o Kate, ale powstało więcej niewiadomych co do bunkru
co do Desomonda to racje, mało i nim wiemy, co do bunkru i jego zasilania to było chyba powiedziana że używa energi termicznej(geotermalnej), co do kabla to sam o nim zapomniałem ;p powinni coś z nim zrobić, nie wiadomo nawet gdzie się zaczyna.... co do the other to są tam chyba rozbitkowie z tej wyprawy francuzki i z ogona samolotu(jak Jin i Ecko chowali się w krzakach przed the others szedł tam dzieciak z miśkiem, dzieciak miał chyba mniej niż 16 lat), a dlaczego ludzie z samolotu im pomagają? francuzka mówiła coś i zarazie, może to przez to
Ten dzieciak z misiem to ten dzieciak z odcinka The other 48 days. W tym wlasnie odcinku Others przyszli po dzieci a na początku odcinka ten chłopiec trzymał misia. Oni właśnie po dziecko mieli przyjsc w końcówce 1 sezonu, gdy ten dym sie ukazał, tyle ze to byla podpucha Francuski. W koncu jej dziecko tez zabrali a ona zabrala dzieciaka dla Claire. Hhehe niezla zmyłka wówczas była, niektórzy do dziś sie zastanawiają dlaczego Others jednak nie przyszli na plaze.
Faktycznie zapomniałem ze bunkier jest osadzony na tym czymś. Byc moze masz racje, i to we Francuske cos wstąpiło i zaczeła mordować swoich a ci których nie zdołała zabić uciekli i chowają sie gdzies po krzakach.
Zestawienie w jednej scenie Mr. Eko i Locka uwazam ze genialne zagranie
Jedna postać przerasta drugą. Ale wypas
Mnie ciekawi co innego: czym jest Dharma, jaki eksperyment ma miejsce na wyspie, co stanie
sie gdy kod nie zostanie w pore wstukany no i najwazniejsze kim sa ''inni''.
W wywiadze z tworcami wyczytalem, ze to wlasnie w II sezonie dowiemy sie dlaczego
samolot sie rozbil i nie jest to przypadek (czyzby wiec zapas zmiennikow do bunkra).
Ciagle pytania , pytania , pytania i tylko szczatkowe odpowiedzi
Może i 2 sezon trochę nie trzymał poziomu ale robi się coraz ciekawiej (no ale nie mówcie, że nie rozwalił was początek pierwszego odcinka kiedy był pokazany Desmond w bunkrze - ta muzyka...). Mówiąć kabel macie na myśli ten co znalazł Sayid na plaży? Mi się wydaje, że to tylko element pułapki zastawionej przez francuske i nie ma nad czym sie rozwodzić. Czekam teraz tylko kiedy okaże się co JESZCZE wie Locke bo, to ewidentne. że coś wie. Staram się oglądać też 1 sezon, który leci na Jedynce i przypomina mi się scena kiedy Locke kiedy polował na dzika ewidentnie zobaczył co go ścigało a potem skłamał. że nie a akcja się urwała. Pozatym kiedy to coś (czym do kur.wy nędzy jest czarna mgła?) wciągało go mówił Jackowi, że napewno nic mu się nie stanie... Kolejna rzecz: Rozmówca Micheala to naprwdę Walt czy to może podpucha The Others i dlaczego tak bardzo interesowali się druga grupą a pierwsza prawie wogóle kiedy dokładnie wiedzą gdzie oni są? Pozatym co się stało z ciałem ojca Jacka po trumna była szczelnie zamknieta, ten watek może kiedyś powrócić.
Jak tak sobie myśle to całkiem prawdopodobna jest teoria, która przedstawił Mazzi. Przypomijcie sobie co mówił Goodwin "Nathan nie był dobrym człowiekiem. Dlatego nie było go na liście". Jeżeli wyspa to raj a równocześnie czyściec (-Co z dziećmi? -Dzieciom nic nie jest. Teraz jest im lepiej. - ponownie Goodwin) to czyzby wszystko dąży do tego, aby każdy z bohaterów uzyskał odkupienie i w ten sam sposób "skazał" się na porwanie przez The Others (dlaczego chcieli zabrac dziecko Claire? Bo kiedy umarła było jeszcze w łonie i niczym nie zawiniło). Taki pomysł coraz bardziej mi się podoba, ale chyba zabardzo wybiegam w przyszłość teraz interesuje mnie jedno: Kto wymyślił coś takiego jak przerwa. Ile ona trwa 3 tyg?
Dla mnie taka teoria o czyscu sie niepodoba ! Jezeli gdzies na samym samym koncu okaze sie prawda to ja tylko sie zawiode.
Gdzie jest Desmond ?
W następnym odcinku mamy sie dowiedziec czegoś więcej z przeszłości Hugo tak wiec przerwa pomiędzy odcinkiem z następnej środy 7 grudnia a kolejnym planowanym na 11 stycznia to faktycznie 5 tygodni 
Chybe (pipi)ne sobie coś w żyłę. Dobrze ze mam jeszcze inne seriale bo bym nie dożył.
Te odcinki są teraz bardz bardzo stonowane, tak spokojnie sie je ogląda po czym na sam koniec BUFFFFFFFFF nokaut
QUOTE
Pozatym kiedy to coś (czym do kur.wy nędzy jest czarna mgła?) wciągało go mówił Jackowi, że napewno nic mu się nie stanie...
pamiętasz tytuł chyba pierwszego odcinka 2. sezonu? "Man of Science, Man of Faith", Locke to człowiek wiary, uważa że wyspa ich sprawdza, że jest to przeznaczenie, więc po prostu gdu to coś czarnego go wciągało wierzył że tak po prostu ma być, i tutaj znowu przychodzi na myśl teoria o czyśccu, bo przecież bóg poddaje ludzi prubom. Ale jeśli the Other zabierają dobrych ludzi to oznacza to że ludzie ze środka samolotu to sami grzesznicy, w końcu tam było 48 osób i większosc tam pozostała, a w 2. grupie było coś ok 23 ludzi i zostało tylko kilku z czego Ecko też chcieli zabrać, no ale we flashbackach tych wszystkich osób widać jak na dłoni że większość coś ma na sumieniu, pisze większosc bo jakoś wszystkich nie pamiętam dokładnie ale np. Sun, co ona zrobiła? albo Hurley(no może dowiemy się niedługo)?
co do przerwy to ostatni odcinek w tym roku będzie 14 w środę chyba
Nie wytrzymałem i w 3 dni zaliczyłem 1 sezon do końca i 9 odcinków drugiego...
Ciekawi mnie czemu cichy Mr. Eko dopiero po zobaczeniu filmu pokazał Pismo Święte z niespodzianką i GDZIE JEST DESMOND??!!
czekamy aż do 11 stycznia
a od 22 stycznia 2 sezon na AXN (szkoda, że nie mam ale od czego są torrenty

)
Mnie te przerwy powoli denerwuja , rozumiem jedna zeby dokrecic nowe epsy i zapuscic po np; 2 miechach, ale zostaly wyemitowane pierwsze 4 epsy/ przerwa/ 5 epsow/ przerwa , w takim tempie to calosci nie puszcza w rok
To nie jest przerwa dla aktorów to jest przerwa dla telewidzów. Swięta i inne sprawy odciągają uwage od TV, taka jesd (pipi)nieta polityka tych stacji. Zauwaz ze juz wiadomo co bedzie sie dzialo w kolejnych odcinkach wiec sa one juz nakrecone w calosci. A stacja nie kupi kilku odcinków tylko co najmniej pół sezonu jezeli pierwsze odcinki sie spodobają - tylko jak oni to mierzą
ABC SUXX jednym słowem :f
Powiedzcie mniej więcej po jakim czasie wychodzą napisy polskie od premiery odcnika (ile to zajmuje SliderOh'owi)??
QUOTE(SIKI @ 28 12 2005, 16:34)

ABC SUXX jednym słowem :f
Powiedzcie mniej więcej po jakim czasie wychodzą napisy polskie od premiery odcnika (ile to zajmuje SliderOh'owi)??
Pierwsze suby pojawiaja sie dzien po premierze (ale nie sa zbyt wysokich lotow). Na te lepsze trzeba poczekac pare dni.
Nie bądźcie miętcy - oglądanie filmów bez subów to najlepszy sposób na opanowanie języka angielskiego. To czyni prawdziwe cuda. Na początku jest trudno, bo trzeba, by w głowie przestawiło się to i owo. Później nagle zaczniecie rozumieć coraz więcej - na pewnym etapie nawet nie rozumiejąc pewnych słów, wychwycicie z kontekstu ich znaczenie. Ludzki umysł jest niezbadany, ale podsiada pewne mechanizmy, które pozwalają chętnym osobom opanować obce języki. Trzeba tylko chcieć, nie przejmować się pierwszymi niepowodzeniami, a z czasem dojdziecie do etapu, kiedy nie będzie miało dla was znaczenia, czy film jest po polsku, czy angielsku.
Przerabiam właśnie podobną lekcję z japońskimi produkcjami - nie będe nawet mówił, ile słówek i zwrotów opanowałem dzięki wsłuchaniu się sercem w ten język. Nawet jeśli rozumiem nadal 10% filmu dwugodzinnego, czuje się dumny, bo coraz więcej tych procentów

Nie bójcie się seriali bez subów!
Nie rozumiem dlaczego ten temat zostal zamkniety wiec go otworzylem. Pprzypominam, ze jest to temat o 2 sezonie, gdzie jest od cholery spoilerow wiec nie widze sensu zebysmy pisali wszystko w 1 temacie bo znowu wojna bedzie.
Dark_Slide
10 01 2006, 15:13
Teoria, którą przetłumaczył MrLong na jednym z forum o LOST wydaje mi się być na tyle prawdopodobna, że umieszczam ostrzeżenie dla tych, którzy wolą nie czytać nic o tym co może być rozwiązaniem najważniejszej zagadki LOST.QUOTE
Ponieważ były prośby (monika i Poi2on) a tekst wydał mi się ciekawy, więc przetłumaczyłem.
Oryginalny post jest tutaj:
http://www.4815162342.com/forum/viewtopic.php?t=3377Autor: andrew smith
Niestety jest limit na ilość obrazków i musiałem ostatnie 4 obrazki zamienić na linki.
------------------------------------------------------------------------------
Napiszę to tak zwięźle jak tylko potrafię:
Poznajcie Hansa Oersteda:

Hans O. odkrył elektromagnetyzm w 1820 roku.
W 1999 satelita nazwany jego imieniem został wystrzelony w celu zrobienia mapy pola magnetycznego Ziemi. Wyniki doprowadziły naukowców do przypuszczenia, że zbliża się odwrócenie biegunów, czego rezultaty byłyby katastrofalne: jeśli Ziemia straciłaby swoją magnetosferę, stałaby się pozbawiona ochrony przed ogromnym promieniowaniem z kosmosu i ze słońca. Satelita odkrył również anomalię w polu magnetycznym w Poł. Afryce, gdzie pole skierowane jest w przeciwną stronę niż na pozostałej powierzchni Ziemi i zwiększa się od setek lat. Sprawdźcie w Googlu. Podobny pomysł został wykorzystany w filmie "The Core".
Poznajcie Hannesa Alfvén:

Jego wkład w naukę - głównie na polu elektromagnetyzmu - zrewolucjonizował sposób, w jaki naukowcy patrzą na wszechświat, a on sam przy okazji dostał Nagrodę Nobla. Hannes mówił po angielsku, niemiecku, francusku, rosyjsku i trochę po hiszpańsku i chińsku, a poza tym studiował filozofię i religię. Spędził pewien okres na wyspach Fiji. Fascynowało go zjawisko "zielonego rozbłysku" pojawiające się o zachodzie słońca. Nie bez związku (komiks "Green Lantern and Flash"):
Napisał również powieść fantastyczną: "The Great Computer: A Vision" (1968) opowiadającą historię o tym jak komputery przejęły władzę nad światem. Wpiszcie w Googlu "Hannes Alfvén".
Alfvén plus Hans O. równa się Alvar Hanso.

To, co powyżej opisuje powód, i sposób, kontrolowania wyspy...
Naukowcy, obawiając się kataklizmu odwrócenia biegunów, przygotowali środowisko, w którym miała przetrwać rasa ludzka. Bezpośrednio i pośrednio skonstruowali taki rodzaj ludzi, którzy stworzyliby społeczność przygotowaną na przetrwanie i zasiedlenie nowego świata. Głównie, oznacza to ludzi nie pełniących ról ojciec/matka; i/lub ludzi posiadających umiejętności przydatne dla przetrwania: lekarz, inżynier, ratownik, najemnik; oraz ludzi wystarczająco zróżnicowanych genetycznie: murzynów, białych, azjatów, etc. aby zapewnić zdrową pulę genetyczną dla przyszłych pokoleń.
Później na wyspie, która już wcześniej posiadała ogromne naturalne źródło magnetyzmu, skonstruowali sztuczną magnetosferę, wspomnianą w komiksie Walta/Hurleya:

aby likwidować śmiercionośne promieniowanie kosmiczne, które przedtem niwelowała atmosfera Ziemi. Mieli nadzieję, że społeczność się rozwinie, powiększy i w końcu zaludni i odbuduje ziemię.
Inicjatywa Dharma prowadzona przez Alvara Hanso (jeśli naprawdę istnieją w świecie LOST – bo większość odcinka "Orientation" jest to odciągnięcie uwagi rozbitków) użyła technologii opartej na zdalnym widzeniu i elektromagnetyzmie, aby zasilić magnetosferę i wpłynąć na życie przyszłych kandydatów na mieszkańców wyspy. Jak pisałem w innym poście: każde dziwne (i wiele zwykłych) zdarzeń w Lost może być przypisane elektromagnetyzmowi władanemu przez zbiorową świadomość na wyspie (zob. "Teoria Oświecenia"). Kiedy wszyscy kandydaci byli na miejscu, tzn. w samolocie, zbiorowa świadomość uśpiła ich, sprowadziła samolot na ziemię, kriogenicznie ich przechowała, zdemontowała samolot (pozostawiając wystarczająco dużo szczątków w oceanie aby zapewnić sobie werdykt "wszyscy nie żyją"); lata później, trochę szczątków zostało umieszczonych na plaży wraz z pasażerami i została zaaranżowana scena aby dać iluzję, że WŁAŚNIE się rozbili. Wtedy zbiorowa świadomość ich obudziła.

Kawał/hasło o bałwanie jest aluzją do kriogenicznego zamrożenia.
QUOTE
Zbiorowa świadomość to grupa tych naukowców, którzy stali się tak pochłonięci zdalnym widzeniem i elektromagnetyzmem, że teraz operują wyłącznie na częstotliwościach elektromagnetycznych (pokrywając wszystko od światła do dźwięku). Potrafią czytać w myślach, jak również poruszać żelazem i innymi materiałami przewodzącymi. Claire zastanawiała się, dlaczego w samolocie nie było ani jednego grzebienia ani szczotki do włosów; powód: najmniejszy ładunek, jaki tworzy grzebień stanowi zakłócenie dla zbiorowej świadomości.

Większość z odcinka "Orientation" oraz to co mówi Desmond jest nieprawdą i jest przedstawione naszym bohaterom tylko po to aby naciskali ten nieszczęsny guzik co 108 minut. Zamierzenia są trzy: aby dostarczyć wspólny cel dla społeczności – powód do działania i coś "znaczącego" co wykracza poza zdroworozsądkowe podejmowanie decyzji; po drugie, aby chronić właz/zasilanie/naukowców za betonem; po trzecie, aby ściągać informacje z satelity Oersted, który okrąża ziemię co 108 minut (proszę sprawdźcie w Googlu) i odbierać aktualne dane o biegunach magnetycznych.

Zbiorowa świadomość uszkadza zmysł nawigacyjny tego ptaka (na zasadzie magnetycznej - ptaki mają magnetyt w dziobach).

Sayid mówi Jackowi, że albo kompas jest zepsuty albo Północ się przesunęła. Na prawdę to Północ się przesunęła.

Wydaje się, że Walt staje się mistrzem w rzucaniu nożami. Ale nim nie jest. Metalowy nóż był kierowany przez zbiorową świadomość w zamiarze zbliżenia Walta do Locka, który jest najwierniejszym sługa wyspy.

Obecność tego okrętu wskazuje na to, że wyspa zawsze była znana ze swojej magnetycznej mocy (słowo "magnetyczny" pochodzi od "Magnezja", ląd, na którym pierwszy raz odkryto czarna skałę z własnością przyciągania). Położenie tego statku wskazuje na wulkaniczną przeszłość wyspy – wyspa była wypychana coraz wyżej – statek jest teraz na lądzie. (Lawa stygnie i tworzy bazalt; w momencie, kiedy bazalt zastyga, zachowuje pole magnetyczne takie samo jak pole w otoczeniu, co dostarcza informacji o polu magnetycznym z przeszłości).
QUOTE
Podejrzane teorie BF Skinner’a tworzą podstawy dla metod używanych przez zbiorową świadomość, aby skonstruować społeczną "utopię". Oni są głosami wśród drzew, wizjami, czarną mgłą (metal w polu magnetycznym), potworem (mechanicznym, ale uosabiającym lęki każdego z rozbitków). Oni używają każdego psychologicznego podstępu z jego książek, aby manipulować rozbitkami tak by utworzyli stabilną długo trwającą społeczność NA wyspie; a ich środki do tego celu są ogromne.

[img]http://www.07968826871.com/LOSTJPEGS/octagonal-ceiling2.jpg[/img]
Dwa zdjęcia powyżej są dobitnym przykładem na to jak zbiorowa świadomość przeniknęła do życia rozbitków: zwróćcie uwagę na ośmiokątny sufit na obydwu zdjęciach; oraz metalowe kule w drugiej scenie.
[img]http://www.07968826871.com/LOSTJPEGS/eye.jpg[/img]
Scena początkowa w większości odcinków – oko – oznacza, że główna postać tego odcinka ujrzy to, co zbiorowa świadomość chce jej pokazać. W tym odcinku, Boone ma wizję dzięki uprzejmości zbiorowej świadomości a później zostaje zabity przez spadający samolot!
Lock może teraz chodzić. Lock nie ma czucia w nogach. Jego zdolność do poruszania się opiera się na woli zbiorowej świadomości. Ona czyni go posłusznym. Taki stopień posłuszeństwa może ostatecznie być potrzebny od wszystkich rozbitków. Jego nogi się poruszają, ponieważ zbiorowa świadomość umożliwia przedostanie się mikroskopijnym impulsom elektronicznym z mózgu poprzez kręgosłup do mięśni w nogach.
Podsumowując: nasi bohaterowie wcale się nie rozbili; oni stanowią przyszłość rasy ludzkiej – ocaleni z kataklizmu biegunowego, o którym nawet się nie dowiedzieli; są na wyspie, aby przeżyć, rozmnażać się i zaludnić Ziemię. Są nieświadomi planu, który jest realizowany przez wyrafinowaną zbiorową świadomość oraz grupę naukowców, stosujących moc elektromagnetyzmu oraz psychologiczne techniki nagrody i kary.
To nie jest całość, ale to jest sedno.
Ciekawa teoria ale do jej pełnego obrazu potrzebny jest chyba jeszcze ten element ,gdyż moim zdaniem The others sa więcej niz zwykłymi naukowacami
QUOTE
My guess is that there are two groups of Others: one of scientists still on board with the project (boat), and another of scientists who have gone native (those in rags and no metal or sound). The gone-native group (including Ethan) steals babies; they see the project as insidious and rebel against it; they take babies so that the babies can grow up free - without the collective consciousness in their minds. The other group (boat) took Walt in order to keep people on the island - Michael won't be building a raft again.
Musze powiedzieć, że jak na mój gust - cała ta teoria wydaje się być bardzo przemyślana i w znacznym stopniu prawdopodobna. Nie do końca zgadzam się tylko z pomysłem, że cały świat uległ zagładzie, a ludzie na wyspie to ostatni ocalali przedstawiciele rodzaju ludzkiego. Ja bym jednak stawiał, że cokolwiek na tej wyspie się dzieje - wymknęło się spod kontroli. Podoba mi się pomysł z naciskaniem guzika - też uważałem, że nie ma to większego znaczenia. Ogólnie to bardzo fajna teoria, lepsza niż moja o "czyśccu", bo poparta dowodami z filmu.
Tym razm jednak uwazam przeciwnie.
Nadal bede uwazal ze wszyscy mogą byc juz martwi a wyspa jest przesionkiem do czyścca i odkupienia za dawne grzechy.
Same retrospekcje mają w jakiś sposób zaważyć nad tym czy dusza trafi windą do góry czy w dół. Skoro Boon pogodził sie z myślą ze jego siostra nie musi juz na nim polegać odszedł. Tak samo Shannon skoro poczuła sie w końcu komuś potrzebna też ostatecznie moze zaznac odkupienia.
Wszak kazdy tutaj ma cos na sumieniu w małym bądz wiekszym stopniu. Niezgadza sie jednak motyw z Jackiemm skoro Sawyer przekazał jemu to co powiedział mu jego ojciecc w barze zanim ten wsiadł na tratwe to wynikać z tego powinno ze Jack winił siebie za to co stalo sie z jego ojcem ale ten mu wybaczył wiec po odejsciu Boona powinna byc kolej Jacka. Ale tak sie nie stalo, prawdopodobnie ma on cos wiekszego na sumieniu i dowiemy sie o tym puzniej.
Skoro wyspa jest czyśćcem to ich wybawienie jest sprawą najwyższej wagi. Będą po koleji odchodzić aż nie zostanie nikt. Następni przyjdą na ich miejsce.
Tak jak to sie stało z Francuską załogą. Prawdopodobnie ci others to są właśnie ci których Fancuzka nie zabila, uciekli i kryją sie teraz przed nią w buszu. Ona sama jest zaś formą zła.
A sama toeria o tym ze wyspa to jakiś eksperymetn mający na celu zachoanie rodzaju ludzkiego jest ZA BARDZO WYKOMBINOWANA, nikt by na to nie poszedł. Dzieje sie na wyspie za duzo rzewcz których nie sposób wyjaśnić. Pozatym poznalibysmy na nie odpowiedzi a tym czasem zadawane są coraz to nowe pytania.
Natomiast ta teoria jest tak głupia, tak naciągnięta, tak przerysowana do granic mozliwosc ze zadna z jej elementu nie trzyma sie kupy.
Jakis eksperyment ?? Gdyby to była prawda ze ktos spowodował te katastrofe i rzeczywiscie sprowadził tych ludzi na te wyspe to tak jak mówił Micheal i Jack oraz Sayid nikt nie miał prawa jej przeżyć. To cud że przeżyli. Ogon oderwał sie jeszcze w powietrzu, niekt nie miał prawa tego przeżyć, taka siła uderzenia z jaką spadł ogon wo wody pomiażrzyłby wsztstkich w środku.
Tak wiec zadna tajemnicza organizacjia IMO nie istnieje, niestety wydaje mi sie ze wersja ze śmiercią i oczekiwaniem na wyspie na odkupienie jest bardziej prawdopodobna, to przynajmniej tłumaczy dlaczego jak narazie na zadne z postawionych pytan nie poznalismy odpowiedzi. Moze te cyfry to są jakies psalmy przypowieści które coś znaczą. Moze to jakies zasady bądź przykazania biblijne które złamali pasażerowie feralnego lotu 815, przypadkiem znalezli sie w jednym samolocie ale jednak te cyfry ich łączą.
No i jeszcze ... sorki ale to dość głupio dla mnie brzmi że aż zacytuje
QUOTE
Kiedy wszyscy kandydaci byli na miejscu, tzn. w samolocie, zbiorowa świadomość uśpiła ich, sprowadziła samolot na ziemię, kriogenicznie ich przechowała, zdemontowała samolot (pozostawiając wystarczająco dużo szczątków w oceanie aby zapewnić sobie werdykt "wszyscy nie żyją"); lata później, trochę szczątków zostało umieszczonych na plaży wraz z pasażerami i została zaaranżowana scena aby dać iluzję, że WŁAŚNIE się rozbili. Wtedy zbiorowa świadomość ich obudziła.
Oco chodzi jakby ?? Zbiorowa świadomość?? Co to wogóle jest ? Dla mnie to przekombinowane do granic mozliwosc since fiction, ludzkosc nie ma takiej technologii aby zamrazac a potem przywracac ludzi do zycia, tak samo nie mozna spowodowac katastrofy samolotu nie zabijając przy tym wszystkich w środku a juz napewno nie mozna sobie wybrac tych co mają przeżyc,
Zbiorowa świadomość to grupa tych naukowców, którzy stali się tak pochłonięci zdalnym widzeniem i elektromagnetyzmem, że teraz operują wyłącznie na częstotliwościach elektromagnetycznych (pokrywając wszystko od światła do dźwięku). Potrafią czytać w myślach, jak również poruszać żelazem i innymi materiałami przewodzącymi. Claire zastanawiała się, dlaczego w samolocie nie było ani jednego grzebienia ani szczotki do włosów; powód: najmniejszy ładunek, jaki tworzy grzebień stanowi zakłócenie dla zbiorowej świadomości
Z drugiej strony chyba jednak gdzies mógłbym zaakceptować te dyrdymały niż w czyściec, pomimo że brzmią niedorzecznie i naprawde mi trudno. Całe szczęście ze to tylko nasze teorie i mogą sie one okazać popisem naszej fantazji. Zawsze miło jest powymyślac jakies historyjki i powymieniać poglądami bo LOST jest stonowanym serialem, ogląamy 40 minut spokojnie i bez emocji to sie sie tam dzieje, az nagle na sam koniec BUFFFFFFFFFF -- nokaut.
Jejku nie śmiej się z czegoś, czego do końca nie rozumiesz. Zbiorowa świadomość to połączenie telepatyczne pomiędzy poszczególnymi osobami na wyspie, wykraczające poza granice klasycznej świadomości. Wyobraź sobie grupe powiedzmy 50 osób, które potrafią czytać sobie w myślach nawzajem. W tym momencie tworzy się swego rodzaju sieć - każdy wie wszystko o każdym, a decyzje podejmowane są wspólnie. To jest zbiorowa świadomość. W razie czego odsyłam do książki "Stukostrachy" Stephena Kinga, gdzie masz podobny motyw.
Jeśli o mnie chodzi, teoria wydaje mi się bardzo prawdopodobna, choć naciągana w wielu miejscach. Nie zdziwiłbym się, gdyby chociaż 40% z niej okazało się prawdą.
dobra, dziś w nocy ukazuje się NOWY ODCINEK !!!
wreszcie!
Ja już widziałem

Przedstawiona jest historia Mr Ecko, która w zaskakujący sposób łączy się z figurką Matki Bostkiej zawsze Dziewicy oraz sceną, gdy Locke w 1 serii spogląda w "oczy wyspy". Tym razem zobaczycie więcej

BTW: Piszcie swoje teorie co do tajemniczych czarnych chmurek fruwających po wyspie. Tylko nie stukajcie mi tu, że to przez to, że inni gandzie palą i nadymili

Zwróćcie uwagę na "błyski" w chmurze - myślałem, że to wyładowania elektryczne, ale ... to OBRAZY
dobry odcinek po długiej przerwie.
B. ciekawa przeszłośc Pana Eko... no i końcówka Charliego, lol robi zapasy hurtowe...
A co ciekawe napisy b. dobre były już ok 12-14 O_O
Brawo dla SliderOh !!!!
Te chmurki sa powiazane w jakis sposob z potworem z wyspy. Odcinek 10 jest jak narazie najlepszy, swietna jest historia Eko i coraz bardziej sklaniam sie ku teorii czysca (chociaz gryzie sie z tym np; smierc Artza). Jestem ciekaw jak daleko tworcy posuna sie z watkami religijnymi, moze nie wcisniecie guzika bedzie oznaczac
SAD OSTATECZNY co tym samym zakonczy ich dalsza egzystencje (jak i probe odkupienia swych grzechow) na wyspie.
Wydaje mi sie, ze caly ten "potwor" od samego poczatku to byla ta czarna chmura. A najlepsze jest to, ze Ecko jest juz druga osoba, ktora sie w jakis tam sposob obronila przed nia (Locke w pierwszym sezonie, nawet podobny najazd kamery byl). Jak oni to zrobili, co to w ogole jest (jak niby sie ma do tej teorii o magnetycznosci czy czyscu) a najbardziej nurtujace mnie pytanie - co sie stanie jak nie wscisna przycisku? Kurna, ja chce chociaz czesc odpowiedzi juz teraz a nie nowe pytania ;p Quirex napisal, ze niezgadza mu sie postac Jacka do teorii czysca. Pamietacie jak Desmond zapytal sie czy Jack i ta jego kobita sa dalej malzenstwem? Zachowanie Jacka (jakby chcial sie wtedy poplakac) sugeruje, ze jej cos sie stalo (zginela?) i calkiem mozliwe, ze nasz doktorek mial cos z tym wspolnego. Moze to jest cos wiekszego niz obwinianie siebie za smierc ojca? To tylko domysly, ja sam nie jestem zwolennikiem teorii o czyscu, troche chyba za proste. Nie wierze, ze ten serial mialby miec tak banalne wyjasnienie. Chociaz moze o to wlasnie chodzi? Mnostwo tajemnic i zagadek, a rozwiazanie zwykle i oczywiste, ot taki pstryczek w nos od autorow serialu
zduniacz
12 01 2006, 23:38
Mam mieszane uczucia co do tych czarnych smug, czy dymków. Nie tak wyobrażałem sobie coś, co zdolne jest wyrywać drzewa, wyciągnąć pilota przez rozbitą szybę i zostawić wysoko na drzewie. Jak tak patrzę na tę chmurkę - trochę brak jej potęgi, tej magii, wygląda banalnie i w tym miejscu czuję lekki zawód. Owszem, błyski(obrazy?) dodają jej nieco tajemniczości, ale ogólnie wygląda jakoś tak prostacko.
Dark_Slide
14 01 2006, 18:25
Idąc tropem słowa, którym kończył swoją wypowiedź naukowiec Dharmy we "Wprowadzeniu" znalazłem kilka ciekawych powiązań "Lost'a" z Buddyzmem. Niżej możecie przeczytać co udało mi się znaleźć.
Namaste
Tradycyjne indyjskie pozdrowienie, dosłownie "boskość we mnie pozdrawia boskość w Tobie", albo "Światło we mnie kłania się Światłu w Tobie". Słowo oddające kluczowy dla tradycji hinduistycznej pogląd, iż boski pierwiastek i boska, najwyższa Jaźń, jest obecna w każdej żywej istocie i każdym człowieku, jako sama esencja i natura świadomości. W powitaniu składa się dłonie na wysokości serca, które jest siedzibą boskości w człowieku, stąd w internecie równoważnikiem namaste są emotikony _||_ lub _|*|_ albo _(*)_ bądź _(<UŚMIECH>)_ jeśli między dłońmi jest szczególnie dużo serdecznej energii.
Czym jest Dharma?
Dharma to centralne pojęcie buddyzmu. Ogólnie oznacza ono uniwersalną prawdę czy też prawo dotyczące wszystkich fenomenów. Termin ten odnosi się także do nauki Buddy, który tę zasadę poznał i w oparciu o to poznanie, ukazał ścieżkę do wyzwolenia.
Każdą praktykę Dharmy poprzedzają określone przygotowania, stanowiące solidną podstawę właściwej praktyki. Wyróżnia się dwa rodzaje tych przygotowań: zwyczajne i szczególne. "Cztery Rozmyślania odwracające umysł od samsary" należą do zwyczajnych praktyk wstępnych. Co oznacza "odwrócenie umysłu od samsary"? Oznacza uwolnienie się od wszelkiego przywiązania do życia, w którejś z jego trzech sfer. Można rozwinąć w sobie ten stan rozmyślając na cztery określone tematy; są to właśnie cztery zwyczajne praktyki wstępne.
Pierwsze z tych rozmyślań polega na docenieniu, jak cenne i trudne do osiągnięcia jest ludzkie życie. Drugie to uświadomienie sobie nietrwałości wszystkich rzeczy. W trzecim chodzi o zrozumienie działania karmy, czyli prawa przyczyny i skutku. Czwarte dotyczy cierpienia nieodłącznie związanego z każdą formą egzystencji w samsarze, a więc wad samsary.
Cenne Ludzkie Ciało
Mówiąc o tym, jak cenna jest ludzka egzystencja, używamy pojęcia "Cennego Ludzkiego Ciała" które niesłychanie trudno osiągnąć. Jego wartość polega na tym, że wiążą się z nim określone wolności i możliwości. Jego cenność opisuje się na trzy sposoby: przez szersze spojrzenie na naszą sytuację, porównując pewne liczby i poprzez analogię. Pierwszy sposób opiera się na opisaniu tzw. "wolności" cechujących odrodzenie się w ludzkiej formie. Uważa się je za cenne, ponieważ oznacza ono, że udało nam się uniknąć innych, gorszych odrodzeń. Jesteśmy wolni od form egzystencji, w których napotkalibyśmy sytuację całkiem odmienną od tej, z którą stykamy się w ludzkim życiu. Wyróżnia się osiem pozostałych form egzystencji:
1. odrodzenie się w stanach paranoicznych,
2. w świecie duchów,
3. jako zwierzę,
4. w obszarach pozbawionych cywilizacji,
5. jako bóg, zwłaszcza bóg obdarzony bardzo długim życiem,
6. życie z upośledzeniem umysłowym,
7. życie z błędnymi poglądami,
8. odrodzenie się w czasach, w których nie pojawił się żaden budda.
Cenną ludzką egzystencję uważa się za wyzwolenie od wymienionych ośmiu, ponieważ w każdej z nich doświadczyć możemy wyłącznie cierpienia i jesteśmy pozbawieni wolności w tym sensie, że nie mamy możliwości praktykowania Dharmy. W stanach paranoicznych jedyne czego doświadczamy to straszliwe gorąco i zimno. Istoty w świecie duchów odczuwają nieustanny głód i pragnienie, zaś zwierzęta mają cały czas wrażenie że są ścigane, prześladowane, wykorzystywane, i pożerają się nawzajem. Człowiek mieszkający na obszarach niecywilizowanych nie ma możliwości nauczenia się czegokolwiek, co mogłoby go sprowadzić na właściwą ścieżkę.
Ciotrul Dycien - Święto Czynienia Cudów
Upamiętnia ono pewną historię z życia Buddy Siakjamuniego. Po wielu nieudanych próbach nakłonienia Buddy przez sześciu najwybitniejszych mistrzów bramińskich do podjęcia współzawodnictwa w czynieniu cudów, Siakjamuni w końcu zgodził się na te swoiste zawody. Coraz więcej bowiem jego uczniów zaczynało wątpić, czy on w ogóle posiada ponadnaturalne moce.
Przez kolejnych piętnaście dni Budda ukazywał więc coraz to nowe świadectwa swego urzeczywistnienia. Na przykład po zjedzeniu posiłku wbił w ziemię wykałaczkę. W jednej chwili z drzazgi powstało pięćset dorodnych drzew usianych kwiatami i owocami. I tak, po upływie dwóch tygodni, właśnie w czasie pierwszej pełni księżyca ostatecznie pokonał oponentów. Wszyscy oni, wraz z rzeszami swych wyznawców, zostali uczniami Buddy.
Życie szesnastu Karmapów
Pierwszym Karmapą był Dysum Kheyenpa, Który był głównym uczniem Gampopy (1079-1153). Sam Gampopa był jednym z dwóch najwybitniejszych uczniów Milarepy, wielkiego jogina i świętego, sławnego na cały świat ze swojej surowej dyscypliny, poświęcenia życiu duchowemu, wielu dokonywanych przez siebie cudów, oraz piękna i głębi pieśni, W których przekazywał swe nauki, rezultat całkowitego i doskonałego oświecenia. Linia Milarepy wywodzi się od jego nauczyciela, sławnego tłumacza Marpy Lotsawy, który chociaż był żonatym człowiekiem świeckim, trzykrotnie odwiedził Indię w celu studiowania i sprowadzania pism. (Linia Marpy sięga wstecz do) indyjskich guru: Naropy, Tilopy i Wadżradhary, Niebiańskiego Buddy, "Tego, Który Dzierży Piorun (wadżrę)".
Ta linia nauczycieli zapoczątkowała szkołę buddyzmu tybetańskiego, w której zachował się ustny przekaz sześciu jog praktyki ezoterycznej i duchowej realizacji, jakie Marpa przeniósł do Tybetu od swoich indyjskich nauczycieli. Głównymi uczniami jego duchowego syna Milarepy byli Reczungpa i Gampopa, ale wysoce indywidualny i trudny do przewidzenia charakter Reczungpy sprawił, że nie był on odpowiednim kandydatem do założenia jakiejkolwiek wyższej szkoły uczniów i dlatego to właśnie Gampopa, będący bhikszu sarwastiwadinem był tym, który skonsolidował otrzymane od Milarepy nauki i umieścił je na bardziej zorganizowanej podstawie, niezbędnej dla ustanowienia wielkiej i trwałej tradycji praktyki. Dakpo Kagyu zostało ukształtowane przez nauki Gampopy, natomiast szkoła założona przez jego głównego ucznia Dysum Khyenpę, I Karmapę, jest nazywana czasem khamtsang albo karma kagyu.
O mali
W istocie najwyższe praktyki zawsze obejmują ciało, mowę i umysł. Jeśli o czymś pomyślimy to nie jest to tak silne, jak wtedy, gdy o tym pomyślimy i powiemy. Natomiast jeśli to powiemy, pomyślimy i zrobimy to wtedy jest to najsilniejsze. W buddyzmie, a szczególnie w buddyzmie tybetańskim używa się wielu metod, żeby utrzymywać ciało, mowę i umysł pracujące razem. Całkowite oświecenie to nie jest tylko przekształcenie naszego sposobu myślenia, to jest również całkowite przekształcenie naszego sposobu komunikacji i procesów jakie zachodzą w naszym ciele. Jeśli pracuje się z ciałem, mową i umysłem od samego początku otrzymuje się bardzo mocne rezultaty. Tak więc kiedy medytujemy, nasz umysł koncentruje się na jakimś aspekcie Buddy, ale bardzo często obejmuje to również naszą mowę gdy na przykład mówimy mantrę albo tez mówimy modlitwy. Ale mimo, że utrzymujemy razem mowę i umysł, to umysł może bardzo łatwo gdzieś odejść. I dlatego też potrzebujemy tego co nazywa się tingue po tybetańsku, w sanskrycie mala, co posiada podwójne znaczenie; z jednej strony oznacza to przyjaciela z drugiej strony jest to coś, co nas skłania, żeby coś robić np. tak, jak się pogania konia. To jest coś, co pomaga nam uczynić nasze życie pożytecznym.
I kiedy trzymamy malę podczas medytacji lub w innej sytuacji, wysyłamy wtedy przez nasze zmysły do naszej świadomości bardzo wiele wrażeń, nawet jeśli nie myślimy o Buddach czy też nie jesteśmy za bardzo świadomi mantry, którą mówimy, to fizyczne wrażenia z togo, że trzymamy różaniec docierają do naszego umysłu. Jest kilka rzeczy, które powinniśmy wiedzieć kiedy to robimy. Po pierwsze ludzie pytają dlaczego w mali jest 108 perełek. Powód tego wyjaśniony jest na wielu poziomach. Pierwszy i najgłębszy poziom wyjaśnia, że odpowiadają one ośmiu stanom świadomości i kiedy te staną się doskonałe i urzeczywistnimy umysł Buddy wtedy ożywa wewnątrz nas 100 różnych oświeconych aspektów Buddy: 42, które rozchodzą się z serca i 58 z ośrodka głowy.
Jest pięć świadomości: zmysł wzroku, słuchu, dotyku, powonienia i smaku. Szósta świadomość sprawdza to, co się dzieje, objaśnia to, np. mówi: to są moi przyjaciele itd. Ona cały czas podąża za pierwszymi 5cioma rodzajami świadomości i sprawdza to, co się dzieje. Siódmą świadomość można by nazwać świadomością magazynującą, zbierającą. To jest to co psychologia nazywa podświadomością. Ósmy rodzaj świadomości to nasza codzienna świadomość działająca w oparciu o symbole, o to wszystko co tu się dzieje. Różnice między tymi rodzajami świadomości zostaną rozpuszczone kiedy energia i jasność w nas jest widziana jako wszędzie taka sama, jako oświecona. Wtedy pojawia się 100 różnych Buddów, którzy istnieją teraz w naszych wewnętrznych centrach, ale nie są uaktywnieni, nie jesteśmy ich świadomi. To jest jeden z powodów, że perełek jest 108. Kiedy 8 poziomów świadomości staje się oświeconymi, wtedy 100 Buddów rozpoczyna taniec. Inny powód to powód liczbowy. Otóż 108 jest to bardzo szczególna liczba, mianowicie 108 = 1 x2 x3.
Akurat w ostatni czwartek na jedynce leciał odcinek gdzie Locke i Boone odnajdują samolot i akurat mi się skojarzyło, że Locke może miec coś wspólnego z nigeryjskimi przemytnikami

Tylko po miesiącu czekania oczekiwałem na dalsza część rozmowy Micheala z Waltem (?), a tu nagle widzimy wyraźnie, że regularnie się z nim umawia na pogawędki, ale znowu nic konkretnego. Co do całej tej chmury, to obrazy które widzieliśmy w czasie obrotu kamery nasuwaja mi na myśl jakiś skaner czy coś takiego. Wogóle metaliczne dźwięki (przypomnijcie sobie odgłosy kiedy wciagało Locke'a do dziury w ziemi). Troche zastanawiająca była ta ostatnia scena: nikt nie powiedział, że Charlie bierze...
QUOTE(tekA @ 14 01 2006, 18:59)

Troche zastanawiająca była ta ostatnia scena: nikt nie powiedział, że Charlie bierze...
On chyba
jeszcze nie bierze, tylko "chomikuje" dragi...
Odnosnie samej teorii czyśćca to po najnowszym odcinku coraz bardziej juz w nią wierze. Zaczynam rozgzać doktorka - jego obecnosc faktycznie nie pasuje do pozostałych postaci na wyspie. Wygląda na to ze on jako jedyny nie ma nic na sumieniu.
Być może on ma pokazać pozostałym rozbitkom droge dobra, ze pomimo tego co ich spotkalo nie mozna sie załamywać. Jego postac pokazuje ze przeszłość nie koniecznie musi niszczyć teraźniejszość. Mozna zrezygnowac z doczesnego zycia - przestac czekac na pomoc i zacząc życ od nowa. To on przecierz jako pierwszy to zasugerował. Drugi był Locke który przypomniał ze nie sa sami na wyspie, pora zacząc sie organizować i dbać jeden o drugiego. On sam robi to w dość specyficzny dla siebie sposób - widocznie dla dobra pozostałych im mniej oni wiedza tym lepiej dla nich.
Teraz pojawia sie Mr. Eko w całej okazałości, kolejna postać do której teoria czyśćca pasuje znakomicie. "Pan wybaczy ci grzechy jezeli uwierzysz" - czarny dymek właśnie palec boży. Niewierni żyć będą w lęku przed gniewem pana lecz tylko wybrani zaznają spokoju. Eko juz sie nie musi obawiac żekomoego potwora, ktory jak widać okazał sie nie jakąś maszyną zbudowaną w czasach powojennych aby chroniła wyspe lecz czymś mistycznym. Wcześniej sądziłem ze na wyspie faktycznie mogą miec miejsce jakies ekeperymenty w czasach po zakończeniu II wojny światowej, z tąd stare bunkry, stare strzelby i karabiny w zbrojowni, stare komputery. A ci The Others to pozostali na wyspie członkowie jakiegos programu lub moze wojskowi, których nikt nie uświadomił ze wojna sie skończyła lub zadania jakie im powierzono w tamtych czasach nikt już nie nadzoruje. A moze jest inaczej i dopóki na tajemnice bunkra i tych brudasów z łodzi którzy porwali Walta nie padnie jaśniejsze światło, mozemy tylko gdybać.
Hah zbiorowa świadomość
ludzie to nie delfiny albinosy ze mogą sie ze sobą komunikować bez aparatu mowy/dziwęku i gestykulacji. Bądźmy poważni realnie obserwujmy sytuacje jaka ma miejsce. Akcja serialu toczy sie nie w 2097 roku lecz w przedziale 2003 - 2005. Hummer H2 którym poruszał sie Hurley produkowany jest właśnie w tym okresie. Moze za kilkaset lat ludzkosc mogla by znalesc sie w takiej sytuacji lecz nie teraz.
spoiler W następnym odcinku Michel jednak wyrywa sie w dzungle szukac Walta, Sawyer zobligowany pomocą Micheala jakiej mu udzielił po wydarzeniach na tratwie postanawia wyruszyć razem z Locke i Jackiem na poszukiwania. Z tąd tytuł Hunting party !
ale jak teoria czyśca ma współgrać z wojskowymi z II wojny światowej???
zakładając że w 1939 ci wojskowi mieli po 19 lat to w 2003 mieliby 83 jakie z nich wielkie zagrozenie?? Chyba żeby założyc że onisie nie starzeją bo te Other co gadał z Anną Lucią mówił że jest z Korpusu pokojowego a ona dziwiła sie że coś takiego jeszcze istnieje czy jakoś tak
Dark_Slide
15 01 2006, 02:44
Przeklatkujcie sobie moment kiedy kamera obraca się wokół "mgły" można zobaczyć kilka obrazów. Najpierw widzimy jakiś budynek[kościół?], jakaś sylwetka tak mi się wydaje możliwe, że brata Eko, kilka obrazów których nie mogę wychwicić, kobietę, Eko trzymającego umierającego brata, na końcu ukrzyżowanego Jezusa.
Dobra macie tutaj screen'y z dymka:
http://www.icpnet.pl/~esv/lost/QIREX_RD odnośnie Twojej teorii to moim zdaniem nie jest ona głównym rozwiązaniem zagadki wyspy. W tym serialu mamy wiele nawiązań do religii chrześcijaństwa, mitologii, buddyzmu i nie sądzę, żeby któraś z nich była kluczem do rozwiązania tajemnicy. Można wiele rzeczy nadinterpretować, taką dają nam szanse reżyserzy. Właz w pierwszym sezonie można było powiedzieć, że jest symbolem puszki pandory i kiedy Hurley pyta się Lock'e co znajdą w środku odpowiada "Nadzieje" tak samo było z puszką pandory kiedy wszystkie choroby wyszły z niej pozostała tylko nadzieja. Ja doszukiwałbym się tłumaczenia zjawisk jakie dzieją się na wyspie nie religią ona jest tylko bowiem nadinterpretacją lub symbolem. Teoria, którą przytoczyłem wcześniej ma dużo braków, ale moim zdaniem jest bliska, a przynajmniej zmierza w kierunku zamierzeń reżyserów.
Dark_Slide
15 01 2006, 02:59
Dobra i mam tutaj oficjalnie czarno na białym, że teoria o czyściu nie może być tą prawdziwą.
Oto oficjalnie odrzucone teorie przez ekipe "LOST"
QUOTE
* The survivors are dead and/or in Purgatory. Source- [url]http://tv.zap2it.com/tveditorial/tve_main/1,1002,271%7C94107%7C1%7C,00.html [/url]
* The survivors are in a time warp.
* Spaceships or aliens influence the events on the island.
Source for the two above- [url]http://www.scifi.com/scifiwire2005/index.php?id=30246 [/url]
* Everything seen is a fictional reality taking place in one or more of the survivors' minds.
Source-
http://losttv-forum.com/bonus/interview.htm * The "security system" is a dinosaur.
Source-
http://www.lost-tv.com/exclusives/damon081804.html
Takie same domysły jak nasze, dzwięk jaki wydaje chmurka jest taki sam jak cos co przewraca drzewa czyli domniemany dinozaur wiec jedna zagadka byla by juz w koncu wyjasniona. Teoria o czyścu nie jest moja
Staram sie jej tylko zaciekle bronić
Ekipa lost odrzuca wszystko co w nich rzucisz bo stracili by oglądalnosc. Przecierz do konca nie wiadomo nic. To co z tego ze nareszcie dowiedzielismy sie czym jest tajemniczy potwór grasujący nawyspie jak i tak nie wiemy czym jest potwór grasująćy na wyspie
Wczesniej w koncu dowiedzielismy sie czym jest bunkier ale i tak nie wiemy czym jest bunkier. Bunkier biest bunkrem ale co sie w nim dzieje
Tak samo potwór to churka ale czym jest chmurka ?
Ale serial 
Dark_Slide
15 01 2006, 12:55
W tych odrzuconych teoriach jeszcze kilka było, ale wczoraj już było ok.3.00 i chciałem się już spać położyć. Z tego co pamiętam było jeszcze odrzuconych 4 teorii, ale wśród nich nie było tej, którą tutaj zarzuciłem. Moim zdaniem motyw odnośnie nazwiska sponsora Dharmy wynikłe z połączenia dwóch imion i nazwisk dwóch fizyków, którzy się zajmowali elektromagnetyzmem ziemi nie zostało przypadkowo zrobione
A właśnie QIREX_RD nie rozumię czemu aż tak się śmiejesz z zbiorowej świadomości przecież to sciene-fiction

tak samo jak chmurka

to tak jakbym śmiał się z Matrixa, że coś takiego wymyślili

Odcinek 10 szczerze powiedziawszy tak się spodziewałem, że dużo się nie dowiemy

taki urok serialu tak samo było w pierwszym sezonie kiedy z włazu zapaliło się światło, ale spoko chociaż jedna zagadka do końca się wyjaśniła, czyj to był samolot. Hmm...zaraz jeszcze to sprawdzę, ale troche moim zdaniem z tego co pamiętam głupio zrobili tą rozmowę jak Claire mówi Eko o figurce, że Charlie znalazł, a on już nagle tak się dopytuje i ogólnie...jakby wiedział, że to tutaj się rozbił samolot...celowo tak zrobili reżyserzy?
Dark_Slide
15 01 2006, 13:34
Myśląc o chmurce dymu i o tym co zobaczyłem w ostatnim odcinku zastanawiam się czy ten wszystkie zwierzęta[dzik, czarny koń] i ludzie[ojciec Jacka] jakie się pojawiają w serialu nie mają przypadkiem związku z tą czarną mgłą. Przecież kiedy Eko patrzy się w środek widzimy obrazy z jego przeszłości....Co wy na to?
Nie chce Wam psuć serialu, ale mam bardzo prawdopodobną teorie (własną), wyjaśniającą rolę chmury w serialu.
Istota ta jest inteligentna, a jej stan skupienia umożliwia najprawdopodobniej przejmowanie kontroli nad żywymi organizmami. Idealnie wyjaśnia to, czemu "części" ludzi na wyspie odbiło. Niewątpliwie chmur jest więcej - widzieliśmy w serialu nie raz małe, pojedyńcze okazy. Ta większa może stanowić zbiór, kolonie kilku róznych bytów.
Teraz pomyślcie o Walcie. Młody, chłonny umysł. Wyobraźcie sobie, jak jeden z tych chmurobytów "włazi" mu do głowy. Mamy w tym momencie wyjaśnione, czemu Walt się dziwnie zachowuje i jest pod kontrolą "czegoś". Taki sam los mógł spotkać naukowców z grupy "francuzki", którzy zostali przejęci przez ten chmuropodobny byt i stali się żywymi naczyniami dla tego "czegoś".
Takie motywy mieliśmy w wielu klasycznych filmach, choćby "The Thing".
Niewątpliwie młode dzieci, z niewykształconymi umysłami i perfekcyjnym zdrowiem, są idealnym materiałem dla chmur w roli "naczynia".
Podejrzewam coraz bardziej, że nasza śliczna blond świeżo upieczona mamusia jest koniem trojańskim i jej utrata pamięci nie jest przypadkowa. Zobaczycie, że niedługo wyjaśni się, czemu "coś" wymazało jej pamięć i zapewne się nią od tego czasu posługiwało.
P.S
Doktorek ma na 100% mroczny sekret w swojej przeszłości. Prawdopodobniej również może mu odbić szajba z zazdrości o Kate - reżyser cały czas pokazuje ją z Sawyerem w różnych romantycznych sytuacjach i ZAWSZE w kadrze kamery zawiera równocześnie doktorka, który gdzieś obok nich jest, przyglądając się niemo. Będzie wesoło

Z Sawyera zrobili bardziej pozytywną postać, więc potrzebny jest silny, negatywny akcent. To bardzo możliwe, że będzie nim właśnie nasz doktorek
ale czy chodzi ci o to że carna chmura ma moc która pozwala jej sie przemienić np. w konia co by miało wywołac konkretne reakcjie i wspomnienia u danego osobnika?
Edit: Po tym co mówił Mazur sie troche zastanowiłem
Mam dwie wersje:
1)Chmura moze opanowac człowieka ale nie na za długo(dlatego Walt w pewnym momecie mówi do ojca że musza jak najszybciej wydostac się z wyspy tratwą obawia się że np. Chmura w pewnej chwili będzxie mogła przejąc go na zawsze jak to z robiła z innymi {naukowcy i członkowie przyciskwego eksperymentu którzy wyszli na zewnątrz zostali przez nia opanowani i staja się Others (dlatego od wewnatrz na włazie był napis Kwarantanna)
2)Chmura moze przewobrażac się w ludzi ( zamienia się w Walta gdy ten jest na tratwie i nawiedza siostre Boona) Chce ona zastąpic ludzi ich mrocznymi kopiami.
Co o tym sadzicie?
Mazzi: Co Ty, doktorek nie będzie próżnował i patrzył na Sawyer'a, tylko teraz weźmię się za dupę Ann'y Lucii (flirt na lotnisku)
Jest faktycznie taka mozliwosc, ze chmura moze byc zmiennoksztaltna, przybierajac rozne zaskakujace formy - od konia, po niedzwiedzia polarnego, do czlowieka. Brzmi troche za bardzo sci-fi, ale to mozliwe. Ja bym jednak trzymal sie opcji, ze potrafi przejmowac kontrole nad zywymi organizmami.
Nie brne w to dalej, mam juz dosc kombinowanioa
pora zaczać cieszyc sie kolejnymi epizodami
jest już może trailer do 11 odcinka?
Zazwyczaj jest w dniu emisji.
Dark_Slide
15 01 2006, 19:18
Dark_Slide
15 01 2006, 20:01
dziś w nocy wychodzi nowy odcinek "Hunting Party" ...
Ciekawe czy w końcu będą jakieś konkrety o "the others" i czy napisy znów będą tak szybko jak ostatnio :f
SliderOh to pro, do losta i 24 zawsze migiem są
Obejrzałem nowy odcinek... Myślałem, że bedzie więcej o The Others...
» Click to show Spoiler - click again to hide... «
Zauważyliście, że pod koniec sceny z dziadkiem Sawyer zwraca się do niego po imieniu??
Ciekawa przeszłośc Jacka, myślałem, że ruchnie tą latynoskę, bo fajna była:f... No i co się dzieje z Micheal'em??
Kiedy wychodzą trailery do następnych odcników??
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.