CYTAT
Crell Monferaigne i Asgard.
No cóż w tych lokacjach mnie jeszcze nie było
Belcoot
29 10 2007, 15:21
CYTAT
No cóż w tych lokacjach mnie jeszcze nie było
Asgard widać na samym początku w intrze

. Właśnie! Ten FMV kiedy Alicia przyjeżdża do Solde... znakomite

! Z miejsca skojarzyło mi się z równie wspaniałą sceną, kiedy Lenneth przybywa do Asgardu na początku VP1.
Najlepsze miejscówki Asgard, Dipan i Crell Monferaigne !
Jednym z naistotniejszych minusów sa einharjerzy w Valkyrie Profile 2, poza postaciami z linii fabularnej, nie ma zadnej wzmianki o ich przeszłosci, poza krótka historia w statusie. W VP1 kazda postać miała conajmniej 5 minutowa cut-scenkowa historie ich dotychczasowego życia, cechy charakteru w profilu, brakuje mi bardzo tego patentu w Silmerii. Oczywiscie sam system walki i rozwoju postaci konkretnie "zarzadza"
20h na zegarze i właśnie wbiłem do Crell Monferaigne.Nie dziwie się ,że tak podobała się Wam ta lokacja,wygląda cudownie.
Narazie zdania na temat gry nie zmieniam,jest lodzio miodzio i pisze o tym już od soboty kiedy kupiłem grę.
PS.Crono w 24h przeszedłeś grę...niesamowice szybko-ja mam 20h czyli w 4 h powinienem przejść grę ,a tu dalej końca 3 chaptera nie widać

PS2. Bardziej opłaca się odesłać dusze zaraz po osiągnięciu przez nie free lv czy lepiej zaczekać ?
Belcoot
30 10 2007, 18:11
CYTAT
PS2. Bardziej opłaca się odesłać dusze zaraz po osiągnięciu przez nie free lv czy lepiej zaczekać ?
Rób, jak uważasz

. Wyższy level niż wymagany pewnie daje jakiś tam przedmiocik, ale IMO nie ma sensu się z tym bawić. Po prostu wymagany level + najlepszy możliwy w danym momencie ekwipunek i tyle. No i jeśli chcesz, to możesz też sobie zostawić wszystkich einherjarów, choć w sumie nie ma sensu

.
Jeśli chodzi o Crell Monferaigne to szkoda, że nigdy nie było dane nam wejść do tego zamku w tle

. Następna Walkiria raczej nie powstanie, więc pewnie nigdy nie będzie takiej możliwości, ale kto wie....
No Valkyrie są 3, więc trzecia część musi być

Ja mam dopiero 10 h i dostaję łomot w jakimś opcjonalnym lesie
Ja jeszcze pragnę pochwalić poziom trudności gry i jej system.Uważam ,ze jest doskonale wyważony.
Mam za sobą ponad 60h (znudził mi się i nie wiem czy go wogóle kiedyś skończe)Dragon Questa VIII uważanego za jednego z najtrudniejszych jrpg na ps2 i powiem wprost ,że on poprostu nie jest trudny ,a hamsko i nieprzemyślanie zaprojektowany.Tu poziom trudności oparty jest tylko na posiadaniu odpowiednio wysokiego lv,poprostu wyskakuje boss X i zadaje obrażenia Y i za chiny go nie pokonamy choćbyśmy nie wiem jak kombinowali.Pozostaje nam nabijać poziomy doświadczenia w najgłupszy z mozliwych sposobów-polowanie na @#!#$ slimy bo ktoś wymyślil ,że o ile zwykli nawet trudni przeciwnicy dają ok 500pkt to te małe kuleczki dają ich kilkanaście tysięcy.Przy niebotycznych ilościach punktów potrzebnych na osiągnięcie następnego lv to jedyny sposób.Co glupsze jeśli nieświadomy gracz od początku gry nie będzie ćwiczyć "odpowiednich" umiejętności postaci dających ciosy umożliwiące zabicie slimów zanim uciekną ,levelowanie stanie się strasznie czasochłonne ,a wręcz niemożliwe.
Co innego VP2.Wchodzimy do lokacji z wydawać by się mogło trudnymi przeciwnikami.Oni zadają wielkie obrażenia,my im małe i nie napełniamy paska speciali.Zaczynamy myśleć-przecież system VP2 jest niesamowicie elastyczny i daje naprawdę wolną rękę.Zmianiamy ataki,ekwipunek,skille,ustawiamy odpowiednie kule zmieniające właściwości lokacji i voila! z niemożliwych do pokonania przeciwników zrobiło się mięso armatnie.Podobnie sprawa wygląda z samymi walkami-zachodzenie od tyłu,szukanie słabych punktów,nabijanie breaków,ataki na częsci ciała...
Tak powinien wyglądać poziom trudności w grach rpg-stawia graczowi wyzwanie i daje jednocześnie mozliwość kombinowania
Mam za sobą ponad 60h (znudził mi się i nie wiem czy go wogóle kiedyś skończe)Dragon Questa VIII uważanego za jednego z najtrudniejszych jrpg na ps2 i powiem wprost ,że on poprostu nie jest trudny ,a hamsko i nieprzemyślanie zaprojektowany.Tu poziom trudności oparty jest tylko na posiadaniu odpowiednio wysokiego lv,poprostu wyskakuje boss X i zadaje obrażenia Y i za chiny go nie pokonamy choćbyśmy nie wiem jak kombinowali.Pozostaje nam nabijać poziomy doświadczenia w najgłupszy z mozliwych sposobów-polowanie na @#!#$ slimy bo ktoś wymyślil ,że o ile zwykli nawet trudni przeciwnicy dają ok 500pkt to te małe kuleczki dają ich kilkanaście tysięcy.Przy niebotycznych ilościach punktów potrzebnych na osiągnięcie następnego lv to jedyny sposób.Co glupsze jeśli nieświadomy gracz od początku gry nie będzie ćwiczyć "odpowiednich" umiejętności postaci dających ciosy umożliwiące zabicie slimów zanim uciekną ,levelowanie stanie się strasznie czasochłonne ,a wręcz niemożliwe.
Moim zdaniem DQVIII to najlepiej zrobiona turowka EVER! Pisanie, ze jest on "hamsko i nieprzemyślanie zaprojektowany" zastanawiam sie czy w ogole grales kiedys w DQ.

W tej grze po prostu nie mozna uciekac z walk! A poziom trudnosci jest tak zbalansowany zebys mogl troche pozwiedzac swiata i nie martwic sie tym, ze za chwile bedziesz mial duzo wieksza przewage nad bosem fabularnym. Nadazasz za mna?

Popisalem straszne glupoty patrzac tylko z perspektywy sciezki do jak najszybszego ukonczenia gry a w tym wypadku stawiajac na swobode nie ma o tym mowy. Pewnikiem ludzie programujacy system DQ nie brali pod uwage konczenia gry na szybkiego. Przez to zdaje Ci sie, ze trzeba nabijac level.

Obadaj raz jeszcze i bardziej docen (wycisnij wszystkie soki) a zobaczysz cos czego nie widziales.

Pozdro.
Grałem w DQ VI I VII ale tak naprawdę dłużej posiedziałem tylko przy VIII.I doceniam grę jednak tylko pod względem cudownie wykreowanego bajkowego świata,swobody podróży jaki on daje i ogólnego klimatu bajki niż systemu.Zdania ,ze jest hamski i źle nieprzemyślany nie cofnę.Zauważ ,że temat o DQVIII ma tyle stron ,a wogóle nie pisze się tam o taktykach na bossów itp.Poporstu wszystko sprowadza się do posiadania odpowiedniego lv i polowania na slimy,a nawet spełniając te warunki jeśli np przydzielałeś punkty na wszystkie cechy postaci to nie masz dostęp do lepszych możliwości.I co w DQVIII jest takiego wspaniałego,że uwazasz ją za najlepszą turówkę ever?Do mnie to standard jakich pełno-raz atakujesz Ty,raz oni,nie widze w tym nic wow.No ale cóż o gustach się nie dyskutuje.
pozdro
Szkoda, ze nie chcesz popatrzec troche z innej perspektywy, ale faktycznie masz racje o gustach sie nie dysktutuje.
Moralio
31 10 2007, 11:25
DQVIII najlepszą turówką? Ha, już prędzej postawiłbym na tym miejscu FFX które przynajmniej nie wymusza hardkorowego levelowania. O tak, tego właśnie nie znoszę w grach z serii DQ, a przeszedłem ich kilka(III, IV, V, VI).
VP:S jest dla mnie majstersztykiem i zgadzam się z Zaxem że umieścił tą grę na pierwszym miejscu swojej listy najlepszych jRPG na PS2. To pierwszy japoński erpeg którego z miejsca, bez zająknięcia, przeszedłem 3 razy pod rząd.
Wy macie cos z tym levelowaniem?

Jezeli ukonczysz gre na 100%, polazisz po swiecie i w ogole zrobisz cos wiecej a nie tylko zaliczysz sciezke fabularna levelowanie nie bedzie wymuszone! Trudnosci z przeciwnikami masz przez to, ze trzymasz sie skrupulatnie sciezki fabularnej. To nie FFX, ze idziesz od punktu A do punktu B i ukonczona gra

Specjalnie jest zrobiony tak system levelowania co bys mogl tez zrobic pare rzeczy nie zwiazanych z fabula! Bez martwienia sie, ze za chwile bedziesz mial tak dopakowana ekipe a przez to dalsza gra bedzie po prostu BANALNA!

Wiesz o co mi chodzi?
Moralio
31 10 2007, 19:37
Tak, ale dobry, wyważony jRPG moim zdaniem powinien być do przejścia nawet jeśli gracz idzie tylko linią fabularną siurając na sidequesty. FFX jest maksymalnie liniowy przez 80% czasu, ale można go przejść nawet nie dotykając Sphere Girda co pokazuje kilka poradników. Spróbuj pokonać pierwszego bossa w DQ VIII na np. pierwszym czy drugim levelu. Nie_da_się. VP:S też można "obalić" nawet na bardzo niskich poziomach a to dzięki temu że bardziej liczy się ekwipunek, skille, sealstone'y i doświadczenie oraz umiejętności gracza. Wymuszone przystanki na pakowanie(bo inaczej nie da się pokonać bossa)to marny sposób na wydłużenie czasu gry - coś co twórcy DQ praktykują od pierwszej do obecnej, ósmej części. Dla mnie to kompletny anachronizm.
Nie od dzis wiadomo, ze seria DQ wymaga "troche" wieciej od gracza a nizeli seria FF (za wyjatkiem FFIV). Najlepsze jest to, ze nadajemy jak jest za latwo na danego jRPG a jak juz dostaniemy troche bardziej wymagajaca pozycje to znowu nam nie pasuje? Ja nie opieram sie na tym co pisza w poradniku i co mowia inni a jedynie na tym czego sam doswiadczam empirycznie. Moze gra byla zbyt trudna?
Przestańcie już (pipi)ić o DQ bo to temat o VP! Na DQ VIII cholernie się zawiodłem i to nie z powodu systemu walki, czy poziomu trudności, robiłem dodatkowe questy i problemów nie miałem. Po prostu w DQ przeginka jest z tymi losowymi walkami! Tereny do eksploracji są ogromne a walk nie da się wyłączyć, jedyne co to jakieś bzdurne Holy Water które działa przez minute i trzeba znowu wejśc w opcje by go uaktywnić. Muzyka w tej grze to porażka, non stop te same melodie. Nie lubię gdy w RPG jest wciąż ta sam motyw w lokacjach! Żałowałem tych wydanych dwóch stów! Po 80 godzinach mam dosyć tej gry i już do niej nie wrócę!
Belcoot
31 10 2007, 23:23
Sowaa -> tym razem się z Tobą zgadzam w 100%, identyczne odczucia wręcz, no może tylko tyle, że DQVIII wspominam miło mimo wszystko.
Zaliczył ktoś Seraphic Gate? Ja na razie wysiadam... Za długie to, a savepoint jest pewnie tylko na samym początku.
BTW nie wiem, jak wy, ale ja uważam Alicię za naprawdę fajnie wykreowaną postać, pomimo, że bardzo ciężko ją polubić

.
CYTAT
VP:S jest dla mnie majstersztykiem i zgadzam się z Zaxem że umieścił tą grę na pierwszym miejscu swojej listy najlepszych jRPG na PS2.
Coś w tym jest, choć sam ostatecznie stawiam Silmerie zaraz po Shin Megami Tensei III i Suikoden V, czyli na trzecim miejscu. Pewnie, jak wyjdzie w PALu Persona 3, to Walkiria spadnie na czwarte

.
Dark Serge
1 11 2007, 14:03
Seraphic Gate jest długi i rzeczywiście ma jeden savepoint ^^
SG jest świetne - długie umiarkowanie trudne i stawiające wyzwania ;] Uwielbiam ten labirynt
Wczoraj na wieczór gadałem z kumplem ,który ukończył Valkyrie .Podobno do końca 3 rozdziału mam wypełnić quest z karmieniem zwierzaków bo potem przepada nagroda,a także dopakować fabularne postacie do 40lv(nie chciał powiedzieć czemu by nie spoilerować).Prawda to?Nagrody są warte świeczki?
30h na liczniku i z trudem przechodzę przez zamek jakiegoś tam dragona

.Chyba jednak będę musiał spowrotem wyjść na mapę swiata by pokupować itemów bo ewidentnie przeceniłem swoje możliwości ,a raczej powera drużyny
Tak, tak też o tym czytałem te zwerzaczki są niewarte zachodu, natomiast do końca 3 rozdziału masz wyrobić Leone i Arngrima (ja mam na razie 11 level

), bo przedmioty które Ci dadzą to najlepszy ekwipunek do końca gry.
Do konca 3 chaptera Leone i Angrim
Do końca 4 chaptera Dylan i Lezard
Nagrodami sa najlepsze itemy w grze (wyłaczajac przedmioty z serpahic gate)
Moim zdaniem itemki sa warte pakowania postaci

p.s Sam znalazłem "tani" sposob na wymaxowanie postaci, ale nie bede psuł rozgrywki i pomysłowosci

p.s2 Co do subquestów zwierzaki olałem ale poematy sa warte zachodu
Jakie "zwierzaki" O_o ? A poematu właśnie nie rozwiązałem. Za drugim razem się z tym pobawię...
CYTAT
SG jest świetne - długie umiarkowanie trudne i stawiające wyzwania ;] Uwielbiam ten labirynt
Prawda, świetny jest, szkoda, że we właściwej grze nie ma żadnego aż TAK hardkorowego dungeon'u

. Ciekawe, czy w Radiata Stories też jest SG....
Tak więc nadszedł czas pakowania postaci

z Leone raczej większego problemu nię będzie bo ma 28lv,(największy u mnie w drużynie ma Dylan 33) ale Angrim walczył u mnie może z 3 razy i jest na potęznym 7lv

Crono sposobem pewnie będzie coś związane z kulą dającą 2xEXP i miejscem gdzie łatwo i szybko można walczyć, ale też zamierzam sam wpaść na taki sposób więc ciii
PS.a o co chodzi z tym poematem?pierwszy raz o tym słyszę,ale jakieś dziwne literki widziałem w grze w miastach

ps2.Belcoot-chodzi i bezpańskie zwierzątka w kilku mistach,podchodzisz do nich i pojawia się ikonka "talk".Okazuje się,że są głodne i nakarmić je musisz odpowiednim jedzeniem wcześniej zdobytym jako item w walce.I tak musisz je karmić i karmić ,aż dadzą Ci odpowiednie przedmioty,ktory potem można przerobić w bardzo dobry item
Przeczytanie 3 poematow w odpowiednich momentach gry daje ci Tri-Emblem. Item, ktory ma 90% resista na fire. Bardzo przydatne na niektorych bossow z SG. Explosion za 20k hp potrafi zabolec ;]
a gdzie ten item sie dostaje po przeczytaniu???
W Solde. Zaraz po wejściu do miasta idzieś w "górę" a potem w lewo do ostatniego domu.
Rowniez w Solde jest pierwszy poemat. Trzeba je przeczytac w odpowiednich rozdzialach, w przeciwnim razie nici z Tri-Emblem.
to akurat wiem, tylko pytałem się gdzie znaleźć Tri-Emblem.
O ile pamietam to item dostajesz w tym samym w domku, w ktorym znajduje sie pierwsza czesc poematu ;]
Buuu chyba przegapiłem nagrodę za poematy,bo w domku nic nie ma

Chyba ,że nagrodę odbiera się po 3 chapterze....swoją drogą gdzie są wszystkie fragmenty poematów?
W Solde, w Dipan i...jeszcze nie wiem gdzie trzeci

Na razie jestem po przejściu kopalni i teraz uderzyłem do Temple of Water (czy jakoś tak), jakoś szczególnie nie dostaję tu w(pipi) bo po dwóch dodatkowych dungeonach mam solidnie podpakowaną drużynę. jeszcze jedno pytanko, czy jeśli do końca 4 chaptera podpakuję tylko do odpowiedniego poziomu Lezarda, a Dylana (mam nim 6 poziom - master

) już nie to dostane jakieś itemy, czy tylko za obu???
PS: Im dłużej gram w tą grę tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że grę robili mistrzowie, jest to moja pierwsza gra od Tri-Ace i widzę, że muszę jeszcze kupić SO3, skoro ich gry są takie genialne.
Wszystkie poematy mozesz jeszcze odnalezc do konca 4 chaptera poza tym w Dipan tam juz sie nie da wrócic i jesli w 2 chapterze go nie przeczytałes cały sub-quest przepada
Dylan i Lezard maja odzielne itemy za lvl i oba pakiety warte sa pakowania
Tak naprawde itemy, ktore dostajesz nie sa warte uwagi. W moim mniemaniu oczywiscie. Bronie te sa zbyt przepakowane i odbieraja caly fun z gry. Zabijanie przyszlych bossow 2 ciosami? Po co? Natomiast w Seraphic Gate itemy te szybko traca na uzytecznosci. IMO nie ma co ulatwiac sobie i tak juz latwej gry. Nie warto ;-)
CYTAT(estel @ 2 11 2007, 17:13)

Tak naprawde itemy, ktore dostajesz nie sa warte uwagi. W moim mniemaniu oczywiscie. Bronie te sa zbyt przepakowane i odbieraja caly fun z gry. Zabijanie przyszlych bossow 2 ciosami? Po co? Natomiast w Seraphic Gate itemy te szybko traca na uzytecznosci. IMO nie ma co ulatwiac sobie i tak juz latwej gry. Nie warto ;-)
jeśli rzeczywiście są tak przypakowane to nie będę ich najwyżej używać.Ale możliwości ich zdobycia nie odmówię,tym bardziej ,że już od paru godzin nabijam levele

ps.kurcze jaka ta gra jest kapitalna,brak słów
Ile twoje najlepsze bronie w obecnym stadium gry maja attacku? 150? 200? Bronie ktore dostajesz maja od 700 nawet do ponad 1000 ;]
CYTAT(estel @ 3 11 2007, 16:48)

Ile twoje najlepsze bronie w obecnym stadium gry maja attacku? 150? 200? Bronie ktore dostajesz maja od 700 nawet do ponad 1000 ;]
Jest tak jak piszesz pod koniec 3 rozdziału.No to power rzeczywiscie potężny i bardzo ułatwia grę
O (pipi)! to niezły power mają te bronie, ale satysfakcja ze zdobycia będzie

Teraz jestem w pustynnej wiosce i wygląda po prostu za(pipi)iście!
CYTAT(Sowaa @ 3 11 2007, 18:53)

O (pipi)! to niezły power mają te bronie, ale satysfakcja ze zdobycia będzie

Teraz jestem w pustynnej wiosce i wygląda po prostu za(pipi)iście!
A powiedz szczerze Sowaa co w tej grze nie wygląda za(pipi)ście ??

No może jest parę lokacji ,które wyglądają tylko bardzo ładnie,a w gruncie rzeczy tylko dwie-Chateau Obsession i Palace Of The Venerated Dragon.
Reszta to mistrzowski poziom nieosiągalny przez inne jrpg na ps2.A walki to już ogólnie wypas.
ps.Skąd wytrzasnąłeś takiego ślicznego avatarka Sowaa?jest wogóle jakaś porządna fanowa strona o serii valkyrie profile?
systemowo i graficznie to najlepszy jrpg w jakiego dane mi było grać kiedykolwiek,a już od 10 lat interesuje się tym typem gier ,a gram wogóle jak to wyliczyłem ostatnio przy piwku z kolegą już od 6 roku życia (commodore C64 rox) czyli 16 lat mojego życia
Tez zaczalem grac w VP
avatara znalazłem na photobucket.com
PS: Ja widzę swojego starego ava nie wiem czemu, ale ty widzisz tego z VP, tak?
JA widze zarówno mojego nowego avata jak i Twojego.Może odśwież stronke lub pokombinuj coś z zawartością offline w ustawieniach przeglądarki.
Necz bardzo dobry wybor-zobaczysz ,że się nie zawiedziesz
No, odświerzyłem i widzę nasze Valkiriowe avatary
Jak możecie tak zaniedbywać Arngrima

? Toż to najlepszy Heavy Swordsman jeśli go odpowiednio przypakować, a i postać świetna (taki klon Gutsa z Berserka). Szkoda tylko, że tak mało dowiadujemy się o jego inkarnacji z VP:Silmeria...
BTW jakie są wasze ulubione postacie (chodzi mi o charakter, wygląd) ? Moją jest oczywiście Lezard Valeth, starszy brat Harrego Pottera i jeden z największych poje*ów w historii gier. Ma chyba najfajniejsze teksty podczas walki. Jak udało mi się wykonać nim Break'a i usłyszałem jego chory śmiech, coś w stylu "MWAHAHAHAHA!!! KNEEL BEFORE MEEEE!!!" to po prostu padłem

.
Nie zaniedbuje Arngrima bo mam nim 20 lv (czyli taki jak moich najlepszych postaci w drużynie), ja zaniedbuje tylko Dylana, bo mi nie pasuje ten gostek, ma durne teksty w walce. Z drużyny to lubię Alicię, Leone i Rufusa.
Po kolei-
41 godzin na liczniki i wkońcu z czystym sumieniem moglem rozwalić ostatniego bossa 3 rozdziału i jednocześnie zakończyć ten rozdział
-Wiadome postacie podpakowane na 40lv,napociłem się szczególnie z Arngrimem bo przed ostatnią lokacją w chapterze miał u mnie 7lv(zaniedbalem go tylko nie bić)
-Mam wszystkie 3 itemy za quest z karmieniem psów-potrzebne było po 15 sztuk kazdego rodzaju karmy,dodatkowo w Solde koleś odblokuje Ci możliwość kupna itemu jesli wcześniej kupisz u niego rzeczy na moje oko za jakieś 100tyś.(gram bez opisu)
-Wszystkie dodatkowe lokacje zaliczone
-Niestety nie mam nagrody za poemat-CZYLI MUSIAŁEM JAKIŚ PRZEGAPIĆ

-Uwolnione dusze 6 wojowników z bardzo dobrym ekwipunkiem-polecam odnajdywać potem postacie w lokacjach bo dodatkowo dostajemy od nich jakiś gift

-Mega dużo kasy dałem chłopczykowi w pustynnym miescie bo ponoc w przyszłosci to się przydaje....
-Pare dodatkowych questó zaliczonych

Jedzonko dla psów to quest na troche ponad godzinkę jak się wie (a mi się udalo ich odnaleźć) jacy przeciwnicy dają jedzonko
Najlepsze miejsce do pakowania postaci to ostatnia lokacja-ja korbiłem na krabach z odpowiednio ustawionymi skillami i sealstonami ale możliwe ,że ostatni boss lokacji jest do tego jeszcze lepszy(szczególnie jak się obczai co zrobić by dramatycznie osłabić jego obronę)
To tyle na razie,konsola się studzi,przerwa do wieczora
Lezard mi nie pasi właśnie za zbyt duże podobieństwo do Harrego P.

Za to Alicia Rufus i Dylan są mega wporzo
A ja mam 21h i jestem w tej jaskini z lawą. Uwolniłem na razie dwa duchy, itemy już od nich dostałem, questy ze zwierzaczkami też wykonane i tego chłopka w pustynnej wiosce też kasą nakarmiłem 30 razy.
Ficuś:
Chłopaczkowi na pustynii trzeba bodajze 30 razy rzucic grosza by pozniej odpłacił sie nagrodą
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Ulubione Postacii hmm w Silmerii pomine Einharjarów bo postacie te zostały niemalże całkowicie spłycone (nadczym ubolewam)
zatem w
VP:Lennet - Jun, Aelia, Angrim, Platina, Shiho. Wiele bardzo ciekawych historii i bohaterów

VP:Silmeria - Silmeria, Lenneth, Angrim, Brahms
Jeszcze raz polecam wszystkim grajacym w Silmerie, siegnijcie po Lenneth gierka może nie ma tak genialnego systemu walki i grafiki ale stawia głownie na fabułe i to sie ceni
JanzKijan
4 11 2007, 20:36
Mam pytanie...Jestem przy końcu III rdz. (nie pierwszy raz ofkoz

), ostatecznie postanowiełm zdobyć salomon ring. Mam mały problemik z The bird ring - nie mogę znaleźć wędrownego sprzedawcy w Coriander Village (wcześniej był - o ile pamiętam - na mostku, przy wejściu, nastepnie - chyba - troszkę w głębi, a aktualnie nigdzie go nie widzę

Wszystkie zadania fakultatywne mam wykonane, w III rdz. pozostała tylko finalna walka.
Proszę o pomoc.
CYTAT
Jeszcze raz polecam wszystkim grajacym w Silmerie, siegnijcie po Lenneth
KONIECZNIE! Naprawdę, jeden dość istotny wątek pod koniec Silmerii wam po prostu umknie...
CYTAT
ale stawia głownie na fabułe i to sie ceni
Dokładnie. Ogółem w porównaniu z dorosłą i mroczną "Lenneth", "Silmeria" wydała mi się jakaś taka młodzieżowa...
Wracając jeszcze do postaci... kompletnie zapomniałem o Celii. Chyba najtragiczniejsza postać w VP i przez to jedna z moich ulubionych... Poza tym jeszcze Arngrim, Platina i Jun (w VP:S brakowało mi jakiejś postaci samuraja/ronina właśnie), a także Badrach, Suo i Shiho. Hmm, głównie postacie z VP1 wymieniam

. W VP2 najbardziej polubiłem Alicię. Bardzo fajnie też w tej częsci rozwinięto postać Hrist...
Hmm, tak właściwie to w całym Valkyrie Profile nie było postaci, której bym na swój sposób nie lubił

...
CYTAT
Ulubione Postacii hmm w Silmerii pomine Einharjarów bo postacie te zostały niemalże całkowicie spłycone (nadczym ubolewam)
Prawda. Mogli byli to zrobić choćby tak, że gdy znajdujemy przedmiot powiązany z Einherjarem i decydujemy się go przyłączyć, to nagle odpala nam się długa, losowa (tak jak i einherjarowie są losowi) cutscenka na poziomie tych z VP:L, w których przedstawiona jest historia danej postaci, jej śmierć i to, jak zostaje przyłączona przez Silmerię. Najgorsze, że kiedy wrzucamy do drużyny postacie, które znały siebie za życia, to rozmawiają one między sobą (świetny patent, którego może trochę brakowało w VP:L), aczkolwiek często nie mamy pojęcia o czym, niestety

, a i tego się nie "czuje", jeśli rozumiecie co mam na myśli...
Rozmowy w Silmerii owszem były ale tylko w czasie walki jedno-dwa zdania.
W lenneth postacie rozmawiały ze soba po odesłaniu, gdy mamy wglad do sytuacji w Asgardzie na końcu chaptera:
przykładowo Suo-Shiho, Lawfer-Janus itp.
W Silmerii rozmawiają za życiu, w Lenneth po śmierći
CYTAT
W lenneth postacie rozmawiały ze soba po odesłaniu, gdy mamy wglad do sytuacji w Asgardzie na końcu chaptera:
przykładowo Suo-Shiho, Lawfer-Janus itp.
Fuckt, zupełnie o tym zapomniałem

. Zazwyczaj, jak powtarzałem sobie VP1, to zdobywając prawdziwe zakończenie (w życiu bez opisu bym nie wpadł, jak je zdobyć, swoją drogą...), więc za bardzo nikogo nie wysyłałem i niewiele pamiętam z tych dodatkowych scen. Zresztą,,, nie widziałem wszystkich pewno... Może da się je gdzieś je przeczytać/obejrzeć....
Szkoda, że VP1 na PSX nie wyszło w Europie... Tak bym miał uzupełnioną kolekcję (przyznaję, że miałem swego czasu pirata, no ale ta gra praktycznie nie do zdobycia była

), o ile cena nie wynosiłaby na polskich aukcjach koło 1000zł, jak to ma mniej więcej miejsce na amerykańskich.....
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.