No naprzeklinałem się na misji z Cobarem. Ona cała jest przegięta, najpierw ludki z miotaczami blokujące ogniem przejścia i wywołujący wybuchy, a zewsząd spawnujący się przeciwnicy, w dodatku jak zabijesz jednego z miotaczem to pojawia się drugi, jak przejdziesz dalej, to masz powtórkę z rozrywki, bo są kolejne przejścia podpalane. Potem Cobar. Sposób taki:
1. Schować się za centralnym filarem i rzucić szybko wszystkie granaty w karabin. Cobar za chwilę powinien zacząć szał z granatami.
2. Pobiec w lewo do skrzyni z bronią, zabrać dwa granaty, oraz rakietnicę. Nie leczyć się póki co (jak Ci zabrał zdrowie, to lepiej ponowić ten rozdział). Szybko na centralny filar, Cobar już powinien strzelać - trzeba turlać się i unikać jego ognia. Wyrzuć dwa granaty w karabin.
3. Lawiruj między niezniszczonymi filarami i ostrzelaj karabin z rakiet - jak zejdzie mu nieco energii, doda strzały z rakietnic. Karabin powinien zostać zniszczony.
4. Pobiegnij w lewo po lepszy karabin. Zajmij się rakietnicami, najlepiej być daleko od nich - często rakiety przelatują za teren i wpadają do wody, ale mimo wszystko turlanie się to podstawa.
5. Po jakimś czasie powinny wypełzać pajączki, po prostu do nich strzelaj - mają po 2 życia. Ostatecznością jest uaktywnienie ich i szybkie turlanie się przed wybuchem -ale prawdopodobnie coś Ci z energii wezmą.
6. Po rakietnicach, pora na to coś co jest powyżej granatnika (granatnik to taki krążek po lewej stronie czołgu) z obu stron, czyli zbiorniki z pająkami. Nie są zbyt mocno opancerzone, ale ważne jest żeby się ich pozbyć przed końcem - potem zmaganie się z falami pająków jest wkurzające i o wiele trudniejsze niż sam granatnik.
7. Pobiegnij z prawo po snajperkę i dobij granatnik
8. W razie czego korzystaj z apteczek w skrzyniach.
Trzeba mieć też dużo szczęścia

Mi na normalnym poziomie trudności misja zajęła godzinę i osiem minut