Nie zwyklem komentowac innych recenzji, ale fatycznie raczj lipa... Gosciu straszny krzykacz, ilosci zdan zakonczonych wykrzyknikami nie sposob zliczyc, a o rzetelnosci tez nie mozna powiedziec nic dobrego - nie tylko o bossach nie pisze (nie chce nic zarzucac, ale imo gosciu gral w to krociutko - moze jedna, dwie misje, gra mu nie podeszla, polal wode i przedstawil oklepane atrybuty gry).
QUOTE
Co ciekawe w grze kompletnie zrezygnowano ze wskaźnika poziomu życia. Zamiast niego mamy do czynienia z miernikiem ciepła.
Raczej watpie, by pelna wersje okrojono w stosunku do prasowki, ktora testowalem, ale tam byl pasek energii zyciowej, cieplo bylo wyswietlanej w postaci liczbowej, z ktorej to energia zyciowa byla rekompensowana po odniesieniu obrazen - ale jak sie drugi raz ponownie oberwalo, zanim pasek sie nie zregenerowal, to bylo kaput.
QUOTE
Nagle okazuje się, że nie zdążycie dobiec do końca poziomu, bo Wayne’owi zaczyna brakować energii. Jedynym rozwiązaniem jest odbicie w bok i przeprowadzenie kilkunastominutowej potyczki z rojem Akrydów, aby tylko uzyskać odpowiednią ilość ciepła. Gra przepełniona jest takimi sytuacjami!
Spotkal sie ktos z takimi sytuacjami? Owszem, czasem sie zdarzalo, ze sie zbytnio oberwalo tuz przed walka z bossem, ale zawsze mozna utrzymywac dosc wysoki poziom ciepla - co rusz sa okazje, by ubic troche robali, nie zajmuje to wcale dlugo i nie wymaga zboczenia z trasy.
QUOTE
Uzbrojenie umożliwi nam toczenie pełnych napięcia i wizualnych fajerwerków bitew. Niektóre z nich będziemy mogli ukończyć tylko wtedy, gdy dostosujemy się do scenariusza misji, a czasem wystarczy po prostu nasza własna inwencja.
Ktos wie, co autor mial na mysli? I jakie to ma przelozenie na jakies momenty w Lost Planet?
Poza tym nic o online? I mankament, ze jest liniowa? A ktora gra tego typu nie jest?