Drugi handhel Segi ( prędzej był Nomad, a może na odwrót

) stanowił dużą konkurencję dla Nintendo i Gameboya. W tamtych czasach maszynka niebieskich przewyższała Grajchłopca pod każdym względem: kolorowa grafika, płynny scroling, lepszy dżwięk!
Jednak mimo tego Game Gear nie zdołał pokonać szarego pudełka konkurencji. Główną wadą była duża łakomość konsolki na energie ( 6 bateri wystarczyło na 45 mniut- porażka

) no i chyba jej wielkość( w porównaniu do Gameboya była gigantyczna).
Na GG wyszła spora ilośc dobrych gier ( głównie polecam Sonici), jak też pare ciekawych peryferiów. Na szczególną uwage zasługuje przystawka dzieki której można było uruchamiać gry z Segi Master System w odpowiednio niższej rozdziałce ( konsola z przystawką prezentowała się kosmicznie

), no i nie można zapomnieć o Tunerze TV( nie mam pojęcia jak sprawdzało się to urządzonko) dzieki któremu można było oglądać telewizje na przerwie w szkole
Podsumowuąc sprzęt dobry z dużą ilością wartych uwagi gier, ale ta baterio żerność

( w sumie najbardziej opłacało się grać z zasilaczem podpiętym do gniazdka lub z akumulatorami) Mimo tych minusów sprzet posiadam do dziś i często na nim gram bo jest to poprostu esencja geniuszu niebieskich

Game Gear jakby ktos nie wiedział jak wygląda