Musiała to być faktycznie niezła męczarnia, skoro zdecydowałeś się przejść grę jeszcze raz

.
CYTAT(Ural @ 29 05 2008, 11:17)

Musiała to być faktycznie niezła męczarnia, skoro zdecydowałeś się przejść grę jeszcze raz

.
Chciałem sprawdzic czy Hell jest naprawde trudny
<spike>
29 05 2008, 13:45
gra rewelacyjna,wiem ze troche pozno pisze,ale przeszedlem ja jakies 2 miesiace temu i nie mialem okazji nic napisac.dalbym 9+,bo swietna ,krotka i zawierajaca najlepsze kanony gatunku,czasami czulem sie jak przy automatach z gra 2d,bossowie to takze klasa,kazdy mocno klimatyczny.jednak najwieksze plusy to grafika i muzyka.
HikiQmori
29 05 2008, 14:10
No, bomba normalnie. Czas gry mieszczący się w przedziale między 7, a 10 godzin, ultra wyżyłowany stopień trudności przez który nie da się zginąć, rozbudowany system walki (X,X,X), dopakowana sekcja bonusów, a co za tym idzie ogromne replay ability, urozmaicenie przeciwników, kiczowaci bossowie (MGS wymięka) i absolutnie genialna fabuła w stylu "idzie zła baba i rżnie wszystko po drodze", po prostu najlepszy slasher ever. Do dziś zresztą dręczy mnie pytanie, czemu Kali nie dał dychy, no czemu?
theGrimReaper669
29 05 2008, 17:51
CYTAT(HikiQmori @ 29 05 2008, 14:10)

Do dziś zresztą dręczy mnie pytanie, czemu Kali nie dał dychy, no czemu?
Bo gra na tyle nie zasluzyla.Sa w niej minusy a ty ich nie widzisz.Jezeli HS ma dostac 10,to taki mgs4 co dostanie? 11/10?
HikiQmori
29 05 2008, 18:11
Chyba musze popracować nad ironią.
CYTAT(HikiQmori @ 29 05 2008, 14:10)

No, bomba normalnie. Czas gry mieszczący się w przedziale między 7, a 10 godzin, ultra wyżyłowany stopień trudności przez który nie da się zginąć, rozbudowany system walki (X,X,X), dopakowana sekcja bonusów, a co za tym idzie ogromne replay ability, urozmaicenie przeciwników, kiczowaci bossowie (MGS wymięka) i absolutnie genialna fabuła w stylu "idzie zła baba i rżnie wszystko po drodze", po prostu najlepszy slasher ever. Do dziś zresztą dręczy mnie pytanie, czemu Kali nie dał dychy, no czemu?
Wiesz...genialna fabule posiada za to DMC/NG

HS to lekki i przyjemny slasher z genialna rola Andy'ego S.

jako krola Bohana. Gra jednak krotka i tu strasznie zawodzi
HikiQmori
30 05 2008, 18:23
CYTAT(Sanryu @ 30 05 2008, 19:01)

Wiesz...genialna fabule posiada za to DMC/NG

Kto tak powiedział? Na pewno nie ja

CYTAT(Sanryu @ 30 05 2008, 19:01)

HS to lekki i przyjemny slasher z genialna rola Andy'ego S.

jako krola Bohana. Gra jednak krotka i tu strasznie zawodzi

Tym lepiej że jest krótka, nie wiem jaki twardziel wytrzymałby powiedzmy z 20 godzin ciągłego naparzania w "X". Mnie monotonia dopadła już przy piątej godzinie tego durnego siekania i modliłem się żeby gra skończyła się jak najszybciej. Ale umówmy się, że na krótką metę HS nie jest zły. Troche prostackiego, ale widowiskowego mordobicia z porządną grafiką, taka bardziej dopakowana wersja Dynasty Warriors, idealna na niedzielne popołudnie.
CYTAT(HikiQmori @ 30 05 2008, 18:23)

CYTAT(Sanryu @ 30 05 2008, 19:01)

Wiesz...genialna fabule posiada za to DMC/NG

Kto tak powiedział? Na pewno nie ja

CYTAT(Sanryu @ 30 05 2008, 19:01)

HS to lekki i przyjemny slasher z genialna rola Andy'ego S.

jako krola Bohana. Gra jednak krotka i tu strasznie zawodzi

Tym lepiej że jest krótka, nie wiem jaki twardziel wytrzymałby powiedzmy z 20 godzin ciągłego naparzania w "X". Mnie monotonia dopadła już przy piątej godzinie tego durnego siekania i modliłem się żeby gra skończyła się jak najszybciej. Ale umówmy się, że na krótką metę HS nie jest zły. Troche prostackiego, ale widowiskowego mordobicia z porządną grafiką, taka bardziej dopakowana wersja Dynasty Warriors, idealna na niedzielne popołudnie.
Porownywalem fabuly pomiedzy innymi slasherami
BTW. HS nie przejdziesz za nic w swiecie klepiac tylko "X"
HikiQmori
30 05 2008, 19:17
CYTAT(Sanryu @ 30 05 2008, 19:35)

BTW. HS nie przejdziesz za nic w swiecie klepiac tylko "X"

Oj, znowu troszke zironizowałem, oczywiście że nie przejdziesz HS'a używając jedynie iksa....bo trzeba przecież jeszcze machać gałką

. A tak na serio, pije tutaj do drętwego systemu walki który mami nas pozornie sporą ilością dostępnych combosów, a które raz że podczas walk niewiele się przydają, a dwa że po prostu łatwiej i szybciej załatwia się sprawe tłukąc w jeden guzik. Do tego dochodzi mała różnorodność przeciwników, a co za tym idzie - jedna taktyka jest dobra niemal na wszystkich. I tak idziesz przez całą grę debilnie szlachtując kolejne podchodzące pod nogi ścierwo kombinacją X,X,X (zadziwiająco dobrze sprawdzającą się też na bossów). Gdyby nie świetne, urozmaicające troche gameplay sekcje strzelankowo-spie'rdalankowe z Kai to gry z pewnością bym nie ukończył.
CYTAT(HikiQmori @ 30 05 2008, 19:17)

CYTAT(Sanryu @ 30 05 2008, 19:35)

BTW. HS nie przejdziesz za nic w swiecie klepiac tylko "X"

Oj, znowu troszke zironizowałem, oczywiście że nie przejdziesz HS'a używając jedynie iksa....bo trzeba przecież jeszcze machać gałką

. A tak na serio, pije tutaj do drętwego systemu walki który mami nas pozornie sporą ilością dostępnych combosów, a które raz że podczas walk niewiele się przydają, a dwa że po prostu łatwiej i szybciej załatwia się sprawe tłukąc w jeden guzik. Do tego dochodzi mała różnorodność przeciwników, a co za tym idzie - jedna taktyka jest dobra niemal na wszystkich. I tak idziesz przez całą grę debilnie szlachtując kolejne podchodzące pod nogi ścierwo kombinacją X,X,X (zadziwiająco dobrze sprawdzającą się też na bossów). Gdyby nie świetne, urozmaicające troche gameplay sekcje strzelankowo-spie'rdalankowe z Kai to gry z pewnością bym nie ukończył.
System walki mozna raczej nazwac dosc "plytkim", ale akurat "dretwym" jest jak dla mnie wlasnie DMC. Cenie sobie wlasnie taki "feeling" jak w HS, GoW czy NG. Nie umiem tego sprecyzowac dokladnie slowami.
Nie wiem dlaczego bossowie ci sie nie "podobali"?(no akurat "snake lady" nie przypadla mi do gustu) Nie porownujmy ich do czarnych charakterow z uniwersum MGS bo drugich takich nie znajdziemy nigdzie
HikiQmori
30 05 2008, 20:39
CYTAT(Sanryu @ 30 05 2008, 20:36)

System walki mozna raczej nazwac dosc "plytkim", ale akurat "dretwym" jest jak dla mnie wlasnie DMC. Cenie sobie wlasnie taki "feeling" jak w HS, GoW czy NG. Nie umiem tego sprecyzowac dokladnie slowami.
Racja, określenie "płytki" znacznie bardziej tutaj pasuje. W każdym razie dla mnie, w systemie walki liczy się przede wszystkim techniczność, nie cierpie masherki, lubie kiedy efektowne akcje które widze na ekranie są w pełni moim dziełem, zbudowanym z wysiłku włożonego w opanowanie skomplikowanego systemu. Naładowanie kilkoma tapnięciami iksa paska "totalfuckindestructionmeter ", pyknięcie "O" i obserwowanie rozwałki jaką gra robi praktycznie za mnie nie jara mnie.
Dlatego tak bardzo cenie sobie takie serie jak DMC i NG, te gry wymagają od gracza naprawde sporo jeżeli ten chce je dobrze opanować, ale jeżeli już się mu uda to potrafią odwdzięczyć się w zamian niesamowitą satysfakcją płynącą z rżnięcia.
CYTAT(Sanryu @ 30 05 2008, 20:36)

Nie wiem dlaczego bossowie ci sie nie "podobali"?(no akurat "snake lady" nie przypadla mi do gustu) Nie porownujmy ich do czarnych charakterow z uniwersum MGS bo drugich takich nie znajdziemy nigdzie

Dla mnie boss musi mieć moc i klimat, najlepiej żeby miał swój własny, unikatowy character, nakreślony jakiś ciekawy szkic osobowości, po prostu to coś co sprawia że chętnie przystępuje się z nim do walki i jeszcze chętniej kopie się mu dupsko. A bossowie z HS nie mają w sobie niczego. Co my tu w ogóle mamy? Zgraje klaunów z cyrku - tępego osiłka słuchającego tatusia, wydającą dziwne odgłosy laseczke-węża, demonicznego łysola (ten nawet nie jest taki zły) no i oczywiście głównego bad guy'a, który jednak wypada najgorzej z całej czwórki, jest po prostu...zabawny

. Już nawet nie wspominam że każdego z tych bolków pokonuje się bez większych problemów za pierwszym razem, ja jednak wole się troche pomęczyć przy starciach ze złymi panami.
A Ja z innej beczki-HS jest jedna z najbardziej ulubionych gier mojej dziewczyny na rowni z NG (do innych gier oprocz nawalanek nie podchodzi:)) Dla mnie gierka ok,ale krotka. Moja ocena 8/10
Mam tak ze przewaznie raz po przejsciu gry nie podchodze do niej drugi raz, a nawet zdarza sie ze nie przechodze jej wcale (np.AC.ktory odebral mi ochote do gry swoja schematycznoscia). pOzDRAwiam
CYTAT(HikiQmori @ 30 05 2008, 20:39)

CYTAT(Sanryu @ 30 05 2008, 20:36)

System walki mozna raczej nazwac dosc "plytkim", ale akurat "dretwym" jest jak dla mnie wlasnie DMC. Cenie sobie wlasnie taki "feeling" jak w HS, GoW czy NG. Nie umiem tego sprecyzowac dokladnie slowami.
Racja, określenie "płytki" znacznie bardziej tutaj pasuje. W każdym razie dla mnie, w systemie walki liczy się przede wszystkim techniczność, nie cierpie masherki, lubie kiedy efektowne akcje które widze na ekranie są w pełni moim dziełem, zbudowanym z wysiłku włożonego w opanowanie skomplikowanego systemu. Naładowanie kilkoma tapnięciami iksa paska "totalfuckindestructionmeter ", pyknięcie "O" i obserwowanie rozwałki jaką gra robi praktycznie za mnie nie jara mnie.
Dlatego tak bardzo cenie sobie takie serie jak DMC i NG, te gry wymagają od gracza naprawde sporo jeżeli ten chce je dobrze opanować, ale jeżeli już się mu uda to potrafią odwdzięczyć się w zamian niesamowitą satysfakcją płynącą z rżnięcia.
CYTAT(Sanryu @ 30 05 2008, 20:36)

Nie wiem dlaczego bossowie ci sie nie "podobali"?(no akurat "snake lady" nie przypadla mi do gustu) Nie porownujmy ich do czarnych charakterow z uniwersum MGS bo drugich takich nie znajdziemy nigdzie

Dla mnie boss musi mieć moc i klimat, najlepiej żeby miał swój własny, unikatowy character, nakreślony jakiś ciekawy szkic osobowości, po prostu to coś co sprawia że chętnie przystępuje się z nim do walki i jeszcze chętniej kopie się mu dupsko. A bossowie z HS nie mają w sobie niczego. Co my tu w ogóle mamy? Zgraje klaunów z cyrku - tępego osiłka słuchającego tatusia, wydającą dziwne odgłosy laseczke-węża, demonicznego łysola (ten nawet nie jest taki zły) no i oczywiście głównego bad guy'a, który jednak wypada najgorzej z całej czwórki, jest po prostu...zabawny

. Już nawet nie wspominam że każdego z tych bolków pokonuje się bez większych problemów za pierwszym razem, ja jednak wole się troche pomęczyć przy starciach ze złymi panami.
Za bardzo patrzysz na HS z punktu wlasnie DMC i NG. Te gry sa skierowane do konkretnej grupy graczy, a HS jest dla wszystkich. Wiadomo, ze jako gracz "po przejsciach" z DMC lub NG tytul Ninja Theory cie bedzie irytowal swoja latwoscia(przystepnoscia?).
Bossowie nie sa tacy zli, a pozatym "zgraje klaunow z cyrku" to raczej mamy w DMC

Wiem, ze Bohan wydaje sie smieszny dla gracza, ale on po prostu zartuje sobie w sytuacjach kiedy jest gora. W kazdym razie podoba mi sie to jego czarne poczucie humoru i genialna mimika twarzy," I've got something of yours and you have something of mine" i te jego "rozdziawienie" paszczy na koniec tego zdania

Przygoda Nariko choc krotka i latwa to warta jest przezycia
No pewnie, ja się świetnie przy niej bawiłem. Powtórzę to co naklikałem jakieś 4 miesiące temu - scenki są wyreżyserowane po mistrzowsku, a mimika twarzy i voice-acting jest jednym z najlepszych w historii gier video.
Nie patrzyłem na HS właśnie przez pryzmat NGB czy DMC i gra mimo iż krótka dała radę.
theGrimReaper669
31 05 2008, 14:30
CYTAT(Yap @ 31 05 2008, 13:45)

No pewnie, ja się świetnie przy niej bawiłem. Powtórzę to co naklikałem jakieś 4 miesiące temu - scenki są wyreżyserowane po mistrzowsku, a mimika twarzy i voice-acting jest jednym z najlepszych w historii gier video.
Nie patrzyłem na HS właśnie przez pryzmat NGB czy DMC i gra mimo iż krótka dała radę.
Zgodze sie i dodam ze przy hs bawilem rownie dobrze co z dmc4.Kazda z nich ma swoje bledy,ale obydwie mozna spokojnie polecic.
grzes_l
10 07 2008, 05:38
HS to arcydzielo, DMC to gra dla graczy i milosnikow gatunku. Wielbiciele NG nie beda lubic HS. HS jest zbyt wymagajace dla mozgu za malo dla rak

.
Mnie NG rozbroilo kompletna glupota i naiwnoscia fabuly do dzisiaj lezy gdzies rozgrzebane na polce - przejde pewnie jak juz kompletnie nie bede mial co robic ze soba.
DMC ma wiecej sensu i wariactwo fabuly tam (wlaczajac nietuzinkowych bohaterow) daje przyjemnosc przechodzenia. W HS kombosy robi sie nie dla wyrzynki jak uwielbiaja rzeznicy growi tylko dla rozkoszy oka - gdzie wchodza cutscenki z roznymi ciosami czy chwytami Nariko. Jesli ktos nie daje rady wychwycic tych smaczkow to niech dalej maszuje Xem i wraca do NG.
Dla mnie HS jest w top 3 gier na PS3 (z MGSem i Uncharted) gdzie fabula i jej przedstawienie jest kluczem do rozrywki i przyjemnosci z grania. Cwiczenie paluchow to wole na gitarze, badz fortepianie. Gra ma mnie ujmowac i wciagac tak bym chcial poznac historie i czuc sie jej czescia. Gdzie gra jest robiona pod fabule, a nie fabula pod pomysl nawalanki czy strzelanki. Trzy gry wymienione przeze mnie spelniaja takie oczekiwania. Moze problemem jest ze jestem casualem.
tak z innej beczki:
http://www.imdb.com/title/tt1119644/nowy serial twórcy Lost, w roli głównej Nariko.
CYTAT(grzes_l @ 10 07 2008, 06:38)

HS to arcydzielo, DMC to gra dla graczy i milosnikow gatunku.
Wielbiciele NG nie beda lubic HS. HS jest zbyt wymagajace dla mozgu za malo dla rak

.
Emm, dlaczego usłyszałem odgłos spłuczki klozetowej? Mi się podoba jedno i drugie ponieważ potrafię cieszyć sie tym co te gry oferują. Bez
zbędnych porównań.
CYTAT(grzes_l @ 10 07 2008, 06:38)

Mnie NG rozbroilo kompletna glupota i naiwnoscia fabuly do dzisiaj lezy gdzies rozgrzebane na polce - przejde pewnie jak juz kompletnie nie bede mial co robic ze soba.
Fabuła w NGII jest marginalnym elementem sieczki. Ot, cała filozofia. System walki jest tu głównym bohaterem i motorem napędzającym akcję.
CYTAT(grzes_l @ 10 07 2008, 06:38)

W HS kombosy robi sie nie dla wyrzynki jak uwielbiaja rzeznicy growi tylko dla rozkoszy oka - gdzie wchodza cutscenki z roznymi ciosami czy chwytami Nariko. Jesli ktos nie daje rady wychwycic tych smaczkow to niech dalej maszuje Xem i wraca do NG.
Ok, włącz sobie Path of the Master Ninja i maszuj X

. Systemy walki w tych dwóch grach różnią się na maxa.
Też uważam, ze HS to gra dla oka. Przyjemnie się ja ogląda, gra już niekoniecznie. Właśnie walka, to dla mnie najsłabszy punkt gameplayu HS. Epickie walki, świetne cut-scenki, całkiem ciekawa fabuła.
DMC z kolei ma jak dla mnie nie epickie, a szalone walki i to mi pasuje dużo bardziej

. Walki w nim są tak szalone, jak szalenie potrafimy grać, a w HS tak widowiskowe, jak chcieli i zrobili je twórcy, gracz ma tylko pyknąć co trzeba. Wolę prostą fabułę DMC, ze względu na klimat, postacie itd

. Dante rządzi imo. Sa gusta i guściki, ale imo Nariko wymięka przy Dante czy innych Kratosach, ale du.pa z niej fajna
Hiki powiedzial wszystko za mnie. Jesli chcecie grac w takie gry to lepiej kupcie sobie wii bo tamten kontroler wystarczy do grania w takie cos
P.S modliem sie o koniec i Bog okazal sie laskaw
adamcky
21 07 2008, 14:13
CYTAT(theGrimReaper669 @ 29 05 2008, 18:51)

CYTAT(HikiQmori @ 29 05 2008, 14:10)

Do dziś zresztą dręczy mnie pytanie, czemu Kali nie dał dychy, no czemu?
Bo gra na tyle nie zasluzyla.Sa w niej minusy a ty ich nie widzisz.Jezeli HS ma dostac 10,to taki mgs4 co dostanie? 11/10?
BUHAHAHHAAHAHA LUL DNIA!! Brawo theGrimReaper669!! Jesteś bogiem!!
HikiQmori- myślę, że przesadzasz. Fakt ja przeszedłem HSa pożyczonego od kumpla. Może inaczej bym oceniał grę gdybym sam ją kupił... Pisałem tu już nieraz więc wspomnę tylko o systemie. HS ma lepszy system niż GoW czy DMC. NG jest nr1 wśród slasherów, choć fabuła faktycznie jest tam śmieszniejsza niż w HS. DMC to gra dla funu. Łatwy system, fajne postacie, czarny humow i dużo napi*rdalania. A 'argument', że 'HS jest h*jowy bo nie ma tam skoku' jest tak samo głupi jak 'argument' wypowiadany przez fanów futbolu 'że soccer jest głupią grą bo piłka nie jest owalna'... (oczywiście to nie tyczy się Ciebie bo akurat Ty tak nie powiedziałeś)
konrado0905
21 07 2008, 14:22
nie wiem co jest smiesznego w fabule HS
grzes_l
21 07 2008, 15:32
Moze to, ze sie jej nie rozumie?
theGrimReaper669
22 07 2008, 10:25
CYTAT(adamcky @ 21 07 2008, 15:13)

A 'argument', że 'HS jest h*jowy bo nie ma tam skoku' jest tak samo głupi jak 'argument' wypowiadany przez fanów futbolu 'że soccer jest głupią grą bo piłka nie jest owalna'... (oczywiście to nie tyczy się Ciebie bo akurat Ty tak nie powiedziałeś)
Pewnie,skok i slashery....no co ty,przeciez to nie platformowka
adamcky
22 07 2008, 12:04
CYTAT(konrado0905 @ 21 07 2008, 15:22)

nie wiem co jest smiesznego w fabule HS
Fakt. Źle skonstruowane zdanie.
Fabuła w NG jest śmieszna. HS pod tym względem stoi na znacznie wyższym poziomie!
Co z tego jak fabuła w takich grach to dalszy plan ,gameplay to podstawa a jak wiadomo HSowi SPOOORO brakuje do NG,DMC,GOW.
grzes_l
22 07 2008, 15:10
Na pewno nie. Akurat fabula i gameplay to jedna wspaniala calosc. NG kompletnie mnie nie ciagnie - nie wiem co takiego super jest w bezsensownym zarzynaniu setek przeciwnikow? W HS przynajmniej ma to jakas sensowna podbudowe. Ze w NG mozna skakac jak zajac? LOL
NG jest po prostu nudny i glupowaty. DMC ma to cos (fabula tez potrafi wciagnac i bohaterowie sa swietni), God of War jest rowniez znacznie lepszy od NG.
Fabularnie tak ,ale gameplayowo IMO NG 1 i 2 to królowie w tego gatunku ,rozbudowany system walki = masa możliwości ,dynamiczna ,wymagająca ,trudna.
Grając w NG i patrząc na te cuda na ekranie jakie można wywijać ,człowiek zapomina o fabule ,bo to co teraz jest ważne to rozjechać tego boss'a jak najlepiej się da.
CYTAT(grzes_l @ 21 07 2008, 16:32)

Moze to, ze sie jej nie rozumie?
Czego mozna nie zrozumiec w tak banalnej fabule ? To, ze gra ma ladnie wyrezyserowane cut-scenki nie oznacza, ze scenariusz rowniez stoi na wysokim poziomie. Ogolnie Heavenly Sword jako slasher to po prostu slabiak, zlozylem preordera i okrutnie sie zawiodlem. Nawet grafika nie robi wrazenia przy tragicznym frameracie. Jedyne co jest udane w tej grze to wlasnie przerywniki.
To jest taka gierka do pozyczenia. Ponawalasz sobie w iXa przez 5 godzin i juz wszystko widziales. Ja sprzedalem odrazu po przejsciu, zanim gra stracila na wartosci.
Incognitos
22 07 2008, 17:38
Grafika nie robi wrażenia... to co na Tobie robi wrażenie?? Istnieje w ogóle taka gra??
Jacobss
22 07 2008, 18:36
CYTAT(Ins @ 22 07 2008, 17:00)

CYTAT(grzes_l @ 21 07 2008, 16:32)

Moze to, ze sie jej nie rozumie?
Czego mozna nie zrozumiec w tak banalnej fabule ? To, ze gra ma ladnie wyrezyserowane cut-scenki nie oznacza, ze scenariusz rowniez stoi na wysokim poziomie. Ogolnie Heavenly Sword jako slasher to po prostu slabiak, zlozylem preordera i okrutnie sie zawiodlem. Nawet grafika nie robi wrazenia przy tragicznym frameracie. Jedyne co jest udane w tej grze to wlasnie przerywniki.
To jest taka gierka do pozyczenia. Ponawalasz sobie w iXa przez 5 godzin i juz wszystko widziales. Ja sprzedalem odrazu po przejsciu, zanim gra stracila na wartosci.
No to co ci się konkretnie w fabule nie podobało? Konkrety, napisz lepiej w spoilerze, żeby ktoś przypadkiem, kto nie grał, nie przeczytał jakiegoś urywku fabuły.
Że niby poświęcenie Nariko było takie banalne?
CYTAT(Incognitos @ 22 07 2008, 16:38)

Grafika nie robi wrażenia... to co na Tobie robi wrażenie?? Istnieje w ogóle taka gra??
Na mnie też grafika w tej grze wrażenia nie zrobiła ,w Uncharted jak najbardziej ale nie tu.
nie no Panowie czego Wy oczekujecie po grach,ten tytuł przecież masakruje grafiką,właśnie w niego sobie gram i przecieram oczy ze zdumienia.Miejscami jest ładniej niż w Uncharted,momenty gdzie na ekranie jest setki przeciwników są niewiarygodne,wykonanie postaci i mimika jest chyba najlepsza ze wszystkich gier na PS3.Oczywiście strona techniczna ma jeden minus i to dość spory to framerate-gra chodzi w 30fps i to niestabilnych(choć tragiczny framerate to nie jest-małe spadki ale odczuwalne) co w bijatyce niestety rzuca się w od razu w oczy-to typ gier gdzie musi być płynnie i w 60fps i nie ma bata.Całościowo Uncharted jest nie do pokonania na chwilę obecną ale HS wygląda przezacnie
Ja gralem w Heavenly po takich grach jak Sigma,H3 czy GOW i gra itak wedlug mnie wymiata grafiką..
triboy17@o2.pl
22 07 2008, 21:12
Mnie osobiście Hevenly Sword skopał swoimi super, bo to trzeba przyznać, cut-scenkami. Gra aktorska, grafika, reżyseria-mistrzostwo, było wcześniej coś takiego w innej grze? Fabuła i sposób prowadzenia narracji to kolejne plusy. Fakt, czas gry mógłby być troszkę dłuższy...Ale świat wykreowany przez developera to już poezja, ja chcę taki film albo książkę...
Ninja Gaiden Sigma-fabuła jak z Power Rangers, ale system walki jak najbardziej na plus, w sumie to chyba najmocniejszy punkt programu...i tyle.
DMC4-fabularnie, jak to DMC, ale jest ok,"troszkę"nacięgane, ale to przecież Capcom. Cut-scenki, przy ich oglądaniu przypomniał ma się Matrix, demony mają jednak powera!"Szekspirowska"scena...dla mnie bomba.
Generalnie zamiast wzajemnie obrzucać się błotem, powinniśmy się cieszyć, że wszystkie te gry, mimo, że to przecież jeden gatunek, prezentują odmienne podejście do tematu. Przynajmniej jest wybór...i to jest największy plus.
konrado0905
22 07 2008, 22:38
kogo nie ruszyla scenka w ktorej Nariko przemawia do nas (mowi do kamery) lapa w gore.
Przecie Insika napisał ,cut sencki to najlepsze co się tej grze przytrafiło
theGrimReaper669
23 07 2008, 20:26
Ja przy HS bawilem sie tak dobrze jak i z DMC.Porownujac te gry wychodzi cos na miare, jakosc vs ilosc.Co kto woli.
adamcky
23 07 2008, 22:18
Jak się temat rozwinął nagle.
Czytam, czytam, czytam, patrze, a tu złe zdanie o NG, myślę sobie- zaraz będzie odpowiedź...;] Tak jest. Post SOULa. Ale Soul nie masz co się oburzać bo NG ma zdecydowanie najlepszy system z pośród tych slasherów. To jest po prostu fakt, a kto się kłóci to się nie zna;']
Redmitsu
27 07 2008, 22:43
A ja wlasnie stoje przed wyborem czy kupic sobie HS , DMC4 gralem/widzialem ( chociaz musze powiedziec ze DMC3 byl imho lepszy ) a NG mnie za bardzo nie kreci . Widze ze zdania sa rozne na temat tej gry .
Bierz DMC ,gram teraz w HS i straszna bieda to jest IMO
blazej1980
28 07 2008, 01:00
bieda? nie bede komentowal bo nie lubie sie klocic, ale HS to imo jeden z top 10 must have na ps3, dmc4 hmmm sredniak taki bez polotu, bohater jakis taki nijaki bez charakteru, historia jakas tez bez polotu, zero wczucia,pogralem w to kilka godzin i oddalem do sklepu nie konczac gry nawet. nie chce wywolac burzy wiec mowie ze to moja wylaczna opinia
Redmitsu
28 07 2008, 09:43
DMC4 jak juz mowilem widzialem i gralem i nie mam zamiaru ponownie w to wchodzic . Imo troszke bez polotu , a moze juz jestem znudzony ta seria .
Mysle jednak ze sprobuje sil z HS =]
Kwestia gustu ,grając w takie gry system walki to pierwsze na co patrze.
Mi HS tez bardzo przypadl do gustu. System walki dla mnie jest si. Nie potrzebuje umiejetnosci skakania, jezeli Nariko sama wykonuje mega efektowne kombinacje ;]
triboy17@o2.pl
29 07 2008, 19:57
No właśnie, myślę, że to było głównym założeniem developerów z Ninja Theory, stworzenie mega efektownego widowiska. Widowiska, które chcieliśmy oglądac od początku przygody z wirtualną rozrywką. Odnośnie systemu walki, dla mnie przy okazji ok, to jestem zdania, że rozbudowanych kombajnów powinniśmy szukać w Tekkenie, Virtua Fighterze, czy w Soul Calibur, kolejność dowolna.
PS. Redmitsu i Błażeju1980, dajcie szansę czwartemu DMC. Mi też nie od razu Nero przypasował. Dla mnie gra rozkręciła się dopiero jak opanowałem sztukę walki "ręką". Polecam sprawdzić.
theGrimReaper669
29 07 2008, 20:50
CYTAT(blazej1980 @ 28 07 2008, 02:00)

bieda? nie bede komentowal bo nie lubie sie klocic, ale HS to imo jeden z top 10 must have na ps3, dmc4 hmmm sredniak taki bez polotu, bohater jakis taki nijaki bez charakteru, historia jakas tez bez polotu, zero wczucia,pogralem w to kilka godzin i oddalem do sklepu nie konczac gry nawet. nie chce wywolac burzy wiec mowie ze to moja wylaczna opinia
top 10 must have?
grzes_l
29 07 2008, 21:09
Zdecydowanie
theGrimReaper669
29 07 2008, 21:59
to tyle ich mamy?
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.