http://apocalypto.movies.go.com/noflash.htmlbędzie sie działo.jak z rozmachem to zrobią to może być b.dobry film.
z rozmachem znaczy krwawo, przesycona patosem buła z tego będzie
czemu tak sądzisz?pasja w gatunku film religijny deklasuje przeciwników.zresztą wybaczcie ale jorgnełem sie.film będzie dział sie 2000 lat temu i opowiada o plemieniu majów.tymbardziej może być ciekawy bo mało kest filmów w takim klimacie...
Majowie = krwawo
widzisz to inaczej?
a Pasja to pierwszy legalny "snuff", do tego durny jakiś bo cały film typa męczą a ten na końcu wstaje:f
Eeee tam, co by o Pasji nie mówić, to klimat jednek miała. Dialogi po aramejsku, klimatyczna muzyka no i wszystko mimo wszystko nieźle nakręcone. A scena biczowania przegięta po całości, to fakt, żadna istota ludzka nie ma w sobie tyle hemoglobiny ;p
wortigern
8 01 2006, 18:58
pasja to bajeczka, caly film opiera sie tylko na scenie biczowania.
QUOTE(Tokar_Sama @ 8 01 2006, 12:28)

Eeee tam, co by o Pasji nie mówić, to klimat jednek miała. Dialogi po aramejsku, klimatyczna muzyka no i wszystko mimo wszystko nieźle nakręcone. A scena biczowania przegięta po całości, to fakt, żadna istota ludzka nie ma w sobie tyle hemoglobiny ;p
wartość "artystyczna" wciąż poniżej zera, że niby dżizasa biją, ojoj bo się wzruszę
może by tak Melu trzasnął film o tym jak to kolonizatorzy amerykańscy (coś bliskie mu to jest pomimo tego że on kangur) rozprawiali się z rdzennymi mieszkańcami ameryki północnej?
czy też kwestia aborygenów, równie ciekawy temat
by menda zabrała się do Mad Maxa 4
Gibson wspominał ,ze chce nakręcić film o katyniu.ciekawe i z chęcią bym zobaczył.btw.Diabeu czy mi sie zdaje czy ty nie oglądałeś pasji do dzisiaj

?
wydaje ci się, w końcu w C+ była na święta
_Milan_
26 12 2006, 00:23
widzial juz ktos?
warto isc do kina?
bo w sumie posucha straszna, a wydaje mi sie ze nowy film Gibsona moze byc wart tego by wydac te 2 dychy ( kobite chce zabrac).
jaka posucha?polecam wiatr buszujący w jęczmieniu wielki przebój lata w irlandii teraz wreszcie w polsce.dobre kino pokazujące starą prawde ze rewolucja pożera wlasne dzieci ale równiez stawiaa odwieczne pytania o pochodzenie zla(podobny wątek był w cienkiej czerwonej linii).a apocalyptyco to cos czuje ze bedzie gniot.
pozdrawiam
_Milan_
26 12 2006, 00:58
mhm, no to moze ktos powinien zakladac tematy o nowych filmach wartych uwagi ,albo chociaz wolam o postowanie w temacie "ostatnio widzialem", bo wchodze do regionu i widze tematy "monty python" ( nie w kinach), wlatca moch( nie w kinach w dodatku scierwo), rocky 6( nie w kinach) itd.
chodzi oto ze ostatnio ciezko z tego dzialu dowiedziec sie co jest ciekawego w kinach...
lukasz ,nast. razem zaloz moze topic jak bedziesz mial cos ciekawego do polecenia, bo widzisz ja sie nie interesuje za bardzo tym co jest w kinach, a o tym wiaterku wsrod jeczmienia to nieslyszalem ;]
pozdro
wlasnie ktos by cos o nim napisal czy warto, lubie mela jako rezysera ale chce miec pewnosc ze nie zasne na tym
Zapewniam, że warto ;] Nie widziałem, na dniach się wybiorę, ale jak tu
http://esensja.pl/film/tetrycy/#PD2455pisze, że warto, to warto. BTW bardzo gorąco polecam te opinie polskiej elity recenzenckiej :>
Ponieważ mam słabośc do tzw filmów widowiskowych (np własnie dla tego na 100% zachacze o Eragon'a

) oraz filmów o tematyce historycznej (czytaj: od hen-hen-dawno do średniowiecza), na Apocalypto na 100% się wybiorę - polecam z zapoznaniem się z trailerami filmu, dostępnymi pod poniższym adresem - sceny ze składaniem ofiar bedą miażdżyć... Btw, trailerki w formacie quick time
http://www.apple.com/trailers/touchstone/apocalypto/
z tym, że z historycznymi wątkami w "apocalypto" raczej średnio jest, z jatką za to podobno wprost przeciwnie
QUOTE(tekA @ 26 12 2006, 15:12)

z tym, że z historycznymi wątkami w "apocalypto" raczej średnio jest, z jatką za to podobno wprost przeciwnie

no jak średnio, jak w morde szczelił film jest o majach czy innych aztekach (nawet zasosowano podobny motyw jak w Pasji - am wszyscy nawijali po aramejsku, a tutaj w dialekcie majów) wiec historia jest, nie ? ;f
...a jatka - wiadomo ;]
badź co bądź zdam relacje, ide dzisiaj z dziewczyna ale postaram sie skupic na filmie

Powinno byc ok z koncentracja takze bo pewnie wiele ludzi dzis do kina nie pojdzie/
mashter
26 12 2006, 16:04
Biegają i się tną - Apocalypto w skrócie. W kinie nawet atrakcyjnie się to prezentuje.
Jak dla mnie film ma zaje'bisty klimat i jest dobrze zrealizowany - dodatkowo jest brutalnie, ale nie ma przemocy wrzuconej na siłę. Sądzę, że warto wybrać sie do kina, choćby dlatego żeby zobaczyć jak to kiedyś było gdy człowiek był jednym ze zwierząt żyjących w dżungli - ukazanie tego wyszło Gibsonowi bardzo dobrze.
QUOTE
no jak średnio, jak w morde szczelił film jest o majach czy innych aztekach (nawet zasosowano podobny motyw jak w Pasji - am wszyscy nawijali po aramejsku, a tutaj w dialekcie majów) wiec historia jest, nie ? ;f
ocb to sie jako tako orientuje. od strony merytorycznej nie jest już tak pięknie podobno. chociaż w sumie kogo to obchodzi?
Film ma baardzo mało wspólnego z historią. Generalnie Mel Gibson znowu te swoje brednie próbuje ludziom wciskać - jak nie wmawia narodowi, że UFO nas prześladuje, jak nie rozpuszcza religijnej propagandy na poziomie średniowiecza, to daje film, który zmienia fakty minione po to, by zasugerować, że niby Majowie mieli ciężko i przybycie Hiszpanów, którzy ich wszystkich wybili, było dla cywilizacji korzystne.
Dla mnie to wręcz wstrętne. My, biali, Europejczycy, powinniśmy się wstydzić za to całe barbarzyństwo, za zdemolowanie rozwiniętej kultury i wyrżnięcie rozwiniętej cywlizacji, a nie stworzyć własną historię "mniej więcej na podstawie" faktów i cieszyć, że "szerzyliśmy oświecenie wśród ciemności".
No ale taki to już amerykański kompleks supermana - patrz Wietnam, Birma, Aganistan, Irak i (pipi) tam pamięta, co jeszcze.
Obsolete
26 12 2006, 22:10
Ja slyszalem, ze Melowi sie pomylili Aztekowie z Majami i to ci pierwsi sie lubowali w brutalnych rytualach, a nie drudzy, ale nie jestem osoba dostatecznie kompetentna, by sie za tym wyraznie opowiedziec (ale wcale by msie wlasciwie nie zdziwil;]).
Mariusz Saint
26 12 2006, 22:55
QUOTE(ogqozo @ 26 12 2006, 16:12)

Dla mnie to wręcz wstrętne. My, biali, Europejczycy, powinniśmy się wstydzić za to całe barbarzyństwo, za zdemolowanie rozwiniętej kultury i wyrżnięcie rozwiniętej cywlizacji, a nie stworzyć własną historię "mniej więcej na podstawie" faktów i cieszyć, że "szerzyliśmy oświecenie wśród ciemności".
O ile się dobrze orientuję, to cywilizacja Majów zaczęła chylić się ku upadkowi na kilka wieków przed tym, nim Hiszpanie na dobre zainteresowali się tymi terenami - bezpośrednie przyczyny nie są dokładnie ustalone, ale najprawdopodobniej stało się to za sprawą braku surowców naturalnych, klęsk żywiołowych, epidemii (druga "wiązka" przyczyn zakłada problemy ekonomiczne) co wywołało opuszczanie miast. Konkwistadorzy w tym przypadku po prostu przyśpieszyli końcową fazę agonii imperium

Co innego Aztekowie i Inkowie

Prawdą jest, że Gibson mocno się rozminął z ilością ofiar z ludzi, składanych przez Majów - przypisał im cechy Azteków

Wstydzić się za europejskie podboje nie mam najmniejszego zamiaru
A nie walczy przypadkiem z Aztekami, maojowie mieli male wioski w 16 wieku juz tylko, ogromne miasta nalezaly tylko do inkow i aztekow, zreszta jutro cos skrobne.
Byłem w kinie i :
Film dobry, chyba teraz nic lepszego w kinie się nie uświadczy, więc warto wydac te 15 zł na bilet.
Idąc do kina, spodziewałem się czegos bardziej "historczynego", a będąc w kinie otrzymałem troche "siekaniny". Na filmie się nie nudziłem na ekranie cały czas coś się działo. Czasem troche przypomina Pasje, a słysząc jezyk ktorego teraz się nie używa można jeszcze bardziej uwierzyć w tą cała historie.
Ogólnie film jest dobry, pod koniec troche się to w takie "Rambo" zmieniło, ale nie jest źle. Zrobili film o starożytnej cywilizacji, tak naprawde nie wiele o niej wiedząc (tak mi się zdaje)
Ale to tylko moja opinia i każdy może miec własną.
Troche juz późno, więc mogłem zapomniec o czyms i pisac troche nie składnie itd... Najwyżej jutro cos dopisze
QUOTE(tekA @ 26 12 2006, 15:12)

z tym, że z historycznymi wątkami w "apocalypto" raczej średnio jest, z jatką za to podobno wprost przeciwnie

byłem wczoraj w kinie, Melowi udało się zrobić 2h filmu o niczym - bo jeśli jest o wartościach to są one podane banalnie - szanuj i dbaj o rodzinę jak prawdziwy katolik tfutfu jak prawdzimy Maj, no chyba że jest jeszcze prostszy, człowiek człowiekowi wilkiem, a może z deszczu pod rynnę? gdyby kózka nununu????
gdzie ta przemoc? ot banda brudasów napada innych brudasów - gwałty (nie pokazali), egzekucje (trochę), ryczące dzieci (od cholery) toż to japońce w XX wieku byli bardziej pro w kierunku gore i mieli więcej fantazji
historyczne to jest to że taki kraj był, taki lud też był i że pewnego razu przybyli biali w celu szerzenia Boga, Miłości i siekiery w łeb - białych widzimy 20 sekund, cdn w Apocalypto 2
jakby Mel chciał pokazać więcej ale nie starczyło mu czasu, dużo kwestii tylko polizanych i pokazanych na moment
nie nudziłem się w kinie, dobrze zrobiony film o niczym
Ogolnie na filmie nie można sie nudzić, klimacik jest, cały czas coś sie dzieje, nie ma właściwie chwili wytchnienia od dynamicznej akcji, same kostiumy, charakteryzacja, umalowanie indian i ich ubior dowalaja klimatem i powoduja taki lekki niepókoj(szczególnie maski kapłanów). Muzyka średnia ale spełniła swoje zadanie(dla mnie było jej za mało, choć może nie zwrocilem na niej dokladnej uwagi). Film nie jest brutalny, sa raptem 3-4 sceny gore reszta taka słabsza raczej, Pasja miała znacznie wiecej krwi i bólu.
Film dobry, polecam, takie lekkie kino aczkolwiek oglodalem lepsze dramaty, i podobnie jak Oskae uważam ze w kinach obecnie nie leci nic lepszego, szkoda ze brakuje jakiejś glebii.
2razyjot
28 12 2006, 13:29
Nie zamierzam isc do kina i w ogole tego ogladac. Juz Pasja byla dla mnie belkotem. Nie lubie Gibsona, jedzie po prostej i tyle... ;/
QUOTE(wujaszek_JJ @ 28 12 2006, 13:29)

Nie zamierzam isc do kina i w ogole tego ogladac. Juz Pasja byla dla mnie belkotem. Nie lubie Gibsona, jedzie po prostej i tyle... ;/
Moze filmy wiele soba fabularnie nie reprezentuja, to jednak wujek uwierz ze warto bo film jest naprawde ciekawy.
QUOTE(Oskae @ 27 12 2006, 02:54)

Byłem w kinie i :
Film dobry, chyba teraz nic lepszego w kinie się nie uświadczy, więc warto wydac te 15 zł na bilet.
Idąc do kina, spodziewałem się czegos bardziej "historczynego", a będąc w kinie otrzymałem troche "siekaniny". Na filmie się nie nudziłem na ekranie cały czas coś się działo. Czasem troche przypomina Pasje, a słysząc jezyk ktorego teraz się nie używa można jeszcze bardziej uwierzyć w tą cała historie.
Ogólnie film jest dobry, pod koniec troche się to w takie "Rambo" zmieniło, ale nie jest źle. Zrobili film o starożytnej cywilizacji, tak naprawde nie wiele o niej wiedząc (tak mi się zdaje)
Ale to tylko moja opinia i każdy może miec własną.
Troche juz późno, więc mogłem zapomniec o czyms i pisac troche nie składnie itd... Najwyżej jutro cos dopisze
Zgodzę się z tym co piszesz - ale nie powinniśmy zapomnieć o tym, że jest to przecież "bajeczka" w konwencji filmu przygodowego i nie powinniśmy wmawiać sobie, że jest to film "historyczny", bo nim nie jest (i pewnikiem w zamierzeniach Mela nie było tej opcji - bo niby w jaki inny sposób mógłby urządzić bardzo "obfity" rytuał składania ofiar liczony w setkach zwłok - majowie/aztecy aż tak okrutni chyba nie byli). Jako kino akcji odbiór jest świetny - wprawdzie jest kilka scen "przewidywalnych & ociekających banałem" ale generalnie nie ma nudy - świetne zdjęcia i praca kamery zapierają dech, scenografia, indiańscy statyści, zapomniany dialekt budują całkiem niezły klimat w kinie. KAPITALNA jest scena pościgu Łapy Jaguara przez Jaguara (?) - aż widać strach w jego oczach - w sumie nie dziwne - wielki kot nie jest wygenerowany komputerowo, tylko naprawdę gonił aktora, który na dodatek wygląda jak Ronaldinho (tylko nie te zęby)

Osobiście film polecam, nie jest zły - może trochę potrzymać "nerwowymi" scenami co niektóre osoby, jest krwawy - zwłoki, serca i inne odcięte części ciała fruwają na wszystkie strony, ale jest przyjemną, "egzotyczną" odskocznią od tego co normalnie serwuje nam kino (s-f, gangsterka, obyczajowe, wojenne, itp) - warto zobaczyć.
Podczas seansu, na którym byłem sala była prawie pełna mimo drogich biletów (20zł - zaj*bać kinoplex) - mogę założyć, że frekwencja będzie duża (wzorem "Pasji") - tak przy okazji - fajnie jest doświadczyć konsolowy akcent jakim dla mnie niewątpliwie było pojawienie się na seansie Butchera z żoną - a myślałem, że on tylko gra w GoW po sieci i słucha Roba Zombie

- a to niespodzianka - piszę o tym bo zgred z premedytacją popsuł mi przyjemność z filmu zajmując moją ulubioną miejscówkę - musiałem przez niego siedzieć z kobietą na rogu
QUOTE
majowie/aztecy aż tak okrutni chyba nie byli).
z filmu wynika że jechali z tematem aż miło, sterty ciał pod świątynią, "wysypisko" za miastem - to zbiory z jednego sezonu były przecież
Mariusz Saint
29 12 2006, 10:31
QUOTE(Diabeu @ 29 12 2006, 08:41)

QUOTE
majowie/aztecy aż tak okrutni chyba nie byli).
z filmu wynika że jechali z tematem aż miło, sterty ciał pod świątynią, "wysypisko" za miastem - to zbiory z jednego sezonu były przecież
Majowie nie składali ofiar z ludzi aż tak często jak w filmie, za to Aztekowie jak najbardziej

Ofiary z ludzi u Azteków idą w dziesiątki tysięcy

Problem w tym, że film jest o cywilizacji Majów.
to w fimie było często? mi się wydawało że w sumie jeden festyn pokazali, i to pod koniec
na tej podstawie trudno ocenić skalę
Wczoraj wybrałem się do kina. Nie wiem czy Gibsonowi o to dokładnie chodziło. Zrobił krwawy i uroczy film rozrywkowy ;d Wprawdzie wpleciono gdzieś tam jakieś 'poważne' wątki, ale ogólnie była masa pociesznej akcji.
Przy zapowiedziach, jakie pojawiały się kilka miesięcy temu, oczekiwałem dokładnego historycznie, brudnego dzieła, pokazującego mroki upadku tamtejszej cywilizacji. A tu historyczny kaleka, akcje jak z "Snakes On The Plane" i kawały o zjadaniu jąder tapira i wrednej teściowej
Przyznam - jest rozmach. Chociaż film zmontowany trochę kiepsko. Jest dbałość o detale takie jak starożytny język. I dobrze, bo to zakrywa pretensjonalność dialogów, i słaby warsztat niektórych aktorów. Trochę zawiodłem się na scenach składania ofiar. Nie było zbyt wiele bezpośrednich ujęć. Podobno film był od 18 lat, więc mogli się postarać trochę bardziej

Świetna końcowa scena na plaży.
Ogólnie nie wiem po co wsadzono tam pseudo przesłanie. Czy po to, aby nie nazwano filmu bezmózgą jatką, czy może Gibson nie mógł się opanować przed jakimś uduchowieniem swojego filmu. Nieważne, wątek przemyka przed oczami, ot zbędny, nieudany dodatek.
Ogólnie było znośnie, odprężająco. Nie nudziłem się. Tak około 7/10 bym dał ;d
W recenzji "Wyborczej" 2/6. Cytacik:
"Zaczyna się wszystko od sielskiego niemal obrazka "dobrych" Majów, [...] Spokój zakłócają ci "źli". [...] o samych Majach nie dowiadujemy się z filmu prawie nic. Szukanie odpowiedzi na pytanie o fenomen stworzonej przez nich cywilizacji zastępuje krwawa rzeź i ucieczka Łapy Jaguara skonstruowana na zasadzie komputerowej gry. Szlachetny bohater może być ranny i na wpół żywy, ale i tak niestraszne mu złowrogie strzały, gigantyczny wodospad, a nawet... jaguar."
W sumie tak samo myślę. Tłumaczenie, że "to kino rozrywkowe, a nie dokument" jest dla mnie z deczka głupie, bo równie dobrze możnaby zrobić film o tym, jak Żydzi mordują Niemców w latach 40. i rzucać teksty, że "to tylko fikcja, kino rozrywkowe".
Dla mnie sprawa jest oczywista - Amerykanie nie chcą czuć się winni, że wymordowali rozwiniętą kulturę, więc tłumaczą sobie, że wymordowali zwierzęta ("They're animals... and... they're animals... they took MY son!").
QUOTE
Dla mnie sprawa jest oczywista - Amerykanie nie chcą czuć się winni, że wymordowali rozwiniętą kulturę, więc tłumaczą sobie, że wymordowali zwierzęta
o czym Ty pieprzysz? kto kogo wymordował?
dla mnie sprawa jest oczywista, potrzebna ci wizyta u specjalisty
mashter
29 12 2006, 14:07
potwierdzam
a czytając reckę z wyborczej jestem przekonany, że coniektórzy zapomnieli, że kinematografia to także rozrywka, a nie tylko sztuka.
No a co, może to Majowie wymordowali białych?
Kino może być rozrywką, ale przecież nie będę chwalić kogoś za to, że mówi o historycznych wydarzeniach w sposób tak subiektywny, a potem miliony idą do kina i to łykają.
W sumie to nie mam się co czepiać Gibsona, on chciał zrobić kino akcji i zabijania, a że nikt nie zechciał zrobić filmu o pozytywnych wartościach wśród Majów, to nie jego wina.
Jeżeli komuś się nudzi i ma troche pieniędzy iść na film może

Ale nie jest to zadne dzieło, film do obejrzenia raz i tyle ....
Trochę się na nim zawiodłem, bo nawet po samym plakacie sądziłem, że film będzię ukazywał "jak to wszystko było" tzn. w taki troche fikcyjny sposób, bo tak naprawde to nikt nie wie jak to było.
To że aktorzy nie byli zbyt znani z twarzy też jest dobrym pomysłem, "nie kojarzą się" A wcale sztucznie nie wygladali.
!!!!! SPOJLER SPOJLER SPOJLER !!!!!!
Nie załapałem tej sceny, kiedy urodziła dziecko w wodzie .... takie przegięcie, według mnie 
!!!!!! KONIEC SPOJLERA KONIEC SPOJLERA !!!!!W kinie nic nie ma i nie będzie już w roku 2006, a Apocalypto obejrzeć można.
Junkhead
29 12 2006, 18:13
QUOTE(ogqozo @ 29 12 2006, 12:22)

Dla mnie sprawa jest oczywista - Amerykanie nie chcą czuć się winni, że wymordowali rozwiniętą kulturę, więc tłumaczą sobie, że wymordowali zwierzęta ("They're animals... and... they're animals... they took MY son!").
Od kiedy to Amerykanie wymordowali Majów?
QUOTE(ogqozo @ 29 12 2006, 16:50)

No a co, może to Majowie wymordowali białych?
A wszyscy biali to Amerykanie?
QUOTE(ogqozo @ 29 12 2006, 16:50)

W sumie to nie mam się co czepiać Gibsona, on chciał zrobić kino akcji i zabijania, a że nikt nie zechciał zrobić filmu o pozytywnych wartościach wśród Majów, to nie jego wina.
A kto by chciał oglądać w kinie film o pozytywnych wartościach wśród Majów? Na National Geographic sobie można takie coś zobaczyć.
Przecież wiadomo o co chodzi.
Są biali. Europejczycy. Biali gdzieś tak w XV w. zaczęli wypływać daleko w świat. Biali wymordowali niemal wszystkich Majów. Wymordowali też inne plemiona amerykańskie.
Potem... część białych przeniosła się do Ameryki i stała się Amerykanami, obywatelami USA.
W ten sposób to przodkowie obecnych Amerykanów wymordowali Majów.
Ale to chyba oczywiste, co miałem na myśli. Czarny reżyser by nigdy nie nakręcił takiego filmu.
mowimy o hiszpanach i portugalczykach, prawda jest taka ze to Cortez wraz z plemionami meksykańskimi ktore nienawidziły Azteków(mi.n Taraskowie) podbił cala cywilizacje(ktora de facto liczyła kilkanaście milionów ludzi). Udalo mu sie to za 2podejściem tak btw. A z tym okrucienstwem to jednak prawda, gdzie czytalem ze krol Tizoc poswiecil 10 tys ludzi na ofiare!
prawda jest taka że oggozo powinien wpisać w wikipedi "majowie" i trochę poczytać, a nie gadać głupoty i dawać popis swojej niewiedzy
Junkhead
1 01 2007, 11:20
QUOTE(kopaa @ 30 12 2006, 12:22)

mowimy o hiszpanach i portugalczykach, prawda jest taka ze to Cortez wraz z plemionami meksykańskimi ktore nienawidziły Azteków(mi.n Taraskowie) podbił cala cywilizacje(ktora de facto liczyła kilkanaście milionów ludzi). Udalo mu sie to za 2podejściem tak btw. A z tym okrucienstwem to jednak prawda, gdzie czytalem ze krol Tizoc poswiecil 10 tys ludzi na ofiare!
Ale Majowie to nie Aztekowie.
Goldi69-PL-
4 01 2007, 10:37
Bylem w kinie i goraco wszystkim polecam, film naprawde dobry i fajnie zrobiony, a i klimacik daje rade.
Wcale nie jest tak na maxa brutalny, ja sie tam 2 razy tylko skrzywilem, juz nei moge sie na wersje DVD doczekac.
QUOTE(Junkhead @ 1 01 2007, 11:20)

QUOTE(kopaa @ 30 12 2006, 12:22)

mowimy o hiszpanach i portugalczykach, prawda jest taka ze to Cortez wraz z plemionami meksykańskimi ktore nienawidziły Azteków(mi.n Taraskowie) podbił cala cywilizacje(ktora de facto liczyła kilkanaście milionów ludzi). Udalo mu sie to za 2podejściem tak btw. A z tym okrucienstwem to jednak prawda, gdzie czytalem ze krol Tizoc poswiecil 10 tys ludzi na ofiare!
Ale Majowie to nie Aztekowie.
Nawiazalem do czegos innego
Oskae, poród w wodzie to najlepsza metoda, łatwiej kobiecie tak rodzić niż na leżance, nie wiem co tam jest przegięta
QUOTE
Potem... część białych przeniosła się do Ameryki i stała się Amerykanami, obywatelami USA.
W ten sposób to przodkowie obecnych Amerykanów wymordowali Majów.
wlasnie wrocilem z seansu. film dobry. i nic wiecej. na pewno nie zaluje kasy na bilet, w sumie nie spodziewalem sie po nim rewelacji i slusznie. jak na gibsona przystalo, wszystko zrobione z rozmachem, z dbaloscią o detale (chociaz z brutalnością cywilizacji imo troche przegial, a ponoc nad produkcja czuwali jacys super eksperci), ogolnie film prosty jak budowa cepa, sieka, łapanka, ucieczka + sieka, zakonczenie. pare bezsensownych momentow tez jest, np. omawiany motyw z porodem, poczecie w wodzie to faktycznie (podobno, nie znam sie;) najlepsza metoda, no ale bez jaj, ze laska na stojąco tak pyk i wyskakuje mały bobas xD. mimo wszystko - polecam.
była już po przynajmniej jednym porodzie, w tamtych czasach nie szyto lasek po urodzeniu dziecka - można przyjąć że miała rurę o całkiem zdrowej średnicy
woda łagodzi skurcze i ułatwia, byłem przy tradycyjnym porodzie i nawet niezłe gore to jest

cała podłoga we krwi a za przeproszeniem "wysrać wątrobę" to ostra jazda
dla mnie ta jego rodzinka to na siłę była, żona w ciąży plus dzieciak ze złamaną szkitą na dodatek cała ekipa w dole bez wyjścia, jeszcze murzyńskiej wioski brakowało
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.