Po prostu tak już jest, że czasem jakis pan japończyk pisze scenariusz na haju i wychodzi mu jakiś kwiatek po którym ludzie łapia się za głowę... a potem stwierdzają "Eeeeee... bo to siakaś taka kultura inna i to pewnie to, no!".
Podczas gdy Japończycy myslą "Eeeeee... znowu jakies anime dla tych chorych obcokrajowców, że też u nich takie akcje przechodzą
A na serio, jaka scena z Anime wydała się wam najbardziej absurdalna/przerysowana/ogólnie wyrwana z kosmosu?
Moim liderem jest na razie Sarutobi Sensei i jego scena śmierci.... Na początku szok ("Dziadek ginie!"), gdzieś tak w 3-cim odcinku gdy wciąż miał ten miecz w trzewiach pomyslałem w pewnym momencie "Jezu, giń wreszcie dziadku >.<". Nie wiedziałem jeszcze, że pomyslę tak jeszcze nie raz....

