Przed wyjazdem pograłem jeszcze chwilkę, więc może jeszcze napiszę o moich wrażeniach. Przebijając się przez ciągłe freezy, co nieźle boli gdy akurat się wczułeś i już zaczyna Ci się podobać, a tu kolejny boom i restarcik, ale do rzeczy.
Słowo o grafice. Pamiętam jak zapowiadali powrót Warhawka był ekstra filmik z milionami samolocików, krążownikami i żołnierzami na ziemi. Co się z tego ostało wszyscy wiemy. Gra okazała się pomimo sporych nakładów pracy projektantów tak niewielka, że pozostała po niej wersja do ściągnięcia, a nie pełnoprawny produkt. Więc tyleż samo ostało się z grafiki. Jest przejrzyście, jest czysto, ale niczym nie zachwyca. Z tych 4 dostępnych mapek można powiedzieć, że ta która była cały czas prezentowana na filmikach promocyjnych jest najładniejsza. Jedyne co developerzy na PS3 opracowali to woda i tutaj naprawdę prezentuje się bardzo ładnie. Z drugiej strony chociaż zostawiamy smugę lecąc nisko nad nią, to jak zatrzymamy się przy wyższej fali to ona po prostu przez nas przeniknie co wygląda dziwnie (z drugiej strony kto by robił takie testy

). Animacja bohatera jest taka sobie, nic do niej nie mam ale patrząc na Uncharted na pewno chce się więcej niż ten taki standard będący w sumie bliżej PS2 niż next-gena. Swoją drogą same postacie obu ras konfliktu jakoś tak śmiesznie wyglądają, jakby troszkę nienaturalnie (to czysto subiektywne odczucie). Miejscami nawet ładne teksturki, oglólnie jest dość średnio. Jednak to co mnie strasznie wkurzyło to drzewa. Nie tyle sam wygląd, ale ich wkopanie w ziemie. Ja zrozumiem wiele, ale to drzewo nie musi się super rozpadać, ale niech chociaż zniknie gdy strzelam do niego z bazooki/czołgu. Najlepsze było jak utknęliśmy czołgiem wjeżdżając głębiej między drzewa nie dało się z nich już wyjechać

i trzeba było porzucić czołg bo zwietrzył nas jakiś warhawk.
Plansze i ich layout. Widziałem wszystkie, layout sporo zmienia, ponieważ praktycznie na niektórych wersjach nie da się walczyć na ziemi tylko wskakujesz do samolotu i lecisz. Plansze są całkiem fajnie pomyślane i jak są w miarę równe składy to walka jest wyrównana i nie musisz wcale biec godzinę, żeby znaleźć przeciwnika. Niestety system punktowy jest w becie jakiś nienormalny, albo mi się nie udało przestawić można ustawić liczbę punktów do zwycięstwa na 4, 500, 1000 i 2000. Przy 4 to gra się od razu kończy, a przy 500 zawsze kończy się czas chyba, że trafimy na naprawdę pełny serwer i sporo ludzi. Pingi są czasem wysokie, ale no głównie serwery stoją w stanach, jednakże wszystko ładnie hula bo żadnych lagów nie mam.
Co do samej broni i rozgrywek. Na ziemi mamy w zasadzie standard czyli pistolet, karabin, snajperka, wyrzutnia rakiet, miotacz płomieni. Mamy jeszcze nóż, ale to ostateczność, której nigdy nie użyłem. O dziwo najlepszy jest miotacz płomieni, który potrafi całkiem sprawnie nawet spalić stojącego warhawka. Niestety wybuchy pojazdów nie wyglądają najlepiej, ale to w niczym nie przeszkadza. Miotacz też dobrze sobie radzi z ludźmi. Większość broni jest typowa i od razu ją uzbrajając wiemy czego mamy się spodziewać, czyli że z rakietnicy można fajnie rozwalić czołg/warhawka ale człowiek może unikać

. Snajperka bez rewelacji bo za dużo się dzieje, żeby siedzieć i kampić ze snajpą. Najlepszą bronią na warhawki są wieżyczki rozstawione na planszy. Ogólnie muszę powiedzieć, że są strasznie dobre. Na planszy gdzie się nie walczy na ziemi wystarczyło, że zasiadłem do takiego działka i zdobyłem sporo więcej punktów niż latając samolocikiem (wiadomo trzeba się za kolesiem gonić, a to Ci umknie, a to poleci po health), a z działka przelatując zbiera jedną serię i umiera. Wiadomo potem przestają podlatywać, ale przy walce na 32 graczy zapewne zawsze będzie jakieś mięso. Jak graliśmy na małym serwerze to lecąc we 2 warhawkami koleś nas zdążył rozwalić z jednego działka zanim my do niego dolecieliśmy.
Pojazdy tutaj też nie ma rewelacji tylko ograne schematy. Czyli czołg i jeep. Wiadomo jeden szybki, ale zbiera straszne baty od wszystkie co przelatuje/przechodzi czy nawet działka. Czołg znów jest wolny i stąd łatwo go rozwalić warhawkiem. Chciałoby się jakiejś innowacji z drugiej strony widać, że wszystko jest w miarę przemyślane i nie ma takiej sytuacji, że nie wiadomo co zrobić bo kolesie się dobrze zabunkrowali. Zawsze można ich podlecieć warhawkiem albo zaatakować z ziemi. Rozgrywka jest dość dynamiczna, stąd też opóźnienie po śmierci oczywiście do ustawienia (0, 5, 10, a nawet 15 sekund). Standardowo jest 5 sekund i to wydaje mi się akurat, żeby znów się rzucić w wir walki.
W powietrzu mamy oczywiście inny zestaw broni. Mamy cluster bomb dobry np. na właśnie kolesi bunkrujacych się czy działka. Mamy chaff by rakiety nas nie trafiały. Niewidzialności chyba nie trzeba tłumaczyć. Rakiety namierzane, mniejsze, ale takie których można więcej wystrzelić swarmy i lightning gun. Tego ostatniego specjalnie nie miałem okazji sprawdzić, więc ciężko mi powiedzieć, parę razy do mnie strzelano z tego z różnym skutkiem. Są jeszcze miny, które są bardzo fajne. Walka w powietrzu to ciągłe zmagania ze sterowaniem przynajmniej początkowo. Machasz padem, prawym analogiem obroty i uniki, a lewym jeszcze celujemy. W końcu idzie ok, choć w pierwszym momencie jak dla mnie spory chaos. Swoją drogą jak gra sporo ludzi w powietrzu to dopiero jest wojna, robisz jeden unik by wpaść na celownik innego kolesia. Na pewno łatwiej jest być atakującym niż kolesiem, który ucieka bo w moim odczuciu ciężko unikać rakiet i zawsze coś tam Cię trafi + jeszcze jakieś działko i umierasz. Rzadko dasz radę się wybronić, choć wiadomo szybki obrót i walka oko w oko może odwrócić losy pojedynku. Same uniki zostawiają ładnie wyglądające smugi powietrza.
Przypomniało mi sie, że mamy na ziemi oczywiście granaty. Swoją drogą animacja rzutu, fizyka i sam wybuch wyglądają tak średnio, ale cóż poradzić. Same granaty są takie średnie, na większe zgrupowania jak najbardziej.
Tak grając w tą betę myślę sobie, że gra jest bardzo fajna, choć chwilami potrafi być chaotyczna, szczególnie w powietrzu. Gdy tak wiele się dzieje. Na pewno będzie trochę ludzi, którzy będą w to grali masowo to mi się Warhawk podoba jako gra dla odprężenia do odpalenia + możliwość ostrej naparzanki we 4 na jednej konsoli. Tylko czy to czego oczekuję będzie warte ceny, którą sobie zażyczy za produkt Incognito Sony. Zobaczymy, ja się bawiłem bardzo fajnie, gdyby nie freezy.
@Foxter
Friendly Fire można wyłączyć przy ustawianiu serwera, choć standardowo jest 100%. Systemu votującego jako tako nie ma, ale jak to Ty zakładałeś grę, to masz możliwość danego gracza kicknąć czy nawet zbanować.