Silent Hill to kawał dobrego softu... Świetny klimat, wciągająca fabuła (to już podkreślone wiele razy).
Wracam do tej gry bardzo często, pod byle jakim pretekstem. A to bo po polsku jeszcze nie grałem, a to zapomniałem jakiegoś wątku i chcę sobie przypomnieć, czasem grałem tylko po to aby usłyszeć piosenkę podczas ucieczki od Lisy (zna ktoś tytuł?).
Ostatnio prubuję grać na czas. mam przed oczami filmik z magicznym czasem 35 minut, ale nie zamierzam go pobić bo pewnie i tak nie dam rady. Jak na razie jestem w szpitalu z czasem 21 minut. Celuję w czas poniżej godziny.
P.S.
CYTAT(Mejm @ 11 11 2006, 16:28)

(...) Kiedy gralem w nia w podstawowce sralem jak dzik, zwlaszcza w kanalach. (...)
Ja tylko tak wtrącę, że nie ładnie jest srać po kanałach! Zanieczyszczasz wodę i wogóle... Pozatym jak tam dociągnąłeś prąd? Plejak ci nie zamókł? Chyba że najpierw pograłeś a później poszedłeś do kanału się zesrać.