Pomoc - Szukaj - Userzy - Kalendarz
Pełna wersja: Seria Phoenix Wright
Forum PSX Extreme > Platforma > Pocket i inne systemy > Nintendo DS
Stron: 1, 2, 3, 4
raven_raven
Poziom trudności stale rośnie - na koniec (piąta sprawa) będziesz miał ze 40 dowodów i nie będziesz miał bladego pojęcia o co w ogóle chodzi ;].
A najlepiej jest w następnych częściach, gdzie zamiast wykrzykników mamy pasek życia - pozwala to na ciekawe zagrania jak podwójna kara albo w ogóle pytanie za cały pasek (ostatnie pytanie w 3 części). Na szczęście jest save w każdym momencie, więc czasami zdarzy nam się strzelać dowodami na ślepo.

Kurde, każdy kto w tą grę zagra (chyba tylko oprócz CoATIego icon_twisted.gif) stwierdza, że to w sumie taka prosta gra, ale taka genialna. Też tak miałem wink.gif.
Aem
Na wstepie dzieki raven za spoilery - wlasnie zabieram sie do piątej sprawy..

No nic, ja rowniez podobnie jak Sarge dopiero po niedawnym ponownym zakupie DSa postanowilem sprawdzic w akcji PW po raz pierwszy, nie mając wczesniej stycznosci z serią. I podobnie jak Sarge wpadłem na całego. Gra bardzo wciąga za sprawa swietnej fabuly (podobnie jak Sarge ( biggrin.gif ) uwazam ze jest ona nieco liniowa i z wieloma podopowiedziami) ale poziom trudnosci nie jest jakis strasznie znowu tez latwy. Uwazam ze poki co przed piątą sprawa poziom trudnosci jest fajnie wywazony i sa momenty gdzie potrzebny dowod wpada od razu do glowy, a sa tez takie gdzie trza troche poglowkowac no ale to przeciez tylko zaleta tej gry. Zaleta jest rowneiz ze chociazby osoby postronne negatywnie nastawione do grania raczej (tu: moja piekniejsza polowa) wreszcie polepszaja sobie o nas zdanie ze nie gramy w jakies mlocki tylko w powazne i edukujace gry tongue.gif Na plus zaliczam rowniez fajne postacie - sa charyzmatyczne i nie przepadaja ot tak w pamieci. Tyczy sie to glownie bohaterow pierwszoplanowych - Wirght, Edgeworth, Mia czy Gumshoe jak i tych ktorzy sa swiadkami jak np pan White czy staruszka-cieć smile.gif

Bardzo dobra, ze swietna muzyka i ogromnie wciagajaca fabula gra. Jak wszyscy wyzej polecam i dopisuje sie do kregu fanow.
ogqozo
http://kotaku.com/5053963/phoenix-wright-a...-female-musical

W Japonii robią musical na podstawie Phoenixa Wrighta. W wyłącznie damskiej obsadzie. Yeah.
raven_raven
Aem no w cholere spoilery są! Może jeszcze mi powiesz, że spojlerem jesy to, że pięć spraw jest!?

Nigga, please.

Jak Wam zazdroszczę, ja swoje poematy nt. Phoenixa po przejściu pierwszej części napisałem z 5 stron temu biggrin.gif.
Aem
Nie, ale byc moze o dowodach i szczegolach nt sprawy sam wolalbym sie dowiedziec hyh.gif
raven_raven
Ojeju, juz nie popadajmy w przesadę, ale wydaje mi się, że lekko się pomyliłem. Nic ważnego nie powiedziałem smile.gif.
Heihajin
Mam pytanie odnośnie fabuły do tych, którzy przeszli Gyakuteny. Jestem w trzeciej sprawie Justce for All po rozmowie w której dowiadujemy się od Franziski, że Edgeworth po sprawie w której był oskarżony o zabójstwo Hammonda już nigdy nie pojawił się w sądzie, a wkrótce po tym zniknął. Jednak przecież po tej rozprawie była jeszcze jedna w której uczestniczył (zabójstwo Goodmana). Więc jak to jest? Piąta sprawa pierwszej części to takie side story nie należące do głównej osi fabularnej Gyakutenów, czy po prostu miała miejsce kiedy indziej, niż między wydarzeniami z pierwszej i drugiej części?
Di
CYTAT(Heihajin @ 28 09 2008, 16:52) *
Piąta sprawa pierwszej części to takie side story nie należące do głównej osi fabularnej Gyakutenów, czy po prostu miała miejsce kiedy indziej, niż między wydarzeniami z pierwszej i drugiej części?

Po części tak to można potraktować. Piąta sprawa GS1 to jedyna, która nie pojawiła się w trylogii na GBA, a która została dodana w wersji na DS-a właśnie jako bonus. Twórcom nie chciało się za bardzo mieszać w fabule i stąd ta nieścisłość.






Jeśli nie chcesz nic wiedzieć fabuły 4. części, to nie czytaj poniższego spoilera:
Piąta sprawa GS1 nie jest jednak całkowicie oderwana od fabuły serii, gdyż w GS4 jedną z głównych postaci jest Ema Skye.
Heihajin
Dzięki za wyjaśnienie (drugiego spoilera wolałem nie czytać) smile.gif Szkoda tylko, że w takim razie najprawdopodobniej nie spotkam już sióstr Skye sad.gif
No nic, ja wracam do gry, bo drugi Gyakuten wciąga równie mocno co pierwszy, choć aktualna (trzecia) sprawa jest imo mocno średnia w porównaniu z dotychczasowymi...
ironspider
co do GS Jiten to mam roma...A robi sie to tak(tzn. jak w to sie gra):Wybierasz sobie w menu okr. czesc PW/GS np.1 i potem spr. np.2
I tam jest:
1.Historia
2.Postaci(w tym ich sprajty)
3.miejsca
4.evidence
I klikasz np. na evidence, i tam masz wszystkie rozpisane,za kazde sprawdzenie evidence,miejsc itp. dostajemy procenty, ja mam wlasnie 98% , i po jakims czasie moga sie zrobic jakies komplikacje tzn. niegralem dosc spory czas to sie pogubilem co mam a czego niemam, i tak stoje w miejscu bo niechce mi sie spr. wszystkich spraw znowu pokolei tongue.gif . A co do PW1 5 case to zawsze sie zastanawialem co to sa te fatalaszki ktore ma edgey tongue.gif
PS. Sorka ale bylem dosc dlugo poza krajem, dlatego niemoglem odpowiadac(prawdopodobnie i tak kiepsko wytlumaczylem... sorry taki popr. jestem
Sarge
Jestem po ukończeniu Phoenix Wright: Ace Attorney... Tak jak pisaliście, poziom trudności z czasem rośnie i już piąta sprawa jest sporo trudniejsza od poprzednich - powiedziałbym nawet, że przeskok jest na tyle spory, że czasem chyba trzeba po prostu strzelać jeśli chodzi o prezentowanie dowodów na sali rozpraw - w kilku momentach naprawdę nie miałem zielonego pojęcia, o co w danym momencie chodzi i co pomoże mi, by przejść dalej. W ogóle ostatnia sprawa trochę za bardzo się przedłuża i trzeba naprawdę uważnie wszystko czytać, by się w całości połapać.

Sam nie wiem, która rozprawa jest moim faworytem - na pewno bardzo ciekawa była ta czwarta, gdzie trzeba było bronić samego Edgeworth'a - przedstawiona historia była bardzo ciekawa i aż chciało się brnąć dalej. Zwróciłbym też uwagę na soundtrack - większość utworów bardzo mi się podobała i świetnie pasowała do akcji na ekranie. Największymi minusami tego tytułu są z pewnością liniowość i czasem właśnie strzelanie dowodami na chybił-trafił. Po prostu nie wierzę, by ktoś przez całą grę ani razu nie miał takiego momentu, że musiał po prostu strzelać, który dowód zaprezentować podczas rozprawy.

Lada dzień zabieram się za dwójeczkę i bardzo jestem ciekaw, jak to wszystko się dalej potoczy. Słyszałem, że w sequelu są cztery sprawy - czy to oznacza, że wszystkie pochodzą jeszcze z GBA i nie ma choćby jednej bonusowej, tak jak w przypadku pierwszej części? Bo muszę przyznać, że patent ze zdejmowaniem odcisków palców, czy "sprayowaniu" pomieszczenia w poszukiwaniu krwii całkiem udany tongue.gif .
raven_raven
Do takich bajerów wrócisz dopiero w 4 części niestety (Apollo Justice Ace Attorney).

A po pierwszej części jest tak jak na GBA, nie ma żadnych nawiązań co do piątej sprawy, jest też mała nieścisłość w związku z nią.
Sarge
No i Phoenix Wright Ace Attorney: Justice For All zaliczony również... Patrząc z perspektywy ukończonej jedynki, jednak lekko się zawiodłem - poszczególne sprawy nie są tak ciekawe, a najlepsza (ostatnia) rozprawa też nie jest najwyższych lotów, bo jest strasznie naciągana przez te zjawiska paranormalne. Występowały one już w jedynce, ale tutaj widać że główny bohater za bardzo na tym polega i bez "supermocy" Mayi nie bardzo by sobie poradził...

Nie przypadły mi też do gustu nowe postacie - Franziska Von Karma niesamowicie mnie denerwowała i rozumiem, że ta gra traktuje swoją tematykę z przymróżeniem oka, ale prokurator smagający biczem wszystkich kogo popadnie i mający władzę nad sędzią? No litości, trochę powagi jednak ta seria powinna zachować dry.gif ...

Na minus idzie też soundtrack - ten z pierwszej części nie ma sobie równych, zresztą najlepsze kawałki w sequelu są właśnie tymi przeniesionymi z poprzednika, przynajmniej moim zdaniem... Bardzo mnie jednak zawiodło to, że czasami brakuje logiki w rozwiązywaniu rozpraw - chodzi o to, że w poprzedniej części wszystkie dowody i zeznania świadków były ze sobą tak powiązane, ze jeśli się dobrze pomyślało, to bez problemu doszło się do rozwiązania. W Justice For All za to wiele razy miałem sytuację, że musiałem po prostu strzelać, jaki dowód aktualnie zaprezentować, żeby iść dalej... A jaki jest sens w takiej zabawie, jeśli nawet dokładnie myśląc nad rozwiązaniem można mieć problemy i ciągle zaczynać od save'a, "dopóki się nie trafi"?

Teraz już rozumiem, czemu większość z Was pisała, że dwójka jest właśnie najsłabszą częścią serii. Mimo wszystko jednak nie jest tragicznie i na pewno pieniędzy wydanych na ten tytuł nie trzeba żałować. Mam jednak nadzieję, że trzecia odsłona wynagrodzi mi nieco nieco niższy poziom JFA...
Di
Trzecia część jest świetna, z pewnością się nie zawiedziesz smile.gif
Heihajin
CYTAT(Sarge @ 24 10 2008, 12:29) *
No i Phoenix Wright Ace Attorney: Justice For All zaliczony również... Patrząc z perspektywy ukończonej jedynki, jednak lekko się zawiodłem - poszczególne sprawy nie są tak ciekawe, a najlepsza (ostatnia) rozprawa też nie jest najwyższych lotów, bo jest strasznie naciągana przez te zjawiska paranormalne. Występowały one już w jedynce, ale tutaj widać że główny bohater za bardzo na tym polega i bez "supermocy" Mayi nie bardzo by sobie poradził...

Nie przypadły mi też do gustu nowe postacie - Franziska Von Karma niesamowicie mnie denerwowała i rozumiem, że ta gra traktuje swoją tematykę z przymróżeniem oka, ale prokurator smagający biczem wszystkich kogo popadnie i mający władzę nad sędzią? No litości, trochę powagi jednak ta seria powinna zachować dry.gif ...

Na minus idzie też soundtrack - ten z pierwszej części nie ma sobie równych, zresztą najlepsze kawałki w sequelu są właśnie tymi przeniesionymi z poprzednika, przynajmniej moim zdaniem... Bardzo mnie jednak zawiodło to, że czasami brakuje logiki w rozwiązywaniu rozpraw - chodzi o to, że w poprzedniej części wszystkie dowody i zeznania świadków były ze sobą tak powiązane, ze jeśli się dobrze pomyślało, to bez problemu doszło się do rozwiązania. W Justice For All za to wiele razy miałem sytuację, że musiałem po prostu strzelać, jaki dowód aktualnie zaprezentować, żeby iść dalej... A jaki jest sens w takiej zabawie, jeśli nawet dokładnie myśląc nad rozwiązaniem można mieć problemy i ciągle zaczynać od save'a, "dopóki się nie trafi"?

Teraz już rozumiem, czemu większość z Was pisała, że dwójka jest właśnie najsłabszą częścią serii. Mimo wszystko jednak nie jest tragicznie i na pewno pieniędzy wydanych na ten tytuł nie trzeba żałować. Mam jednak nadzieję, że trzecia odsłona wynagrodzi mi nieco nieco niższy poziom JFA...


Heh, miałem podobne odczucia po przejściu JFA. Już od pierwszej części wkurzały mnie różne techniczne kwestie, jak na przykład to, że żeby padł wyrok niewinny, trzeba dojść do caluśkiej prawdy. Normalnie, to w sądach jest tak, że wystarczy rzucić jakimś mocnym dowodem, który wskazuje że oskarżony teoretycznie mógłby być niewinny i rozprawa kończy się na jego korzyść. Inne odstępstwo od rzeczywistości, to chociażby fakt, że na rozprawach nie przesłu(pipi)e się oskarżonego (a jeśli już, to jego zeznań nie traktuje się wstępnie jako prawdy tak jak to jest z normalnymi świadkami), bo jasne że jeśli jest winny, to przedstawi jakąś korzystną dla siebie wersję faktów. Wkurza też czasem często wykazujący stronniczość sędzia (co w realu jest po prostu nieakceptowalne), pozwalający oskarżycielom obrażać obronę, czy wręcz właśnie smagać ją biczem . I takich nieścisłości i odstępstw od prawdziwych rozpraw można wyliczać duuuużo... Ale przecież nie o to chodzi! Po przymknięciu oka na te kwestie pozostaje nam miodna, zmuszająca do myślenia przygodówka ze świetną fabułą i postaciami. I choć czasem wkurza mnie stronniczy sędzia-idiota, to z drugiej strony po prostu uwielbiam tego gościa biggrin.gif A co do logiki to w pełni się zgadzam, w pierwszej części było znacznie lepiej. Ale właśnie jestem w drugiej rozprawie trzeciej części i poziom jedynki zdecydowanie wraca. Pojawiają się też o wiele ciekawsze postaci niż w dwójce, z pewnym tajemniczym oskarżycielem (arrrrgh, kim on jest?!) na czele. Oby tak dalej!
raven_raven
Ahhhh, trójeczka, szykuł się na najlepszy (tuż po MGS3) finał w grze smile.gif.
ogqozo
CYTAT(Heihajin @ 24 10 2008, 12:52) *
Heh, miałem podobne odczucia po przejściu JFA. Już od pierwszej części wkurzały mnie różne techniczne kwestie, jak na przykład to, że żeby padł wyrok niewinny, trzeba dojść do caluśkiej prawdy. Normalnie, to w sądach jest tak, że wystarczy rzucić jakimś mocnym dowodem, który wskazuje że oskarżony teoretycznie mógłby być niewinny i rozprawa kończy się na jego korzyść.

Zależy. Francję często podaje się jako przykład, że czasem trzeba udowodnić niewinność, a nie winę. Nie wiem, jak jest w Japonii.
Sarge
Widzę że nie muszę się raczej obawiać wielkiego zawodu w postaci Trials & Tribulations smile.gif . Potem zostanie jeszcze Apollo Justice i oczekiwanie na spin-off z Edgeworthem w roli głównej smile.gif . Notabene wiadomo już, kiedy gra będzie miała swoją premierę? I co z tą czwartą częścią Phoenix Wrighta, o której co nieco tutaj pisaliście?
raven_raven
Piątą, czwartą częścią jest Apollo Justice ;].

Gyakuten Saiban 5 jest w trakcie robienia, były newsy, że jego scenariusz już jest ukończony oraz że to będzie ostatni PW sad.gif.
sakiu
Jestem na 3 sprawie PW1, dobra gra....bardzo podoba mi się muzyczka w sądzie xD no i najlepszy patent jak koleś robi "take that!" pozy + muza + miny = win!

Odpaliłem też dwójkę, i muza niestety się zepsuła....na początku, później nie wiem, bo zrobiłem tą pierwszą sprawę (tutorial?)....
Sarge
CYTAT("raven_raven")
Piątą, czwartą częścią jest Apollo Justice ;].

Czwartą w tym sensie, że to czwarta część, w której Phoenix Wright jest głównym bohaterem smile.gif . Ok, a nowy PW wyjdzie wcześniej, czy dopiero po tym spin-off'ie z Edgeworthem w roli głównej?


CYTAT("sakiu")
Jestem na 3 sprawie PW1, dobra gra....bardzo podoba mi się muzyczka w sądzie xD no i najlepszy patent jak koleś robi "take that!" pozy + muza + miny = win!

Odpaliłem też dwójkę, i muza niestety się zepsuła....na początku, później nie wiem, bo zrobiłem tą pierwszą sprawę (tutorial?)....

Heh, nie polecam takiego "żonglowania" kolejnymi częściami - lepiej najpierw ukończ jedynkę i dopiero zabieraj się za sequel.
RoL
CYTAT(Sarge @ 25 10 2008, 22:40) *
CYTAT("raven_raven")
Piątą, czwartą częścią jest Apollo Justice ;].

Czwartą w tym sensie, że to czwarta część, w której Phoenix Wright jest głównym bohaterem smile.gif

i tak i nie ;] rejwen wie, co pisze
raven_raven
CYTAT(RoL @ 25 10 2008, 22:00) *
CYTAT(Sarge @ 25 10 2008, 22:40) *
CYTAT("raven_raven")
Piątą, czwartą częścią jest Apollo Justice ;].

Czwartą w tym sensie, że to czwarta część, w której Phoenix Wright jest głównym bohaterem smile.gif

i tak i nie ;] rejwen wie, co pisze


MAŁE SPOILERY
Wiem co piszę, wiem Sarge smile.gif. Przejdź czwórkę to pogadamy.
Sarge
Niewątpliwie zabiorę się w końcu i za Apollo Justice smile.gif . Na razie ukończyłem Phoenix Wright Ace Attorney: Trials & Tribulations i rzeczywiście, tak jak pisaliście - nie zawiodłem się wink.gif . Sprawy są bardzo ciekawe, za świetny pomysł uważam wprowadzenie jako grywalnych postaci Mię i Edgeworth'a. Retrospekcje dobrze się sprawdzają (nie będę pisał o czym są, bo to już powinien każdy sprawdzić osobiście) i wyjaśniają parę wątków, a takim zdecydowanym elementem scalającym wszystkie historie w tych trzech pierwszych odsłonach jest ostatnia rozprawa. Poznajemy bliżej Godota, jego motywy, przeszłość, no i oczywiście prawdziwą tożsamość.

Jednocześnie po przejściu całej trylogii z Phoenixem w roli głównej cieszę się, że przechodziłem ją chronologicznie tak jak wychodziła - dzięki temu naprawdę można sobie wszystko poukładać w całość, a zaczynając od poprzedniej części nie wszystko można zrozumieć - wprawdzie w każdej odsłonie pojawiają się jakieś przypomnienia, ale są one bardzo szczątkowe i nic nie zastąpi własnoręcznego ukończenie wszystkich gier z tej serii.

W mojej hierarchii najwyżej plasuje się jedynka, potem trójka i jednak najsłabsza dwójka. Jednocześnie nie żałuję tych kilkudziesięciu godzin spędzonych w sumie z nimi - to naprawdę jeden z najlepszych tytułów, w jakie grałem do tej pory na DS-ie. A jak wypada Apollo Justice na ich tle? Interesuje mnie przede wszystkim żywotność, bo nie chcę przecież, by ktokolwiek streszczał tu mi całą fabułę przed zagraniem smile.gif .
Killabien
http://www.gamekyo.com/newsen29344_gyakute...creenshots.html Nowe screeny
Sarge
Uff, skończyłem Apollo Justice - kilkadziesiąt godzin spędzonych z serią Ace Attorney już za mną. Świetne w AJ jest to, że wszystkie sprawy łączą się ze sobą i zawsze znajdą się jakieś powiązania - brakowało mi tego w częściach z Wrightem w roli głównej, gdzie poszczególne sprawy stanowiły właściwie osobne historie (oczywiście mocno upraszczając). Niektóre postacie odkrywamy w nowych, nieznanych dotąd rolach, z kolei Apollo Justice jako główny bohater sprawdza się... średnio. Może to przez to, że przyzwyczaiłem się już do Phoenixa. Na pewno tytuł warty polecenia, tyle już pisałem w tym temacie na temat poszczególnych części, że już nie chce mi się przelewać kolejnych wywodów na temat AJ biggrin.gif . Teraz pozostaje tylko oczekiwać na grę z Edgeworth'em w roli głównej.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2008 Invision Power Services, Inc.