Co sądzicie o tej książce? Wielu uważa ją za najleszy kryminał naświecie a wielu mówi z jest do kitu. Motywy z tymi obrazami naprawdę powalają
Ja tą książkę skończyłem dzisiaj, miejscami naprawdę trzyma w napięciu. Jak najbardzij polecam!
QUOTE(Mikes @ 17 01 2006, 19:20)

miejscami naprawdę trzyma w napięciu
miejscami ? mnie trzymala od od strony 20 do prawie samego konca, imo ksiazka jest genialna mimo iz nie wieze w cala intryge z Jezusem itp to upleciona jest ona naprawde FACHOWO.
a tak btw, moze mi ktos pomoze z rozwiazaniem zagadek II i V reszte zrobilem
http://www.randomhouse.com/doubleday/davinci/index-utc.phppozdro
Nojbert
17 01 2006, 19:18
Ja jestem w trakcie czytania, jak narazie pozytywnie
» Click to show Spoiler - click again to hide... «
Ogółem najbardziej powalające są te obrazy, to co davinci w nich skrywał, powiedzcie, kto was przed przeccczytaniem widział tam kobietę?

QUOTE(Burthess @ 17 01 2006, 18:03)

QUOTE(Mikes @ 17 01 2006, 19:20)

miejscami naprawdę trzyma w napięciu
a tak btw, moze mi ktos pomoze z rozwiazaniem zagadek II i V reszte zrobilem
http://www.randomhouse.com/doubleday/davinci/index-utc.phppozdro
Jaka jest odpowiedź na trzecie pytanie? Bo zapomniałem...
Po przeczytaniu książki od razu zabrałem się za studiowanie liczby Fi i innych elementów z książki. Zaintrygowało mnie to na tyle, że spędziłem troszkę czasu w necie i czytelni. Po prostu chce sie czytać, a złapałem się nawet na tym, że siedząć w pracy myślałem głównie o tym jak się potoczy dalej akcja zamiast zwracać uwagę na to co mam do zrobienia. A real page-turner!!
W tej ksiązce jest naprawde coś intrygującego - pierwsze co zrobiłem jak dowiedziałem się na temat tego małego szczególu z "Ostatniej Wieczerzy" to przespacerowałem sie do czytelni wydziału architektury, żeby dorwać jakiś album z obrazami Da Vinci i sprawdzić na własną rękę! (mimo tego, że obraz mam na okładce wydrukowany

)
QUOTE(Sikor @ 17 01 2006, 23:20)

QUOTE(Burthess @ 17 01 2006, 18:03)

QUOTE(Mikes @ 17 01 2006, 19:20)

miejscami naprawdę trzyma w napięciu
a tak btw, moze mi ktos pomoze z rozwiazaniem zagadek II i V reszte zrobilem
http://www.randomhouse.com/doubleday/davinci/index-utc.phppozdro
Jaka jest odpowiedź na trzecie pytanie? Bo zapomniałem...
» Click to show Spoiler - click again to hide... «
is there no help for the widows son
Same fakty związane z Da Vincim i jego obrazami / twórczością faktycznie dają do myślenia ale intryga delikatnie mówiąc do du.py. Nie lubie książek w których kolejne tajemnice podawane są na zasadzie "teraz nas gonią więc nie czas na rozmowę" i czekamy do następnego rozdziału na dalsze informacje... Po którymś z kolei takim zabiegu robi się to śmieszne. Przeczytałem do końca ale bez wypieków na mordzie, ot temat fajny, konstrukcja książki zrąbana.
jak ktos wierzy w bajki (np. motyw z ostatnia wieczerza) niech przeczyta moje 2 posty -
http://www.psxextreme.info/index.php?showtopic=30092&st=464#o samej ksiazce sie nie wypowiem, bo nie mam czasu na belkot, ale zalosne jest ze ludzie z ksiazki s-f robia zrodlo faktow i zaczynaja jej wierzyc.
Jeszcze kiedy autor wyraźnie daje do zrozumienia, że to czysta fikcja literacka

Discovery swego czasu emitowało nawet program na ten temat. Co do ksiażki to trzyma w napięciu ale średnio mi podchodzi styl Browna, nie jest zbyt wysokich lotów - no ale nie to jest potrzebne do zdobycia tak wysokich miejsc na liście bestsellerów. Jedo jest pewne ekranizacja wyjdzie ciekawie
No Maciek
19 01 2006, 10:16
Wszystkie książki Browna są napisane bardzo prostym językiem, który trafia chyba do każdego - myślę, że stąd taka popularność "Kodu..." i pozostałych. W niektórych momentach jest naprawdę ciekawie ale cały czas miałem wrażenie, że akcja jest tworzona jakby "na siłę". Często GŁUPAWE zakończenia (ostatnie kilka stron "Cyfrowej Twierdzy" to straszna bzdura, miało trzymać w napięciu a wywołało raczej śmiech), w sumie nic specjalnego ale lepiej żeby ludzie czytali takie książki niż żeby w ogóle ich nie czytali ;]
no wlasnie, styl jest wrecz prostacki. ja od razu po przeczytaniu 'koniec swiata w breslau' marka krajewskiego wziąłem sie za kod i powiem szczerze przez pierwszych kilka stron czulem sie jakbym czytal szkic nie ubrany jeszcze w odpowiednie slowa. ale ksiazka i tak bardzo mnie wciagnela
Możecie mnie nazwać wariatem, ale Brown napisał, że historia MM była i jest opowiadana/przekazywana/kodowana w rozlicznych dziełach. Czy komuś historia MM w/g Browna przypomina historię The Boss z MGS3? Zauważyłem to kilka miesięcy temu, jak skończyłem Zjadacza Węży i dzisiaj mi sie przypomniało. Trudno o tym dyskutować bez spoilowania, ale pewnie i tak uznany zostane za oszołoma i zignorowany/wyśmiany. Ale pomyślcie przez chwilę o tym.
jedyny spisek jaki wierze to masoni a kod w deklaracji niepodległości albo uśmiech mona lisy to sie tylko dobrze czyta ale wierzyć w to?bleh
QUOTE(Sikor @ 20 01 2006, 01:48)

Możecie mnie nazwać wariatem, ale Brown napisał, że historia MM była i jest opowiadana/przekazywana/kodowana w rozlicznych dziełach. Czy komuś historia MM w/g Browna przypomina historię The Boss z MGS3? Zauważyłem to kilka miesięcy temu, jak skończyłem Zjadacza Węży i dzisiaj mi sie przypomniało. Trudno o tym dyskutować bez spoilowania, ale pewnie i tak uznany zostane za oszołoma i zignorowany/wyśmiany. Ale pomyślcie przez chwilę o tym.
mial na mysli min. ksiazke 'świety graal, świeta krew' czy cos takiego. Poza tym to nie moze byc prawda gdyz swiety gral nie istnieje. zostal stworzony przez jakostam pisarza w średniowieczu wszystkim sie tak spodobal ten pomysl ze az do dzis jest uzywany. jak to powiedzili na discovery 'czytac sredniowieczna literature z przkoniem ze to prawda to tak jak czytac wladce pierscieni i uwazac to za fakt' (cytat z glowy)
QUOTE(lukasz @ 20 01 2006, 00:28)

jedyny spisek jaki wierze to masoni a kod w deklaracji niepodległości albo uśmiech mona lisy to sie tylko dobrze czyta ale wierzyć w to?bleh
A ktoś karze ci w to wierzyć?
QUOTE(Burthess @ 20 01 2006, 00:50)

QUOTE(Sikor @ 20 01 2006, 01:48)

Możecie mnie nazwać wariatem, ale Brown napisał, że historia MM była i jest opowiadana/przekazywana/kodowana w rozlicznych dziełach. Czy komuś historia MM w/g Browna przypomina historię The Boss z MGS3? Zauważyłem to kilka miesięcy temu, jak skończyłem Zjadacza Węży i dzisiaj mi sie przypomniało. Trudno o tym dyskutować bez spoilowania, ale pewnie i tak uznany zostane za oszołoma i zignorowany/wyśmiany. Ale pomyślcie przez chwilę o tym.
mial na mysli min. ksiazke 'świety graal, świeta krew' czy cos takiego. Poza tym to nie moze byc prawda gdyz swiety gral nie istnieje. zostal stworzony przez jakostam pisarza w średniowieczu wszystkim sie tak spodobal ten pomysl ze az do dzis jest uzywany. jak to powiedzili na discovery 'czytac sredniowieczna literature z przkoniem ze to prawda to tak jak czytac wladce pierscieni i uwazac to za fakt' (cytat z glowy)
Nie mówie, że ŚG istnieje, a brownowe losy MM są prawdziwe.
Ale nieprawde opowiedzieć jest równie łatwo jak prawdę.
Jak ktoś mi powie jak ukryć spoiler, to napisze wszystko co mi się nasunęło.
Jak więc to zrobić, żeby ukryć spoiler??
Dzięki Burthess!
» Click to show Spoiler - click again to hide... «
To co w/g mnie łączy The Boss i Marię Magdalenę(brownową głównie):
- ich kochankowie/mężowie zginęli, by one mogły żyć (one+ludzkość w drugim przypadku)
- ich dzieci żyły incognito
- zostały niesłusznie nazwane zdrajczynią/ladacznicą w celu ukrycia prawdy o nich
- tylko wybrani znają prawdę o niej
- w książce było coś o kolorach szat rzekomej MM i Jezusa z obrazu, że się uzupełniają, coś jak Ying-Yang -> Sorrow-Joy
QUOTE(Manor @ 20 01 2006, 08:39)

QUOTE(lukasz @ 20 01 2006, 00:28)

jedyny spisek jaki wierze to masoni a kod w deklaracji niepodległości albo uśmiech mona lisy to sie tylko dobrze czyta ale wierzyć w to?bleh
A ktoś karze ci w to wierzyć?
nie.ale co miał wnieśc twój post?to fikcja literacka ,która dobrze sie sprzedaje od kiedy lucas z spielbiergiem stworzyli postać indiana jones`a i jego przygody o graalu i arce.
mgs3 jako kod leonarda da vinci i teoria spiskowa dziejów plus geniusz koijma rozp.ierdala mnie.kocham te forum.
Kurde, odbieracie ludziom marzenia, fantazje. Dzięki nim nie śpimy po nocach, przeszukujemy co rusz Internet pod kątem podobnych haseł, doszukujemy się spisków, a Wy nam to bezczelnie zabieracie. Shame on you! Ja nie wiem, zero kultury!!!
PS. xD
Sikor jakbys chcial wiedziec to Kojima zeruje na wszystkich teoriach spiskowych, w MGS3 nie gralem, ale z pewnoscia tez tak jest, sadzac nawet po tym co piszesz. W dwojce mamy ukazanie takie 'pozytywnej masonerii'.
Nie sądze, żeby Kodżima zrobił to świadomie/umyślnie. Pewnie by o tym gdzieś kiedyś powiedział.
Nieumyślne spiski, bądź (jak to ujął wsm) żerowanie na spiskach? Nieee...
QUOTE(lukasz @ 20 01 2006, 19:53)

QUOTE(Manor @ 20 01 2006, 08:39)

QUOTE(lukasz @ 20 01 2006, 00:28)

jedyny spisek jaki wierze to masoni a kod w deklaracji niepodległości albo uśmiech mona lisy to sie tylko dobrze czyta ale wierzyć w to?bleh
A ktoś karze ci w to wierzyć?
nie.ale co miał wnieśc twój post?to fikcja literacka ,która dobrze sie sprzedaje od kiedy lucas z spielbiergiem stworzyli postać indiana jones`a i jego przygody o graalu i arce.
To, że niektórym brak dystansu i trudno im potraktować to jak zwykłą książkę, tylko na siłę usiłują pokazać że piszą tam bzdury, o czym każdy wie. No, ale to nie tyczy się do ciebie, więc no offence
QUOTE(Sikor @ 21 01 2006, 00:22)

Nie sądze, żeby Kodżima zrobił to świadomie/umyślnie. Pewnie by o tym gdzieś kiedyś powiedział.
a skąd ta pewność? zbieżność jest zbyt duża by był to przypadek, robi to imo z pełną premedytacją - ludzie lubią spiski i tajemnice
tak jak mowisz, ludzie lubia spiski. A jesli ukryja w grze cos 'między bajtami', to raczej nie mowia o tym glosno. Do tej pory nie odkryto największego sekretu w Legend of Zelda: Ocarina of Time (grze z 1998r.!). Miyamoto potrafi trzymać język za zębami. Bo przecież tajemnice są wodą na młyn teorii spiskowych...
O a to ciekawe, myślałem że wiem o OOT wszystko... jaki sekret? ejcu powiedz więcej, plizz
QUOTE("Zelda Central)
Legend of Zelda: Ocarina of Time - największy sekret jeszcze NIE ODKRYTY!
A jednak w Legend of Zelda: Ocarina of Time nie został jeszcze odkryty NAJWIĘKSZY sekret! Miyamoto w jednym z wywiadów/artykułów powiedział:
"Jestem bardzo zdziwiony tym, że do tej pory nikt nie odkrył największego sekretu w Ocarinie of Time, Być może w okolicach marca ujawnimy ten sekret specjalnie dla najbardziej oddanych fanów Nintendo"
Nie wiem jak Wy, ale ja jestem w szoku 0_o
Tu oryginał:
http://zelda.gry-online.pl/news.php?id=218Czy to już marzec?
Jak dla mnie jest to najlepsza ksiazka jaka czytalem, nie wiem jakim cudem bo nie lubie czytac ksiazek, do tego polecam "Anioly i Demony" "cyfrowa twierdza" tez od tego autora i podbno nawiazuje do pierwszej czesci
Anioły i Demony są same w sobie pierwszą częścią i nawet w Kodzie była wspominana przygoda w Rzymie. Zasada ta sama, pod koniec zapachniało trochę MacGyverem, ale jak komuś się podobał Kod, to może śmiało atakować AiD.
Cyfrowa Twierdza to już nieco chyba inna historia (nie czytałem), ale z tego co mi wiadomo, nie wciąga w takim stopniu, chyba że ktoś lubi matematykę i takie tam.
QUOTE(Kmiot @ 7 03 2006, 16:22)

Anioły i Demony są same w sobie pierwszą częścią i nawet w Kodzie była wspominana przygoda w Rzymie. Zasada ta sama, pod koniec zapachniało trochę MacGyverem, ale jak komuś się podobał Kod, to może śmiało atakować AiD.
Cyfrowa Twierdza to już nieco chyba inna historia (nie czytałem), ale z tego co mi wiadomo, nie wciąga w takim stopniu, chyba że ktoś lubi matematykę i takie tam.
Tia, "Anioły i Demony"

Rozyebał mnie motyw ze spadaniem Langdona do rzeki z helikoptera. Nosz powiało Bondem xD
Teraz siostra przywiezie mi cos nowego nie pamietam tytulu ale mowila ze to chyba kolejna czesc kodu ale nie moge se przypomniec nazwy
z tym kodem niezła moda.100 książek na półce plus 200 na temat kodu(jak go rozgryźć) plus jakaś parodia kodu(na okładce mona lisa z jointem).no komedia
Ta, to już druga strona medalu. Masa wydań (ilurtowane, w twardej, miękkiej i półmiękkiej oprawie, mały format, duży, kieszonkowy itp. itd.). To już jest chore. Następna masa interpretacji, nagle każdy historyk pisze książkę odnoszącą się do Kodu. Każdy chce uszczknąć kawałek tego tortu.
Ja przeczytałem standardowe wydanie, podobało mi się, ale nie jest to nic genialnego, no.
No ja tez czytalem tylko standard ale jest nowa czesc tylko nie moge przypomniec sobie tytulu pomozcie ??
W "Kodzie Leonarda DaVinci", na okładce chyba, było coś o nowej książce. Zapamiętałem tylko, że o Salomonie...
QUOTE
Kod Leonarda da Vinci', thriller Dana Browna sprzedany w nakładzie 40 mln egzemplarzy, w krótkim czasie stał się najsłynniejszą powieścią XXI wieku, źródłem niekończących się kontrowersji i ataków, także ze strony Kościoła katolickiego. Miliony czytelników z niecierpliwością czekają na zapowiadaną na koniec 2006 roku kontynuację z tym samym bohaterem, wykładowcą symboliki Robertem Langdonem, zatytułowaną 'Klucz Salomona'. Tym oczekiwaniom wychodzi naprzeciw publikacja Grega Taylora - 'Da Vinci w Ameryce'. To książka o niewydanej ksiązce - niezwykle wciągająca wędrówka przez świat alternatywnej historii, tajnych stowarzyszeń, spisków, sekretnych kodów i szyfrów, dzieł sztuki, ukrytych skarbów i niewyjaśnionych zagadek. Z zapowiedzi samego Dana Browna wynika, iż intryga 'Klucza Salomona' będzie dotyczyć historii powstania Stanów Zjednoczonych. Wśród poruszonych wątków znajdą się m. in. loże masońskie, wolnomularstwo, różokrzyżowcy, słynna rzeźba Kryptos stojąca na dziedzińcu siedziby CIA i działalność Jerzego Waszyngtona.
Oj to co moja siostra kupila ?:? bo mowila ze kontynuacje

a tu slysze ze pod koniec 2006 a teraz juz mi sie przypomnialo ze o Salomonie THX za info
QUOTE(BiSoN @ 9 03 2006, 22:26)

Oj to co moja siostra kupila ?:? bo mowila ze kontynuacje

a tu slysze ze pod koniec 2006 a teraz juz mi sie przypomnialo ze o Salomonie THX za info

Może 'Deception point' kupiła.
>Tu< macie link do strony z tym newsem który podał Kmiot.
QUOTE
Najsłynniejsza z nich i może najstarsza to Klucz Salomona, przypisywany biblijnemu władcy, słynącemu w tradycji żydowskiej i arabskiej jako największy z magów. Dziełko to zachowało się w XVI- wiecznej kopii łacińskiego przekłądu z nieznanej wersji hebrajskiej i zostało w 1559 roku zakazane decyzją św. Inkwizycji jako zgubne i niebezpieczne. Większość istniejących wersji w różnych językach, przeważnie francuskim albo łacińskim, pochodzi z XVII w. Ale grecka wersja w British Museum może pochodzić nawet z XII lub XIII w. Wzmianka zaś u Józefa Flawiusza już w I wieku potwierdza istnienie jakiejś księgi zaklęć do wywoływania złych duchów, które przypisuje się Salomonowi. Jakkolwiek więc autentyzm i starożytność Klucza Salomona są dyskusyjne, jego pradawna geneza z pewnością jest legendarna.
Uzupełnia go w istotny sposób Lemegeton (tytuł o niewiadomym znaczeniu i pochodzeniu) zwany też Mniejszym kluczem Salomona. Dzieło to potwierdzone jest i wykorzystywane u paru autorów już na przełomie XV i XVIw.
Częściej wątpi się o autentyczności drugiego uzupełnienia, znanego jako Testament Salomona i będącego głównie wyliczeniem duchów. Jego przekłady niemiecki, angielski i rosyjski ukazały się pod koniec XIXw. Ale istnieją w paru greckich klasztorach jego greckie rękopisy datowane mniej więcej od II do IV wieku.
Nie byle jaki zamęt wynika stąd, że pod tym samym tytułem Klucz Salomona albo podobnymi wydano też, głównie w celach spekulacyjnych, inne publikacje, nie mające z nim wiele wspólnego. To samo zresztą dotyczy XIX- wiecznych falsyfikatów obficie produkowanych pod kłamliwymi tytuałmi Grimorium Honoriusza lub Tajemnice Alberta Wielkiego, o których mówię poniżej. Podobnie bezwartościowe są na ogół inne księgarskie mistyfikacje pod tytułami w rodzaju Szósta księga Mojżesza, Necronomikon, Księga Sybilli, jakkolwiek ich wydania, treść i oddziaływanie też saługują na bliższe omówienie przy innej okazji.
Materiał z
>tej< strony. Może adres śmieszny, ale strona nawet fachowa.
Thx przypomnialo mi sie ze wlasnie "Zwodniczy punkt " wielkie dzieki
QUOTE(BiSoN @ 20 04 2006, 15:57)

Thx przypomnialo mi sie ze wlasnie "Zwodniczy punkt " wielkie dzieki

A o czym jest ta powiesc bo nie czytalem?
No Maciek
8 05 2006, 20:14
o ufoludkach

przeczytaj streszczenie z tyłu książki i będziesz wiedział, w necie też znajdziesz ;] A jeżeli mowa o "Kodzie..." to już 19 premiera w kinach, ciekaw jestem jak hanks i reno poradzą sobie w tych rolach ;]
QUOTE(ansem @ 8 05 2006, 21:14)

o ufoludkach
O ufozwierzach raczej
A kogo Reno ma grać? Chyba nie komisarza Bizona, czy jak mu tam było?
No Maciek
9 05 2006, 19:17
no właśnie reno będzie grał Bezu Fache ;]
http://kod.da.vinci.filmweb.pl/
QUOTE(ansem @ 9 05 2006, 20:17)

no właśnie reno będzie grał Bezu Fache ;]
http://kod.da.vinci.filmweb.pl/Jajks, nie tak go sobie wyobrażałem
Ale kto miał zagrać najważniejszą 'francuską' rolę męską, jak nie najpopularniejszy francuski aktor...
No Maciek
9 05 2006, 20:24
a mi reno jak najbardziej pasuje do tej roli, czytając widziałem w myślach "leona" jako szefa policji i jestem pewien, że będzie dobrze ;]
Niedawno przeczytałam Kod, filmu nie widziałam. Moim zdaniem w dużej mierze to dzięki Kościołowi książka zyskała taki rozgłos. Ksiądź u nas na kazaniu mówił, żeby tego nie czytać. Idę za jakiś czas do biblioteki i koleżanka, która tam pracuje, mówi mi, że wszyscy się o tą książkę pytają. Dla mnie cała historia jest mocno naciągana. Z niektórymi pomysłami autor przesadził, przez co wcale nie są one ciekawe, a śmieszne.
spoiler np. z tym, że Jezus został uznany za Syna Bożego w III w., jeśli się nie mylę, poza tym grób Magdaleny znajduje się na południu Francji i nie trzeba go szukać
Poza tym podobno opierał się na książce "Święty Graal, święta krew".
Denerwujące są też w niektórych momentach dialogi. Dawno domyślam się już o co chodzi, a tu jeden drugiemy tłumaczy jak chłopu łopatą. Książka zaskoczyła mnie tylko raz.
spoiler I jeszcze te krypteksy, otwierasz jeden, zagadka i musisz otworzyć następny, trochę nudne.
Podsumowując, książka nie jest zła, momentami nawet wciąga, ale nie jest też taka super.
Naprawdę porządna, zmuszająca do refleksji książka (?). Jak na sensacyjną powieść - genialny poziom (przekaz, budowa itp.) Jest tu niby trochę pzrekłamań, no ale jeśli chodzi o Leonarda, zakon i Jezusa... hmm... Chyba się już nie dowiemy czy to prawda czy nie ;P
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.