Witam, gral ktos juz w to? i czy warto... bo spodziewam sie potym niczego innego jak FFVII w wersji na PS2 z leprza grafika czy moze sie myle? i czy warto poczekac i kupic PAL wersje?
Infinite
26 01 2006, 06:51
Watpie, zeby ktokolwiek gral, bo gra miala miec premiere dzisiaj w Japonii. Po drugie, jest to zupelnie co innego niz FFVII na PSX (to nawet RPG nie jest)... A czy warto, to sie okaze - mi osobiscie swiat FF7 w klimatach Devil May Cry, lekko nie siada.
Ja gdzieś słyszałem że nawet japończycy nie ocenili jej zbyt wysoko, a to jużmoże zastanawiac. Poczekamy i zobaczymy jak Famitsu ją oceni.
Trzcina
26 01 2006, 09:42
Gra jest dziwna... Nie jest w ogole w stylu DMC, przypomina bardziej FPP... I mowie calkiem powaznie.
Zawiera w sobie sporo elementow RPG, ma mnostwo statsow, jst inwentarz jak w rpg, sa itemy jak w rpg i pare innych rzeczy (jak np hp

)
Ogolnie nie jest zle. Aczkolwiek sam pocztek mnie nie porwal. Tzn poczatek gry wlasciwej, bo filmiki sa naprawde super.
Graficznie jest calkiem przyjemnie, ale mnie denerwuje dziwny filtr nalozony na obraz, z powodu ktorego otoczenie jest troche rozmazane...
Niestety krzaki nie pozwolili mi zaglebic sie w fabule, wiec olalem poki co te gre.
viper1425
27 01 2006, 13:37
A czy to prawda ze ta gra jest tylko do neta i trza jeszcze abonament płacić (na WP tak pisało)
neospiderman
27 01 2006, 15:18
QUOTE(viper1425 @ 27 01 2006, 13:37)

A czy to prawda ze ta gra jest tylko do neta i trza jeszcze abonament płacić (na WP tak pisało)

pierwsze słysze. To chyba jakaś pomyłka musiała zjść.
ahahah pewnei red. Snake miał coś z tym wspólnego;]
Pogralem godzine i juz mam dosyc

I nie jest to spowodowane typ, ze gra jest in Japan, poprosu gra jest nudna, lecisz z gory ustalona sciezka rozwalasz wszystko co popadnie, od czasu do czasu kogos uratujesz i tyle. Wkurza mnie to, ze wszystko jest cholernie ograniczone, nie da rady wskoczyc na smieszna skrzynie, podbiegajac do przepasci postac w nia nie wpadnie bo uderza w niewidzialny mur. Co do filmikow sa zrobione zaj....... (kto widzial AC ten wie) i przekabinowane (jak AC). Nie wiem jak sie przedstawia sprawa z fabula (zobaczy sie jak wyjdzie w USA), ale widzac tych wrogow Vincenta zaczolem sie zastanawiac czy przypadkiem nie spier..... z jakiegos zoo.
No ja niestety mam już pewne przecieki na temat fragmentów fabuły DoC i powiem Wam, że takich naciąganych bzdetów to dawno nie uświadczyłem. Zapowiada się debilizm fabularny AC podniesiony do kwadratu x__X
Czytalem recke na gamefaqs, pomijajac jej ocene, ponoc niezla szmira ten cerberus.
Ło kur/wa, opinie ludzi, którzy już w to grali nie pozostawiają na tej grze suchej nitki. Grafika jak z początków PS2. W świetle tego faktu na pewno wszystkich ucieszy wiadomość, że 90% scenek fabularnych jest na silniku gry : /
System gry jest taki, jak wszyscy się spodziewali - DMC dla ubogich. Grę skutecznie utrudnia szalejąca kamera i maksymalnie upierdliwe i nieintuicyjne sterowanie. Do tego rozgrywka jest ponoć strasznie powolna i ogólnie można paść na pysk z nudów, do czego wydadtnie przyczynia się monotonny do bólu, beznadziejny design lokacji. Gwoździem do trumny jest fabuła. Myśleliście, że japoński biseksualista Gackt został wcisnięty do gry wyłącznie w celach promocyjnych i został umieszczony w mało znaczącej roli ? Pomyślcie jeszcze raz. Ta ciota jest bardzo powiązana z pewnym panem na literke S :0000
Do tego w grze następują niczym nieuzasadnione radosne zmartwychwstania i sceny żywcem wyjęte z Matrix Revolutions (x___X). Często pojawiają się porównania z wenezuelską telenowelą
Ale najlepsze zostaje na koniec. Otóż retard Nomura tak się rozochocił, że podczas jednego z wywiadów stwierdził, że powstaje już następna część kompilacji FFVII, tym razem z Gacusiem w roli głównej. Czy tylko ja mam wrażenie, że tych dwóch panów może łączyć coś więcej, niż tylko kontrakt ? ;p
To, co stado poje/bów zrobiło w pół roku z legendą FFVII dobrze oddaje ten obrazek

Swoją drogą nie wiem, jak można było powierzyć pieczę nad takim projektem osobie, która do tej pory była odpowiedzialna wyłacznie za charadesign. Czaicie to ? Koleś, który do tej pory robił tylko pier/dolone szkice nagle zabiera się za scenariusz i reżyserię. Efekty właśnie możemy podziwiać -_-"
-snejk-
29 01 2006, 19:18
na forum neo+ też wszystkich roznosi ta gra, i to wcale nie w pozytywnym słowa tego znaczeniu _^^_
podobno Gackt
spoiler !mści się za Sepha
No ja

ta gra jest popierd.olona, staram sie w ta szmire grac, ale jest ciezko. Odpale ja na 30 min i juz zasypiam przy konsoli. Czemu te je.bane levele sa tak nudne, czmemu kamera to abstracja, lata jak szalona i ciezko nad nia zapanowac

Muzyka jest tak cudowna, ze nawet sie w nia nie wsluchuje, lipa.
Nawet moj brat, ktory przelazl FF VII z 5 razy stwierdzil, ze Dirge to niezly kawal Nomury
a ja tak czekałem na ten tytuł ....... cały czas myśląc ze będzie miał on sporo z psx erpega a tu takie nic .......... załamka
time knight
29 01 2006, 21:43
Ludzie nie oceniajcie FF7: DoC po samej grywalności, nie znając fabuły. A jeżeli ktoś ma jakieś ,,przecieki" niech zachowa je dla siebie.
Osobiście czekam na wersję US i mam nadzieje, że błędy, które są wymieniane zostaną poprawioną <np: upierdliwa kamera>
...a tak przy okazji nie czepiajcie się Nomury, bo to square - enix decyduje o wszytkim, a nie on. Nomura tylko nadzoruje prace nad grami i to kilkoma na raz, więc co może zrobić samemu?
To by było na tyle.
krilluch
29 01 2006, 22:06
Bo chyba w DoC chodzilo glownie o akcje, prawda? Skoro wszyscy mowia, ze kieprawa, to nie moze byc inaczej. Duzo czytalem na jej temat, ogladalem screeny i dupa jak wszystko co wyszlo spod szyldu FF7 po 1997 roku (inaczej - wszystko procz FF7 naturalnie).

OMG!! Ryłem się z tego przez pięć minut. Poezja.
Ale wracając do tematu: miałem od początku przeczucie że ta gra bedzie (s)hitem. Jedenie Capcom potrafi robić siekanki a Square jeszcze nie napisał dobrej gry która by nie była eRPGem (a i te nie zawsze mu wychodzą).
QUOTE(time knight @ 29 01 2006, 21:43)

Ludzie nie oceniajcie FF7: DoC po samej grywalności, nie znając fabuły. A jeżeli ktoś ma jakieś ,,przecieki" niech zachowa je dla siebie.
Osobiście czekam na wersję US i mam nadzieje, że błędy, które są wymieniane zostaną poprawioną <np: upierdliwa kamera>
...a tak przy okazji nie czepiajcie się Nomury, bo to square - enix decyduje o wszytkim, a nie on. Nomura tylko nadzoruje prace nad grami i to kilkoma na raz, więc co może zrobić samemu?
To by było na tyle.
Obudz sie.
Pytanie do innych: ten Gackt czy jak mu tam to kto to ? Jeden z tych zlych z advent children bo juz nie pamietam.
Nie, Gackt to patologiczny produkt japońskiej popkultury, któremu wydaje się, że gra rocka (w DoC mozna nawet usłyszeć dwie jego piosenki, podobno cudowne. W jednej Gacuś sapie jakby go ktoś między poślady zapinał

)
Tu macie kilka jego fotek




Zawczasu uprzedzam ewentualne pytania - tak, Gackt (podobno) jest mężczyzną :0
No więc japoński odpowiednik michauka wiśnieffskiego samą swoją obecnością sprawia, że tamtejsze gimnazjalistki mają miękko. SE w trakcie produkcji DoC zorientowało się jaki syf właśnie tworzy. Grafika koszmarna, muzyka bezpłciowa (poza elo kawałkami Gacusia oczywiście

), rozgrywka prymitywna, ślamazarna i nudna do zerzygania, kamera pokazująca wszystko, tylko nie to co najważniejsze i koszmarne sterowanie. Do tego kolejny scenariusz Nomury pisany na kwasie. To nie zapowiadało się szczególnie smakowicie. No więc co wykminili ? Zamiast poprawiać wyżej wymienione elementy (bo po co ? ;p) postanowili wcisnąć od czapy do gry idola japońskich nastolatek
Po wypłynięciu tego info wszyscy już przeczuwali, że z DoC chyba nie jest najlepiej, ale jednak łudzili sie, że SE zachowało resztki zdrowego rozsądku i Gackt jako swoisty product placement zawyje sobie w intrze i outrze oraz pojawi się na chwilę w jakiejś mało znaczącej roli. A tu suprajs

Ciota okazuje się być kluczową postacią scenariusza. Cieszycie się ?
QUOTE(Yacek @ 30 01 2006, 09:24)

QUOTE(time knight @ 29 01 2006, 21:43)

Ludzie nie oceniajcie FF7: DoC po samej grywalności, nie znając fabuły. A jeżeli ktoś ma jakieś ,,przecieki" niech zachowa je dla siebie.
Osobiście czekam na wersję US i mam nadzieje, że błędy, które są wymieniane zostaną poprawioną <np: upierdliwa kamera>
...a tak przy okazji nie czepiajcie się Nomury, bo to square - enix decyduje o wszytkim, a nie on. Nomura tylko nadzoruje prace nad grami i to kilkoma na raz, więc co może zrobić samemu?
To by było na tyle.
Obudz sie.
Pytanie do innych: ten Gackt czy jak mu tam to kto to ? Jeden z tych zlych z advent children bo juz nie pamietam.
Gack to jeden z najpopularniejszych japonskich piosenkarzy, ma blad wloski i wszystkie laski za nim szaleja
(w polsce jest wiele fanek tego pana). SE wyweszylo, ze umiesczenie ow jegomoscia w grze (tak jak jeden jego singiel) sprzeda gre w milionach i wszyscy beda szesliwi. Scenarzysta FF VII napisal role specialnie dla Gacta; biedak niestety za duzo wypil i wystepuje on
jako glowny zly oraz brat Sephirotha (tutaj posilkuje sie zagranicznymi komentarzami, nie mam sily zeby ta gre przejsc
do konca).
Co moge powiedziec, Square to glupie

siegneli dna i mam nadzieje, ze DoC sprzeda sie slabo co bedzie sie rownac zaprzestaniu produkcji nastepnych gier w swiecie FF VII

Macie tu jeszcze maly wycinek rozmowy z panem Kitase z Famitsu :
- Could you tell us about the character Gackt plays, and what kind of character he is. He definitely seems like an important character.
Kitase: I can't really say anything about the character before the game's released. If I were to try to explain... it's kind of difficult to express, I guess you could say "prologue."
- "Prologue"...?
Kitase: Well, Gackt... As a character, he has a lot of scope for expansion in the future, so this is like an prologue. Maybe people can try to guess what it might be (laughs).
Zaprzestanie ? A gdzie tam. Nomura ostro przyćpał i podobno już szykuje kolejną grę, tym razem z One-Winged Gacktem w roli głównej
To nie jest Kompilacja FFVII, to Kompromitacja FFVII
Ale kwasior... Jesli jakiekolwiek projekty zwiazane z ff7 maja isc w kierunku ktorym ida to ja pozdrawiam panow z eloSE.
Trzcina
30 01 2006, 22:51
E tam... nei wiem co marudzicie. Kogo obchodzi czy to sie nazywa FVII? Chyba nikt nie liczyl na nic sensownego zwiazanego z ta gra? Zreszta jedyny sensowny projekt ktory nie moze zawiezc to remake. Cala reszta bedzie szmelcem.
Glownym powodem jest geniusz FFVII i to ze jest jedyne w swoi rodzaju.
Nie ma co plakac nad rozlanym mlekiem... bedzie jeszcze duzo kipeskich gier od SE.
Zanim obejrzałem Advent Children to wierzyłem w całą Kompilację. Po obejrzeniu tego póltoragodzinnego teledysku nie miałem już wątpliwości w jakim kierunku poszedł projekt, ale nadal łudziłem się, że DoC może być przynajmniej grą niezła. Tymczasem potwierdziły się wszystkie najgorsze obawy fanów. Mamy grę kompletnie wywracającą i wypaczającą spójny świat FFVII, do tego nudną jak flaki z olejem i z prezencją na poziomie startu PS2.
Jedynym wyjściem jest nie dopuszczanie do siebie myśli, że Kompliacja to produkt oficjalnie nawiązujący do FFVII. Ja traktuję te gów/na jako fanowskie wariacje na temat Siódemki i od dziś rytualnie obsikuję portret Nomury każdego ranka ;p
A ty Trzcinka się tu nie mądruj, tylko posprzątaj tematy o KH ;]
Trzcina
31 01 2006, 11:25
Fakju ;]
Mnie to wali czy tytul ma w nazwie Final Fantasy VII czy Zjdam (pipi) Codziennie Rano. Wazne zeby byl fajny. To ze nawiazuje do FFVII jakos specjalnie mi nie przeszkadza. Dlatego ze nawiazuje tylko i wylaczanie do swiata FFVII a nie do samej gry..
Wiec polecam zobic to samo innym ;}
nightmare212
3 02 2006, 20:38
QUOTE(Guts @ 30 01 2006, 11:04)

Co moge powiedziec, Square to glupie

siegneli dna i mam nadzieje, ze DoC sprzeda sie slabo co bedzie sie rownac zaprzestaniu produkcji nastepnych gier w swiecie FF VII

to to pewnie troche cię zaboli -
http://www.gameonly.pl/newsy/8130?sid=c6fd...4339fbfcef01d32
Niby jest na pierwszym miejscu, ale trudno było spodziewać się, że będzie inaczej. Za to ilośc sprzedanych egzemplarzy ma się nijak choćby do takiego Kingdom Hearts 2 czy Dragon Quest VIII. To znaczy, że dużą ilośc osób dostatecznie zniesmaczyło już Advent Children. Po DoC zainteresowanie Compilation of FFVII pewno poleci jeszcze bardziej na mordę. I bardzo dobrze ;p
the_gullwing
4 02 2006, 18:16
QUOTE(Tokar_Sama @ 4 02 2006, 15:35)

Niby jest na pierwszym miejscu, ale trudno było spodziewać się, że będzie inaczej. Za to ilośc sprzedanych egzemplarzy ma się nijak choćby do takiego Kingdom Hearts 2 czy Dragon Quest VIII. To znaczy, że dużą ilośc osób dostatecznie zniesmaczyło już Advent Children. Po DoC zainteresowanie Compilation of FFVII pewno poleci jeszcze bardziej na mordę. I bardzo dobrze ;p
Hmmm, jezeli patrzyć obecną sytuacje w sprzedaży KH2 czy DQVIII to warto zaznaczyć ze obie gry "troszke" wcześniej pojawiły sie na japońskim rynku i jest normalne ze w tym momencie więcej ludzi w swoim domu posiada więcej powyższych gier niz DoC. Jeżeli zrozumiałem Cie źle to sry niemniej jednak dla mniej spostrzegawczych takie sprostowanie sie przyda
lolz przeciez tam wyraznie pisze od 23 do 26 stycznia 2006 r. wiec ja nie wiem kogo niby film zniesmaczyl , zakladam ze przy takim stanie pojdzie min. 2 mln kopii a przeciez tyle samo sztuk xenogearsa rozeszlo sie swego czasu , boshe ale wy panikujecie , tak jakbyscie naprawde mieli nadzieje ze po ff7 pojawi sie cos na poziomie (ja tak nie myslalem i jakiez bylo moje zdziwienie po obejrzeniu AC? - mocno pozytywne) ...
a co do gry : nie gralem , nie interesuja mnie zadne informacje na jej temat dopoki sam nie zagram ... szczerze mowiac juz teraz nie spodziewam sie gry lepszej niz Bujingai (tam tez byl Gackt) czyli gdzies tak na 6 bo moze fajnie sie bedzie siekalo wrogow ale mam cicha nadzieje ze jednak bedzie lepiej , fabula ? tu rowniez moze byc podobnie jak z filmem , moze stworza cos na poziomie i nagle okaze sie ze trzeba bedzie to urwac - przeciez wlasnie to czas byl glownym powodem roznicy zdan ... moze gdyby stworzyli RPGA to wtedy tak naprawde okazalo by sie czy zmarnowali potencjal czy nie , nie mowie ze tak MUSI byc , ale moze
po co panikowac , zagrajcie jak wyjdzie wersja zrozumiala , pobluzgajcie z 5 minut jesli okaze sie shitem lub cieszcie sie , to takie proste , coz dla mnie S-E i tak juz dawno upadlo wiec moze stad moje podejscie ... nic tylko czekac
Problem w tym, że ja już chcąc nie chcąc wiem trochę na temat fabuły DoC i w zupełności wystarcza mi to do określenia tego profanacją.
Teraz to każdy jest cwaniak i mówi, że się niczego po Kompilacji nie spodziewał, ale zaraz po pierwszych infosach na temat tego projektu wszyscy byli zajarani aż miło. Nastroje zostały wyraźnie stonowane przez AC i w sumie to nawet dobrze, bo przynajmniej nikt już sobie za dużych nadziei nie robił co do kolejnych części składowych. Mimo tego wielu nie spodziewało się, że będzie AŻ TAK ŹLE, jak podobno jest w DoC. Japońscy gracze owszem kupują, ale słowom krytyki i cynicznym komentarzom na temat wytworu Nomury i spółki nie ma z ich strony końca. Gdyby stosunek zarobków do cen gier w Polsce był taki sam, jak w Japonii, to pewno u nas też wszyscy masowo rzuciliby się do sklepów, by móc na własne oczy zobaczyć jak Square zarzyna własną legendę ;p
QUOTE(Trzcina @ 31 01 2006, 11:25)

Fakju ;]
Mnie to wali czy tytul ma w nazwie Final Fantasy VII czy Zjdam (pipi) Codziennie Rano. Wazne zeby byl fajny. To ze nawiazuje do FFVII jakos specjalnie mi nie przeszkadza. Dlatego ze nawiazuje tylko i wylaczanie do swiata FFVII a nie do samej gry..
Wiec polecam zobic to samo innym ;}
W sumie masz rację, z tym że pozycja która opiera się na świecie "Final Fantasy" ciągnie za sobą wielką odpowiedzialność, jak wszyscy wiemy jest to seria bardzo mocno rozpoznawalna na świecie, dlatego w interesie samego wydawcy jest zaspokojenie oczekiwań rzeszy fanów.
Dlatego pytanie brzmi: Czego oczekują fani i klienci kwadratowo enixowych?
Niech sobie wydają i "Final Fantasy Mega Bierki Online" byleby regularnie raczyli nas również solidną, kolejną częścią FF (RPG).
Pieniądz rządzi światem i dlatego możemy spodziewać się wysypu najrozmaitszych gatunkowo gierek opartych na świecie FF.
Nie razi mnie rozstszał gatunkowy tylko poziom jakościowy kolejnych pozycji.
My sobie rade damy i odsiejemy plewy od ziarna ale co z nowicjuszami którzy omamieni szumnymi zapowiedziami sięgną po gierkę z uniwersum FF i stwierdzą że FF jest do d..py ?!
Śmiem twierdzić że enixowo kwadratowym bliżej teraz do żydowskich kupców (bez urazy:) ) niż skośnookich geniuszy.
Mimo to czekam na FFXII jak nigdy !!!
PS. Obczajam swojej lepszej połowicy FFVIII(ver.PC) co by wsiąkła w klimat JRPG, następnię poproszę o zrzutkę na nowy laser do pleja

, oczywiście tylko po to by to ona mogła zaznać rozkoszy z FF XII (jeśli zj...ebią ten tytuł <na szczęście się nie zanosi> to usłyszycie o mnie, o japonii i o bombie w gmachu kwadratowo enixowych)
No fakt, FFXII ma szansę zmazać niesmak po ostatnich wyczynach SE (swoją drogą KH2 już trochę nadrobiło wizerunek firmy). Na szczęście przy tej części nie siedzi nikt z bandy drombo odpowiedzialnych z Kompromitację FFVII. Jedyne, co mi się póki co w FFXII nie podoba, to koszmarna, banalna pioseneczka Kiss Me Goodbye, nadająca się chyba tylko i wyłącznie na eurowizję o_O
Przy tym czymś nawet pedalskie stękania Gackta w DoC wydają się fajne ;p
Ja tam juz przeszedlem tego sHita.
Recke mozecie przeczytac na
http://www.subfan.pl/ To co oni zrobili z rola Gackta wola o pomste do nieba...zalosne jest Square.
czego wy chcecie od tego Gackta ? niezła dupa z niego
Ja tam do Gackta nic nie mam, fajne ma kawalki. Ale rola jaka dostal w FF7 to jest upadek square
Butch Cassidy
6 02 2006, 00:13
Ludzie co wy gadacie gra moze nie jest super ale dlatego ze to shooter nastawiony na akcje strzelanke opanowal ktos z was w pewlni Ivejdy szybki celownik i strzal jakbyscie milei pistolet to byscie skumali o co mi chodzi gra jest mega fajna ide dalej i dalej coprawda jest dziwnie ograniczona i z poczatku mi sie wydawalo ze jest biedna bo poczatek jest naprawde biedny lecz pozniej sie rozkreca co cikawi sa bossowie w tej gierce teraz akurat mam (pipi)go robota lazacego po scianach....w katedrze jakies graficznie jest fajna klimaty finala muzyka dobra czasem lepsza czsem dobra zalezy od momentow najczesciej podbija w momencie keidy wjezdza jakis boss jak kto woli jedno wola rpg 2dzy shootery mi jak najbardziej ten motyw sie podoba ale jaby dodali mozliwosc biegania po scianach czy akcje typy Ninja Gaiden ...wiecej kombosow i akcje typu strzelanie w devilu z 2 luf naraz mamy Finalowego Shootera Kolosa! gra jest dobra wiec niema co narzekac ....
QUOTE(Butch Cassidy @ 6 02 2006, 00:13)

akurat mam (pipi)go robota lazacego po scianach....w katedrze jakies
W katedrze? lol
Przeciez to jest Shinra Mansion...
A gra jest niesamowicie nudna i nieciekawa + posiada zerowe replayability...
Ta przecie od początku było wiadomo, że kompilacja to będzie shit lub pół-shit

Tu chodziło tylko o kase. Teraz świat gier to komercha. SE wykorzystało zaufanie swoich fanów. Wielkie akcje reklamowe mające pomóc w sprzedarzy, czy wsadzenie super-znanego Gacka do gry było chwytem, żeby jak najwięcej ludzi ją kupiło. A szefom SE to pewnie je bie - 'ważne, że mamy tyle hajsu, nie' ?? Ilu graczy wyrzuciło za okno konsolę przez DoC ??
Szlag. Nie lepiej było by zrobić mega-remake z paroma nowymi questami ??

EDIT: Jeden utwór z nowego FF...
http://mokkori60.free.fr/Gackt%20Redemption.mp3 (nawet, nawet ;p)
Woooow Famitsu ocenilo DoC na 28/40 ! Dla mnie to i tak stanowczo za duzo.
W przełożeniu na nasze kryteria oceniania, to jest nie więcej jak jakieś 6/10. Oklaski na stojąco dla SE
Na www.gametrailers.com pojawil sie filmik o DoC z E3 (nie widzialem go wczesniej) w ktorym developerzy opowiadaja o tym jak bedzie wygladac amerykanska wersja gry.
Z tego co sie dalo uslyszec dodali naprawde bardzo duzo nowych features. Ktore czynia z te gry zdecydowanie bardziej action niz shooter. Przede wszystkim jest double jump i mozliwosc ciekawszych combosow, a takze wykonywanie ciosow w powietrzu (lub wysylanie przeciwnika w powietrze i wtedy pakowanie combosow, nie slyszalem dokladnie, a nie chce mi sie przewijac ;P) plus pare innych rzeczy.
Z rzeczy organizacyjnych, wycieli tryb easy zamiast niego jest tylko normal i hard, po przejsciu ktorych odslania sie extra hard. Co wiecej dodali mase (cos kolo 40) misji dodatowych ktore odslania sie przechodzac gre. Jest tez 3D characters models viewer, czyli mozliwos cogladania modeli postaci w 3D. Jest tez music player i art gallery.
Jak widac jest cala masa stufuu, ktory bedzie fajny PO przejsciu gry... teraz tylko glowny problem. Trzeba w te gre grac... byc moze amerykanska wersja bedzie ciekawsza niz japonczyk. Abstrahujac od tego ze da sie zrozumiec fabule i filmiki bedzie sie ciekawiej ogladalo. Byc moze te zmiany uczynia z niej ciekawszy tytul, w ktory bedzie warto zagrac.
ja tylko jedno w sprawie Gackt'a napisze

w Bujingai juz lepiej wygladal
Trzcina
16 08 2006, 00:36
Pojawila sie wersja USA. Jutro rano zdam relacje
Mastachi
16 08 2006, 12:16
Ja pojutrze
Trzcina
16 08 2006, 12:58
Jestem wlasnie po krotkiej sesji z gra.
I o dziwo jestem pozytywnie zaskoczony. Wprawdzie przeszedem sobie tylko traning, ktory zawieral chyba wiekszosc podstawowym elemento wgry (rozne bronie, materie itd itp). Ale wyglada to calkiem fajnie. Wrazenie mozolnej i powolnej gry jakie wynioslem z japonca calkowicie zniknelo.
Oczywiscie calsoc zweryfikuje gra wlasciwa, ale zaraz sie do niej zabiore i potem zdam relacje. Poki co wydaje mi sie ze jest lepiej niz bylo

I jest lepiej niz ja sadzilem.
Trzcina
16 08 2006, 13:55
Ok, bedzie double post ale co tam ;]
Pogralem troche dluzej i moge napisac kilka rzeczy.
Po pierwsze, nie wiem dlaczego ale ja mam wrazenie ze to zupelnie inna. Co najlepsze jest naprawde dobra... Na peirwszy ogien idzie oprawa audio-wizualna. Grajac w japonca stwierdzilem ze grafa jest do bani. Jednak tutaj, gdy przeszedlem kawalek dalej, stwierdzam ze nie jest az tak zle. Modele postaci sa bardzo dobrze zrealizowane, troche gorzej z otoczeniem a i frame rate nie zawsze daje rady. No i gra nie wyglada jak ffxii... ale dzieli z nim jedna wlasciwosc. Mala ilosc loadingow. Generalnie wiekszosc danego levela jest zaladowana na raz i gra w locie doczytuej sobie dane, dzieki czemu nic nie przerywa zabawy. Tak wiec grafike i oprawe wizualna moge opisac jako mocne 7, ktos inny moze dac 7.5 itd itp...
Na osobny akapit zasluguje oprawa muzyczna. Oczywiscie muzyka jest naprawde bardzo dobra, co tez jest dziwne bo mialem japonski OST i nie wierze zeby cos zmienili w nim... Ale byc moze w japonskiej wersji tak BARDZO, BARDZO klul w oczy TRAGICZNY jezysk japonski :PPP, tak wiem, niektorzy patrza z niedowierzaniem, ale mozna nie lubic japonskiego jezyka... zwlaszcza gdy voice acting jest tak dobrty jak tutaj. Gdy zobaczylem pewna postac mowiaca z irlandzkim akcentem to malo sie parskanlem ze smiechu

Tak samo vincent oraz reszta postaci jest bardzo fajnei dobrana i pasuja do siebie. Mozliwe ze to te same glosy co w angielskim Advent Childern, ale tego nie wiem bo nie ogladalem wersji ang, tylko wersje jap.
Teraz slow kilka o samej grze. Wlascwie to oprawa av bylaby niczym bez dobrej gry o czym nie raz sie przekonywalismy. I tutaj tkwi najwiekszy plus tej gry... ktora jest po prostu fajna. Jest zabawna przyjemnie sie w nai gra i co wiecej, jest dosc oryginalna w swoim podejsciu. Najblizej jej chyba to serii Ratchet&Clank. Kamera jest calkiem ok, manulane jej ustawianie nie stanowi problemu pomysly na bronie sa ciekawe, a customizacja i itemy i cala reszta finalowych nalecialosci swietnie sie sprawdza a praniu. Musze powiedziec ze po poltorej godziny moge dac tej grze naprawde dobra note. Oczywiscie gdyby to nei byl final to bym pewnie nawet w nia nei gral... ale na szczescie to jest final

Oczywiscie jest kilka minusow, po pierwsze sterowanie... Akurat mi sprawia troche problemu, bo jestem tak dziwny ze zwykla kamere mam na invert ale podczas strzelania juz nie... i sprawia mi to troche problemow

Ale nie jest to nic z czym by nie mozna sobie poradzic.
Ciezko powiedziec cos o fabule, ale jesli tylko nie beda probowac pisac historii z ffvii na nowo, a bedzie to 'jakas tam historia vincenta w tym swiecie' to wydaje mi sie ze moze byc ok.
Podsumowujac, gra okaazala sie byc duzo lepsza niz myslalem na poczatku, ale trzeba jeszcze troche pograc zeby zoabczyc jak szybko sie znudzi i czy w ogole sie znudzi

Polecam kazdemu obczaic, nawet tym ktorzy widzieli wersje jap i im sie nie podobala.
QUOTE
Modele postaci sa bardzo dobrze zrealizowane, troche gorzej z otoczeniem a i frame rate nie zawsze daje rady. No i gra nie wyglada jak ffxii...
Czyli wyglada tak samo jak japonczyk... A no i zapomniales dodac, w aspekcie wizualnym, ze w tej grze jest moze z 5 rodzajow przeciwnikow i masz caly czas wrazenie, ze ta gra ma podtytul "Atak klonow".
QUOTE
TRAGICZNY jezysk japonski :PPP
lol
QUOTE
Jest zabawna przyjemnie sie w nai gra
Jest strasznie toporna. Ni to dobry FPS, ni to ciekawa przygodowka. Vince rusza sie jak mucha w smole, chociaz i tak dali mu lepszy wyskok niz ten z japonczyka.
QUOTE
jest dosc oryginalna w swoim podejsciu
O popatrz, a ja jakos tego nie zauwazylem.
QUOTE
'jakas tam historia vincenta w tym swiecie' to wydaje mi sie ze moze byc ok.
Ale nie jest.
Trzcina
16 08 2006, 17:00
E tam. Nie wiem jak dlugo ty grales, ja mam jakies 5 godzin i potwierdzam to co wczesniej pisalem z mala zmiana gdzniegdzie. Historia dopiero sie zaczyna, ale nie oczekuje cudow na kiju. W sumie to jakies standardy sa, ktore usprawiedliwiaja strzelanie. Jednak fajnie sie oglada Kalm w nowej oprawie.
Grafika nie jest taka zla, ale tylko dzieki modelom postaci. Reszta jest dosc slaba i w tym momencie dalbym moze 6.
J jap jest dla mnie najgorsza z moliwosci jesli chodzi o wokalizacje gry. Uwazam ze kazdy kto woli j jap bo mu 'sie bardizej podoba' ma nie po kolei w glowie ;] No ale to akurat kwestia gustu.
W ogole nie zgodze sie z tym ze 'ni to przygodowka ni to fps'. Sek w tym ze gra wlasnie jest dosc specyficzna, stad moje zdanie o oryginalnosci. Nie kazdemu musi sie podobac.
W ogole nie zgodzam sie ze zdaniem ze rusza sie jak mucha w smole O_o Moze ty nei grales jednak w tego amerykanca? Moze dante to nie jest, ale nic specjalnego mu nie brakuje do tego zeby byc calkiem dynamiczna postacia.
Jesli chodzi o sposob rozgrywki to nie jest to ciagle ten sam schemat. Do tej pory spotkalem sie z paroma roznymi, w sumie ciekawie pomyslnaymi misjami.
Niemniej jednak widac od razu ze nie jest to jakas mega gra... I po paru godzinach moj zapal zostal ostudzony. Ale pomaga mocno fajny system custimizacji oraz obserwowanie jak z kazdym kolejnym poziomem moja postac robi sie mocniejsza ;]
QUOTE
'ni to przygodowka ni to fps'. Sek w tym ze gra wlasnie jest dosc specyficzna, stad moje zdanie o oryginalnosci.
Zawuwaz, ze ja napiaslem:
QUOTE
Ni to dobry FPS, ni to ciekawa przygodowka.
Nie wyszlo im zupelnie polaczenie tych dwoch gatunkow i kazdy z nich jest skiepszczony. Prawda jest taka, ze S-E sie wzielo za cos czego nie potrafia i wyszlo to co wyszlo. Jak na taki acion-shooter gra powinna DUZO bardziej dynamiczniejsza.
QUOTE
Jednak fajnie sie oglada Kalm w nowej oprawie.
Tylko, ze po Kalm sie chodzi jakimis waskimi uliczkami, a w takiej grze powinny byc wieksze przestrzenie (no dobra
jest jeden duzy plac, ale to raczej za malo).
Ciekwe misje? Hmmm... Jedyna misja, ktora byla jakos zupelnie inna niz wszyskie to
Jazda ciezarowka i strzelanie z dzialka.
Poziomy to tylko malutki kawaleczek gry i nie maja jakos specjalnie wielkiego wplywu na gre, ot jedyne co sie przydaje to wiecej HP, bo z Materii praktycznie sie nie korzysta (z jednym wyjatkiem), a kombosy z bliska...zaraz jakie combosy, jeden combos, ktory do niczego sie nie przydaje, no chyba, ze nie zdarzysz w pore zastrzelic jakiegos bolka i podbiegnie blisko.
Trzcina
16 08 2006, 19:12
No co kto lubi
Poki co jest zabawnie, ja akurat lubie takie czajenie sie jakie tutaj jest i pasuje mi ze to nie jest fps pelna gemba (bo fps z kolei nie lubie).
Natomiast misji ciekawych bylo troche wiecej imo

(nie chce mi sie wymieniac ;P).
Poki co gra mi sie dalej podoba, ale byc moze sie to zmieni ;]
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.