Pewnie znajdą sie maniacy tego gatunku...Jestem ciekaw który region uwazacie za najsilniejszy w tym gatunku?nie jestem na bieząco ostatnio,ale obie sceny chyba mocno ucichły,nie ma Death,Unleashed..dlugo by wymieniac,nawet nie wiem co z Entombed,czyli tworcami Skandynawskiego brzmienia.No i Grave...oj ,szkoda tej boskiej kapeli,ich dwa pierwsze krązki to cos niezapomnianego,ale najlepszy i tak był Death
Nile to bogowie death metalu. reszta jest poprostu dobra
Elo.
Death, Chuck (nie Norris) i tyle. Dobranoc.
Pozdro.
Nile, Deicide, Death, Morbid Angel & Cannibal Corpse - IMO najlepsze, przechylające szalę w stronę USA...
A w Europie - Zyklon, stary Therion, Opeth, rodzime Vader i poniekąd Behemoth oraz na siłę stary Mayhem to te godne uwagi jak dla mnie...
huhu, nareszcie moge sie z kims zgodzic

aczkolwiek do tej listy dodalbym Bloodbath
Jeszcze bym wymienił angielską scene, Bolt Thrower czy Napalm Death (grind czy death, nie wnikam) chociażby
Najbardziej klimatycznym dla mnie zespołem jest Immolation, chłopaki naprawde oryginalni są
Nile troche mnie nudzi, bo w kólko to samo, ale i tak jest debeściakiem
polski Behemoth, (pipi) jest, płyty róznorodne, tylko wokal ostatnio lekko zje.bany
Atheist, pokręcona muza i bardzo ciekawa
I oczywiście również wymieniam Death
A ostatnimi czasy to coraz mniej słucham deathu, jakoś z wiekiem trudniej mi się tego słucha ;]
Mysle ze jednak Skandynawia górą..Entombed,Unleashed,Dismember,Bathory,Afflicted,Tiamat swego czasu,Therion wczesny,Carbonized,Grave,Amorphis,Cemetary i prawdo podobnie Dimmu Borgir?wiec co postawi Floryda?
owszem Cannibal Corpse,Obituary,Immolation,kiedys Death,Autopsy...mysle ze jednak Europa ma wiecej atutów...
Firekage
1 02 2006, 21:39
Elo.
Wg mie tylko Death Schuldinera i po temacie.
pozdro.
QUOTE(Pantani @ 1 02 2006, 18:08)

Mysle ze jednak Skandynawia górą..Entombed,Unleashed,Dismember,Bathory,Afflicted,Tiamat swego czasu,Therion wczesny,Carbonized,Grave,Amorphis,Cemetary i prawdo podobnie Dimmu Borgir?wiec co postawi Floryda?
owszem Cannibal Corpse,Obituary,Immolation,kiedys Death,Autopsy...mysle ze jednak Europa ma wiecej atutów...
A co ma Bathory i Dimmu Borgir do death metalu? Ja wiem, że ten pierwszy na początku kariery za takowy był uważany (podobnie jak Venom), ale bez przesady...
Ja osobiście za death metalem nie przepadam, jakoś dla mnie jest to trochę zbyt ciężkie, chociaż takiego Behemotha czy Bloodbath to bardzo lubię.
Scandinavia rulez.
Po dłuższym zastanowieniu...
AZARATH
powala w każdej kategorii.
EOT
ej, a pierwsza płyta fear factory też można nazwać death metalem? chyba tak, toteż również ją wymieniam
QUOTE("Manor")
ej, a pierwsza płyta fear factory też można nazwać death metalem? chyba tak, toteż również ją wymieniam
eeee...
NIE
a co z brazylijska scena? pierwsze sepultury, Krisiun, Apokaliptic Raids i Nephasth kopia zady ostro
Moim zdaniem scena florydzka miazdzy skandynawska. Takie kapele, jak Death, czy Cynic to najwiekszy dowod, ze ta scena nie ma sobie rownych.
dziwne ze nikt o suffocation nie wspomnial. bo watpie zeby komus lepiej blasting wychodzil jak smithowi, a death bez blastu to cienki wacek jest drodzy parafianie
Obywatel_M.
16 02 2006, 15:01
Decapitated wpisuje bo to odemnie
decapitated graja prawie identycznie jak vader, zadna rewelka
Firekage
16 02 2006, 20:37
Elo.
Vader tez nia nie jest.
Pozdro.
Mi Entombed się z Wilq'iem kojarzy
Z jednej strony :
Deicide, Death, Morbid Angel, Cannibal Corpse, Obituary
z drugiej
Sinister, Sadist, Entombed, Unleashed, Benediction, polski Ghost
ciezko wybrac, wiec stawiam =
Chuck !! Wiecznie żywy w sercach !! 13 grudnia - obowiązkowe piwko za dokonania Death

"Let the metal flow"
Black Vortex
17 03 2006, 13:00
Niezle brednie co poniektorzy tutaj wypisuja. W death metalu zdecydowanie ciekawiej dzieje sie po drugiej stronie wielkiej kaluzy i to nie tylko w Stanach a np. w Kanadzie, ale to nie moja dzialka wiec tyle.
Kruhol CPE
18 03 2006, 21:19
Masz racje, Oni piszą tu brednie, a Ty przedstawiłes na to nieskazitelne argumenty. :F Nic tylko pozazdrościć Ci profesjonalizmu... Oby tak dalej, a zapewne szynciej zginiesz (o ile już nie zginałeś xd)
O tak jesli mowa o death metalu to na pewno zespol Death ! Chuck mial zawsze nosa do wybierania niesamowitych muzykow na swoje plyty,nigdy nie zapomne plyty "Symbolic" i jazdy na dwie centralki perkusisty Gene Hoglana,rewelacja,techniczne granie na swiatowym poziomie.No i jeszcze plyta Napalm Death "Harmony Corruption",zawsze sluchalem jej z glosnikami ustawionymi na maxa,dopiero wtedy moglem nasycic sie tymi inteligentnymi ,brutalnymi dzwiekami.
Black Vortex
22 03 2006, 13:22
Ok, dwa cytaty:
"...A w Europie - Zyklon, stary Therion, Opeth, rodzime Vader i poniekąd Behemoth oraz na siłę stary Mayhem to te godne uwagi jak dla mnie..."
"...Mysle ze jednak Skandynawia górą..Entombed,Unleashed,Dismember,Bathory,Afflicted,Tiamat swego czasu,Therion wczesny,Carbonized,Grave,Amorphis,Cemetary i prawdo podobnie Dimmu Borgir?"
Oto nieskazitelne, jak to wyraziles panie Kruhol argumenty. Profesjonalizmu w tym temacie nikt zazdroscic mi nie musi bo takowego po prostu nie posiadam. Denerwuja mnie tylko glupie posty.
Kruhol CPE
22 03 2006, 15:17
"Niezle brednie co poniektorzy tutaj wypisuja. W death metalu zdecydowanie ciekawiej dzieje sie po drugiej stronie wielkiej kaluzy i to nie tylko w Stanach a np. w Kanadzie, ale to nie moja dzialka wiec tyle."
Ja komentowałem tylko to. tyle napisałeś, tyle zobaczyłem i skomentowałem. "więc tyle".. ma Ci do powiedzenia.
QUOTE(Black Vortex @ 22 03 2006, 15:22)

"...A w Europie - Zyklon, stary Therion, Opeth, rodzime Vader i poniekąd Behemoth oraz na siłę stary Mayhem to te godne uwagi jak dla mnie..."
Heheh... Dobra zią... Te słowa są mojego autorstwa...

A teraz prosiłbym o krótkie wyjaśnienie, dlaczego to Twoim zdaniem są brednie...

Porwij się na to, ja Cię proszę...
Black Vortex
23 03 2006, 08:34
Heh kolo a co ma wspolnego Mayhem z DM? Zyklon to tez inna bajka. Opeth to progresywna kapela, moze momentami slychac tam szwedzkie granie, ale to wszystko. Ostatni Behemoth faktycznie brzmi bardziej jak Nile czy Morbid angel, wiec niech Ci bedzie.
QUOTE(Black Vortex @ 23 03 2006, 10:34)

Heh kolo a co ma wspolnego Mayhem z DM? Zyklon to tez inna bajka. Opeth to progresywna kapela, moze momentami slychac tam szwedzkie granie, ale to wszystko. Ostatni Behemoth faktycznie brzmi bardziej jak Nile czy Morbid angel, wiec niech Ci bedzie.
Hmmm... Noto po kolei... Mayhem to jeden z moich ulubionych, także pozwolę sobie trochę pobredzić...

Napisałem "na siłę stary Mayhem", czyli to już raczej sugeruje, że
upierając się możemy zaliczyć
najwcześniejsze dokonania Mayhem'a do DM... Dlaczego? Otóż z tego co wiem, chcieli grać szybko, brutalnie, jak nikt inny dotąd, a taką szansę, gdzieś czytałem, miał im dać DM. Oczywiście na przesiadkę na BM nie trzeba było długo czekać, ale nacisk kładę przede wszystkim na płytę Deathcrush, demko Pure Fucking Armageddon i inne nie wydane oficjalnie brzdękolenia w piwnicy u któregoś z chłopaków, nagrywane nie mam pojęcia czym (trochę się trzeba namęczyć, by to wsio odsłuchać...) Ponadto liryki imają się DM; nawet same tytuły na wiele wskazują (Chainsaw Gutsfuck, Deathcrush, Voice Of a Tortured Skull) <- masa tego dotyczy wszelakiego rozkładu, zafascynowania śmiercią itd... To wszystko pozwala zaliczać STAREGO Mayhem'a do DM, ale po raz kolejny podkreślam NA SIŁĘ, wszak tyle samo może klasyfikować ich jako BM... Późniejszy Mayhem to już inna bajka i raczej nie można kwalifikować ich do DM... Jeśli to poczytałeś, uważasz, że pier#ole od rzeczy i dalej mi nie wierzysz, masz
TU linka potwierdzającego, co zespół grał na początku (w oczach serwisu ofkoz, bo na metal-archives nic takowego nie pisze, niemniej ja się zgadzam z metalstormem...)
Kolejno - Zyklon; tu takie swoiste połączenie gatunków... Nie będę się rozpisywał... IMO (i nie tylko imo) zawiera masę elementów DM, zresztą raczej wszędzie Ci palną hybrydami a'la black death metal, industrial death metal, black metal. Pozwoliłem sobie ich zaliczyć do DM, ot co i nie sądzę, by był to jakiś karygodny błąd...
Opeth - prog, zgadza się; rock progresywny, metal progresywny i... death metal, którego nie skąpią w utworach i mimoże lubią sobie bardziej poballadować, to Akerfeldt ma growl potężny tam gdzie trzeba, co poniekąd czyni ich bardziej ekstremalnym bendem i szwedzki granie słychać tam zdecydowanie częściej niż tylko momentami...
No a Behemoth to jak już sam przyznałeś gra obecnie DM, z czym chyba nie można się nie zgodzić... Fajnie, że chociaż oprócz Vader'a zostawiłeś w spokoju Theriona, który już jakiś czas temu uruchomił GAY MODE i chyba tych gotyckich przyśpiewek o smokach itd, nie można zaliczyć do DM

Tyle, pozdro...
Black Vortex
25 03 2006, 00:31
Ok, obroniles sie hehe, ale nie do konca. Mayhem od poczatku gral czystej postaci BM, zarowno na Deathcrush jak i na DMDS. Tylko nie rozumiem dlaczego akurat takie kapele? Zyklon to przeciez przecietniak jakich setki, co innego Zyklon B, Behemoth to choragiewki na wietrze i byc moze ostatnia plyta to pokaz technicznych mozliwosci, ale nic poza tym. Opeth sam lubie, ale w zasadzie tylko do Still Life z wielkim uklonem w strone Morningrise. Troche wykamany jestem i nie chce mi sie juz pisac heh, rozwine wypowiedz przy najblizszej okazji, polece kilka rzeczy etc. Pozdro
Death, moge słuchać 24/7 ;p szczególnie płyty Leprosy
QUOTE(Black Vortex @ 25 03 2006, 02:31)

Ok, obroniles sie hehe, ale nie do konca. Mayhem od poczatku gral czystej postaci BM, zarowno na Deathcrush jak i na DMDS.
Jak wolisz...

Całe to szufladkowanie już mnie słabi. O ile na temat DMDS nie ma co się głowić, bo BM pełną gębą, o tyle odnośnie Deathcrush nawiązałbym polemikę, której najzwyczajniej nie chce mi się nawiązywać...
QUOTE(Black Vortex @ 25 03 2006, 02:31)

Tylko nie rozumiem dlaczego akurat takie kapele? Zyklon to przeciez przecietniak jakich setki, co innego Zyklon B, Behemoth to choragiewki na wietrze i byc moze ostatnia plyta to pokaz technicznych mozliwosci, ale nic poza tym. Opeth sam lubie, ale w zasadzie tylko do Still Life z wielkim uklonem w strone Morningrise.
Technika swoją drogą, ale lubię, kiedy muza taka emenuje agresją, a braku tej raczej tym zespołom nie można zarzucić...

Popis skill'a to w zasadzie tylko Opeth, a pozostałe przyciągają "rozzłoszczeniem"

Pozdro...
Black Vortex
27 03 2006, 13:41
Behemoth to w zasadzie komicy, chyba nie slyszales kapel emanujacych agresja. Posluchaj Malign, Antaeus, Trelldom, Infernal war, Witchmaster, Angel corpse czy Destroyer 666 to moze zrozumiesz. Chociaz nie, raczej nie polecam, z jednej waznej przyczyny. Co do szufladkowania wczesnego Mayhem, sprawa jest prosta, BM i tyle. Nie wiem gdzie slyszysz tam DM
QUOTE(Black Vortex @ 27 03 2006, 14:41)

Behemoth to w zasadzie komicy, chyba nie slyszales kapel emanujacych agresja. Posluchaj Malign, Antaeus, Trelldom, Infernal war, Witchmaster, Angel corpse czy Destroyer 666 to moze zrozumiesz.
Miałem na myśli agresję w DM, bo tego dotyczy temat, a ty palnąłeś w większości stricte blackowymi hordami i mimoże założeniem jest Floryda vs. Skandynawia, uogólniłem sobie już do USA vs. Europa, ale cały czas obracam się (przynajmniej w moim mniemaniu

) wokół DM. Także z tego co wymieniłeś to pasuje tylko Angel Corpse, a Destroyer to, pomijając już szufladkowanie, bend z Australii jakby nie patrzeć. Trelldom z kolei to popłuczyny Gorgoroth'a... A polskich kapel a'la Infernal War czy Witchmaster, poza wspomnianymi Vader, Behemoth i poniekąd Acid Drinkers und Decapitated, nie słucham w ogóle, bo snob ze mnie okrutny...
QUOTE(Black Vortex @ 27 03 2006, 14:41)

Nie wiem gdzie slyszysz tam DM

W utworach...

Pozdro...
Grzehoo
27 03 2006, 22:10
Nie jestem jakimś maniakiem ciężkiego grania, ale bardzo pobają mi się utwory Opeth'a. Miód.
Black Vortex
28 03 2006, 15:25
Ale koles wokol jakiego DM Ty sie obracasz? Przeciez wymienione przez Ciebie kapele albo maja z nim malo/troche wspolnego albo wogole (poza Vader). Jesli uwazasz taki Til et annet za popluczyny po Gorgoroth to po pierwsze nie masz sluchu a po drugie bredzisz niemilosiernie. Bo o ile Til evighet i demo to nic specjalnego o tyle ostatni krazek zjada na sniadanie wiekszosc, nie tylko norweskich bandow, z Gorgorothem na czele. Destroyer jest juz holenderski heh, a poza tym przytoczylem ta nazwe, poniewaz agresji wylewajacej sie z takiego np. Cold steel.. nie uswiadczysz na zadnym krazku wymienionych przez Ciebie kapel( poza Mayhem). Sluchaj sobie dalej acid drinkers i gejow z decapitated, naprawde oryginalna i miazdzaca narzady sluchowe swa agresja muzyka.
A jesli mowa o Holandii co sadzicie o kapeli ASPHYX,kolesie jak sie rozpedza to grzeja rowno.
Black Vortex
28 03 2006, 16:01
Raczej miazdza niz sie rozpedzaja, ale jak najbardziej ok. Znam w sumie tylko wczesne plyty ale to dobre rzemioslo. Dorzucilbym jeszcze Gorefest, niedawno powstaly Brutus, Centurian, Sinister, czy Houwitser, jesli chodzi o szeroko pojety DM z kraju tulipanow i zielska.
QUOTE(Black Vortex @ 28 03 2006, 16:25)

Ale koles wokol jakiego DM Ty sie obracasz? Przeciez wymienione przez Ciebie kapele albo maja z nim malo/troche wspolnego albo wogole (poza Vader). Jesli uwazasz taki Til et annet za popluczyny po Gorgoroth to po pierwsze nie masz sluchu a po drugie bredzisz niemilosiernie. Bo o ile Til evighet i demo to nic specjalnego o tyle ostatni krazek zjada na sniadanie wiekszosc, nie tylko norweskich bandow, z Gorgorothem na czele. Destroyer jest juz holenderski heh, a poza tym przytoczylem ta nazwe, poniewaz agresji wylewajacej sie z takiego np. Cold steel.. nie uswiadczysz na zadnym krazku wymienionych przez Ciebie kapel( poza Mayhem). Sluchaj sobie dalej acid drinkers i gejow z decapitated, naprawde oryginalna i miazdzaca narzady sluchowe swa agresja muzyka.
Nom niestety nie wszyscy mają tak świetny słuch jak Ty; ja pisałem wszystko na podstawie swojego i żadne side’y Gaahl’a czy kogo tam nie słyszą mi się lepiej niż sam Gorgoroth, kwestię Mayhem’a uważam za zamkniętą, to, że Trelldom, jak piszesz, zjada na śniadanie większość nie tylko norweskich bandów, zostawiam Tobie, bo mam całkowicie odmienne zdanie (i kurewny słuch podobno

), ale jak już pisałem po chuja wyjeżdżać z BM w temacie DM? Jakiś porządek musi być... Temat o BM też jest. Czytając to co piszesz, odnoszę wrażenie że dla Ciebie mało oryginalne = zło konieczne, mało komercyjne = zazwyczaj dobre, albo że jeżeli agresja, to już na maxa, a jeżeli technika to na maxa w drugą stronę, a coś po środku nie ma prawa istnieć. Ja napisałem dlaczego te zespoły wrzuciłem do tematu o DM, dlaczego mi się podobają i chyba wystarczy, a ty raczej starasz mi się przekazać, że obracam się wokół małowartościowej muzyki, bo Twoim zdaniem zespoły jakie wymieniam są albo nie teges, albo słabo łapią się DM... Z du.py wyczesana krytyka, nic ponad. Niczego nowego nie odkryję, jak napiszę, że każdy słucha, co lubi i niektórzy mogą uważać Decapitated za gejów, inni zaś Akerfeldt’a i Schuldiner’a za beztalencia... Pozdro...
QUOTE(Grzehoo @ 27 03 2006, 21:10)

Nie jestem jakimś maniakiem ciężkiego grania, ale bardzo pobają mi się utwory Opeth'a. Miód.

to to jest ciężkie granie?
Grzehoo
28 03 2006, 22:20
Dla mnie tak, przynajmniej niektóre kawałki.
Black Vortex
29 03 2006, 10:13
Ok, konczymy temat bo chyba faktycznie nigdzie w ten sposob nie dojdziemy.
PS.
To Ty pierwszy wyjechales z BM w temacie DM
Oki, the end
Obsolete
31 03 2006, 13:33
zmieniajac tor rozmowy..podzial na Floryde i Skandynawie nie jest zupelny. Zapomnieliscie np o Brazylii, Krisiun to pies?;p Kapela przy okazji na czasie, bo wydali nowa, b.dobra plyte (wszystkie takie w sumie maja;]) byli niedawno or beda dopiero w Polsce.
Dark_Slide
5 04 2006, 18:45
Osobiście guzik mnie obchodzi skąd jest zespół, ważne żeby dobrze grał, a z tych co lepiej grają na pierwszym miejscu u mnie jest Black Dahlia Murder.
Kurde - Death Metal to temat rzeka. Z melodyjnych szwedzkich "wyrobów" bardzo sobie cenię:
Entombed
At The Gates czy
Edge of Sanity
Ostatnio jednak furorę robią młodzi gniewni upodabniający się do stylu zza wielkiej kałuży czyli:
Visceral Bleeding
Spawn of Posession lub
Verminous
Ze stanów uwielbiam oldskulowe
Morbid Angel
Death
Deicide
Incantation i
Immolation
lub bardziej techniczne i brutalne
Gorgasm
Nile
Severed Savior czy
Hate Eternal
Zresztą świetny death powstaje również w Kanadzie
Cryptopsy
Gorguts (Obscura to IMO najlepsza tech-death'owa płyta ever)
w Ameryce Pd
Krisiun
Impiety
no i w Polsce

Decapitated (ostatni album - TOTALNA MIAZGA! Czegoś takiego w Polsce jeszcze nie było. Niech ktoś teraz powie, że odgapiają od Vader'a... Ekipa Petera może im najwyżej gitary nosić...)
Azarath
Anima Damnata
Yattering
i wiele innych...
Aha - jeszcze bardzo lubię wyjątkowo specyficzny holenderski death jak:
Pestilence
Gorefest czy
Sinister
Kruhol CPE
19 08 2006, 17:33
Gorefest i At the gates - zacne, zacne ;]
Zdecydowanie USA - Deicide, Cannibal Corpse, Morbid Angel, Incantation, Immolation, Suffocation, Death, Dying Fetus, Monstrosity. Ze skandynawii chętnie posłucham Unleashed, cała reszta odpada.
cannibal corpse, death, dimmu borgir i ofkors decapitated...
Dimmu Borgir to death? ku.rwa od kiedy?
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.