Pewnie się da, próbuj hehe. Ja sobie dałem sobie spokój po kilkudziesięciu przejazdach, podchodziłem do tego wielokrotnie. Najwięcej nabiłem na sam koniec GREAT, dokładnie koniec cokolwiek bym jeszcze bym zrobił i było by AWSOME ale nie było i to jest praktycznie nierealne. Korzystam z każdej skoczni, driftuję jak szalony, checkuję traffic, jade pod prąd i nic więcej niż GREAT nie da rady wyczesać. Ale Burnout nie raz zaskoczył mnie już takimi trudnymi miejscami, trzeba siedzieć i grać. A szczytem dla mnie i tak był turniej Formuła w Burnout Takedown!!!Maskra!!!Ale podołałem:)