Tak czy siak, temat jaki chcialem zapodac, to jak zapatrujecie sie na proby pojawienia sie komiksu w polsce? Powiem szczerze ze jakos od roku, staram sie regularnie odwiedzac empik, gdyz zrobili w nim wygodne kanapy i pseudokawiarenke, gdzie mozna wygodnie usiasc, wziac do reki wybrane gazety, ksiazki, komiksy i w spokoju poczytac nie muszac za to placic.
I gdy tak sobie chodzilem to udalo mi sie przeczytac pare fajnych rzeczy, dojsc do paru wnioskow. Pierwszy z nich to to, ze empik... naprawde sie stara. Oczywiscie to kropla w morzu potrzeb ale mimo wszystko, nie sledzilem wydawnictw ktore byly odpowiedzialne za polskie wersje komiksow 'bardziej znanych' ale mialem wrazenie ze regularnie co dwa, trzy miesiace pojawialo sie cos nowego i ze ida w slad za tym co zostalo ostatnio wydane. Dobrym przykladem czego byl Preacher oraz Sin City (no wiem, wiem dwa najpopularniejsze komisky...) anyway, uwazam ze nalezy sie za to empiko plus.
Dwa, mozna zauwazyc ze w emipku, pracuja ludzie ktorzy naprawde lubia komiksy... Przynajmniej w tym moim wroclawskim. Widac bylo duza liczbe roznych serii, czesto nawet pojedynczych albumowm mnie rozwalil The Dark Knight Returns autorstwa millera, czy tez Rok pierwszy (lubie bartman... najbardziej ze wszystkich 'superbohaterow' ;P. Ale ostatnio rozwazlilo mnie calkowiscie "The Walking Dead' ktorego sie naprawde nie spodziewalem. Tak wiec tutaj kolejny plus.
Minusem natomiast jest brak konsekwencji... Jak juz sie zaczyna brac w czyms udzial to powinno sie to doprowadzic do konca, stad nawet nie siegnalem po sandmanam bardzo wybrakowanego jak i pare innych serii.
To by bylo na tyle jesli chodzi o dystrybutora, natomiast jesli chodzi o wydawcow... Osobiscie czytalem angielska wersje Preachera, angielskiego Hellboya, angielskie Sin City, angielskiego Dark Knights Return i parenascie innych rzeczy (w tym Walking Dead') i powiem szczerze ze jestem ogromnym fanem oryginaknych wersji, ktore w wiekszosci przypadkow sa po prosty DUZO lepsze. Jednak jesli chodzi o polski przeklad preachera to jest on po prostu... ZNAKOMITY. Nie tylko jest wydanny w innym ukladzie albumow (na jeden komiks sklada sie kilka aamerykanskich, stad zamiast bodajze 60 albumow, bedziemi mili z 10) ale translacja jest ZNAKOMITA. Po prostu widac ze tlumacz idealnie potrafil sie wczuc w role i ze wkrecil sie w komiks maksymalnie. A jego zadanie nie bylo proste... (Osobiscie najlepszym popisem jest synalek Wsechojca (Allfather) ktory zamiast "HumperDuuue' krzyczy 'je.bani,utenko!' :DDDD). Tak wiec polski wydawca tego komiksu spisuje sie na medal. Przeszkoda moze byc jedynie cena.. ktora jest mimo wszystko dosc wygorowana... aczkolwiek to kwestia zarobkow... I jest to inny temat.
Podobna sprawa tyczy sie sin city, ktore nie stracilo praktycznie nic ze swojego klimatu (przynajmniej w moim odczuciu) jak i wiekszosci innych serii o ktorych wspomnialem...
Ufff, dobra w sumei to koncze juz ;p Napiszcie jak sytuacja wyglada u was w miescie, czy korzystacie z empiku w takiej formie, czy jest u was cos takiego, a moze jest cos lepszego. Napiszcie czy zgadzacie sie ze mna co do stopniowego postepu jaki mozna zauwazyc i co do polskich tlumaczen. Piszcie a moze uda nam sie podyskutowac o czyms innym, ciekawszym niz 'Killzone to redner!!' lub 'x360 jest slaby!'
