Musze to z siebie wyrzucic bo mnie krew zalewa jak widze tak mierne oceny dla tej gry.
Dorwalem Romaning Saga dwa dni temu ale po tylu zlych recenzjach balem sie po nią siegnać.
Jednak uwielbiam Saga Frontier jeszcze z czasów PSX i ona tez wtedy dostawala mierne oceny, wiec przelamalem sie i zaczalem grac.
I na dwa dni musialem wylaczyc moje receptory otoczenia jak sie okazalo.

W ostatnie swieta nabylem konsole PS2 z zamiarem nadrobienia wszelkich rpg.
PS2 jak i sam Square-Enix podobno przezywa kryzys RPG.
I faktycznie - zaczalem grac......Final Fantasy X...e....dupowate pitolenie o jakims tam swiecie i jakims tam przeznaczeniu ...system interesujacy przez 10 godzin.....udawany system rozwoju postaci Sphere Grid....ale od polowy to juz tak entuzjazm spada bo "to juz bylo".
jezu....ja mam 27 lat! ...ja juz nie moge sluchac 20 minutowych wstawek o ratowaniu swiata przez dupowatego 18-latka z jakąs japońską Matką Teresą!
Shadow Hearts Covenant...na poczatku fajnie - ciekawy system walk, fabula w blizszych czlowiekowi czasach. jednak postaci dupowate..., lochy to jakies frustrujace labirynty..w kolko to samo...
Xenosaga.....system gry niby fajny (i tu nalezą sie brawa bo to cos nowego jednak)....ale zamiast grac oglada sie niewiele wnoszące cut-scenki lub biega z jednego pokoju na drugi koniec statku by zanieśc kawe.
Dragon Warrior przyznam ze mnie zaciekawil, ale nie mialem okazji sie jeszce dorwac.
Nadzieje pokladam jeszcze w Star Ocean Till the End of Time.

Wiec tak zabieram sie za jakiegos RPG - dogrywam 10 godzin i mi sie juz nie chce....
Mowie o tym dlatego, ze za taka gre jak Romancig Saga trzeba własnie "kwadratowcyh i spólke" nic tylko chwalic!!!! Chwalic za to, ze pomimo tych wiesniackich recenzji jakie otrzymywali cale zycie za te gry oni nadal wkładają maaaaaaaseeeeee pracy w tworzeniu kolejnych czesci!!
Jak oni mają zrobic dobrą gre skoro "niekumaci" wystawiają Romancing Saga ocene 5 lub 6????
Ludzie! toz tam jest genialny system walki! Nie ma owijania w bawelne. Nie ma pol godzinnego podejscia do zadania ciosu. Jest multum kombinacji, multum "ciosów" "czarów", zalezne od uzywanej broni - a tych jest ponad 10 rodzajów - drugie tyle szkół magii - do tego klasy dajace dodatkowe cechy. Ogromnyyyyyy swiat z kupą questów, postaci, bosow i lokacji. Walki sa dynamiczne i co wazne zajmujace! Wymagaja myslenia, przygotowania, kombinowania - nie ma nudnego chodzenia po lokacjach i trzymaniu x az sie trafi na bosa.
Jestem pełen podziwu dla programistów jak oni to wszystko potrafili doskonale zsynchronizowac, zbalansowac. Jak to wszystko wspolnie super dziala.

Jest ofkoz kontrowersyjny problem "fabuły". Niby 8 postaci, ktore mają swoje scenariusze ale sa one niewielkie i w sumie chodzimy po swiecie dla "odkrywania go". Ale jesli popatrzymy na fabułe z punktu widzenia 8 postaci naraz i calego swiata to staje sie ona naprawde bogata. I lepiej mi sie caly ten swiat odkrywa niz w pitolonym Final Fantasy, który udaje scenariusz przez całe iles tam 40 godzin!

Wiec do czego zmierzam.....hehe wink.gif
Uwazam ze recenzje powinnym byc subiektywne jak cholera ale nie powinny one krzywdzić samych programistów. A recenzje Romancing Saga (wiekszosc i Star tez sie nie popisał) powinnym być pisane przez ludzi, którzy "kumają czacze" wink.gif
Bo Saga jest genialna i nie jest to na tej zasadzie ze moze "jeden woli sie taplać w czekoladzie a inny w gów#ie" wink.gif
Ja sie naprawde zastanawiam jak tworcy gry sie teraz czują, ze ich praca poszla na marne i ze bezczelnie zostala zmieszana z błotem.....

Sorki jesli krzycze ale po 2 dniach spedzonych z tą gra jestem zły na taką ignorancję.
Mam nadzieje, ze znajdzie sie tu kilku fanów wspierających wink.gif