Ja dopiero przechodzę, gierka naprawdę wciąga. Tam jest chyba więcej sekretów i bonusów, niźli samej gry ;p Epizody są podzielone na krótkie misje i to dobrze, bo można skupiać się na wyżyłowaniu kawałek po kawałku, a nie przechodząc cały level na stealth, by pod koniec jakiś ziomek nas zauważył. Zwłaszcza, że nie można odnawiać od checkpointów, tylko od początku misji. Po prostu chce się przechodzić na różne sposoby i choć gra potrafi irytować, kiedy czasami mierząc komuś w plecy, ten się obraca i krzyczy, jakby miał oczy w d*pie, ale przy odrobinie samozaparcia można zabijać wszystkich po cichu...

Ogółem gra czerpie chyba z większości "skradanek", od Metal Gear Solid po Splinter Cell. Spora też jest zbrojownia, co nie jest domeną gier "skradankowych". Poza tym troszkę autolock uprościł sprawę, który w połączeniu z kryciem się za przeszkodami nieco upraszcza grę (choć na hard to i tak kroją ci energię aż miło). Wizjery też ciekawe

Podobno multiplayer jest dość ciekawy, muszę kiedyś spróbować

Gra zauroczyła mnie, ma świetne filmiki (renderowane), jedno z dłuższych chyba inter na PSP (trzyma w napięciu

), a także zawiły scenariusz (szkoda, że tej części nie przetłumaczyli).
Dobrze, że moraliści którzy wrzucają na gry, tak naprawdę się w nie nie zagłębiają. Bo jak ktoś zagra, to na pewno znajdzie dwie kobiety w niedwuznacznej sytuacji (ej, ej, nie napalajcie się, nic szczególnego

). Cóż, na szczęście MW i tym podobna zajmuje się zamawianiem pięciu piw przy ognisku, więc nic grom tutaj chyba nie grozi