Pomoc - Szukaj - Userzy - Kalendarz
Pełna wersja: Fight Night - Runda 3
Forum PSX Extreme > Platforma > Microsoft > Xbox
humanno
Nie znalazlem tematu (?!) o nowym boksie od EA wiec pisze.
Dzisiaj dorwalem gre, i dziele sie wrazeniami. Pierwsze wrazenia? Fajny wyglad menusow, oprawa, o wiele lepsza muzyka niz w 2. Edytor postaci, tym razem takze RZADZI!!, medal za to sie nalezy. Troche zmieniona kariera(raczej kosmetyczna zmiany). Nowe ciosy! Ok, wlaczam walke....ups. I tu EA dostalo kolanko w krocze i sedzia nie widzial:) Co sie stalo? Ano to: nie zauwazylem zmian w grafice, co najwyzej chwilami NA GORSZE. Cociaz poprzednio grafika byla swietna, wiec nie ma co narzekac. Ale co mnie najbardziej boli to dynamika walki, a konkretnie przy zastosowaniu nowych silnych ciosów. W 2 haymaker to sbyla silna SZYBKA plomba, ktorej bylo czuc sile. A tu? Wszystkie 3 nowe silne ciosy to po prostu nieporozumienie. Wiem ze w jakis sposob trzeba bylo to rozwiazac zeby nie wyszla młucka na mega ciosy, ale to wyglada jak slo-mo, jak to ma byc super sila jesli koles "przykalda" reke do glowy przeciwnika?? . A jesli taki cios zostanie zparowany to bokser stoi KILKA(3-4 sec) nieuchomo jakby puscil klocka w gacie i bal sie poruszyc. W tym czasie przeciwnik robi mocny cios z tak samo porazajaca predkoscia i wychodzi prawie statyczny obrazek(przesadzam:). Nie dobrze. Jeszcze cos- przy replayach krew/pot/woda tryskajaca z bokserow. Wyglada to tak jakby zapomniano im dodac animacje:) twarz reaguje gorzej niz w fn2, bardzo slaba mimika. I cala ta fontanna wylatuje troche nie wiadomo skad.Ze szczególow:te same tatuaze(btw:slaaaabe), te same laski, tak samo przenikaja rece przez cialo(zwlaszcza w repleyach), ten sam trening...
Dobra, zalety: Juz mowilem oprawa menu i audio, wejscie na ring itp, fajne ujecia kamer( w przerywnikach),wolny sparing w treningu, walka jest teraz nieco hmm... trudniejsza? duzo operuje sie "zwyklymi" coisami przez co mozna powiedziec ze walczy sie troche bardzej "realistycznie", power/mozolne ciosy jak juz trafia to moga szybko poslac kolesia na deski. Przeciwnik po ciosie w korpus w koncu nie upada jak galareta bez przytomnosci, tylko na kolana(+ za to) i jeszcze kilka...
Gra wciagnela mnie tak samo jak 2 ale tu chyba troche sie przymuszalem:( zauwazylem jednak ze w miare gry troche przymykalem oko na ta slamazarnosc. Moze jak "stuninguje" sie postac to ta szybkosc troche wzrosnie.eh...EA ostanio mi podpada mad.gif
humanno
sad.gif brak zinteresowanie tematem?
polecam oblukac spodenki o nazwie "vandal" smile.gif no ladnie.....
KoBik
Gierka jest niczego sobie, choć widać, że robił ją inny odział niźli ten co był w drugiej edycji.
Dobrze się gra, bardziej technicznie, choć jak się wyczai "robienie bomb" to później jakoś gra na tym traci. Bo przynajmniej ja non stop czekam aby przywalić tą "bombą" w ryja, bez żadnych żmudnych akcji. Troche zabija to grywalność. Ale przez tydzień bawiłem się przednio młócąc kariere KoBika wink.gif
humanno
Prawda, walka jest teraz bardziej taktyczna, przemyslane kombinacje skutkuja, ja jeszcze nie wyczulem mega plomb, ale mimo to uwazam ze ten element jest nie do konca dopracowany.
Kali
QUOTE(humanno @ 18 03 2006, 15:24) *

Prawda, walka jest teraz bardziej taktyczna, przemyslane kombinacje skutkuja, ja jeszcze nie wyczulem mega plomb, ale mimo to uwazam ze ten element jest nie do konca dopracowany.


Na pewno nie jest dopracowane - znaczy sie realistyczne - parowanie, bo w prawdziwym boksie nie ma takich zagran, po ktorych gosciu bylby tak odsloniety przez tyle czasu. Za to swietnie przeklada sie to na grywalnosc, bo parry nie jest tak doskonale i superbezpieczne, jak w dwojce. A poza tym polecam recke z PE#104 - chyba wszystko ladnie wylozylem na temat tej czesci smile.gif. Jezeli sa jakies uwagi, to prosze bardzo smile.gif. Na koniec tylko jedna sprawa: dwojka dostala 8+, trojeczce wystawilem 8- (wyj. wersja na X360 - bo wrazenia z walki z powodu grafiki sa po prostu MIAZDZACE). Jednak jakbym mial wybierac miedzy 2 i 3, to pomimo wszelkich minusow zdecydowalbym sie trojeczke. Trzeba tylko przesiasc sie z szybkiej dwojki na bardziej techniczna trojeczke. BTW: droba uwaga - FNR3 jest wyraznie latwiejsze. Na hardzie zdobylem wszystko na HARD, co bylo do zdobycia w karierze na przestrzeni 35 lat, odnoszac cos ponad 50 zwyciestw, majac tylko 2 porazki (nota bene - gorsza sprawa w kwestii trofeow... Wszystko uzyskuje sie praktycznie z urzedu, jezeli tylko wygrywa sie walki).

Mam tylko nadzieje, ze pojawi sie jakis dobry boks innej firmy. Bo monopol EA i ich polityka naprawde nie wroza rozowej przyszlosci tej serii. Jak przeskok z FNR1 na 2 byl POTEZNY, tak juz tutaj widac liczne i cholernie drazniace potkniecia. Chocby i te, ktore juz wymieniles. Zas wspomniana w recenzji kwestia cutmana (Speed Specialist - zdjecie jakiegos lysego wiarusa, a na ring wychodzi gosciu z dwojki) to wrecz wydarzenie bez precedensu.

PS Co do muzy sie absolutnie sie nie zgadzam. IMO jedynka miala najlepsza, ale FNR2 kladzie w tej kwestii trojke na lopatki.
Szakal
Ja tam gralem w 2 czesc.Obijalem mordy.Ale ile mozna ?!!!
KoBik
Cudowna opinia na temat gry w którą nie grałeś, daruj sobie.
Kali
Szakal - a nie chcialbys przypadkiem kolejnego warna za trolowanie?
Marlon
Wczoraj włączyłem grę na chwilę, żeby zlookać jak się w to gra, bo wczesniej z serią styczności nie miałem. Efekt? Wyłączyłem konsolę o 3.20 w nocy. Sterowanie to naprawdę świetnie rozwiązana i przmyślana sprawa. W zasadzie to głównie dzięki niemu tytuł oferuje tak potężną dawkę grywalności. Walki są cholernie emocjonujące - tryb kariery zasysa jak diabli.

Nie podoba mi się za bardzo grafika - widowania wygląda słabo, plansze na których toczy się walka również nie zachwycają. Zawodnicy są ok, podoba mi się wizualizacja obrażeń. Soundtrack to nie moje klimaty - nie podchodzi mi, ale do charakteru gry pasuje...

Jedyne co mnie martwi to w sumie pewien schemat - ten tytuł prawdopodobnie szybko mi się znudzi, bo ileż można grać w nudnawe mini gierki (trening) i machać gałkami, podczas rozgrywanych jedna za drugą walk. No ale pierwsze wrażenie było naprawdę mega-pozytywne. Warto zagrać.
humanno
hmmm, szczerze powiem ze fn3 bylo 1 recka jaka przeczytalem w nowym numerze, i troche (TROCHE!) sie dziwilem temu co tam napisales [ad.Kali], np. cytuje( nie to, zebym sie czepial:) "gra (...)robiac jeszcze wiekszy poklon w strone realizmu. Jest nieco wolniejsza(!!!) i bardziej techniczna..." No zaraz, to chyba sie wyklucza?! Wiem , ze wiesz wink.gif jak wygladaja pojedynki bokserskie i uwazam ze w tym wypadku to stwierdzenie nie jest zbyt trafne, co? Techniczna, owszem zgadzam sie, gra zyskala na realizmie dzieki temu, ale zwolnienie rozgrywki to bynajmniej krok w strone realizmu. BARDZ mnie to boli, ze nie ma bijatyki/sportowej mozliwie jak najbardziej realistycznej, a tu EA jeszcze takie numery robi...Zawiodlem sie na fn3, w kulki sobie lecą, mozna bylo ZNACZNIE usprawnic ten tytul...ale.... gram chyba rownie namietnie co w fn2:)

Proponuje napisac petycje o stworzenie dobej gry pod szyldem Pride, albo K1,oj pogralbym....tylko komu ją wyslac? EA? unsure.gif biggrin.gif dziekuje za uwage

ps. a muzyka to kwestia gustu, ale tej w fn2 po jakims czasie juz mialem jej serdecznie dosyc, w 3 jest lepiej:P
Kiler8888
Jak dla realizmu dodaje taktyka a nie szybkość.

Ogólnie Fn3 jest dla mnie najlepsza ale w dwójce kilka rzeczy było lepszych, np cutman,muzyka, czy wybór przeciwników.
Jeśli o ostatnie chodzi, to w Fn2 wiedziałem do czego dąże, czekałem na finałową walke o pas.
Teraz walcze na ślepo, z większośćią wymyślonych zawodników.
humanno
Taktyka wplywa na poziom realistycznosci, ale nie kosztem dynamiki! Taktyka moze znaczaco wplywac na realistycznosc symulatora szachow, ale nie tutaj. Widziales kiedys pojedynek boksereski? No ale to nie symulator tylko bardziej arcade takze wiadomo...
A co do pasow, w fn2 byla chociaz, biedna, bo biedna, ale byla, scenka z kolesiem trzymajaceym pas, a tu? ramka z komunikaten, niczym nie odrozniajaca sie od tej "saving game, pleace wait..."
No i ci przeciwnicy, chyba kazda walke o pas stoczylem z Fergusonem i tym drugim, nie pamietam, i to jeszcze kolesie gonili mnie po wszystkich kategoriach wagowych, smiech na sali....
Kali
QUOTE(humanno @ 11 04 2006, 23:59) *

No i ci przeciwnicy, chyba kazda walke o pas stoczylem z Fergusonem i tym drugim, nie pamietam, i to jeszcze kolesie gonili mnie po wszystkich kategoriach wagowych, smiech na sali....


Czyli slynna sprawa rywali - rotfl na sali... Nie tylko ganiaja cie po sasiadujacych kategoriach wagowych, ale tez sa niesamowicie zawzieci - rece opadaja, jak po osmych beckach z rzedu wyskakuje komunikat, ze przeciwnik zastanawia sie nad przejsciem na emeryture, ale i tak za chwile wraca. W rzeczywistosci jak ktos dostaje drugi, trzeci raz pod rzad od konkretnego boksera, to nie ma mowy o kolejnych meczach.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2008 Invision Power Services, Inc.