Pomoc - Szukaj - Userzy - Kalendarz
Pełna wersja: "120 Dni Sodomy" Markiz De Sade
Forum PSX Extreme > Inne > Klub Dobrej Ksiazki
eliwis1
Czytał to może ktoś? Co o tym sądzicie? Ja czytałem tylko fragmentami ale muszę powiedzieć że gdy czytałem fragmenty to oczy wychodziły mi z orbit. Coś "takiego" napisane tak pięknym językiem budzi jeszcze większą odrazę. De Sade stara się zagłębić w umysł człowieka by ujawnić jego pierwotne instynkty z czasem wytłumione przez bariery kulturowe. Polecam zapoznać się z tym ale muszę przy tym wspomnieć że niebyłbym w stanie przeczytać tej książki całej.

A oto okładka>>
Diabeu
koleś był konkretnie powalony, kniżki całej nie czytałem, ino fragmenty

dobra jest filmowa "biografia" De Sade "Zatrute Pióro" - nie kręcą mnie takie filmy a od tego oderwać się nie mogłem

ktoś się orientuje czy jest dostępna jego biografia w formie książki u nas w polszy?
Guts
QUOTE(_Diabeu_ @ 16 03 2006, 13:02) *

koleś był konkretnie powalony, kniżki całej nie czytałem, ino fragmenty

dobra jest filmowa "biografia" De Sade "Zatrute Pióro" - nie kręcą mnie takie filmy a od tego oderwać się nie mogłem

ktoś się orientuje czy jest dostępna jego biografia w formie książki u nas w polszy?


Niestety takowej nie znajdziemy na naszym rynku, a szkoda bo De Sade to naprawde popier.. postac.

Co do 120 dni Sodomy to o ile z poczatku da sie ja jeszcze czytac tak to co sie dzieje pozniej jest przerazajace: pedofilia, homoseksualizm sa na porzadku dziennym, ale dalej dochodzi gerontofilia etc. Koncowka jest prawdziwie mistrzowska, masakra to malo powiedziane po co mozna tam spotkac: gwalty zbiorowe, znecanie sie nad kobietami w ciazy, kanibalizm, nekrofilia, kazirodzctwo etc etc, w pewnym momencie az mnie skrecilo i musialem zrobic sobie przerwe.

To co jest tam pokazane nie da sie opisac, nie mozna nawet mowic o obnazeniu najciemniejszych ludzkich mysli, zezwierzecenie to malo powiedziane!

Ksiazki tej napewno nie mozna czytac "jedna reka" gdyz jest naprawde mroczna i przerazajaca, nie mozna zaliczyc jej do lekkiej literatury przed snem.
eliwis1
W pełni się z tobą zgodzę. Co prawda czytałem tylko urywki (ok. 1/3 książki) w jednej z warszawskich księgarni ale z pewnością nie czytałbym tego przed snem.
Diabeu
nic dziwnego że siedział i tworzył w psychiatryku, i to chyba z własnej woli tam siedział huh.gif

polecam "Zatrute Pióro" ot co
lukasz
jedynie adaptacje widziałem pt. salo z czasem nadrobie zaległości bo teraz wałkuje ostatnie kuszenie chrystusa i polecam w szczególności Diabeu to skojarz.apostołowie jako zdeformowane karły dają rade icon_twisted.gif
Guts
Diabeu, jesli chcesz cos zwiazanego z biografia De Sada to rozejrzyj sie po antykwariatach za ksiazka :
Jerzy Łojek, "Wiek markiza de Sade, szkice z historii obyczajów i literatury we Francji XVIII wieku".
MeL
oglądnijcie film. to jest dopiero hardkor.....

najelpsze info - pare dni po premierze filmu reżyser został bardzo brutalnie zamordowany .... n/c
Ganon
QUOTE(eliwis1 @ 16 03 2006, 09:30) *

Coś "takiego" napisane tak pięknym językiem budzi jeszcze większą odrazę. De Sade stara się zagłębić w umysł człowieka by ujawnić jego pierwotne instynkty z czasem wytłumione przez bariery kulturowe.


On jako pierwszy ujawnil to, co bylo w tamtych czasach w srodowisku libertynow na porzadku dziennym, jednak nikt nie osmielil sie o tym mowic, tym bardziej pisac. "120 dni sodomy" to nie tylko studium przeroznych zboczenstw, dewiacji i reszty makabry, ale takze swoista prowokacja, majaca na celu objawic prawdziwy wizerunek pewnych ludzi i ich otoczenia. Ksiazki nie mialem okazji skonczyc - zbyt gorszaca;].
mynightmares
Dosyć ciężko mnie obrzydzić, ale czytając tą książkę co jakieś 2 minuty mialem ochotę zvomitovać... Nie powiem, dość sugestywnie napisana. Przeczytałem całą, potem jeszcze Juliette z przydługawym rozpoczęciem... Książka brudna, zepsuta, makabryczna. Nie mialem przyjemności zobaczyć filmu, a chciałbym. Jak się ma w stosunku do książki?
h1m3r4
ja czytalam "justyna czyli nieszczescia cnoty" tez De Sade. Mniszkowie, krucyfiksy, puszczanie krwi... Totalna schiza
Psyko
Wkręcał będe się w tego popaprańca, co polecacie na początek, chodzi mi o grube pierd0lnięcie na start.
Diabeu
to co w temacie
Colio
ano, a jak przerobisz knigi de Sade, to tak jak ktoś tutaj pisał warto zbadać "Wiek markiza de Sade", naprawdę konkret, bardzo ciekawa kniga
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2008 Invision Power Services, Inc.