Macie takiego delikwenta ?
Bo mój to jest Boss z gry Jak 3, Jest to boss którego imienia nie znam, a walka toczy się przed wejściem do Haven City, i nalezy mu strącic na głowę 3 Wagony
Zna ktoś jego imię ?? Niech mnie oświeci
Precursor robot, po prostu...
Swojego czasu sporo się użerałem z Ripto z drugiej częsci Spyro
Metal Head Leader w Jak 2 - za pierwszym razem całkiem trudny madafaka.
Chicken
29 03 2006, 09:16
Zdecydowanie Drek (Dreak) - nie pamiętam ja się to pisze. Właściwie nie jest on taki trudny (wystarczy mieć odpowiednie bronie), ale na potrzeby opisu (do pewnego serwisu www) gre przechodziłem na szybkiego. Z tego powodu podczas ostatecznej bitwy zawsze dostawałem manto (za każdym razem pod jej koniec). Dopiero później gdy znalazlem więcej czasu na "granie dla siebie" zdobyłem odpowiednia ilość Boltów i Gold Boltów - wykupiłem potężniejsze bronie, poszedłem do ostatniego szefuncia i sprałem go na kwaśne jabłko
Praktycznie wszystkie odsłony Sigmy - no może poza X5, bo tam był w miarę łatwy (jedynym problemem są te kwadraciki).
Diabełek z Sheep, Dog 'N Wolf, choć ciężko tę grę nazwać platformerem...
QUOTE(Yap @ 29 03 2006, 01:01)

Metal Head Leader w Jak 2 - za pierwszym razem całkiem trudny madafaka.
Ja męczyłem się z nim z 5h zanim padł....
Dragoov
23 04 2006, 07:32
Mnie wkurza w R&C 3 na końcu Dr.Neaferius(zapomniałem jak to się pisze) na wrzoda nie ma porządnej broni jak na mój arsenał.
Mnie wkurza w R&C 3 na końcu Dr.Neaferius(zapomniałem jak to się pisze) na wrzoda nie ma porządnej broni jak na mój arsenał.
first99
30 08 2006, 12:05
Dla mnie najtrudniejszy był gostek z rakietą na plecach z Croc'a
Metal head leader'a rozgryzłem w 1h, bo co chwila prąd wyłączali
psmaniak
30 08 2006, 23:20
Mnie kilka lat temu w crash(nie pamietam ktory) wnerwial ostatni boss , ten doktorek z wielkim czolem co go trzeba bylo do takiej dziury wrzucic. To on mi zapadl w pamiec jako trudny moze dlatego ze wtedy bylem dosc mlody. tak czy inaczej sie z nim namordowalem ale udalo sie:)
Boss końcowy z Ratchet & Clank 1... Dopiero jak kupiłem R.Y.N.O to go rozwaliłem w 30 sekund.. Bez R.Y.N.O też się dało, ale było to bardzo czasochłonne i wystarczyło kilka błędów w technice, żeby nie dać rady
Dla mnie żadna gra nie stawiała oporu(oczywiście nie przechodziłem gry za pierwszym razem)ale najtrudniejszym bossem był chyba to co napisał one_winged_angel ten z Jaka 3(chodź nie wiem dlaczego

)
Ogólnie rzecz biorąc cieszę się jak boss w grze jest trudny heheh bo wtedy bardziej che się człowiek dowiedzie co dalej ale mój typ to :
-Kapitan Qwark ( niewiem czy dobrze napisałem ) Ratchet and clank
- Baron praxis z Jaka 2 w 2 podejściu
I to chyba tylko tyle a Drek z RAtcheta był prosty wystarczyło się postarac
Ehh, panowie Ratchety i inne Jak & Daxtery to nic...zalatwilem ich beznamietnie, sprobojcie zalatwic Gruntilde z Banjo Kazooie ale nie z GBA tylko N-64, najpierw trzeba do niej dojsc przez plac zapelniony zagadkami...potem sama walka skladala sie z SZESCIU etapów... najtrudniejszy i najciekawszy boss jakiego mialem okazje utluc , zreszta pograjcie sobie w inne gry od Rare polecam.
Teraz po latach jest rownie przesrana co kiedys, poki co koncze druga czesc tej gry zobaczymy co wymodzili.
jonasz81
18 01 2007, 21:13
Zdecydowanie diabełek z Sheep, Dog 'N Wolf, normalnie załamać się szło... zresztą moja przygoda tam się zakończyła po niezliczonej liczbie podejść...
Ja jeszcze pamiętam że jak miałem chyba 8 lat to mnie każdy Boss w Crashu(1, 2 i 3) doprowadzała do bałej gorączki wnet xD a ostatnio jakoś nie gram w platrpfmery (choć od dawna czaje sie na Ratcheta)
Jesli masz wybierać z Ratchetów weź 1 albo 3 - Dwójka dobra, ale Trójka świetna a 1 najbardziej platformowa.
Jednak zamiast Ratchet'cików poleciłbym ci Jak'a i to Dwójkę - najlepsza część.
Szczerze, to ostatnio sporo problemów sprawił mi ostatni Boss w Ratchet & Clank 3, samo dojście do niego to była masakra...
Oldschoolowy dziad
8 06 2007, 12:35
Chyba najbardziej mi dał w kość boss szkieletor z Wizards & Warriors na NESa. Męczyłem się z nim ponad pół godziny, aż rozwaliłem go. I to w jakim stylu - perfect, zero uderzeń!
[Wizards & Warriors to niby aRPG, ale ma w sobie o wiele więcej akcji. z rpg mamy tutaj tylko elementy właściwie.]
Boss w Ratchet 3 - Strasznie ciężki. I nie wiem, o było takiego trudnego w Jak 2 - Baron może i stawiał opór, za to ostatni boss to prościzna.
maDeNTi
27 06 2007, 22:55
Ha a ja was teraz wszystkich pobije, ja najbardziej męczyłem sie z ostatnim bosem w crashu2 wiem zo to niedokładnie o to chodzilo ale ja go nigdy sam nie pokonałem, tak samo męczyłem sie z 1 bosem w crashu 1 lol on był banalny a ze wszystkich to na nim straciłem najwiecej "kontinuedów".
Paulek L
6 07 2007, 21:18
Pozdro dla wszystkich, którzy stracili nerwy na diabełku w Sheep, Dog 'nWolf. Zanim skapowałem, o co biega, zginąłem jakieś 60 razy. Gdy go pokonałem, odczułem dziką satysfakcję
jak dla mnie trudny byl boss finalowy z bayond good & evil... dla niektorych pewnie byl arcy prosty bo w koncu caly sekret na pokonanie to 1 schemat, ale ja jakos dlugo go meczylem....
aha i jeszcze legacy of kain defiance... ostatni boss, nie dosc ze zbugowany to jeszcze potrafil juglowac xD przeszedlem go w koncu za pierwszym razem po tygodniowej przerwie od grania
A tu was zaskoczę, bo nie przytoczę żadnej z popularnych pozycji. Najtrudniejszym bossem w platformerach ever był dla mnie ostatni boss z gry Chip & Dale na NES-a - taki wielki robot. Grałem w tą grę bez save, na Pegazie, tak więc strata wszystkich żyć wiązała się z przechodzeniem gry od nowa. Po nie pamiętam ilu próbach boss padł i skończyłem jedną z nielicznych gier w życiu bez saveowania. Ehh to były czasy nie to co teraz, miałem wtedy niecałe 6 lat
Dr.Czekolada
12 12 2007, 21:09
A pamiętam

, w ogule Chip'n'Dale to frustrujący był platformer (a dwójka w ogule mnie wkur***). Pamiętam jak nie mogłem obczaić oso chozzi, ponieważ byłem mały i przyzwyczajony do metody na ,,hydraulika"

(czyli hooop w kooope

). A tu prosze, ciskamy skrzynkami, partnerem w coop.
Big Nose- na pegazusa , wogóle gra była cholernie Trudna_i byłem jedyna osoba jaka znalem ktora byla w stanie ja przejsc
nie było save a przejscie zajmowalo ponad 3h
Ostatni boss miał to do siebie ze praktycznie można go było zabic tylko z działajacym power upem, a power upa tracilo sie przy byciu trafionym wiec ostatniego bossa dało sie uciukac perfectem albo od nowa zaczac gre
To poznaj 2. osobę, Gon

(przeszedłem oczywiście na konsoli, nie na emulatorze)
Fakt, gra była trudna, ale jak się poznało wszystkie levele i skróty to aż takiego problemu nie było. Uwierz mi, że gry z serii Megaman są dużo trudniejsze
boss z Heretica I ; \ aż mi się ciśnienie podnosiło tak długo się walczyło xD
Sarevok z BG I <ale to z mojej winy, bo słabą postać stworzyłam xD >
iiii Omega z Ff 5. ;]
Kornolio
21 05 2008, 17:10
W ogóle starsze giery były trudniejsze, z tych nowszych to jedynie NINJA GAIDEN na pierwszego X, gdzie miałem chęć strzaskać pada o glebę.
megaorzi
21 05 2008, 19:51
Mnie wkurzają bliźniaki z Crash TwinSanity, nie moge skoczyć Niną na ostatnią obręcz.
wyzga rafal
20 06 2008, 17:26
bossowie z ninja gaiden z nes prawdziwa masakra
Nie wiem czy graliscie w Super Mario Land 2 wydana na czarobialego gameboya, tam jeden z bosow
kosmita byl bardzo trudny, nawet dzisiaj walka z nim byla by mordercza.
CYTAT(bor @ 26 06 2008, 21:11)

Nie wiem czy graliscie w Super Mario Land 2 wydana na czarobialego gameboya, tam jeden z bosow
kosmita byl bardzo trudny, nawet dzisiaj walka z nim byla by mordercza.
Ja osobiście nie miałem żadnych kłopotów z przejściem gry(a miałem wtedy ok. 6 lat xD )O ile pamiętam wystarczy "schować sie" na górze ekranu---> nic praktycznie Cię nie trafi.Nie wiem czy udało Ci sie ukończyć grę,ale jeśłi miałeś kłopty przy kosmicie,to przy Wario polegniesz
Edit:
To powinno pomóc
http://pl.youtube.com/watch?v=x26wAN7s1oA
Milo ze dales link

A gre ukonczylem pare razy, Wario problemem nie byl dla mnie. Ogolnie gra latwa, za
wyjatkiem kosmity
Czasem w Crash Twinsanity są hardcore bossowie. W Jaku 2 również ;/.
Który w Jaku konkretnie? Ja miałem problemy tylko ze strzelaniem w latająceMetal Heady na platformie (z jadącego działka).
Nie pamiętam który, ale wiem że niektórzy dawali w kość.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.