Gooralesko
9 04 2008, 11:46
CYTAT(Zeratul @ 7 04 2008, 22:48)

do dupy sa akurat te achivy...
Lekko nie ma

Gdybym przy pierwszym podejściu wiedział jak się zdobywa achievy za swoich kompanów to juz dawno bym miał sześć skompletowanych. Aby mieć tysiaka trzeba grę skończyć conajmniej 4 razy (a nawet 5 jak ktoś chce mieć 60 level i rozwala wrogów z Mako zamiast na piechotę). Achievementy są trudne bo trzeba wytrwałości. Przynajmniej zdobywanie takich jest satysfakcjonujące.
nie o to mi chodzilo... raczej o to, ze dostaje achv completionist, a nie dostaje za ally chociaz zawsze mialem ten sam team...
Nie wiem... Nie miałem... z... tym... większych problemów... Maruda jesteś.... Zeratul...
...
...
wiem, ale nadal nie zmienia to faktu ze jest to bez sensu...
danielskii
9 04 2008, 14:37
CYTAT(Zeratul @ 9 04 2008, 13:59)

wiem, ale nadal nie zmienia to faktu ze jest to bez sensu...
tez tak mialem tzn gralem cala gre z ashley czy jak tam jej bylo i za nia mi nie zaliczylo (odpuscilem ja w 4-5misjach) wyglada na to ze trza grac nimi caly czas. Wlasnie tu rodzi sie moje pytanie czy dana postac trzeba miec ze soba przy rozpoczeciu kazdego quest`a i zakonczeniu czy tylko przy zakonczeniu?
CYTAT(danielskii @ 9 04 2008, 15:37)

tez tak mialem tzn gralem cala gre z ashley czy jak tam jej bylo i za nia mi nie zaliczylo (odpuscilem ja w 4-5misjach) wyglada na to ze trza grac nimi caly czas. Wlasnie tu rodzi sie moje pytanie czy dana postac trzeba miec ze soba przy rozpoczeciu kazdego quest`a i zakonczeniu czy tylko przy zakonczeniu?
Napisalem wyzej, ze odpuscic mozna 1-2 questy, wiecej lepiej nie, bo moze wtedy nie zaliczyc achievementa/ów. Wskazane jest tez po wybraniu zalogi na poczatku gry, nie zmienianie jej az do momentu kiedy odblokują sie osiągniecia.
Nie wiadomo w jaki sposob liczy to gra i watpie aby komus chcialo sie grac 40 godzin zeby to sprawdzic. Najlepiej nie kombinowac i zaczynac oraz konczyc questy ze stalym skladem kompanów.
Przy większości questów (chyba ok. 80% questów), a najlepiej brać daną postać do wszystkich. Ja tak zrobiłem z Turianinem i Quarianinem i oba aczivki wskoczyły.
danielskii
9 04 2008, 14:59
dzis w takim razie chyba rozpoczne przygode od nowa teraz wrednym zk***alym renegatem ktory bedzie posuwal niebieska damulke az milo:D a to w zwiazku z tym ze sciagnalem sobie dodatek:) ps. oczywiscie w tym wypadku zagram zgodnie z zaleceniami i nie zmienie postaci do odblowowania achiva:)
Gooralesko
9 04 2008, 16:10
CYTAT(Zeratul @ 9 04 2008, 14:35)

nie o to mi chodzilo... raczej o to, ze dostaje achv completionist, a nie dostaje za ally chociaz zawsze mialem ten sam team...
To, że dostałes achiv Complesionist nie oznacza, że dostaniesz achiv Ally za Ashley. Musiałeś gdzieś pominąć Ashley lub jest to wkur.....y błąd którego również bym nie zdzierżył. W końcu to bite 30 godzin zabawy dla takich achievów.
nie pominalem jej bo lubie sie gapic na jej dupe... dlatego mowie ze je bug z tymi achv.
dla tych co przeszli dodatek - długi on jest przynajmniej? I czy ogólnie ciekawy? Nie chce mi się przewijać na nowo kilku stron wątku, a nie wiem czy warto zainwestować...
1.5h
wystarczy ze cofniesz sie o max 5 strony
Cześć. Ja mam pytanko o rozwój postaci. Otóż poprzednio grałem w KOTORa i gra wydawała mi się w miarę łatwa - rozwijająć walke 2 mieczami, flurry i treat injury mozna było wszystkich ładnie i szybko kosic, starczyło tylko pilnowac zdrowia (szybka aplikacja med-packa). W Mass Effect idzie mi za to bardzo ciężko... Zgodnie z poradnikiem PSX wybrałem standardową postać (żółnierz). Jako pomocników zawsze biorę WREXa i tego turianina. U Sheparda rozwinąłem bardzo mocno pancerz (na maxa, zeby mógł nosic ciężkie zbroje i taką właśnie nosi), wrex ma w miare dobrze rozwinięte umiejętnosci takie jak barriera a turianin ma elektronike (co daje tez wzmocnienie tarczy). Ostatecznie moje postacie mają 3 kreski tarczy na start (Wrex moze miec wiecej jak odpali barierę). Nie widze w umiejętnosciach Wrexa czy Sheparda niczego co by mogło wzmocnic tarcze (dlatego inwestowalem w pancerz). Ale do zcego zmierzam - gra mi sie bardzo ciężko - jestem teraz w levelu gdzie walcze z matka benezją. Po wielu trudnach i próbach udało mi się przejsc 1 etap tej walki i teraz jestem na drugim (juz po dłuższej rozmowie z nią). Wystarczy pare chwil zeby przeciwnicy mnie obskoczyli ze wszystkich stron, paroma strzałami zdjeli osłony calej mojej druzynie ;/ Umiejętnosci takie jak wzmocnienie tarczy czy uzycie aptreczki ładują się stracznie długo. Co źle rozwinałem ?? Ogólnie mam troche doświadczenia w RPG i nigdy nie szło mi tak źle jak teraz, a przeciez nigdzie nie czytalem ze ME jest jakis strasznie ciezki ...
Gooralesko
9 04 2008, 21:08
Zdecydowanie odradzam lecieć na Noverię przed awansem na conajmniej 30 poziom doświadczenia. Matka Benezja to nie w kij dmuchał przeciwnik więc jak masz sejwa który nie cofnie cię zbyt daleko to go wgraj i nie leć na ta planetę na razie. Zrób sobie na spokojnie Therum, Feros, kilkanaście misji pobocznych i następnie leć na Noverię.
Czy korzystasz z ulepszania pancerza i broni?
matka benezja jest prosta wystarczy umiejetnie zagrac...
wchodzisz do pomieszczenia... zaczyna sie gadka.
Zaraz po tym lecisz na prawo... kucasz w rogu i sciagasz kogo trzeba. Po pierwszym fight snajperzy wychodza na krzyz od twojej pozycji, a komador asari z dolu. Posylasz druzyne by zajeli sie komandorami, a ty je dobijasz ze snajperki. A potem lecisz utluc snajperow gethow. I tak do konca. Przy walce z benezja wystarczy wykorzystywac druzyne...
tylko za pierwszym razem mialem z nia problem. Teraz gralem na najwyzszym poziomie trudnosci z mozliwych i wprawdzie 55lvl postaci, ale pekla laska bez bekniecia...
Gooralesko
9 04 2008, 21:46
Akurat ten twój 55 poziom bardzo duzo pomógł więc nie ma co porównywać twojej postaci z herosem którego ma Pepep. Dla nowicjusza łatwa na pewno nie jest.
Zeratul - masz zamiar zrobić przy tym podejściu 60 level? Jeśli tak to napisz mi ino na którym levelu zaczynałeś drugie podejście oraz ile obecnie musisz mieć pkt doświadczenia by wskoczyć na 56 lvl.
nie zrobie 60 przy tym podejsciu... bede sie cieszyl jak dojde do 59... zostalo mi tylko ilos i z 30 pobocznych. a jestem w polowie drogi do 58.
Zeratul
11 04 2008, 04:50
3 walkthrough za mna... teraz juz tylko zabawa w jak najszybsze przejscie gry z 4 pozostalymi allies w teamie. A potem dalsza zabawa

Z wymagajacych achv jeszcze tylko 60lvl musze zrobic... jestem w polowie do 59 wiec mam nadzieje, ze w kolejnym walkthrough sie uda... bo przydaloby sie hersoa zmienic co by jeszcze achv za biotyke i karabin zrobic... ale powoli
danielskii
11 04 2008, 11:45
pytanko do tych co grali na zabojczym poziomie. chce zaczac 2 podejscie nowa klasa zeby zdobyc achivy (prawdopodbnie inzynierem - nie mam hakowania, sabotazu itp) ale czy grajac od 1 lvl podolam temu? z drugiej strony moge zagrac swoim szturmowcem ktory ma 50lvl i tu mysle ze problemow bym nie mial juz takich. Ale stworzylem sobie niezla dupeczke:D i chcialbym teraz zagrac taka postacia tylko czy nie porywam sie z motyká na slonce?
Może być ciężko, ale to tylko przy niektórych walkach - najwyższy poziom trudności to po prostu więcej HP i tarcz dla przeciwników oraz częściej spotykana u nich niewrażliwość (co sprawia, że na tym poziomie trudności walki z takimi Kroganami są nie tyle trudne, co... żmudne).
Akurat Inżynier ma kilka talentów bardzo tutaj przydatnych - usuwanie tarcz czy przejmowanie kontroli nad przeciwnikiem wielce cię wspomoże. Z Kroganami poradzisz sobie anulując ich tarcze (niewrażliwość chyba też), przy większych zgrupowaniach gethów rzucisz hakowanie AI na najsilniejszego i powinno być ok (na wieżyczki też można rzucać hakowanie, bardzo pomocne).
Także... Spróbuj. Nie będzie to spacer w parku, ale z motyką na słońce też się nie porywasz. Na pewno będzie ciekawiej, niż z 50lvl żołnierzem (którym gra na tym poziomie trudności sprowadza się do walenia w prawie nieśmiertelnych, nieprzytomnych przeciwników).
Gooralesko
11 04 2008, 12:15
CYTAT(danielskii @ 11 04 2008, 12:45)

pytanko do tych co grali na zabojczym poziomie. chce zaczac 2 podejscie nowa klasa zeby zdobyc achivy (prawdopodbnie inzynierem - nie mam hakowania, sabotazu itp) ale czy grajac od 1 lvl podolam temu? z drugiej strony moge zagrac swoim szturmowcem ktory ma 50lvl i tu mysle ze problemow bym nie mial juz takich. Ale stworzylem sobie niezla dupeczke:D i chcialbym teraz zagrac taka postacia tylko czy nie porywam sie z motyká na slonce?
Ja dałem radę. Na hardcorze zagrałem od 1 levelu Strażnikiem z dodatkową umiejętnością strzelba i grało się całkiem przyjemnie. Radzę omijać planety z głównego wątku do około 15 poziomu postaci. Poźniej juz będzie łatwo.
Na insane najlepiej sprawdza się żołnierz z co najmniej 50 lv wystarczy aby odpalać cały czas niewrażliwość
danielskii
11 04 2008, 12:41
no to odpalam moja sucz:D pytanie dodac jej podnoszenie ktore odblokowalem czy moze ktoras z broni (karabiny/strzelby)
Zeratul
11 04 2008, 13:29
lepiej bronie... szczegolnie strzelby. Zabojca to akurat latwy byl, tez go robilem od 1 lvl... chociaz potem jak z 50 lvl zaczalem insanity to tez nie bylo trudno... a wczoraj jak gralem ostatnia czesc gry, to odpalalem niewrazliwosc i lecialem na pale do przodu...
CYTAT(danielskii @ 11 04 2008, 13:41)

no to odpalam moja sucz:D pytanie dodac jej podnoszenie ktore odblokowalem czy moze ktoras z broni (karabiny/strzelby)
Proponuję snajperkę.
Broń na bliski dystans już masz - pistolet, który wbrew pozorom sprawuje się w walce całkiem nieźle.
Nie masz nic do kropienia na odległość, a snajperka wzbogacona o dwa przedłużenia lufy i wybuchowe pociski to cudo. Snajpo-wyrzutnia rakiet. Może ci dopomóc w zmiękczaniu co cięższych grup przeciwników, poza tym po trafieniu z takiej kobyły tak radośnie fruwają, że to trzeba zobaczyć ;D Niezła alternatywa dla Mako, jeżeli zależy ci na xp (a w sumie powinno, skoro lecisz od zera).
CYTAT(Gooralesko @ 9 04 2008, 22:08)

Zdecydowanie odradzam lecieć na Noverię przed awansem na conajmniej 30 poziom doświadczenia. Matka Benezja to nie w kij dmuchał przeciwnik więc jak masz sejwa który nie cofnie cię zbyt daleko to go wgraj i nie leć na ta planetę na razie. Zrób sobie na spokojnie Therum, Feros, kilkanaście misji pobocznych i następnie leć na Noverię.
Czy korzystasz z ulepszania pancerza i broni?
geeez ja to nawet 20 lvl nie miałem jak tą raszplę zatłukłem
Zeratul
11 04 2008, 14:14
taka mala refleksja...
na hoi dodatek Bring down the sky zostal przetlumaczony na jez. pol.? przeca nie ma w Polsce Live wiec gracze nie powinni miec mozliwosci go sciagnac?
Gooralesko
11 04 2008, 14:18
CYTAT(Zeratul @ 11 04 2008, 15:14)

taka mala refleksja...
na hoi dodatek Bring down the sky zostal przetlumaczony na jez. pol.? przeca nie ma w Polsce Live wiec gracze nie powinni miec mozliwosci go sciagnac?
No debilizm zakrapiany absurdem.
CYTAT(Diabeu @ 11 04 2008, 15:03)

CYTAT(Gooralesko @ 9 04 2008, 22:08)

Zdecydowanie odradzam lecieć na Noverię przed awansem na conajmniej 30 poziom doświadczenia. Matka Benezja to nie w kij dmuchał przeciwnik więc jak masz sejwa który nie cofnie cię zbyt daleko to go wgraj i nie leć na ta planetę na razie. Zrób sobie na spokojnie Therum, Feros, kilkanaście misji pobocznych i następnie leć na Noverię.
Czy korzystasz z ulepszania pancerza i broni?
geeez ja to nawet 20 lvl nie miałem jak tą raszplę zatłukłem
Poza tym akurat bossowie są skalowani do naszego poziomu, więc wtf? :]
Gooralesko
11 04 2008, 14:26
CYTAT(Diabeu @ 11 04 2008, 15:03)

CYTAT(Gooralesko @ 9 04 2008, 22:08)

Zdecydowanie odradzam lecieć na Noverię przed awansem na conajmniej 30 poziom doświadczenia. Matka Benezja to nie w kij dmuchał przeciwnik więc jak masz sejwa który nie cofnie cię zbyt daleko to go wgraj i nie leć na ta planetę na razie. Zrób sobie na spokojnie Therum, Feros, kilkanaście misji pobocznych i następnie leć na Noverię.
Czy korzystasz z ulepszania pancerza i broni?
geeez ja to nawet 20 lvl nie miałem jak tą raszplę zatłukłem
Na jakim poziomie trudności? Na normalu?

Bo ja na veteranie na 15 poziomie miałem z nią problemy i to całkiem spore. Ale co ja tam wiem przecież ja lama jestem.
Uważaj, stąpasz po cienkim lodzie. Diablo to PLAYA i rzadko kiedy tyka normala (najczęściej tylko wtedy, gdy nie trafi w harda padem) :D
Gooralesko
11 04 2008, 16:28
CYTAT(Sasori @ 11 04 2008, 15:57)

Uważaj, stąpasz po cienkim lodzie.
A tam gadasz

CYTAT(Sasori)
Nie masz nic do kropienia na odległość, a snajperka wzbogacona o dwa przedłużenia lufy i wybuchowe pociski to cudo. Snajpo-wyrzutnia rakiet. Może ci dopomóc w zmiękczaniu co cięższych grup przeciwników, poza tym po trafieniu z takiej kobyły tak radośnie fruwają, że to trzeba zobaczyć ;D Niezła alternatywa dla Mako, jeżeli zależy ci na xp (a w sumie powinno, skoro lecisz od zera).
Metoda Sasoriego jest niezła a ja mogę dorzucić do niej swoją kombinację ulepszeń. Do HMWP X zamontować podwójnie Nano-smary X plus Mini-granaty X. Tylko cztery strzały z takiego pistolsa, ale za to jakie (Kolos gethów długo nie wytrzymał). Uzupełnieniem uzbrojenia jest u mnie obecnie snajpera, która działa jak wolnostrzałowy karabin. Ma zamontowane podwójne Nano-smary X i Inferno X. RT można trzymać cały czas, nie ma szans żeby się bestia przegrzała a obrażenia zadaje potężne.
prawdopodobnie nie doczytalem, ale czy w tej fajnej grze jest cos takiego jak new game + czy musze przechodzic kolejny raz przygody Szeparda od 1 lewela?
Nie bój żaby, jest taka opcja :]
CYTAT(Gooralesko @ 9 04 2008, 22:08)

Zdecydowanie odradzam lecieć na Noverię przed awansem na conajmniej 30 poziom doświadczenia. Matka Benezja to nie w kij dmuchał przeciwnik więc jak masz sejwa który nie cofnie cię zbyt daleko to go wgraj i nie leć na ta planetę na razie. Zrób sobie na spokojnie Therum, Feros, kilkanaście misji pobocznych i następnie leć na Noverię.
tos mnie ucieszyl.
zrobilem pare pobocznych misji, ale tylko te co sie w Cytadeli odbywaly. a jak postanowilem leciec to oczywiscie na Noverie, bo najblizej byla.
teraz jestem u Tatarkowskiego, wiec podejrzewam, ze Mama juz blisko, a poziom mam moze z 11. jesli jest tak jak piszecie, to cienko sie widze.
CYTAT(Sasori @ 11 04 2008, 15:57)

Uważaj, stąpasz po cienkim lodzie. Diablo to PLAYA i rzadko kiedy tyka normala (najczęściej tylko wtedy, gdy nie trafi w harda padem)

word, i wszystko jasne
Zeratul
17 04 2008, 13:28
CYTAT(jiloo @ 17 04 2008, 12:56)

CYTAT(Gooralesko @ 9 04 2008, 22:08)

Zdecydowanie odradzam lecieć na Noverię przed awansem na conajmniej 30 poziom doświadczenia. Matka Benezja to nie w kij dmuchał przeciwnik więc jak masz sejwa który nie cofnie cię zbyt daleko to go wgraj i nie leć na ta planetę na razie. Zrób sobie na spokojnie Therum, Feros, kilkanaście misji pobocznych i następnie leć na Noverię.
tos mnie ucieszyl.
zrobilem pare pobocznych misji, ale tylko te co sie w Cytadeli odbywaly. a jak postanowilem leciec to oczywiscie na Noverie, bo najblizej byla.
teraz jestem u Tatarkowskiego, wiec podejrzewam, ze Mama juz blisko, a poziom mam moze z 11. jesli jest tak jak piszecie, to cienko sie widze.
mama je przed tatrkowskim 0_o
Niekoniecznie, kolejność jest tutaj dowolna. Co więcej, Tartakowskiego i jego kłesta w ogóle można olać

jiloo, nie pękaj. Dyć pisałem, że bossowie sa skalowani

Wystarczy odrobina pomyślunku, skitranie się za filarem po prawej i zdecydowana łapa w zdjęciu pierwszej, najgroźniejszej fali komandosek Asari. Potem sprint, oczyszczenie sali z robocików o wołala, smerfetka jest twoja.
Tylko pamiętaj, nie zaczepiaj jej, dopóki w sali nie zostanie tylko ona i twoje przydupasy.
Gooralesko
17 04 2008, 15:04
No teraz jak piszecie, że do prawego rogu trza iść to rozumiem dlaczego ja się męczyłem. Stałem po prostu w tym miejscu w którym zaczyna się walka i chowałem się za skrzyniami. A na Veteranie taka poroniona taktyka przynosiła kilkukrotne ładowanie sejwa. Cóż lama wtedy byłem. Teraz jak kończyłem niedawną sesję faktycznie poleciałem w prawy róg i było lekko i przyjemnie. Różnica była taka, że teraz miałem poziom 55 a wtedy 15

(Na weteranie).
PS: Zrobiłem jednym podejściem 56 poziom i 425 tysięcy pkt doświadczenia. Szkoda, że nie dałem rady zrobić 431050 bo wtedy byłoby mozliwe zdobycie 60 poziomu dwoma podejściami.
Udało się komuś zrobić 431050 za jednym podejściem? Sasori ty zrobiłeś kiedyś FAQ do ME prawda? Możesz podać linka do niego jeśli jest online?
No ja na Noverii miałem straszne problemy, potem już szło z górki. Po prostu podobnie jak w Oblivion jest taki moment kryzysowy gdzie Ty jestes jeszcze taki se, a wrogowie są juz dosyc mocni. Jak masz jakiegos biotyka ważne żeby miał barierę rozwiniętą, jakiś technik zeby miał elektronikę (daje tarcze), a jeśli twoja postać jest tylko żołnieżem to po prostu trzeba nazbierać kasy na dobry pancerz.
Właśnie się wkurzyłem na maxa - od kiedy to tylko było możliwe na KAŻDĄ misje brałem Wrexa i Garrusa a mimo to na koniec gry nie wyskoczyły mi osiągnięcia "Ally" ;/ Co za (pipi) z(pipi)ana akcja szkoda gadać !!!!!!!!!
PeP, kondolencje. Acziwy za alliesów są najcięższe w tej grze, trzeba się do nich dobrze przygotować. Pokrótce:
- nie rób żadnych questów, dopóki nie będziesz mieć w drużynie interesującego cię pomocnika
- z pomocnikiem zrób grę na 100%; to znaczy odwiedź wszystkie światy, wróć po każdej dużej planecie na Cytadelę, wykonaj wszystkie questy
- bardzo prawdopodobna, choć niepotwierdzona teoria mówi, że nawet wpisy w dzienniku przybliżają ten acziw
Większości graczy, którym te acziwy nie wchodzą, przegapiają po prostu jakieś questy, najczęściej w Cytadeli (do której trzeba co jakiś czas wracać, pojawiają się nowe postaci itp).
Podchodząc do gry w ten sposób, na lizanie każdej ściany, nie miałem problemów z acziwami za Wrexa, Kaidana, Ash i Tali. Liara i Garrus czekają w kolejce na podejście do gry z dodatkiem
Gooralesko
18 04 2008, 13:08
Odnośnie achiva za Liarę mogę dodać, że należy zrobić tylko te questy popychające fabułę do przodu. Nie należy zaczynać żadnego nowego zadania nie mając jej w oddziale (np. quest z opiekunami, którego wiara rozpoczyna po spotkaniu z radą mając jeszcze Kaidana i Ashley przy sobie). Jak już bedziemy mieli do dyspozycji Normandię od razu lecieć na Therum, uwolnić kosmitkę i dopiero wtedy wrócić do Cytadeli podbić sobie poziom. Tym co zaczynają pierwsze podejście polecam grać na poziomie Veteran ponieważ gra nabiera smaku. Trzeba więcej mysleć, kombinować i co najważniejsze używanie mocy oddziału jest wręcz obowiązkowe.
gram od wczoraj i tak się spytam ile trzeba czekać aż gra się rozkręci, bo narazie nuuuda straszna?
To zależy jakie miałeś oczekiwania po tej grze. Jeżeli spodziewałeś się shootera, gdzie trup ściele się gęsto, no to gra ci się nie rozkręci

Natomiast fabuła wkręca coraz bardziej po opuszczeniu Cytadeli i badaniu wszechświata wykonując różne misje poboczne, misje związane z fabułą, czy upgrejdując osoby/sprzęt, podejmując odpowiednie decyzję itp.
nie liczyłem na shootera tylko na dobry rpg-akcji, a narazie mnie fabuła nie powaliła (właśnie spadam z tej całej cytadeli). nawet powiem tyle że narazie nie widze w tym gry na 9,5.. pożyczyłem od znajomego więc straty nie czuję bo jak bym kupił i miał takie wrażenie jak teraz to czułbym się lekko zawiedziony, bede się starał wkręcić wszak do GTA4 troche czasu zostało.. hehe.
Zeratul
20 04 2008, 01:59
mnie tam fabula zabila zanim zaczalem nawet grac... czyli po zapoznaniu sie z leksykonem
Shagohad
20 04 2008, 16:55
Skusilem sie na ta gre, bo mialem mozliwosc kupna w bardzo przystepnej cenie. Moje uczucia sa mieszane... Wg. mnie ta gra jest troche nudna z poczatku, potem jest lepiej, ale mimo wszystko nie jest to tytul, ktory zamierzam konczyc wiecej niz 1 raz (szczegolnie katujac ja na najwyzszym mozliwym poziomie trudnosci)... Z calym szacunkiem dla fanow tej produkcji, ale przy Devil May Cry 4 wymieka jesli chodzi o FUN
danielskii
20 04 2008, 17:04
z calym szacunkiem ale jak porownujesz ME do DMC4 to tak jakbys powiedzial jazda M6 nie daje tyle funu co jazda Hummerem:)
CYTAT(Shagohad @ 20 04 2008, 17:55)

Skusilem sie na ta gre, bo mialem mozliwosc kupna w bardzo przystepnej cenie. Moje uczucia sa mieszane... Wg. mnie ta gra jest troche nudna z poczatku, potem jest lepiej, ale mimo wszystko nie jest to tytul, ktory zamierzam konczyc wiecej niz 1 raz (szczegolnie katujac ja na najwyzszym mozliwym poziomie trudnosci)... Z calym szacunkiem dla fanow tej produkcji, ale przy Devil May Cry 4 wymieka jesli chodzi o FUN

Czyż nie jest to piękne? Różne egzemplarze nasza matka Ziemia nosi, ja na ten przykład DMC4 w ogóle nie trawię i grę walnąłem w kąt po pierwszym bossie, natomiast ME uwielbiam i przymierzam się do czwartego już przejścia (tym razem z dodatkiem:)).
BrakTuSensu PL
20 04 2008, 19:32
Witam.
Mam malutki problem , przeszedłem gre juz 4 razy . Teraz zamierzam 5 .
Ale nie odblokowywuje mi achow za przejscie gry na trudnym i bardzo trudnym.
Przechodzac gre na weteranie postacia od 1 lvlu nie zaliczylo mi , teraz mam zamiar zaczac grac na poziomie szalenczym w ktorym napisane jest ze nalezy odblokowac ale normalnie moge zaczac na nim grac. Odblokuje mi achy za poziom trudnosci ?
Prosze o odpowiedz bo to dla mnie sprawa zycia i smierci

Pozdrawiam
Krzysiek
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.