z tym ze 'o ile sie pojawi' chodzilo mi o demo na markecie

Gra faktycznie miazdzy klimatem - tak jak wszyscy moglismy sie spodziewac - swietnie oddano atmosfere lat 60' znana nam chocby z filmow. Po obczajeniu pierwszych leveli jestem jeszcze bardziej pozytywnie nastawiony do gry niz wczesniej. wprawdzie sam poczatek, kiedy to wchodzimy do miasta wydal mi sie lekko nudnawy, aczkolwiek juz po paru chwilach gra sie naprawde rozkrecila. przeciwnicy niezle kombinuja jak tu nas zajsc z boku, czy od tylu, by z jak najlepszym skutkiem walnac nas czyms w tyl glowy, albo wpakowac kule w klatke piersiowa - nice

bardzo ciekawie prezentuje sie tez uzywanie plasmidow - mocy z nimi zwiazanymi. szczegolnie zarzadzila tutaj telekineza. Grafika stoi na bardzo wysokim poziomie, choc demo nie ustrzeglo sie kilku bugow, ktore maja byc wyeliminowane w ostatecznej wersji gry. jedyna rzecz, ktora zrobila na mnie negatywne wrazenie to 'hackowanie' wszelkiego rodzaju sprzetow. polega to na ulozeniu rur na planszy w taki sposob zeby woda mogla przeplynac z jednego punktu do drugiego - kiedys to byla pelnoprawna gra, z pewnoscia ktos kojarzy

niby fajne, ale za n-tym razem troche nudne sie to robi. jest mnostwo smaczkow, poczynajac na znajdowanych tu i owdzie dyktafonach z nagraniami z dni 'przed katastrofa', a na upijaniu sie vodka konczac

takie pierwsze wrazenie, obszerniejsza relacja juz wkrotce

moja wstepna ocena to 36/40, czy jak kto woli 9/10