Oprócz samych finałów i eliminacji są jeszcze Challenge, czyli specjalne mecze w których zaczynamy zazwyczaj od pewnego momentu i musimy coś osiągnąć (np. wygrywamy 1-0 ze słabą drużyną i trzeba meczu nie przegrać a zaczynamy od 2 połowy).
Moje wrażenia co do samej rozgrywki:
Bardzo spodobało mi się również „unarodowienie” tej Fify. O co chodzi? Otóż, przed każdym meczem mamy wyświetlane, krótkie informacje o kraju biorącym udział w spotkaniu (liczba zakwalifikowań do MŚ, czy różnego rodzaju ciekawostki), z których możemy dowiedzieć się czegoś o niektórych egzotycznych krajach (np. na Jamajce występuje największe zagęszczenie kościołów przypadających na metr kwadratowy:) ). Oprócz w trakcie meczu kibice wykrzykują nazwę danego kraju (‘POLSKA!POLSKA!”), grają hymny oraz śpiewają piosenki zagrzewające do walki. Po każdym meczu odgrywany jest hymn kraju, który spotkanie wygrał. Bardzo miło jest usłyszeć np. taki Mazurek Dąbrowskiego czy chociażby dowiedzieć się jak brzmi hymn Trinidadu i Tobago.
Sama prezentacja meczu również stoi na wysokim poziomie. Po pokazaniu stadionu (wspaniały zjazd z satelity na boisko, niestety tylko w przypadku boisk niemieckich) na murawę wchodzą zawodnicy, wszystko w otoczce pokrzykiwań kibiców, dźwięku trąbek, błysku fleszy i lawinach konfetti oraz próbujących wszystko to przekrzyczeć komentatorów. Robi to naprawdę bardzo dobre wrażenie i sprawia, że możemy się poczuć częścią tego widowiska.
Równie dobrze reagują sami zawodnicy na wszelkiego rodzaju zmiany taktyczne (np. szybkie przejścia z pressingu do gry na kontrę za pomocą d-pada). Poza tym gra jest bardzo dynamiczna i chłopaki prezentują jakąś taką większą chęć do gry niż w PES (np. bardzo szybko wystawiają się na wolne pozycje, co daje możliwość do perfekcyjnych zagrań "na dobieg").
Muszę również wspomnieć o wspaniałym bonusie, który jest do odblokowania a mianowicie "Invisible Walls". Po uaktywnieniu takie rzeczy jak rożne czy auty nie istnieją. Można siekać radośnie piłą z całej siły a ona odbija się od powietrze jak od ściany, wygląda to super i pozwala strzelać takie bramy o jakich się nam nie śniło. Jeżeli dorzucimy do tego jeszcze "No infridgements" czyli brak faulu nawet przy najbrutalniejszym zagraniu to robi się nam wtedy prawdziwy sajgon na boisku. Wiem, że mało to ma wspólnego z rzeczywistością, ale naprawdę warto tak trochę pograć (tempo takiego meczu jest zabójcze

).
Co do wad to dla mnie największą było zachowanie się piłki, która (czasami) latała jak jakiś balon. Na przykład po bardzo mocnym wykopaniu piłka potrafi nawet bez jednego odbicia "przykleić" się po upadku do ziemie i sunąć po niej jakby to był jakiś kamień do curlingu

Druga sprawa to lekkie przegięcie jeżeli idzie o bramkarzy. Goalkeeperzy z dobrych drużyn (np. Dida, Casillas) potrafią szarpać takie piły, że nawet pięciu naszych Tomaszewskich miało by przy tym problemy. Prowadzi to do frustracji gdy bramkarz broni 7 sytuację sam na sam z rzędu:/
Mimo wszystko uważam, że ta odsłona Fify jest naprawdę dobra i naprawdę pozwala poczuć klimat MŚ. Punktu odniesienia niestety nie mam, gdyż jeszcze nie grałem w PES 6.
EDIT I chyba w tej Fifie nie ma złotego środka na strzelanie bramek czy jakiegoś schematu, który gwarantuje zwycięstwo. Przynajmniej ja jeszcze go nie odkryłem.