2razyjot
2 10 2007, 13:51
Resident Evil: Extinction - jak komus przypasowaly poprzednie czesci (czytaj: nie ma uprzedzen i za wiele nie oczekiwal) to niech smialo atakuje. Bardzo fajne i rozrywkowe kino!
Resident Evil: Extinction- jedynka byla w miare ok, 2 byla choojowa, 3 czesc daje rade.Calkiem fajny film rozrywkowy.Daje 7/10
War-lubie jeta i statham'a, film mi sie podobal, kawal dobrego sensacyjnego kina.Daje 9/10
The Bourne Ultimatum- 1 i 2 byly fajne, 3 czesc tez jest fajna... bez zbednego rozpisywania sie daje 9/10

pozdrawiam
Its a free world - smutna historia o wykorzystywaniu Polaków w Anglii . Pośredniczka pracy urabia ludzi tak ,że nie wiedzą jak sie nazywają . Robią za murzynów . Babka to kawał ku.rwy , która nie ma za grosz honoru i współczucia dla biednych . Zbija kase na nieszczęsciu innych przez co ''zyskuje'' sobie wieeeeeelu przeciwników . Jest i wątek miłosny ale ten pusty osobnik wyprany jest ze wszelkich uczuć i nie zaslujguje by byc kochanym .
Co rzuca w oczy to kuzwa nijakosc , który nie przystoi takiemu reżyserowi jak Ken Loach . Nie jest to ani nic druzgocącego ani też nowego co przekład sie na ocene tego filmu . Robiłem sobie strasznie smaka , ale niestety efekt końcowy jest co najwyżej średni ;/
7=/10
odwazna
dno.
1. aktorzy przez caly film chodza w tych samych ubraniach.
2. foster wyglada jak drewniany facet.
3. pomysl jest debilny.
4. zakonczenie jest tak zje.bane, ze az niemozliwe.
kto daje kase na takie filmy?
the promise
japoński film w konwencji Hero, Crouching Tiger lub Mit San Wa, zayebiste ujęcia, super efekty specjalne ale fabuła z dupy wyjęta i aktorstwo marne... 5+/10
"Sphere"-starszy film, ale z ciekawą, trzymajacą do końca w napięciu linią fabularną, z pierwszoligowymi aktorami (D. Hoffman, S.Stone, S.L. Jackson)-polecam 8/10
"Jabłka Adama"-niesamowity film, dla mnie (bardzo subiektywnie) dzieło...Zaskakujące połączenie gatunków: "Jabłka Adama" uderzają w Nas elementami komedii, poprawiając wątkami dramatu, przeradzając się w czarną komedie by zadać ostateczny, powalający cios zakończeniem-pełnym optymizmu, przywracającym wiarę w Boga. Nie raz się usmiałem, zasmuciłem...by po ujrzeniu zakończenia...a zresztą sami zobaczcie

Dla mnie 10/10
Co do "Jabłka Adama" to podpisuję się pod przedmówcą... 10+/10
Mną ten film również pozamiatał.
Jak się Wam podobał, to sobaczcie "Zło". Też niezłe.
ListuniO
11 10 2007, 12:53
Miasto Zaginionych Dzieci - inny film... mistrzowska scenografia i nieźli aktorzy... Plus na maksa mocne skojarzenia z Bioshockiem ( jest little brother zamiast little sister... jest big daddy... jest woda i scenografia jak z gry...
Stary film ale dalej na maksa dobry...
Dzięki za przypomnienie mi tego tytułu. Chciałem ostatnio sobie go ściągnąć i nie wiedziałem czego szukać
"Życie na podsłuchu" -film opowiadajacy o NRD za czasów komunizmu...Pokazuje metody jakimi posługiwała się STASI, jak potrafili niszczyć i łamać ludzii...Są bohaterskie postawy jak i ludzie idący na współpracę-czy to ze strachu czy jakichś korzyści...Szkoda,że Polacy nie nakręcili takiego filmu o czasach PRL'u (wiem, jest np "Przesłuchanie" z K.Janda ale to nie to samo) .Film wprawdzie smutny, ale chyba nie zaspoileruję za bardzo jeśli napiszę, że kończy się upadkiem Muru Berlińskiego

Polecam interesującym się tematyka
1408 - fajnie się zapowiadał, fajny trailer niestety sam film do bani. Nic ciekawego, tandetna końcówka, nie chce mi się oceniać.
Ils (them) - wypasiony horrorek. Fajnie się ogląda. Początek super. Końcówka rozwala ;] Polecam
kotlet_schabowy
13 10 2007, 20:34
Niedawno oglądnąłem
Cztery Pokoje.
W pewnych miejscach film zachwalany, dlatego zaczęłem oglądać. Na początku : film zostałstworzony przez cztery osoby, w tym Quentina Tarantino i Rodrigeza. Pierwsza część mnie trochę zniechęciła, epizod z czarownicami był groteskowy i nudnawy, zapowiadał się "dziwny" film. Całe szczęście reszta trzymała inny klimat. Pokój z mężem i żoną był ok, rozrabiające dzieciaki spoko (chociaż motywy ze stopami conajmniej denerwujące), z miażdżącym Banderasem, ale najciekawszy okazał się ostatni pokój, z, jak zawsze, świetną rolą jednego z reżyserów, czyli Tarantino. Dialogi, postacie i końcówka świetne, zresztą w całym filmie. Aktorstwo według mnie doskonałe. Ted przekoloryzowany, ale w pozytywnym sensie

. Film warty obejrzenia, choć nie jakiś rewelacyjny.
Captivity (sadysta) - o zesz ja pitole ale syf. Poczawszy od fabuly poprzez dialogi a na logicznosci skonczywszy ten film to totalna paraolimpiada. "Co jest prawdziwe?" "To co mozna dotknac" xD kwiiik xD Nie ogladac chyba ze juz naprawde macie susze na dysku. 2/10 z czego 1 punkt za buzie glownej bohaterki (moze sie podobac, nie musi).
* Stardust *Film Matthew Vaughna to adaptacja powieści Neila Gaimana o tym samym tytule, w którym wyraźnie podkreśla, że to, czego brak dzisiaj ludziom, to wyobraźni i wiary... Żyjemy obwarowani murem zdrowego rozsądku i wzbraniamy się przed wkroczeniem w nieznany obszar tego co irracjonalne... Lecz to właśnie tam kryją się prawdziwe uczucia, nasze pasje, prawda o nas samych. Paradoksalnie bez świata marzeń, pogrążamy się w iluzji, która tłamsi i osacza nas dzień po dniu... W "
Gwiezdnym pyle" odnajdziemy nietuzinkowe widowisko magii i mocy... Film oczarowuje zapierającymi dech w piersi panoramami, fantastycznymi efektami specjalnymi i monumentalną muzyką... Jest tu wszystko, co powinno się znaleźć w wielkiej, zrealizowanej za olbrzymie pieniądze produkcji, łącznie z wadami :spoko: Sceny wędrówek bohaterów... Poza wspaniałymi zdjęciami, tylko przedłużają produkcję... Humor ładodny i ugrzeczniony, należycie bawi, Vaughn poszedł w ślady twórców "Piratów z Karaibów" jeśli chodzi o połączenie przygody, humoru i efektów specjalnych... Najwiekszy atut- obsada, idealnie wręcz dopasowana do poszczególnych postaci i wyraźnie znakomicie czująca się w swoich rolach... Charlie Cox, Michelle Pfeiffer, Robert De Niro... Całość sprawia, że nie żal czasu spędzonego w kinie
kotlet_schabowy
17 10 2007, 23:49
Niedawno oglądnąłem wreszcie Crash : Miasto Gniewu. Po Oscarach, recenzjach i tak dalej spodziewałem się świetnego filmu i nie zawiodłem się.
Na początku od razu mamy nasycenie postaci i znanych aktorów. Historia łączy te postacie ze sobą w nieoczekiwany sposób. Ogólnie to mamy przedstawiony problem tolerancji rasowej w USA, ale to takie bardziej tło do wydarzeń. Kilka razy w całym filmie miałem sytuację, że "żyłem" akcją, serce szybciej bije, oddech przyspieszony, miazga, ostatnio mało któremu filmowi udało się wywołać we mnie takie wrażenia. Szczytem jest chyba akcja w aucie po wypadku. Oczywiście nie mówię, że to rewolucja w świecie filmu, jednak to duży plus. Muzyka nie rzuca się w uszy. Aktorstwo oczywiście na wysokim poziomie, 3/4 bohaterów grają "znane twarze", i dobrze. Nikt nikogo jednak nie "przytłacza".
Ogólnie rzecz biorąc film kozacki ze względu na scenariusz i postacie. Niesamowitych efektów, strzelanin czy pościgów raczej tu nie ma (albo epizodycznie), dialogi też nie jakieś niesamowite, ale przede wszystkim masa emocji. Tym film się wyróżnia. Dla mnie świetny i godny polecenia.
Poprawione.
CYTAT(kotlet_schabowy @ 18 10 2007, 00:49)

Niedawno oglądnąłem wreszcie Crush : Miasto Gniewu. Po Oscarach, recenzjach i tak dalej spodziewałem się świetnego filmu i nie zawiodłem się.
Na początku od razu mamy nasycenie postaci i znanych aktorów. Historia łączy te postacie ze sobą w nieoczekiwany sposób. Ogólnie to mamy przedstawiony problem tolerancji rasowej w USA, ale to takie bardziej tło do wydarzeń. Kilka razy w całym filmie miałem sytuację, że "żyłem" akcją, serce szybciej bije, oddech przyspieszony, miazga, ostatnio mało któremu filmowi udało się wywołać we mnie takie wrażenia. Szczytem jest chyba akcja w aucie po wypadku. Oczywiście nie mówię, że to rewolucja w świecie filmu, jednak to duży plus. Muzyka nie rzuca się w uszy. Aktorstwo oczywiście na wysokim poziomie, 3/4 bohaterów grają "znane twarze", i dobrze. Nikt nikogo jednak nie "przytłacza".
Ogólnie rzecz biorąc film kozacki ze względu na scenariusz i postacie. Niesamowitych efektów, strzelanin czy pościgów raczej tu nie ma (albo epizodycznie), dialogi też nie jakieś niesamowite, ale przede wszystkim masa emocji. Tym film się wyróżnia. Dla mnie świetny i godny polecenia.
No to chyba słuchałes innej muzyki przy tym filmie niz ja, bo muzyka jest genialna i doskonale pasuje do klimatu filmu, jest pełna, jak sam to ująłes, emocji, ten kobiecy wokal rozwala.
Z cała resztą sie raczej zgadzam, zbierałem sie do tego filmu cos koło roku albo i lepiej, a jak juz obajrzałem - tylko plułem sobie w twarz, ze tak długo czekałem.
aaa, i tak w ogole to "Crash", nie "Crush" - Crush to zauroczenie, Crash to zderzenie ;]
Hard-Boiled aka Dzieci Triady
Film Johna Woo ktorego kontynuacja jest gra Stranglehold.
Ogladalem z angielskimi napisami i jako ze moj angielski nie jest za(pipi)isty nie wszystkie dialogi rozumialem ale to nie przeszkodzilo mi sie swietnie bawic przez 2h.Jest to jeden z lepszych filmow akcji jakie ogladalem, sekwencja w szpitalu jest przeza(pipi)ista, podobala mi sie glowna rola Chow Yun-Fat'a, Tony Leung Chiu Wai tez niezle wypadl w swojej roli.
Dla fanow dobrego azjatyckiego kina akcji jest to pozycja obowiazkowa
Piraci z Karaibow 3 - coz, niezle zwienczenie trylogii (akurat, hehe). Juz tak nie smieszy jak jedynka, Deep trzezwy jak ksiadz na ambonie wiec poziom zabawnych gagow spadl praktycznie do zera. W zamian wiecej "powagi", masa zwrotow akcji, zarypiste efekty specjalne, muzyka i Keira Knightley

Warto bylo posluchac muzyki na napisach do konca bo okazalo sie ze po nich jeszcze tworcy przygotowali drobny "bonus" (
Elizabeth z synem obserwuja jak Will na Latajacym Holendrze wraca po 10 latach). Ogolnie polecam i czekam az moze kiedys bedzie w kinach maraton trzech czesci a jak znam zycie to pewnie czterech.
2razyjot
2 11 2007, 11:29
CYTAT(dante_666 @ 1 11 2007, 18:20)

Hard-Boiled aka Dzieci Triady
Film Johna Woo ktorego kontynuacja jest gra Stranglehold.
Ogladalem z angielskimi napisami i jako ze moj angielski nie jest za(pipi)isty nie wszystkie dialogi rozumialem ale to nie przeszkodzilo mi sie swietnie bawic przez 2h.Jest to jeden z lepszych filmow akcji jakie ogladalem, sekwencja w szpitalu jest przeza(pipi)ista, podobala mi sie glowna rola Chow Yun-Fat'a, Tony Leung Chiu Wai tez niezle wypadl w swojej roli.
Dla fanow dobrego azjatyckiego kina akcji jest to pozycja obowiazkowa
Przeciez masz napisy w necie. ;]
CYTAT(2razyjot @ 2 11 2007, 11:29)

CYTAT(dante_666 @ 1 11 2007, 18:20)

Hard-Boiled aka Dzieci Triady
Film Johna Woo ktorego kontynuacja jest gra Stranglehold.
Ogladalem z angielskimi napisami i jako ze moj angielski nie jest za(pipi)isty nie wszystkie dialogi rozumialem ale to nie przeszkodzilo mi sie swietnie bawic przez 2h.Jest to jeden z lepszych filmow akcji jakie ogladalem, sekwencja w szpitalu jest przeza(pipi)ista, podobala mi sie glowna rola Chow Yun-Fat'a, Tony Leung Chiu Wai tez niezle wypadl w swojej roli.
Dla fanow dobrego azjatyckiego kina akcji jest to pozycja obowiazkowa
Przeciez masz napisy w necie. ;]
no niby sa ale ja akurat ssalem wersje ponad 1 giga ktora miala jakas tam dostepnosc a akurat do niej napisow pl nie ma
zawsze mozesz w deytorze napisow zwiekszac ich predkosc ( w "%") lub zwyczajnie je przesuwac...
Blades of Glory - tak glupi ze az smieszny hehe. Nie nudzilem sie jednak co przyjmuje za dobra monete. Parenascie dobrych scen w tym filmie na bank znajdziecie. Ogolnie polecam. 7-/10
Ratatouille - i znow typowa animacja z typowym dla tego typu produkcji przebiegiem scenariusza. Mimo wszystko oglada sie to dobrze, czasem sie czlowiek nawet zasmieje. Do tego futrzak bardzo plastycznie wykonany ze az chcialoby sie miec takiego w domu. 7/10
CYTAT
Niedawno oglądnąłem wreszcie Crash : Miasto Gniewu. (...)
Właśnie skończyłem oglądać
Crash. Szukałem czegoś konkretnego i po przeczytaniu Twojego komentarza skusiłem się. Jest dokładnie jak pisze kotlet (

) - nie ma super efektów, strzelanin itd. Atutem filmu jest natomiast fabuła i wszystkie wątki, a jest ich sporo, które prowadzą do głównego przesłania (jak to napisał jakiś gość w swoim komencie na IMDb: "There is Good and Bad in All of Us"). Nie ma zapychaczy czasu, wszystko układa się w spójną historię. Film trochę daje do myślenia w tematyce tolerancji. Również polecam.
Ratatouille - przyznam, że przyjemnie spędziłem te 1,5h. Rzadko kiedy oglądam tego typu animacje, wiec jak dla mnie miłe zaskoczenie. Parę zabawnych scen, postać Remiego i pomysł jak najbardziej pozytywny. Nie wiem jak z dubbingiem, bo oglądałem angielską wersję (po prostu nie znoszę lektorów/i wspomnianego dubbingu, chociaż są wyjątki

)
Halloween - szajz niesamowity. Nie liczyłem na nic wielkiego ale przynajmniej na makabryczny, schizujący horrorek. I o ile makabryczny to on miejscami jest tak i o schizie nie ma w ogóle mowy. Film jest strasznie monotonny, pozbawiony klimatu i jakiegokolwiek sensu. Przez cały czas mamy doczynienia ze schematem "krótka gadka, trup, trup, trup, krótka gadka, trup, trup, trup, krótka gadka...". W ogóle ilość walających sie trupów pobija wszelkie rekordy. Fajnie, szkoda tylko że im więcej umarlaków tym bardziej zaczyna sie to nudzić a kolejne sceny mordów są coraz mniej spektakularne. Byłoby dużo lepiej gdyby twórcy większy nacisk położyli na klimat i zaskoczenie. "Horror" dla fanów ostrej rozpierduchy, reszta może sobie darować.
CYTAT(Marcin$ @ 4 11 2007, 00:53)

Ratatouille Nie wiem jak z dubbingiem, bo oglądałem angielską wersję (po prostu nie znoszę lektorów/i wspomnianego dubbingu, chociaż są wyjątki

)
Znaczy się piracik ? XD
IMHO dubbing w animacji przeważnie podnosi jeszcze jakość całego obrazu. Często żarty są lokalizowane ( vide mistrzowski pod tym względem Shrek). Szczurek daje radę. Byłem na nim z dziewczyną i miło spędziliśmy czas. Co prawda czasami łapałem się na tym że patrzałem na film pod kątem technicznym ( jakość animacji , WODA W KANALE - bajer! ) ale film bardzo mi się podobał.
Widzieliście zapowiedź "pszczółek" ?

Może być dobre (motyw z rozsmarowanym kolesiem na samochodzie XD ).
PS. No i ta animacja początkowa Pixara z kosmitą >ROTFL XD
Sztajniec
4 11 2007, 17:25
CYTAT(Divine @ 4 11 2007, 03:55)

W ogóle ilość walających sie trupów pobija wszelkie rekordy. Fajnie, szkoda tylko że im więcej umarlaków tym bardziej zaczyna sie to nudzić a kolejne sceny mordów są coraz mniej spektakularne.
Racja, wolalbym zeby Majkel zabil 5 osob mniej i zrobil to bardziej widowiskowo. Na poczatku zapowiadalo sie calkiem fajnie, ale po jakiejs godzinie filmu zaczelo robic sie nudno. Mimo, ze film byl zdecydowanie za dlugi, to jednak nie uwazam go za szajs, ot - dobra robota, ale niestety nic pozatym.
Dead Silence - srednio, jest kilka fajnych motywow straszacych, czasami klimacik dopisuje, ale calosc jest dosc naiwna (lalki, strach sie bac normalnie). Gdyby nie zakonczenie to byloby slabo. Mozna rzucic okiem.
Smiley.Face
Ten film musial nakrecic jakis wielki fan palenia trawy, dla ludzi lubiacych palic trawe siedzec przed wieeeeelkim TV i ogladac filmy. Glowna postac to dziewczyna, co mnie ostro zaskoczylo gdzies w polowie filmu, z poczatku smialem sie nawet niezle ale gdy tak wkrecam sie dalej to zaczynam sie bardziej zastanawiac nad tym jak taki film mogl wogole zostac nakrecony.
Historia banlna ale mozna sie posmiac nawet jak sie nie jest nawalonym, a jak sie jest.
Widziałem ostatnio ten remake OMENa. Ale bieda, może 2 momenty mogą przestraszyć, ale tylko przez zaskoczenie (jak widać reżyser chwyta się takich zagrań gdy nie umie straszyć widza inaczej). Mimo że oś fabularna pozostała bez zmian (ot, zmieniono kilka scen śmierci na bardziej nowoczesne), to jednak coś chyba nie wypaliło, bo... klimat jest ZEROWY w porównaniu do klasyka, gra i dobór aktorów IMO do pupy (Damien ma non-stop minę jakby zaraz miał dostać sraki), i co się stało ze ścieżką dźwiękową, która przecież w oryginalnym OMENie powodowała ciarki? Zamiast coś zsamplować, zremiksować i zostawić bo było super, wywalili i wkleili jakieś pozbawione wyrazu plumkanie.
Kosmos, nie sądziłem że można spieprzyć tak kultowy film. Mam nadzieję że darują sobie remake drugiej i trzeciej części (te filmy i tak były kiepskie, więc remake'i z zasady byłyby pewnie tragiczne).
Potem widziałem też "Innych" (Others), no, zasadniczo lubię ambitniejsze filmy, ale to zanudziło mnie na śmierć. Chociaż zakończenie jest niezłe, ale film jako taki ciągnie się jak flaki z olejem.
Ogólnie wieczór filmowy mi się za bardzo nie udał ;]
"Zaginiona autostrada"-pewnikiem większość już dawno widziała (więc powiedzcie mi o so chosi

) . Świetne kino ale zaznaczam NIE DLA KAŻDEGO (trzeba lubić filmy gdzie rozwiązanie nie jest podane na tacy, choć tu można powiedzieć, że jest "zakopane kilometr pod ziemią"

) Ma ocena 8+/10
"Room 6"- film popadający w skrajnościi: jest kilka udanych motywów, kilka (naście

) naiwnych i żenujących. I trzeba pamiętać, iż film ten to kalka "Drabiny Jakubowej" (upiorny szpital), trochę "Szóstego zmysłu" no i generalnie z serii Silent Hill (może dlatego właśnie warto zobaczyć jak nieudolnie kopiuje się wielkie dzieła

). Tragicznie nie jest. Ma ocena 6/10
"Simpsons The Movie" -moim zdaniem dużo lepsza niż taki np Shrek 3 (nie chodzi o wykonanie ale o "poziom śmieszności"

), idealna sprawa na np wieczór z laską, czy po ciężkim dniu w szkole/pracy. Mała dygresja: Simpsonowie to NIE JEST bajka dla dzieci a w latach 90 w TVP1 leciało to o 18 (bez żadnych ograniczeń wiekowych, ba nawet spiker zapraszał najmłodszych-piękne postkomunistyczne czasy

). Ma ocena 8/10
"Evan Wszechmogący" nie wiem czemu tyle osób zjechało ten film...Fakt może nie jest super śmieszny (ale myślę, że nie taki był zamysł twórców) , ale to idealny film do ogladnięcia z rodziną, z pewnym przekazem odnośnie modlitwy
Jeśli prosisz o coś Boga to nie dostajesz "tego na tacy"; dostajesz SZANSĘ na to... . Ocena bardzo subiektywna -8/10
Grr, potrzebuję dobrego horroru, od czasu The Ring nie znalazłem żadnego godnego uwagi.
Widziałem ostatnio The Grudge ("Klątwa")- ale kupa. Jedna fajna scena w całym filmie to za mało, reszta to zrzynka z The Ring, pozbawiona spójności i w ogóle kilka klas niżej niż Krąg. Zakończenie śmieszy i rozczarowuje.
A o "Zgromadzeniu" (the Gathering) szkoda mi cokolwiek pisać, taka padaka.
polecam Hatchet
w sumie to horror z elementami komedii, ale KOZAK!
ps. nie sciagaj polskich napisow z napisy.info, totalnie wypaczaja ten film xD
tak tak, hatchet wybitny. najlepszy film na horror festiwalu !
kotlet_schabowy
13 11 2007, 22:36
Ostatnio oglądnąłem po raz pierwszy film
Spider Man 2.
W sumie nie powiem, że jest zły, ale mnie ogólnie "zadowalają" nawet filmy uznawane za średniaki / słabiaki, więc to żaden wyznacznik. Po prostu nie kminię, jak SM2 zarobił tyle milionów, był takim sukcesem i tak dalej. Przecież to w sumie plastik i kicz

. Ogląda się przyjemnie (choć to na pewno zależy od osoby), ale parę motywów to średniawa. Efekt poruszania się Spidey'a już od pierwszych widzianych scen pierwszej części mnie zniesmaczył i nadal utrzymuję, że zmaszczono jego wygląd w scenach "komputerowych".
Casting według mnie ssie, o ile Tobey wypadł jak wypadł raczej przez scenariusz niż przez wygląd, tak kilku bohaterów naprawdę słabo dobrano. Nie narzekam na aktorstwo, ale na wygląd, a w przypadku adaptacji komiksu to chyba ważne. Przede wszystkim średnia Mary Jane, ciocia May (jakoś nie czuć od niej "ciepła", które charakteryzowało jej komiksową postać), Harry Osbourn. Octopus wypadł nieźle, wogóle jest najlepszym elementem tego filmu, ale :
macki z własnym AI, wpływające na działania Otto ? Myślałem, że w komiksie / serialu animowanym on po prostu zwariował, przerost ambicji i działanie maszyny na niego wpłynęły.
Dodam, że motyw muzyczny przy "wejściach" Octopusa jest fajny.
Może post brzmi negatywnie, ale film oglądałem z przyjemnością. W sumie sama postać Spider Mana, jego rozterki, to poza głównym wątkiem ciekawa sprawa. Lubię adaptacje komiksów, postać Spider Mana to jedna z moich ulubionych i z chęcią oglądnę trzecią część filmu.
CYTAT(White @ 13 11 2007, 10:07)

Grr, potrzebuję dobrego horroru, od czasu The Ring nie znalazłem żadnego godnego uwagi.
A widziales Widmo (The Shutter)?
Reaping (Plaga) - film o pani profesor, ktora za zyciowy cel (w konsekwencji pewnych wydarzeniach) postawila sobie udowadnianie ze wszelakie "cuda" dziejace sie na ziemi da sie wytlumaczyc w naukowy sposob. No i jak nietrudno sie domyslic w koncu trafia jej sie sprawa w ktorej ludzki umysl przegrywa co krok z "pewnymi silami". Spodziewalem sie po tym obrazie kupska ale musze powiedziec ze ogladalo sie toto calkiem calkiem. Fakt ze w sumie motyw plag jest wpleciony w film troche na sile (zwlaszcza plagi z konca listy) no ale w okol czegos akcja musi sie krecic. Film nie straszy w ogole. Zakonczenie jest nawet zgrabne a i sama koncowka dosyc ciekawa choc pewnych zdarzen spokojnie domyslicie sie juz co najmniej w polowie filmu. Za plus mozna tez uznac to ze Hilary Swank w koncu zaczela przypominac kobiete (nawet urodziwa, moze to ten kolor wlosow?). 6+/10
Widmo? To ten filmacz w którym jest scena co babke coś spala do kości, jest latarnia morska i przybywają jakieś duchy i jedna z głównych bohaterek zamienia sie w ducha?
Jeśli tak to widziałem, straszna bieda IMO ;]
Chętnie zobaczę tego Hatcheta (podejrzany tytuł ;]), skoro polecacie. Potem zdam relację.
CYTAT(White @ 14 11 2007, 19:30)

Widmo? To ten filmacz w którym jest scena co babke coś spala do kości, jest latarnia morska i przybywają jakieś duchy i jedna z głównych bohaterek zamienia sie w ducha?
Nie. To ten co koles robi aparatem fotosy i na jednym widac ducha.
Fracture - kolesia zdradza zona i ten postanawia ja zabic. Udaje mu sie to, w obenosci negocjatora przyznaje sie do winy jednak okazuje sie ze nie mozna mu nic udowodnic. W roli mordercy Antony Hopkins. Ten aktor jak zaden inny pasuje do profilu wysoce inteligentnego zabojcy. Cały film nie jest niestety planem boju miedzy oskarzonym a probojacym go posadzic prokuratorem jednak mimo wszystko az do samego konca nie wiadomo jaki bedzie final i kto okaze sie bardziej przebiegly. Naprawde polecam. 8+/10
KaszaTusTus
14 11 2007, 21:17
Ostatnio "Labirynt Fauna". Baardzo mi sie podobal. Dopiero niedawno obejrzalem tez "Silent Hill". Pare dobrych scen, nieco nie wykorzystany potencjal-pozniej robi sie tak jakos "smetnie", ale i tak fajnie zobaczyc znajome scenerie w nowej aranzacji i uslyszec znajome dzwieki. Mi sie podobalo.
Dzień świra - ten film jest nie do wyebania.
wpis + 1
"raszple z drutu, nieuki yebane"
waveform
19 11 2007, 01:13
Devilman [JP] - dziś zdusiłem ten film

daje go tutaj bo to japoński film/oparty luźno na 真女神転生:Nocturne/ nie jest to kino wysokich lotów ale zawsze ciekawostka

Drug Store Girl [JP] - luźna komedia o lasce pracującej w aptece/sklepie z kosmetykami itp...
Buble Fiction - Boom or Burst [JP] - historia o bańce mydlanej jaką była i jest nadal, japońska ekonomia / z przymrużeniem oka...

twoja stara.. no ;D
Ha, ostatnio troszke widzialem(kupilem sobie kompa i wszystko stalo sie takie latwe ghegheghe)...
The Descent- nie wiem z jaka krytyka spodkal sie ten film, ale musze przyznac,ze strasznie mi sie podoba.Moze nie jest to horror roku ale spewnoscia swiezy tematycznie(jesli chodzi o penetrowanie jaskin),no i to co tak bardzo lubie...brak happy endu(nie zawsze oczywiscie,zeby nie bylo)
Teksanska Masakra:Poczatek-strasznie spodobala mi sie pierwsza czesc,chociaz zazwyczaj unikam takich filmow,ale dwojke uwazam za porazke roku, przeciez na litosc...znowu banda dzieciakow,i znowu dwoch synkow i dwie laski,do tego motyw kanibalizmu(jesli dobrze zrozumialem fabole) wprowadzony tak naiwnie STANOWCZE NIE DLA TEGO FILMU
The Simpsons-no wlasnie w telewizji w moim skromnym kraju leca odcinki(i to po dwa na dwoch kanalach dziennie)wiec mam okazje odswiezyc swietny serial,z mega dawa chumoru,tak wiec wybralem sie jakis czas temu do kina na pelnometrazowe z bratem i oboje stwierdzilismy,ze szlo sie posmiac ale widywalismy leprze odcinki
Marcin$
19 11 2007, 19:46
CYTAT(stona @ 4 11 2007, 18:44)

CYTAT(Marcin$ @ 4 11 2007, 00:53)

Ratatouille Nie wiem jak z dubbingiem, bo oglądałem angielską wersję (po prostu nie znoszę lektorów/i wspomnianego dubbingu, chociaż są wyjątki

)
Znaczy się piracik ? XD
ano, nie zaprzeczam
Ostatnio przeglądając temat "Najbardziej przygnębiający film jaki widzieliście" kilka osób napisało o filmie
Lilja 4-ever. Poszukałem tu i ówdzie, i wczoraj obejrzałem go. Trochę zrąbałem sobie klimat czytając o początku filmu, Krupier miał racje pisząc "Najlepiej oglądać w ciemno, nie wiedząc o czym konkretnie jest." Od razu uprzedzę, że nie jest to typowa amerykańska produkcja (bo jest szwedzka xD) - film po prostu poraża prostotą, która chyba najlepiej odwzorowuje sytuację Lilyi (jest to główna bohaterka). Nie chcę streszczać filmu, więc jeszcze tylko dodam, że był on wzorowany na prawdziwej historii dziewczyny z bodajże Litwy. Polecam wszystkim
Link do recenzji
KaszaTusTus
23 11 2007, 13:59
Co myslicie o "Interview with a Vampire"? Planuje obejrzec, ale braciaszek gada, ze nie bedzie ogladal jak "facet faceta po szyi caluje" xd
"The Devil's Reject's"- Hmm oczekiwania duze z mojej strony, a okazalo sie ugrzecziona wersja "Domu 1000 trupow". Pare momentow i scen fajnych. Ogolnie moze byc.
CYTAT(KaszaTusTus @ 23 11 2007, 13:59)

Co myslicie o "Interview with a Vampire"? Planuje obejrzec, ale braciaszek gada, ze nie bedzie ogladal jak "facet faceta po szyi caluje" xd
dobry film, łykaj
scena jak Lestat tańczy z trupem matki dziewczyny zawsze powoduje u mnie uśmiech;p
Wywiad z wampirem to klasyk, trzeba koniecznie go obejrzec chociaz raz w zyciu, plejada aktorów, a do tego świetnie opowiedziana ciekawa historia
A przed chwią obejrzałem po raz któryś "Skazani na Shawshank", uwielbiam ten film, mase zyciowej filozofii + jeden z najlepszych prison brejków w historii kina.
dzis widzialem eastern promises, jak dla mnie fajny rosyjski klimat
CYTAT(Specu @ 13 11 2007, 10:55)

polecam Hatchet
w sumie to horror z elementami komedii, ale KOZAK!
ps. nie sciagaj polskich napisow z napisy.info, totalnie wypaczaja ten film xD
Hahaha no sam chciałem to napisać. Zwłaszcza odnośnie napisów.
Raz na jakiś czas uwielbiam oglądać takie filmy. Wcześniej był Wrestlemaniac, jeszcze wcześniej Ed Gein (którego grał starszy Crowley z tego filmu - notabene ten sam facet wcielił się także w Jasona w kilku częściach serii) a teraz Hatchet.
Widać, że fetyszem autorów były:
a) ok litr krwi chlustany z wiadra na przedmioty rozmaite
b) ok pół litra krwi wypluwane przez postaci
c) ok pół litra krwi w postaci "chmurki" np po oderwaniu głowy, tracheotomii itp
d) odrywanie części ciała, łamanie kości, nabijanie na ostre przedmioty
e) bagna
f) cycki
Niestety dla filmu ostatniego elementu było najmniej ;/ Zamiast tego mamy jednak wesołe sceny szlifierka vs twarz, "kingkongowe" rozrywanie szczęki i żuchwy, zdeformowanego wesołka i gościa który stara się być Chrisem Tuckerem. A wszystko to w komediowym sosie (popłakałem się jak
ten cały przewodnik zdenerwował się i zaczął kwękać po azjatycku ;D )
Czysto rozrywkowe kino, bez żadnej logiki. Polecam fanom gatunku.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę
kliknij tutaj.