Pomoc - Szukaj - Userzy - Kalendarz
Pełna wersja: Ostatnio widziałem...
Forum PSX Extreme > Inne > Region Filmowy
Stron: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35
bobby
Skarb Narodow 2 - kto moze niech omija szerokim lukiem. Nudne, ograne, przewidywalne i z masa nadetych, zenujacych dialogow. Strata czasu, zero rozrywki.
aux
W piątek Wyborcza dała na dewede klasyk z lat 80'tych, i jednocześnie dowiedziałem się że w 2007 był remake tego filmu, więc zrobiłem sobie podwójny seans porównawczy. Boże jak ja kocham ten film!

Autostopowicz (1986 - Rutger Hauer)

Oglądałem go tak dawno że kompletnie nie pamiętałem szczegółów. Ten film zupełnie się nie zestarzał się, dalej trzyma w napięciu od początku do samego końca. Film opowiada o chłopaku który zabiera do samochodu tajemniczego autostopowicza, a dalej to już jest ostra jazda bez trzymanki i dużo fajnych zwrotów akcji. Amerykańskie pustkowia idealnie nadają się na takie filmy, mega klimat! Rutger Hauer (w roli tytułowej) wypadł genialnie. Co tu dużo pisać, kto nie zna tego filmu niech koniecznie obejrzy (i najlepiej w nocy). Klasyk w gatunku thrillera drogowego.

10/10

Autostopowicz (2007 - Sean Bean)

Zasadniczo remake zupełnie nie potrzebny bo przecież pierwowzór jest genialny. Spodziewałem się młodzieżowej chały, na szczęście myliłem się. Remake wypadł bardzo dobrze, Bean (uwielbiam gościa) wypadł fajnie aczkolwiek nie przebił Hauera. Dobrze że pozmieniali niektóre rzeczy. Akcja z helikopterem wypadła cienko w porównaniu do pierwszej wersji. Film z wiadomych względów jest lepszy technicznie, bardziej bajerancki, kolorowy i dynamiczny (Michael Bay dał kaskę), na szczęście nie zepsuli zasadniczej opowieści o psycholu. Zmieniłbym tylko piosenkę z początku filmu. Remake można śmiało obejrzeć ale pod warunkiem że widziało się pierwowzór.

9/10
Fan
CYTAT
Eastern Promises

No i troszkę się zawiodłem, wiele osób typuje go do Oskara, moim skromnym zdaniem niesłusznie. Film opowiada zasadniczo o ruskiej mafii w Londynie, ale nie ma tu żadnych bajeranckich akcji, strzelanin i wybuchów. Jak już używają broni to białej (krwawe sceny, oj krwawe) albo własnych kończyn Zresztą nie o przemoc tu chodzi ale o bobasa którego 14-letnia mama ćpunka umiera na oddziale szpitalnym gdzie pracuje bohaterka filmu (Naomi Watts). Ta znajduje przy zwłokach matki pamiętnik i zagłębia się w nie swoje, mroczne sekrety. Jak nie trudno się domyślić, nic dobrego z tego nie wyniknie. Myślałem że będzie to mroczny thriller, ale to jest zasadniczo kameralny dramat, do tego zupełnie mnie nie poruszyła ta historia i losy biednych rosjanek które przybywają do Londynu w poszukiwaniu lepszego życia (a jestem widzem który się wzrusza, płakałem na Titanicu, serio). Poruszyła mnie za to postać kierowcy ("I'm just a driver") ruskiej mafii którego brawurowo zagrał Viggo Mortensen. Aktor ponoć przemierzył Rosję i jej ponure zakamarki chcąc jak najlepiej wcielić się w postać. I to widać, słychać i czuć. Genialna rola! Choćby dla niej warto obejrzeć ten film (Oskar dla Viggo!) Naomi zagrała jak zwykle poprawnie, w filmie gra też Vincent Cassel i jego rola też mi się podobała, ale Viggo przyćmił tu wszystkich.

To mógł być na prawdę mocny film, ale czegoś zabrakło. Nawet genialny zwrot akcji przewidziałem grubo przed czasem jego wystąpienia Mimo wszystko filmik wart jest obejrzenia, a scenę w saunie zapamiętam na zawsze A niech będzie

7/10

podobnie . Drugi film Cronenberga po History of Violence o podlożu gangsterskim i ponownie nie do końca wszystko zaiskrzyło . Oglądając Eastern Promises , miałem wrazeni jakby nie wstawiono tam odpowiednich ludzi na odpowiedmi miejscu . Mortensen jako kierowca , ktoremu mozna dac w psyk i splunąc , a on nawet nie drgnie ? On powinien grac główne skrzypce w tej rosyjskiej famili . No i inteilgent arystokrata jak szef rosyjskiej mafii ? Burzenie stereotypu pijaka ruska ? Niepotrzebne ;/ kompletnie .
STRETCH
mozecie polecic jakis ciekawy w miare nowy dokument?
epl
CYTAT(STRETCH @ 7 01 2008, 17:22) *
mozecie polecic jakis ciekawy w miare nowy dokument?

Jesus Camp
Sicko
Columbine (nie jest nowy ale w Pl malo znany)
My Kid Could paint that
+ styliz. na dok. Kenny - przesmieszne
Fan
ewentualnie No End in Sight
Fan
ostatnio obejrzałem Labirynt Fauna . Długo się do niego przygotowaywałem aż w końcu wczoraj dałem szanse ... której nie wykorzystali ;p Bardziej spodziewałem sie ucieczki w wyobraznie małolaty nizli rozmyśleń nad wojną . Pociapane są te watki pól , na pól co odbija sie niestety na końcowej ocenie . Dziewczynka za mało zabawiła w tym bajkowym świecie bym sie dał porwac tej mistycznej opowieści . Bo same kostiumy , zdjęcia i charakteryzacja pierwsza klasa . Tylko stanowczo za mało . 7/10
BieŃ
American pie 6 - kolejna czesc hamerykanskiej bajki dla nastolatkuff biggrin.gif co jak co...ale co chwila mialem napady smiechu laugh.gif film dobrze pier.dolniety ale mega smieszny i polecam go kazdej osobie ktora chce odpoczac od ambitnego kina wink.gif 3 debowe plus ten film i matka mi mowila ze mam sie przymknac bo za glosno sie smialem LOL beka jak ch.uj
ghost.
Mr. Brooks - bardzo fajny thrillerek z Kevinem Costnerem, który cierpi na syndrom niewidzialnego przyjaciela - szczegół, ze dzieki pomocy owego przyjaciela, pan Brooks dzieli swoje zycie na dwie niezależne scieżki - człowieka roku, własciciela korporacji zajmujacej sie produkcją pudełek, oraz zimnokrwistego, odrobine melancholijnego mordercy-perfekcjonisty;] Naprawde miło sie oglada, koncówka w sumie nie zaskakuje, ale jak to stwierdził jeden Marek, co go polecił ;], to tylko sprawia, ze przyjemniej sie oglada wink.gif Poza tym, dawno nie widziałem Costnera, a bardzo lubie tego aktora. No i naprawde świetny soundtrack!

Polecam smile.gif
Grzehoo
Le Mans
Nie ma się tutaj zbytnio nad czym rozpisywać. Pozycja obowiązkowa dla pasjonatów motoryzacji, i tylko dla nich. W mojej opinii film ten znacznie przewyższa Bullitt'a, gdzie była tylko jedna ciekawa scena.
wozek
Gone Baby Gone -odstraszac moze nazwisko Affleck w rubryce director, ale zapewniam, ze to jedyna wada filmu. Odpowiednia dlugosc, a im blizej konca tym wiecej watkow, ktore dosc szybko (chyba nawet za szybko) zostaje wyjasnionych w nie najgorszej finalnej konfrontacji. Tylko aktorzy niespecjalnie się postarali i zadna z postaci nie zapada gleboko w pamiec. Film zmusza do wlasnej refleksji na temat tego, co zobaczy w ostatnich minutach.
Polecam, raczej.
mishka
Resident Evil 3

Jako że generalnie jestem hojnym czlowiekiem, zastanawiam się nad 2+/10 lub 3=/10... po seansach typu House of the Death, Węze w samolocie-myslalem ze nic glupszego w tym miesiacu nie zobacze... jakze sie mylilem...fajnie ze Mila ma super moce, fajnie ze zobaczylem kolesia ktory gral Johnnego Cage'a w Mortal Kombat po raz pierwszy od 1995, fajnie ze ...to juz chyba koniec owych "fajnych"... dla fanow: obejrzec-zapomniec, dla reszty: omijac szeroko

z innej beczki moze ktos podac zarys Alpha Dog oraz Children of Man?
kotlet_schabowy
CYTAT(mishka @ 13 01 2008, 13:37) *
(...)
z innej beczki moze ktos podac zarys Alpha Dog oraz Children of Man?

Zarys fabuły ? Ok, Children of Man : niedaleka przyszłość, najmłodsza osoba na Ziemii, właśnie, w wieku 18 lat, umarła, czyli jak nietrudno dostrzec, od 18 lat nikt się nie rodził. Akcja ma miejsce w targanej konfliktami (głównie na tle rasowym) Anglii. Nie zdradzając za dużo mogę napisać, że pojawia się nadzieja, ale oczywiście nic nie będzie łatwe. Dużo dobrych ról, świetny klimat "brudnej" przyszłości, tak naprawdę niewiele sie różniącej od teraźniejszości, fajny pomysł na wizję, jakby nie było, zbliżającej się zagłady. Główną rolę gra Clive Owen.
epl
wsio prawda + najlepsze IMO zdjecia roku 2006 i swietny dzwiek
nWo
Juno

typowo amerykanski temat, 16'latka zachodzi w ciaze i historia sama brnie pchana silą niewidzialną, anyway w roli gównej Ellen Page, ktora sypie ciekawymi tekstami. Mi sie to spodobalo, warto zobaczyc wlasnie ze wzlegu na jej tekstowe gagi, a i jeszcze wspomne o muzie ktora tworzy spokojny klimat dla filmu.
Stachu
CYTAT(mishka @ 13 01 2008, 15:37) *
Resident Evil 3

Jako że generalnie jestem hojnym czlowiekiem, zastanawiam się nad 2+/10 lub 3=/10... po seansach typu House of the Death, Węze w samolocie-myslalem ze nic glupszego w tym miesiacu nie zobacze... jakze sie mylilem...fajnie ze Mila ma super moce, fajnie ze zobaczylem kolesia ktory gral Johnnego Cage'a w Mortal Kombat po raz pierwszy od 1995, fajnie ze ...to juz chyba koniec owych "fajnych"... dla fanow: obejrzec-zapomniec, dla reszty: omijac szeroko

z innej beczki moze ktos podac zarys Alpha Dog oraz Children of Man?

children of man boski

alpha dog omijaj szerokim lukiem.
mishka
CYTAT(Stachu @ 14 01 2008, 21:25) *
CYTAT(mishka @ 13 01 2008, 15:37) *


z innej beczki moze ktos podac zarys Alpha Dog oraz Children of Man?

children of man boski

alpha dog omijaj szerokim lukiem.

hmhm...teraz gdy nie mam skad filmow sciagac, to szturmuje sklepy w poszukiwaniu sensownych pozycji-a gdy w gre wchodzi kasa...powiedzmy, ze ostrozniej podchodze do ew. nowych nabytkow...tak wiec o nieznane wole zapytac niz wydac $$ i pozniej marudzic jak baba w maglu...a swoja droga przypomniala mi sie Hydrozagadka-film polecam kazdemu-pysk jest konkretny, ze sie tak wyraze...legendarny juz Herman jest nie do pobicia wink.gif ...
Stachu
no alpha dog nie ma sensu ogladać za darmo, a jak w gre wchodzi kasa to zdecydowanie odradzam. No ale mogłes sie domyslic ,ze to kicha jak jedna z glownych rol gra justin timberlake(chociaz sam nie jest najgorszy to i tak film jest straszna kapa> .

Children of men za to łykaj smiało. Boski klimat


Blade Runner Final Cut
Masaaaa, teraz ten film jest jeszcze lepszy.

10/10
2razyjot
CYTAT(mishka @ 13 01 2008, 13:37) *
Resident Evil 3

Jako że generalnie jestem hojnym czlowiekiem, zastanawiam się nad 2+/10 lub 3=/10... po seansach typu House of the Death, Węze w samolocie-myslalem ze nic glupszego w tym miesiacu nie zobacze...


Malo widziales. icon_idea.gif

"Motocross Zombies from Hell (Motokros zombie z piekla)"



CYTAT(FABULA)
Grupa przyjaciół postanawia spędzić miło czas na organizowanych w weekend przez ich znajomego motocyklowych rajdach, które odbędą się gdzieœ na bezdrożach stanu. Nie widzą jednak, że w weekendzie pełnym niespodzianek kryje się też tajemnica. Udział w nim mają wziąć zombie, które radzą sobie świetnie w motocrossie.


CYTAT( IMDB.com rating 9/10)
Do you like zombie movies? Do you like motocross? Do you like plot? This film lacks all three elements. But what you DO get, well, let me just say it's worth the price of admission. Great performances by Dave Competello and Chris Saphire. They truly see the nature of what a zombie comes from, and they encompass that in their roles. The DVD extras are also to be worth noting, from the bloopers, film trailer, and interview with Dave Competello where he discusses the origins of the "poles". It truly is as interesting of a theory as you'll ever hear. I live by it today. Pick this movie up pronto. If I had ten dollars to spend on either this movie, or food for a child, the child would get a big helping plate of my laughter aimed at a television screen as I encase myself in this cinematic gem.


O_O'
Snejk
rotfl, az se sciagne


widzialem wczoraj Deadth of Ian Stone. sredni horrorek z nienajgorszym pomyslem.
_Milan_
Death Sentence

obejrzalem go dzisiaj o 6 rano, caly dzien mialem z(pipi)any przez niego.
Nie dlatego ze jest zly, ba, jest bardzo dobry. I strasznie dolujacy.
Dawno tak c(pipi) sie nei czulem gdy ogladalem film, bezradnosc ojca wrecz przeraza, a fakt ze zabija troche zbyt latwo s(pipi)y,synow co zabili mu syna, nie zmienia faktu ze sie pograza z kazda minuta.
Tragednia w polowie filmu tylko poglebia mrok filmu.

Lubie takie filmy, a sceny po pogrzebie syna chwytaja za gardlo, swietne pzredstawiony bol po stracie.


polecam, Kevin Bacon bardzo mi sie podobal w tym filmie.
Kmiot
Mogą się zdarzyć znikome spilery, ale nic dosłownego i nikomu nie powinno zaszkodzić.

Odwaga i Nadzieja - drętwo szczerze mówiąc. Film mnie niczym nie zaskoczył, jest nudny, przewidywalny, hepiendowy i trzebaby tutaj mniej znanych aktorów i mało holiłódzkie podejście, by to poprowadzić inaczej. Nie wiem co miał ten film przekazać widzowi, jest banalny, temat wojen został już na tyle wykorzystany, że trudno w nim zaskoczyć. Imponuje za to rola Fifti Senta, który się przewraca o kreta (którego wczoraj przecież tam nie było, więc mógł tego nie przewidzieć) i pęka mu żałośnie kręgosłup, żołnierz jak się patrzy. Jego ryj jest tylko gwoździem do trumny tego filmu. Spier,dolony ogólnie, z perspektywy kilku godzin po obejrzeniu nie widzę w nim nic fajnego, poza swoistym urokiem Dżesiki Bjel.

Next - średnio. Pierwsze odczucie po seansie to "nieźle, ale chu'jowe zakończenie". Z czasem jednak należy stwierdzić, że pomysł miał wiele większy potencjał (tak, wiem, że na podstawie opowiadania czy noweli Dicka). Początek niezły, potem trochę szablonowo, mało przytupowych efektów, mało pośladków Dżesiki Bjel, lekki chaos (w związku z widzeniem jej przyszłości, czy tam przyszłości z nią związanej) i ogólnie nijako. No i zakończenie czerstwe, ale to z powodu tego, że przez cały film ogólnie mało akcji było i chciałoby się więcej. Gdyby przez tę godzinę piętnaście działo się sporo na ekranie, to takie zakończenie bym przyjął pozytywnie, a w tym przypadku pozostał niedosyt. No i Dżuljan Mór się nie nadaje na rolę policjantki czy tam agentki Efbiaj. Już nie wspomnę o Kejdżu, który bierze chyba każdą możliwą rolę, co mu renomy nie wyrabia.


Podaj dalej
- heh, uroczo. Wkręciłem się w ten film konkretnie, wcześniej go nie widziałem i nie słyszałem o nim, więc zakończenie było dla mnie niezwykłe. Srednio mi tam przypasował ryj Dżona Bon Dżowi, ale to epizod, więc przymykam oko. Szczerze mówiąc prawie mi się łza w oczku zakręciła na koniec, więc niech to będzie moją rekomendacją ;(

Mr. Brooks - no niezłe, tak jak w przypadku "odwagi i nadziei" brak tu zaskoczenia na koniec, ale w tym przypadku działa to na korzyść obrazu. W międzyczasie za to mamy takie mini zaskoczenia. Średnio wykorzystany jak dla mnie patent z wyimaginowanym kolegą, nie podciągnięty w końcowych scenach i zbyt oczywisty na początku filmu (można było przez kilka pierwszych scen trzymać to w tajemnicy pokazując tylko rozmowy earl - marshall, nie każdy by zatrybił). No, ale film jak oczywisto się zaczął, tak sie skończył, chcociaż była nadzieja na niebanalne zakończenie.
Kostnera nie lubię, ale przymykam oko za jego urocze "haj" na powitanie ofiar. Dobry film.

Skarb Narodów - No tak, dopiero teraz obejrzałem, bo miałem ochotę na takie kino przygodowe. Jest Disnejowsko, ale dla lubiących takie klimaty w sam raz. Każdy już pewnie oglądał, więc ja tylko napiszę, ze mi się podobał i właśnie tego typu rozrywki się po nim spodziewałem. Mało zaskakujący, ale fajny.

Resident Evil 3 - gorszy niż jedynka, lepszy niż dwójka. Fajny klimat, fajne fatałaszki Mili (jara mnie w tych ciuszkach, widać kawałek uda, mrauuu). Mnóstwo bzdurnych akcji (kraty w oknach uginające się pod naporem kruków, ogrodzenie nie uginające się pod naporem zombiaków, setka zombie z kontenera, chociaż po otwarciu połowa kontenera była pusta, czerstwy, gadający od rzeczy, zamiast wykończyć przeciwnika póki może końcowy boss), ale mimo wszystko dobre kino rozrywkowe, serio. Z tym, że tylko dla siedzących w temacie, bo gdy pokażesz to dziewczynie, która gier z serii RE nie zna, to schody do piwnicy.
epl
Dead Man's Shoes - rewlacja, Consdine zabija Chavsow w srodkowej Anglii, swietne role, CUDOWNA muzyka, fajny zwrot fabuly, czarny humor
po prostu IMO najlepszy film Meadowsa - polecam moja ocena 8
Made in Britain - swietny film o problemach z rasizmem w UK w latach 80, dobra rola Tima Rotha 8+
Outlaw - Sean Bean zabija Chavsow w UK - lipa, nie umywa sie do poprzednich filmow rezysera 5
Last king of...- rozdmuchany, za rozowo przedstawiona historia, 7+
Goodbye Charlie Bright - swietna komedia od goscia od football factory czy business, przyjazn w realiach poludniowego Londynu na pocz lat 90, 7



Lain
ROZUM

ściągnęłam z ciekawości i się nie zawiodłam. były osoby, które mówiły, że film jest słaby i były takie opinie, że nieźle ryje psyche. mi też porył. ogólnie nie lubię filmów, które się dobrze kończą. może dlatego mi się spodobał. opowiadał o wykładowcy poezji, którą pokonał rak.

polecam. ;]
STRETCH
moze nie ostatnio...

'kokon'

teraz sobie przypomnialem, strasznie mi sie podobal. pamietacie ten film?
Grabol
Eastern promises - ruska mafia na wyspach, handel żywym towarem, porachunki gangów. Trochę ciężkawy klimacik, głównie ze względu na dość realistyczne ukazanie co bardziej krwawych scen. Aragorn średnio mi początkowo pasował na ruskiego bandziora ale można przywyknąć, a po jakimś czaisie w ogóle sie już o tym nie pamięta bo zawodnik gra bardzo przyjemnie. Fajnie się cała historyjka rozwija do momentu gdy się okazuje, że główny bohater to policyjna wtyka, liczyłem na trochę mniej sztampowe zakończenie. Mimo wszystko mocne 7 dla tego obrazu. Polecam z zastrzeżeniem, że to raczej mocniejsze kino.
greah
The Original Kings of Comedy - cztery stand-upy rzekomo najpopularniejszych i najlepszych czarnych komików. Dlaczego rzekomo? Bo przez prawie dwie godziny gadania tylko raz się uśmiechnąłem. Być może nie rozumiem czarnego humoru ale nie wiem co jest zabawnego w opowiadaniu o 80letniej babci, której życie polega na przemieszczaniu się na trasie telewizor-kościół, ciągłym fuck you you fucking motherfucker, don't fuck with me you fuck i opieraniu 90% "dow(pipi)ów" o porównania białych z czarnymi

Jedyną ciekawostką jest fakt, że na sali mieszczącej na oko tysiąc osób widać było może z 5-6 białych twarzy. Jak oni to zrobili? Zabraniali białym wchodzić? Wcale bym się nie zdziwił biorąc pod uwagę to, że reżyserował to Spike Lee a wszyscy wiedzą jak przedstawia on białych w swoich filmach.

No ale może to ja jestem ciemny (sic!), bo humor Eddiego Murphy w jego wczesnych standach gdzie ciągle słyszało się tylko humpin' i hoes też do mnie nie trafiał
adi
KATYŃ-było troche kontrowersji i rozczarowań na temat tego filmu,ale mimo to obejrzałem.....i nie załuję.
Film subtelny,nie epatujący patosem a mimo to "wchodzący" w głowę.Wbrew tytułowi nie zobaczymy tutaj dużo scen z Katynia,ani obozów w Kozielsku i Białobielsku ,tutaj ważne jest zachowanie ludzi-w jaki sposób reaguja na tragedię bliscy i ci którzy tę tragedie przezywaja bezposrednio .Bohaterami negatywnymi nie są sowieci,ani hitlerowcy,lecz polskie,podległe
Rosji władze i Ci którzy z nimi współpracują.W jakimkolwiek innym filmie po usłyszeniu wzniosłych słów Żmijewskiego "Jestem polskim oficerem",pewnie bym usmiechnął sie pod nosem,ale tutaj naprawdę poczułem sie dumny że jestem Polakiem hyh.gif I życzenia świateczne Englerta grającego generała.....ech mistrzostwo świata-zwykłe słowa otuchy powiedziane spokojnym tonem,a czuło się że dały niesamowitego kopa zniewolonym oficerom.


"Ku pokrzepieniu serc "
White
Świeżo po "Children of Men" jestem. Kurcze, masakra, myślałem że to będzie zwyczajne kino sci-fi, tylko troche lepsze, ale klimat filmu jest naprawdę przytłaczający. Poruszył mnie dość mocno. Polecam.
Stachu
dziewiątki

nie oceniam, mi sie bardzo podobał. Oryginalne podejscie do tematu:]
nWo
The Assassination of Jesse James

film nudny w chnj
kotlet_schabowy
Wczoraj oglądnąłem Oceans' Twelve. Pierwsza część to, jak dla mnie, bardzo udany film, czysta, luźna rozrywka z wieloma elementami humorystycznymi, fajnym montażem, świetną obsadą i dobrą muzyką. Oczekiwałem, że "dwójka" będzie równie dobra.

Przede wszystkim jest inaczej fabularnie. Zresztą wiadomo, że powtórzenie schematu byłoby zagraniem słabym. Dlatego teraz nie ma jednego, dużego skoku, nad którym ekipa skupia się cały film. Wogóle więcej tu zawirowań, kombinowania, zwrotów akcji. Szczerze mówiąc, to niekiedy to wszystko jest za bardzo zamotane.
Jednak tożsamość ojca Lahiri jest raczej do przewidzenia już wcześniej.
Ekipa powraca w całości, a w pewnym momencie wspomaga ją dodatkowa osoba. Wydaje mi się, że dokładniej niż w "jedenastce" pokazano tu poszczególnych bohaterów.
Uśmiechnąć można się przede wszystkim przy dialogach.
Montaż kontunuuje tradycje z poprzednika, co buduje specyficzny klimacik.

Ogólnie : pierwszej części nie przebił, raczej ciut słabszy, ale warto obejrzeć, jeżeli klimat "Oceans' Eleven" do Was trafił.
Fan
CYTAT(nWo @ 26 01 2008, 14:25) *
The Assassination of Jesse James

film nudny w chnj

bo pozbawiony strzelanin ? dry.gif
_wortigern_
CYTAT(kotlet_schabowy @ 26 01 2008, 15:03) *
Wczoraj oglądnąłem Oceans' Twelve. Pierwsza część to, jak dla mnie, bardzo udany film, czysta, luźna rozrywka z wieloma elementami humorystycznymi, fajnym montażem, świetną obsadą i dobrą muzyką. Oczekiwałem, że "dwójka" będzie równie dobra.

Przede wszystkim jest inaczej fabularnie. Zresztą wiadomo, że powtórzenie schematu byłoby zagraniem słabym. Dlatego teraz nie ma jednego, dużego skoku, nad którym ekipa skupia się cały film. Wogóle więcej tu zawirowań, kombinowania, zwrotów akcji. Szczerze mówiąc, to niekiedy to wszystko jest za bardzo zamotane.
Jednak tożsamość ojca Lahiri jest raczej do przewidzenia już wcześniej.
Ekipa powraca w całości, a w pewnym momencie wspomaga ją dodatkowa osoba. Wydaje mi się, że dokładniej niż w "jedenastce" pokazano tu poszczególnych bohaterów.
Uśmiechnąć można się przede wszystkim przy dialogach.
Montaż kontunuuje tradycje z poprzednika, co buduje specyficzny klimacik.

Ogólnie : pierwszej części nie przebił, raczej ciut słabszy, ale warto obejrzeć, jeżeli klimat "Oceans' Eleven" do Was trafił.


13 jest lepsza od 12 - jest bardziej podobna do 11 a może nawet lepsza
Obsolete
CYTAT(Fan @ 26 01 2008, 19:45) *
CYTAT(nWo @ 26 01 2008, 14:25) *
The Assassination of Jesse James

film nudny w chnj

bo pozbawiony strzelanin ? dry.gif


Ten film ogolnie ma zle recenzje.
Fan
CYTAT
Ten film ogolnie ma zle recenzje.

Nie (pipi) , naprawde ?


http://www.rottentomatoes.com/m/10005911-a...rd_robert_ford/
Obsolete
NO, ale recki hollywodzkich hamburgerow to mnie akurat malo obchodza, w PL srednia bedzie moze z 50% przy dobrych wiatrach, glownie krytykuje sie wydmuszkowy charakter flmu, przerost formy nad mialka trescia, ale co kto woli.
Mi bardziej odpowiadaja odczucia Europejczykow, niz Amerykanow jezeli chodzi o kino.
Fan
CYTAT(Obsolete @ 26 01 2008, 20:19) *
NO, ale recki hollywodzkich hamburgerow to mnie akurat malo obchodza, w PL srednia bedzie moze z 50% przy dobrych wiatrach, glownie krytykuje sie wydmuszkowy charakter flmu, przerost formy nad mialka trescia, ale co kto woli.
Mi bardziej odpowiadaja odczucia Europejczykow, niz Amerykanow jezeli chodzi o kino.

nie no pewnie to jest przeciez cytuje fotoplastikon z Dzikiego Zachodu . Ta gazeta mnie jednak już niczym nie zaskoczy 2 dla Inland Empire , 4 dla Motyla i Skafandra a 4 miesiące , 3 tygodnie i 2 dni najwyższa nota . Sugeruj się dalej .
nWo
CYTAT(Fan @ 26 01 2008, 19:45) *
CYTAT(nWo @ 26 01 2008, 14:25) *
The Assassination of Jesse James

film nudny w chnj

bo pozbawiony strzelanin ? dry.gif


bo sie na nim wynudziłem. a jak sie nudze podczas filmu to nie jestem w stanie ocenic innych walorow jak gra aktorow, zdjecia, muzyka itp bo chyba raczej nie ma sensu.
Fan
nie czytałeś recek , czego mozna się spodziewać po takim filmie ? Zabojstwo Jessego raczej trudno podpiąć pod rozrywke .
Obsolete
No, a po co mial czytac recki? Zeby sie "sugerowac"? Pocieszny jestes icon_twisted.gif
Iron
Wczoraj dorwałem Hitmana
nic specjalnego, ale przy piwku się dobrze oglądało, akcja jakaś jest no i ten sentyment do łysej pały z czerwonym krawatem ;]
Więc nawet mi się podobało
signap
CYTAT(_wortigern_ @ 26 01 2008, 20:01) *
CYTAT(kotlet_schabowy @ 26 01 2008, 15:03) *
Wczoraj oglądnąłem Oceans' Twelve. Pierwsza część to, jak dla mnie, bardzo udany film, czysta, luźna rozrywka z wieloma elementami humorystycznymi, fajnym montażem, świetną obsadą i dobrą muzyką. Oczekiwałem, że "dwójka" będzie równie dobra.

Przede wszystkim jest inaczej fabularnie. Zresztą wiadomo, że powtórzenie schematu byłoby zagraniem słabym. Dlatego teraz nie ma jednego, dużego skoku, nad którym ekipa skupia się cały film. Wogóle więcej tu zawirowań, kombinowania, zwrotów akcji. Szczerze mówiąc, to niekiedy to wszystko jest za bardzo zamotane.
Jednak tożsamość ojca Lahiri jest raczej do przewidzenia już wcześniej.
Ekipa powraca w całości, a w pewnym momencie wspomaga ją dodatkowa osoba. Wydaje mi się, że dokładniej niż w "jedenastce" pokazano tu poszczególnych bohaterów.
Uśmiechnąć można się przede wszystkim przy dialogach.
Montaż kontunuuje tradycje z poprzednika, co buduje specyficzny klimacik.

Ogólnie : pierwszej części nie przebił, raczej ciut słabszy, ale warto obejrzeć, jeżeli klimat "Oceans' Eleven" do Was trafił.


13 jest lepsza od 12 - jest bardziej podobna do 11 a może nawet lepsza


obejrzalem te 3 filmy i powiem ze sa dosc duzymini sredniakami
ogqozo
Rozumiem dobrze, że kogoś może Jesse James zanudzić. Kwestia wczucia się. Ja lubię siedzieć w kinie godzinami, toteż filmy rzadko mnie nudzą. Często żenują swoim poziomem, dostrzegam braki, ale bardzo rzadko mogę powiedzieć o filmie, że jest rozwleczony. Sam fakt, że siedzę w wielkiej, ciemnej sali i oglądam inny świat jest dla mnie podjarką.

Powiedzieć, że recenzjami się nie ma co sugerować, to jakby stwierdzić, że Bóg nie istnieje. Serio, ktoś już na to wpadł. I to dawno. Nie widziałem w życiu ani jednej osoby, która by miała taki sam gust jak ja. Zawsze się chwilę pogada i się znajdzie jakiś film sporny, którego jeden kocha, a drugi nie znosi.
lukasz
CYTAT(Obsolete @ 26 01 2008, 20:19) *
NO, ale recki hollywodzkich hamburgerow to mnie akurat malo obchodza, w PL srednia bedzie moze z 50% przy dobrych wiatrach, glownie krytykuje sie wydmuszkowy charakter flmu, przerost formy nad mialka trescia, ale co kto woli.
Mi bardziej odpowiadaja odczucia Europejczykow, niz Amerykanow jezeli chodzi o kino.

hmmm film dostał nagrodę w wenecji , na tym samym festiwalu gdzie kiedyś nagradzan był chociażby visconti.dla równowagi w stanach ma szansę na oscara więc chyba tak źle z jego notowaniami u krytyków nie jest.polska publiczność i jej opinię natomiast mnie przerażają.
Kubaa__
Grindhouse: Death Proof - film z dwoma takimi samymi początkami i dwoma roznymi zakonczeniami. Spodziewalem sie po Tarantino nieco wiecej. Thrilller to imo zaden, bardziej chyba podchodzi pod komedie. Juz samo "jestem Kaskader Majk" brzmi smiesznie ;o.

Krew jak czekolada - slabizna. liczylem na wiecej krwi, akcji w wykonaniu "wilkolakow", zobaczylem poruszajace romansidlo z beznadziejna koncowka (nie ma to jak wymordowac cala rodzine dla kolesia poznanego 3 dni wczesniej).
banny
jeszcze raz - tragedia, ogladalem z przymusu XD
epl
e tam pare scen bylo super - caly poscig, taniec laseczki, zderzenie czolowe - inna sprawa ze poczetak mnie autentytycznie zniechecil
#
kempa
wczoraj kontrolerów, dzis kumple.

oba filmy podobały mi sie chyba jeszce bardziej, niz za pierwszym podejsciem do nich.

pierwszy jest swietny metaforycznie, ale jednoczesnie z humorem i równie dobrze oglada sie go odbierajac wydarzenia "tylko" dosłownie... natomiast buddy, to juz wyłącznie przesympatyczna opowiesc przy której mozna sie popłakac ze wzruszenia, by za chwile posr.ac sie ze smiechu.

polecam.
Grabol
Ostatnimi czasy zabrałem się za powtórkę z dzieciństwa i łykam odcinek za odcinkiem animowanego Batmana. 65 odcinków Batman: The Animated Series i jeszcze kolejne 20 The Adventures of Batman & Robin. Seria rysunkowa inspirowana jest filmem Tima Burtona z 1989. Widziałem już bliska 50 i niektóre jak np "Two-Face", "Feat of Clay", "Robin's Reckoning", "Joker's Favor", "I've Got Batman in My Basement", "Beware The Gray Ghost" są po prostu zaj...iste. Joker rozbawia mnie do łez. Klimat jest trochę ciężkawy, dość powiedzieć, że początkowo BTAS miał zastrzeżenie wiekowo bodajże od lat 16 i zdecydowanie nie jest to grzeczna kreskóweczka dla przedszkolaków. Seria: The New Batman Adventures (The Gotham Knights) i późniejsze przygody mrocznego rycerza to juz nie jest ten sam feeling co dwa pierwsze sezony. Zmieniła się kreska i klimat się trochę ulotnił.
Całości dopełniają animowane, pełnometrażowe przygody Batmana: "Batman: Mask of the Phantasm" 1993, "Batman & Mr. Freeze: SubZero" 1998, "Batman Beyond: Return of the Joker" 2000 i "Batman: Mystery of the Batwoman" 2003. Z wyłączeniem produkcji z roku 2000, to także świetne kino. Polecam!!!
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2009 Invision Power Services, Inc.