Pomoc - Szukaj - Userzy - Kalendarz
Pełna wersja: Ostatnio widziałem...
Forum PSX Extreme > Inne > Region Filmowy
Stron: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35
_Milan_
mam pare kaset z tym serialem o batmanie, dla mnie animowana adaptacja numer jeden.
Samo intro mnie rozpie****ala za kazdym razem, muzyka, zmontowanie scen, wsyzstko jest swietne.

rzadko mozna trafic na slaby odcinek, prawde mowiac nie przypominam sobie nawet takowego, czolowka to historia Harley Quinn i opowiesc o tym wielkim glucie piaskowym ktory lezal nieprzytomny w kanalach, iwyslal na reckoning kawalek siebie w postaci malej dziewczyny.
No i koszmat batgirl gdy dostala gazem od stracha na wroble tez byl mocny.

musze sciagnac
Grabol
CYTAT(_Milan_ @ 30 01 2008, 16:46) *
mam pare kaset z tym serialem o batmanie, dla mnie animowana adaptacja numer jeden.
Samo intro mnie rozpie****ala za kazdym razem, muzyka, zmontowanie scen, wsyzstko jest swietne.

rzadko mozna trafic na slaby odcinek, prawde mowiac nie przypominam sobie nawet takowego, czolowka to historia Harley Quinn i opowiesc o tym wielkim glucie piaskowym ktory lezal nieprzytomny w kanalach, iwyslal na reckoning kawalek siebie w postaci malej dziewczyny.
No i koszmat batgirl gdy dostala gazem od stracha na wroble tez byl mocny.

musze sciagnac


Przygotuj sobie jakieś 20 gb na dysku twardym. wink.gif

Słabych to trochę jest np "On Leather Wings" - I z I sezonu i jego kontynuacje, te z Krokodylem też raczej takie sobie są - chybiony pomysł na czarny charakter. Twórcy się momentami bawią w jakieś rozwiązywanie problemów społecznych, np "Appointment in Crime Alley" - porażka. Nie pamiętam tytułu ale jest jakiś z Batwoman i eksperymentami genetycznymi, też absurd skończony.
Generalnie to raczej kawał świetnego kina. Trochę Jokera za mało.
Manor
Ja pamiętam odcinek o kolesiu, wpoili w niego jakąś substancje (którą sam produkował, chyba na zmarszczki) i który niczym T-1000 mógł przybierać różne kształty i postacie. Jakoś zapadł mi w pamięć ten odcinek.

Ech, leciało to kiedyś na polsacie, zawsze się to oglądało razem z garfieldem przed pójściem do szkoły.
Grabol
CYTAT(Manor @ 30 01 2008, 17:19) *
Ja pamiętam odcinek o kolesiu, wpoili w niego jakąś substancje (którą sam produkował, chyba na zmarszczki) i który niczym T-1000 mógł przybierać różne kształty i postacie. Jakoś zapadł mi w pamięć ten odcinek.

Ech, leciało to kiedyś na polsacie, zawsze się to oglądało razem z garfieldem przed pójściem do szkoły.


"Feat of Clay", dobrze kojarzysz - zaje...isty odcinek!!!
White
CYTAT
mam pare kaset z tym serialem o batmanie, dla mnie animowana adaptacja numer jeden.
Samo intro mnie rozpie****ala za kazdym razem, muzyka, zmontowanie scen, wsyzstko jest swietne.

Poprosze o link do tego intra. Zapewne jest na youtube co nie?


Jedyne kreskówki o Batmanie które widziałem to takie dawno temu w których Batman miał kwadratową twarz. I chyba kilka odcinków "Batman Beyond", które mi nie podeszły zbytnio (zbyt futurystyczne, jakieś takie z du.py).
_Milan_
http://www.youtube.com/watch?v=V9e96jY8-Fk
nWo
tez mam cala serie tych batmanow, potem polszmat puszczal batman beyond po naszemu batman 20 lat puzniej. i ta seria tez mi sie ostatecznie spodobala. z poczatku trudno bylo mi zwalczyc ten klimat i przyjac do wiadomosci ze bruce nie jest juz batmanem, za bardzo futurystyczne jak dla mnie az do odcinka gdzie stary superman pojawia sie w gotham. nareszcie dotarlo do mnie i od tego odcinka beyond spodobal mi sie tak samo jak TAS.


no a naprawde warto obejrzec BATMAN MASK OF THE PHANTASM. cos wspanialego. gotham z czolowki jest mistrzowskie, nic juz tego nie przebije.
pig destroyer
CYTAT(_Milan_ @ 31 01 2008, 16:11) *


ehhh, az sie lezka w oku zakrecila icon_cry3.gif

KLASYKA
Mejm
Beowulf (3d). Niezle filmidlo. Pomijajac to cale 3d, ktore moim zdaniem wypada "tak se" (jak dla mnie za malo obiektow "sterczacych" z ekranu), nowa adaptacja Beowulfa jest calkiem skladnie opowiedziana historia z malym przeslaniem. Zakonczene tez niczego sobie (dal sie czy sie nie dal? wink.gif). Ogolnie przez te 2h w ogole sie nie nudzilem i chyba wybiore sie na film jeszcze raz. Ehh, niezle rzeczy ludzie wymyslali w dawnych czasach.
2razyjot
Przedwczoraj ogladnalem Cradle of Fear. Niskobudzetowy horrorek, gdzie glowna role gra Dani Filth z zespolu cradle of filth. Musze powiedziec, ze gdy przymknalem oko nagre aktorska milo sie rozczarowalem - konkretne filmidlo, idealne na wieczor zas koncowka nie wiem czemu ale mna zatelepala. Widzial ktos to "dzielo" w ogole? Polecam w ogole teledyski tego zespolu - sa swietnie krecone, gdy sciszyc podklad muzyczny (nie moj gatunek muzyki) daje rade. smile.gif





BTw. gdy ktos obejzy/ogladal niech wskoczy na www.cradleoffear.com i wejdzie w sickroom. No masaaaaa!
Tommo
American History X- absolutnie wspanialy film jak dla mnie. Bardzo dobra rola Nortona.
Nie chce mi sie rozpisywac wiec przejde od razu do oceny: 10/10
kotlet_schabowy
Ostatnio oglądnąłem :

Click (Klik : I robisz co chcesz). Zajawiłem się przez zarys fabuły, tzn wiedziałem oczywiście, że to będzie luźna, wesoła historia z morałem, a science-fiction za wiele tam nie będzie, ale tak już mam, że mnie takie motywy jarają. Otóż główny bohater wchodzi w posiadanie uniwersalnego pilota, którym może wpływać na rzeczywistość (swoją drogą, pewnie ktoś z Was pamięta odcinek Gęsiej Skórki, gdzie jeden koleś zdobył urządzenie o podobnych funkcjach smile.gif). Ogólnie : jako tako. Nie nudziłem się (choć początek przydługawy), używania pilota jakby za mało (na dodatek w raczej dziwnych sytuacjach), pominę rozkminianie typu "to nie ma sensu". Śmiechu też jakoś nie za dużo, może kilka razy w czasie całego filmu "prychnąłem" pod nosem. Jednak nie mam negatywnego zdania. Film ogólnie rzecz mówiąc relaksujący, luźny. Fajne role Christophera Walkena i Davida Hasselhoffa, kilka fajnych pań do popatrzenia, historia jakby nie było, to wciąga. Niezły jest epizod z umierającym na serce Michaelem, nieźle dramatyczne, jak na komedię. Trochę jednak przesadzono z tym futuryzmem w pierwszym poważnym przeskoku w przyszłość. Ogólnie : trochę podobne do Bruce'a Wszechmogącego, ale nie powiem, żeby lepsze (wbrew opiniom krytyków, chyba).
banny
Children of Men - nic dodać, nic ujać - przepiekny film ,genialnie odwzorowany świat, taki post-apokalipsa, aktora, który grał w głownej roli gojarzę głownie z 'Krola Artura', niespecialnei przepadałem za typkiem, a tu miło się zaskoczyłem smile.gif Fabuła świetna, sam pomysł na film naprawdę niezły.
Końcówka niezbyt zaskakujaca, ale smutna,. strasznie ; (

polecam!
Mathiu
Cholera, nie wiem co Wy widzicie w tym "Children of Men". Oglądałem go już jakiś czas temu (rok?) i do dzisiaj zapamiętałem jarającego zioło kolesia, jakąś walkę w mieście, głównego bohatera z miną "o cio chodzi jakby?" i czarną kobietę z dzieckiem (spoiler). Pamiętam też, że trochę mi się z Half Life'm 2 kojarzyło. Tyle. Że niby ciekawy futurystyczny świat i interesujące ujęcia "z ręki"? Uniwersum już było choćby w ww. grze, a ujęcia widziałem nie pierwszy i nie ostatni raz.
Na prawdę - gdyby nie to, że ten tytuł co jakiś czas pojawia się w tym temacie, to już dawno bym o tym filmie zapomniał.
No, ale to pewnie znana zasada, że jedni lubią pomidorową, a inni jak im nogi śmierdzą.

To tak jeszcze może coś dodam, bardziej na temat.
W końcu zobaczyłem "Krucjatę Bourne'a", więc wreszcie mogę się wypowiedzieć nt. trylogii. Ale napiszę krótko. Kiedyś zachwycałem się Dżejmsem Błondem, teraz najlepszymi filmami szpiegowskimi jest właśnie trylogia świetnego Matta Damona.
kotlet_schabowy
Szczerze mówiąc, to mam podobne odczucia, film mnie nie "zmiażdżył", a tego spodziewałem się po opiniach. Coś w nim po prostu jest takiego, że specjalnie nie zapadł mi w pamięci (właściwie poza sceną, o której kiedyś w tym temacie wspominałem, czyli "złapanie zawiasa" przez żołnierzy). Niemniej jednak trzeba obejrzeć.

Jak już w takim tonie post, to napiszę o Słoniu. Film miałem na video chyba z pół roku, zanim go obejrzałem. Jakość nie za ciekawa (nagrywałem z TV, a wideo ma już swoje lata), ale nie ona odpychała od filmu. To on sam ! Z tego co się orientuję, to film zdobył jakieś nagrody, opinie na jego temat też były raczej pozytywne. Przedstawiona historia to "perypetie" uczniów w szkole, w której miała miejsce masakra (nie jestem pewien, czy to adaptacja wydarzeń z Columbine). Dwóch nastolatków urządziło sobie strzelnicę. Postaci mamy przedstawiane jakby w luźnych epizodach, które w niektórych momentach "zazzębiają" się "czasoprzestrzennie" (ten motyw to akurat plus). Jednak mówiąc krótko : to jest nudne ! Za długie ujęcia, nie przedstawiające niczego konkretnego (przykładowo przejście całego korytarza przez ucznia), dominująca cisza, w sumie mało życia w szkole (czy tak na serio było ?), chyba jedynie w początkowych scenach widać więcej uczniów. Kiedy już zaczyna się "jazda", cała szkoła jakby "śpi". Na odgłos strzałów reakcji praktycznie brak. Paniki, chaosu, zamieszania przy ucieczce : w sumie brak. Nie chce mi się pisać dalej, po prostu według mnie Słonia nie warto oglądać. Chyba pierwszy raz w tym temacie wyraziłem negatywną opinię.
Fan
Jak dla mnie to Słoń jest jednym z lepszych filmów Gusa van Santa . A ta nuda to tylko pozory , dużo zależy też od tego jak podchodzisz do takich filmów . Mnie akurat klimat ogólnej ciszy bardzo przypasował . Napięcie zbliżającego sie kataklizmu dawało się odczuwać już od pierwszych minutów , choć nie wiem jakim cudem reżyser ten efekt osiągnął smile.gif
mishka
Katyn ... tu moze (zapewne) wiekszosc z was mnie wysmieje/nie zgodzi się/ powie ze jestem j..niety i sie nie znam ... nie wiem za co te chwalebne piesni, ew. gala Oscarowa (nie no wiem-Wajda i temat)...sorry, ale w ogole ten film do mnie nie dotarl...owszem, dramat, mordy, ktos wkoncu zabral sie za ten temat....polska "czolowka" (chyba tylko Szyca i Zakoscielnego zabraklo do calej smietanki) ...dobrze sie oglada (jesli mozna tak to ujac) itp itd...ale czegos brakuje...niedosyt jakis tam jest...
Grabol
CYTAT(mishka @ 3 02 2008, 23:06) *
Katyn ... tu moze (zapewne) wiekszosc z was mnie wysmieje/nie zgodzi się/ powie ze jestem j..niety i sie nie znam ... nie wiem za co te chwalebne piesni, ew. gala Oscarowa (nie no wiem-Wajda i temat)...sorry, ale w ogole ten film do mnie nie dotarl...owszem, dramat, mordy, ktos wkoncu zabral sie za ten temat....polska "czolowka" (chyba tylko Szyca i Zakoscielnego zabraklo do calej smietanki) ...dobrze sie oglada (jesli mozna tak to ujac) itp itd...ale czegos brakuje...niedosyt jakis tam jest...


jakbyś nie wiedział, że oscary dla najlepszego filmu zagranicznego to czysta polityka jest...!
STRETCH
slon moglby definiowac "film nie dla wszystkich"
mnie sie bardzo podobal. kamera, kolory, podejscie...
coz, wg mnie warto.

przed sekunda obejrzalem iluzjoniste, zdjecia sa na prawde dobre, muzyka duzo gorsza. historia ciekawa ale mozna sie domyslic zakonczenia juz po polowie filmu.

wczoraj ludzkie dzieci. mnie sie spodobal. nie jest za dlugi ani za krotki, ciekawie opowiedziany. polecam wszystkie 3
mord00k
Wczoraj kameralna nocka filmowa (no niby tylko 2 filmy w końcu były - ale jakie) z kumplami i muszę przyznać ,że się udała:

Najpierw poszła na ogień "Zagubiona Autostrada" . Naprawdę niesamowity film. Mimo tego ,że ciężko właściwie załapać o co chodzi jest imo świetny. Zakręty fabuły są nagłe, właściwie zupełnie niespodziewane w niektórych miejscach. Film wali w psyche porządnie, nie ma strachu , ale w zamian dostajemy niepokój i psychodelę. Postacie są zrobione świetnie imo, mocno charakterystyczne. Aktorzy grają porządnie, widać uczucia i reakcje na ich twarzach. Nakręcony jest wyśmienicie, ogląda się go naprawdę przyjemnie i wcale nie ma się ochoty przerywać. Muzyka to osobny temat, jest świetna, rozwaliło mnie wejście muzyki w scenie w której "zapomniałem jak się nazywa" wkracza do pokoju gdzie ruchał się pan Edzio i wali mu spluwą w łeb icon_evil.gif konkretnie nakręciło klimat tej sceny i jej dynamikę. Mimo ,że początek zanudza potem już prawie nieustannie pompuje w żyły wcześniej wymieniony niepokój i psychodele. Naprawdę świetny film, dodam ,że mój pierwszy od Lyncha - chcę więcej, jutro może obejrzę "Miasteczko Twin Peaks : Ogniu Krocz Za Mną" (ktoś wie czy przypadkiem nie lepiej zapoznać się wcześniej z serialem?).

Podsumowując polecam jak mało który - 9+/10


I jeszcze "Pulp Fiction":
Kolejny świetny film tej nocy , rozumiem już dlaczego wielu uważa go za kultowy, niektóre sceny definitywnie należą do klasyki. Postacie zarysowane są bardzo dobrze, że tak powiem "czuć je". Niektóre rzeczy są przerysowane no ale to już cecha naszego reżysera ( Tarantino to Tarantino w końcu ) ale nie uważam tego bynajmiej za złe. Fabuła jest bardzo ciekawa, podzielona w praktyce na rozdziały, każdy skupia się na innej postaci/postaciach, przynajmiej tak to odebrałem ja. Momenty humorystyczne są wyraźne i wywołują mocny śmiech (po prostu zniszczyło mnie "Gińcie s(pipi)iele!" <nietrafia> <spoglądają po sobie> <blamblamblam> xDDD - kultowa scena. Czy też "wypadek" w samochodzie ;D. Scena w sklepie muzycznym (?) z Zedem i spółką też miała aspekty humorystyczne ) ale są też oczywiście mocne (wspomniana uprzednio scena w sklepie, kurde wybieranie broni + wyraz twarzy Bruce'a tworzyło świetny klimat. Mocna jak najbardziej była też scena przećpania Mii ) czy tam inne rzezie. Film ma mistrzowski klimat i naprawdę zasługuje na miano kultowego. Nakręcony jest tak jak poprzednio wspomniana Autostrada wyśmienicie, oglądanie jego to po prostu przyjemność, a nawet coś więcej. Niestety mam też trochę wątów min. to ,że moim zdaniem niektóre wątki są za krótkie, ale może po prostu chciałbym więcej , bo jest czego.

Kto nie oglądał - OGLĄDAĆ! 10-/10

Fan
no po Twin Peaks w wersji kinowej miałem mieszane uczucia . To materiał ewidentnie na serial .
mishka
CYTAT(Grabol @ 4 02 2008, 01:11) *
CYTAT(mishka @ 3 02 2008, 23:06) *
Katyn ... tu moze (zapewne) wiekszosc z was mnie wysmieje/nie zgodzi się/ powie ze jestem j..niety i sie nie znam ... nie wiem za co te chwalebne piesni, ew. gala Oscarowa (nie no wiem-Wajda i temat)...sorry, ale w ogole ten film do mnie nie dotarl...owszem, dramat, mordy, ktos wkoncu zabral sie za ten temat....polska "czolowka" (chyba tylko Szyca i Zakoscielnego zabraklo do calej smietanki) ...dobrze sie oglada (jesli mozna tak to ujac) itp itd...ale czegos brakuje...niedosyt jakis tam jest...


jakbyś nie wiedział, że oscary dla najlepszego filmu zagranicznego to czysta polityka jest...!

ja to wiem, tyle ze znam duzo osob, ktore uslysza Oscar wbija sobie w leb ze to jest rzeczywiscie najlepsze i tak musi byc (co jak wiemy nie zawsze rowna sie prawdzie) ...zapewne moja byla nauczycielka polskiego w LO filmu nie widziala, ale uslyszala ze Oscar sie kroi - pewnie jara się nieprzecietnie smile.gif
Figaro
CYTAT(2razyjot @ 2 02 2008, 12:21) *
Przedwczoraj ogladnalem Cradle of Fear. Niskobudzetowy horrorek, gdzie glowna role gra Dani Filth z zespolu cradle of filth. Musze powiedziec, ze gdy przymknalem oko nagre aktorska milo sie rozczarowalem - konkretne filmidlo, idealne na wieczor zas koncowka nie wiem czemu ale mna zatelepala. Widzial ktos to "dzielo" w ogole? Polecam w ogole teledyski tego zespolu - sa swietnie krecone, gdy sciszyc podklad muzyczny (nie moj gatunek muzyki) daje rade. smile.gif





BTw. gdy ktos obejzy/ogladal niech wskoczy na www.cradleoffear.com i wejdzie w sickroom. No masaaaaa!

WPIS, kiedyś oglądałem biggrin.gif biggrin.gif Co za film! Idealny film aby się pośmiać, naprawdę. Niekiedy takie absurdalne sceny tam są (coś w stylu, jedna gosciara kilkanaście machnieć nożem zadaje drugiej lasce a po chwili - ŻADNYCH RAN!). Nie wiem co wokalista takiego zespołu, łykał w ramach tworzenia tego filmu... Sam on zagrał w tym tworze - Zabił kota i na tacy całego zeżarł. Polecam.
Pajda
No film faktycznie bardziej smieszy niz straszy, ale motyw z pokojem tortur byl udany.
Manor
"Lista Schindlera" - wiem, że wyrobieni krytycy na pewno zarzucają przekoloryzowanie historii (Schindler idealny, Goeth wcielenie zła) i typową amerykańską pompę (nie mówiąc o tym, że reżyserował Spielberg). Dla mnie świetny film, jeden z lepszych opowiadających o wojnie. Niektóre sceny chyba na zawsze utkwią mi w pamięci (palenie zwłok, Goeth i jego snajperka, prysznic w Oświęcimiu, pogoń matek za wywożonymi dziećmi, likwidacja getta). Film czarno-biały, gdzie kolor pojawia się tylko w dwóch momentach (nie licząc zakończenia) - świetny patent.
Naprawdę warto zobaczyć, jak mogło wyglądać życie w obozie pracy



"Spaleni Słońcem" - kolejny dobry film, produkcja rosyjsko-francuska. Rok 1936, Rosja podczas czystek, wdzięczny temat, ukazany z nieco innej strony. Rosyjska wieś, sielanka, miły dzień z życia pułkownika i jego rodziny. Nie każdemu się pewnie spodoba ten film, mi przypasował. Dobrze pokazano, że sielanka w tamtych niepewnych czasach to mit, a rzeczywistością jest brutalny i bezwzględny system, w którym dosłownie nikt (oprócz Stalina) nie może czuć się pewnie.
Jeden z najlepszych elementów to kreacja Nadii Kotowej. Chyba najlepsza gra aktorska w wykonaniu dziecka, jaką kiedykolwiek widziałem. Nie da się nie polubić tej małej. Również polecam, ale raczej dla zainteresowanych tematem.
White
CYTAT
"Spaleni Słońcem" - kolejny dobry film, produkcja rosyjsko-francuska. Rok 1936, Rosja podczas czystek, wdzięczny temat, ukazany z nieco innej strony. Rosyjska wieś, sielanka, miły dzień z życia pułkownika i jego rodziny. Nie każdemu się pewnie spodoba ten film, mi przypasował. Dobrze pokazano, że sielanka w tamtych niepewnych czasach to mit, a rzeczywistością jest brutalny i bezwzględny system, w którym dosłownie nikt (oprócz Stalina) nie może czuć się pewnie.
Jeden z najlepszych elementów to kreacja Nadii Kotowej. Chyba najlepsza gra aktorska w wykonaniu dziecka, jaką kiedykolwiek widziałem. Nie da się nie polubić tej małej. Również polecam, ale raczej dla zainteresowanych tematem.

Widziałem ten film bo nam babka puściła w liceum na rosyjskim. Musze przyznać że zrobił na mnie wrażenie (świetne zakończenie), choć nie wszystko zrozumiałem (bo po rusku gadali ;]). Np. co to był ten fireball co sobie latał po domu?
Manor
piorun kulisty, o którym wyczytał w gazecie służący Dimitria (tego przyjaciela rodziny z NKWD),na samym początku filmu. Wspominali w gazecie że pioruny kuliste czynią wielkie straty w gospodarce, a nawet w ludziach. No i może o to chodziło, że gdzie pojawił się Dimitri, to podążał za nim piorun, który przynosił nieszczęście,
. Na końcu popełnił samobójstwo i piorun zniknął. No ale interpretacja tego to już otwarta sprawa ;]
banny
Crash - 'ubogi Babel' - nudził mnie ten film, naprawde jakoś nie mogłęm się wkrecic - historie tych ludzi jakos tak niezbyt pieknie przedstawiony ogólnie nudny film ;]
kotlet_schabowy
Niedawno obejrzałem Rise of the Footsoldier : nastawiałem się na coś w stylu Football Factory czyt Hooligans (dobre), a okazało się, że "perypetie" kibola to mały, początkowy fragment tego filmu. Reszta to już wyższe szczeble gangsterki, i dobrze, bo w sumie kolejny film o kibicach powstający w podobnym klimacie mógłby już "męczyć". Tak czy inaczej : bardzo dobry, czasami dość mocny, wkręcający swojąatmosferą, ze świetnie "nakreślonymi" postaciami (główny bohater jakby nieco słabiej w porównaniu do koleżków, ale i tak git), pomijając to, że Tony wyglądał raczej jak starszawy aktor porno (ta fryzura Oo), a ten młody z dalszej historii to raczej ogólnie irytujący jest (ale domyślam się, że taki był cel wybrania tego aktora do tej roli). Dodatkowo, historia oparta jest na faktach. Mówiąc krótko : gangsterka w klimatach brytyjskich, jednak zupełnie inny styl niż, przykładowo, Snatch. Dla mnie super, innym polecam.
Fan
wczoraj telewizja publoczna zaserwowała nam rarytasik . ubiegloroczny laureat festiwalu w Berlinie Małżeństwo Tui .
To opowieść o pewnej kobicie co ma niepełnosprytnego chłopa i ciężo jej samej robić na roli . Chce se jakiegoś meża znalezć , ale bez odrzucania poprzedneigo . Bo ta Mongolka nie jest zdzirą co wystawia faceta do wiatru , rozumiecie .
Jest pare facetów co nawet mercedesa mają i nawet na drogę asfaltową wywiozą a jesli dobrze się postara to i do miasta na zakupy wyśle . Mongolien fejm nie przywykł do takich widoków bo na ogół ma do czynienia z pustynią , owcami i swym przestronnym namiotem 5x5 . Przemieszcza się albo wielbłądem albo osłem . Rodzinka musi dwa razy lecieć 15 kilosów po garnek wody bo niestety u nich na wsi takiego wynalazki jeszcze nie znalezli . Tui ma jednak przyjaciela , który chętnie służy pomocą i ma szmate za żone . Po siano smiga trójkołowcem co wygląda jak połączenie motoru z ciężarówką . Uroczo , nieprawdaż ? Dylematy mają trochę wiekszego kalibru niż dzieci z MTV , ale dają rade . Patrząc na ten film częsciej chciało mi się brechtać niż zadumać ewnetualnie popłakać . Może dlatego ,że do oglądania takich zwyczajów nie przywykłem . Enyłej to ambitne kino mongolskie nie tylko dla przysłowiowego Mongoła !
Manor
Epoka Lodowcowa 2 - shit. Czułem, że po Shreku wszystkie filmy animowane tego typu będą na jedno kopyto i mało śmieszne. Epoka Lodowcowa jeszcze jakoś dała radę (chociaż nie pamiętam już żadnych śmiesznych motywów), dwójka totalnie nieśmieszna, dla dzieci, nudna. Z raz się zaśmiałem, ze dwa razy uśmniechąłem i to wszystko. Może to przez polski dubbing tak mi się nie spodobał ten film (ela, maniek, no lol). Sepleniący Pazura raczej irytuje, niż śmieszy.


Niech mi ktoś powie czy Madagaskar jest lepszy / śmieszniejszy, bo nie chce mi się znowu tracić ponad godziny
mishka
Madagaskar nic specjalnego, nie pamietam zadnego smiesznego gagu...ot, jak to sam trafnie okresliles, "na jedno kopyto" ...podaruj sobie ten seans
stona
CYTAT(kotlet_schabowy @ 10 02 2008, 21:56) *
Niedawno obejrzałem Rise of the Footsoldier : nastawiałem się na coś w stylu Football Factory czyt Hooligans (dobre), a okazało się, że "perypetie" kibola to mały, początkowy fragment tego filmu. Reszta to już wyższe szczeble gangsterki, i dobrze, bo w sumie kolejny film o kibicach powstający w podobnym klimacie mógłby już "męczyć". Tak czy inaczej : bardzo dobry, czasami dość mocny, wkręcający swojąatmosferą, ze świetnie "nakreślonymi" postaciami (główny bohater jakby nieco słabiej w porównaniu do koleżków, ale i tak git), pomijając to, że Tony wyglądał raczej jak starszawy aktor porno (ta fryzura Oo), a ten młody z dalszej historii to raczej ogólnie irytujący jest (ale domyślam się, że taki był cel wybrania tego aktora do tej roli). Dodatkowo, historia oparta jest na faktach. Mówiąc krótko : gangsterka w klimatach brytyjskich, jednak zupełnie inny styl niż, przykładowo, Snatch. Dla mnie super, innym polecam.



Ja również. Ogólnie myślałem że to będzie film o wojnie [LOL, footsolider mi się skojarzyło z szeregowcem XD ] ale jakoś nie narzekałem kiedy zaczęli się prać po twarzach i robić różne jazdy. Dobry film. Podoba mi się angielskie kino, trochę brudu i dużo przemocy smile.gif
aux
Zabójstwo Jesse'ego Jamesa przez tchórzliwego Roberta Forda - niby western ale zasadniczo dramat psychologiczny, trudny i bardzo długi. Powinni zrobić drugą wersję tego filmu (krótszą) dla tych którzy nie wytrzymają całości. Ostatnie pół godziny to istna perełka i mistrzostwo świata! Fajne to jest że od początku wiemy co się stanie, ale nie wiemy jak to się stanie i kiedy, jak już mówiłem końcowe pół godziny wynagradza niemiłosiernie długie czekanie. Ja tam lubię długie filmy bez akcji, historia tu przedstawiona i relacje między bohaterami wciągnęły mnie i nie usnąłem smile.gif Oklaski należą się aktorom, Brad Pitt wspiął się na wyżyny, a młodszy Affleck pokazał że jest lepszym Affleckiem smile.gif Fana westernu na pewno zauroczy klimat tamtych lat, genialnie uchwycony przez stałego operatora braci Coen. Roger Deakins jest w tym roku nominowany właśnie za zdjęcia do Zabójstwa i No Country For Old Men.

Rozumiem jak ktoś powie że zasnął, skrócenie tego filmu i dodanie jakiejś akcji wyszło by mu tylko na dobre. Nie mniej nie mogę dać mu mniej niż 9/10 bo żem popadł w zachwyt i gapiłem się zamyślony w końcowe napisy. Fajnie że amerykańce potrafią jeszcze nakręcić coś tak innego od wszechobecnej wtórnej papki. Renesans westernu w pełni.

------------------------------------------------------

Inwazja - kosmiczne gluty atakują miasto i na dodatek są pozytywnie nastawione. Heloł! ohmy.gif Co w tym filmiku robi Nicole Kidman?? Ja uwielbiam tą historię (Inwazja porywaczy ciał) i niby wszystko tu jest okej, ale po seansie pozostał mi duży niedosyt. Twórcy postawili na akcję i dynamikę, nie ma tu mowy o nudzie, cały czas coś się dzieje. I fajnie ale chyba jestem już za stary na takie filmy. Zakończenie jest tak strasznie nijakie że aż boli. W sumie obejrzałem z uśmiechem dzięki Nicole którą potajemnie kocham smile.gif Można obejrzeć ale nie trzeba.

6/10

------------------------------------------------------

Pokuta - zaskakująco ciekawe romansidło (może dlatego że samej miłości w tym filmie mało). Warto obejrzeć choćby dla samej Kiry-zdziry (sorry Keira ale bawi mnie to określenie). Keira Knightley jaka jest każdy wie, płaska i niezbyt utalentowana ale jej uroda powala i przyciąga (pewnie nie wszystkich ale mnie na pewno). Uwaga streszczam o co chodzi!

Pierwsza połowa filmu (film składa się jakby z trzech nierównych części, zarówno merytorycznie jak i technicznie) to przecudnie ukazany raj na ziemi, sielanka w najlepsze w wiejskiej posiadłości jakichś tam bogatych ludzi (rok 1935). Poznajemy siostry Tallis, ich kuzynostwo i przyjaciół rodziny. Pierwsze skrzypce gra młodsza siostra Briony (starsza to Cecilia). No i w tym momencie muszę zaznaczyć że Saoirse Ronan (Briony) zagrała fenomenalnie i jak nikt zasłużyła na Oskara. Dawno takiego młodego talentu nie było! Oby nie skończyło się jak z Kevinem smile.gif Wracając do filmu - Cecilia kocha się w biednym i porządnym Robbie Turnerze. Ten też kocha Cecilę i wysyła jej liścik, tyle że nie ten co trzeba. Treść liściku w spojlerze smile.gif

W moich snach całuję twoją pipkę, twoją słodką mokrą pipkę...

Tak się składa że do listu dobiera się Briony która z racji wieku nie ma jeszcze bladego pojęcia o sprawach damsko-męskich, później przyłapuje młodych kochanków podczas stosunku w bibliotece (Keira na zielono wbita pionowo w książki robi wrażenie). Gdy dochodzi na terenie posiadłości do brutalnego gwałtu na nieletniej kuzynce Loli, Briony oskarża o to Robbiego (w jej oczach jest on mega zboczkiem) i zostaje "naocznym" świadkiem. Turner nie ma szans w starciu z bogaczami i idzie do mamra. Dalej nie będę streszczał, warto samemu to obejrzeć. Wspomnę tylko o genialnym mastershocie który ukazuje wojska pod Dunkierką (mega wypas). Fani II Wojny na ekranie, znajdują więc w tym filmie coś dla siebie. A zakończenie... miazga, o mało żem się nie popłakał tak mnie przycisnęło. Będzie Oskar, będzie. Choć obstawiam Coenów.

9/10

------------------------------------------------------

Ściśle Tajne - historia prawdziwa. Szanowany agent FBI Robert Hanssen (w tej roli genialny Chris Cooper) przez 15 lat współpracował z Rosjanami (dawniej KGB, później wywiad Federacji Rosyjskiej). Straty które poczynił są gigantyczne. Został złapany na gorącym uczynku w 2001. Spodziewałem się że film wyciśnie wszystkie najciekawsze wątki z jego podwójnej kariery. Dupa. Akcja dotyczy w zasadzie ostatnich jego dni na wolności przed złapaniem. Obok świetnego Coopera, cieniutko wypadł nie taki zły Ryan Phillippe. Film nie nudzi ale liczyłem na więcej. Polecam artykuł o tym panu na Wikipedii.

6/10

------------------------------------------------------

Juno - słodka i skromna bajeczka o zasadniczo trudnej tematyce (ciąża 16-latki). W sumie dobrze że przy nominowanych do Oskara gigantach, pojawia się taki skromny i zabawny filmik (śmiechu jest sporo). Oklaski dla Ellen Page (poznaliśmy ją w Pułapce). Oskarek się należy imo. Tak sobie myślę że jedyne do czego można się tu przyczepić to kiepski soundtrack (choć scena gdy grają na gitarach piosenkę Hole jest miodzio). Odprężający i pozytywny film.

8/10

------------------------------------------------------

There Will Be Blood - Wersja którą widziałem była niemiłosiernie pocięta, ale mimo wszystko filmik miażdży cyce, a zakończenie trzaska po ryju. Film opowiada o poszukiwaczu ropy, w tej roli genialny Daniel Day-Lewis. Koleś podróżuje z synkiem i powolutku robi coraz większe pieniądze. W pewnym momencie popada w konflikt z młodym pastorem kościoła trzeciego objawienia. I tyle starczy. Co prawda za najlepszy film Paula Thomasa Andersona nadal uważam Magnolię, to myślę że obok There Will Be Blood nie można przejść obojętnie, a Anderson jeszcze nie raz pokaże na co go stać. Przesłanie filmu jest prawdziwe że aż boli. Film zdecydowanie nie dla wszystkich (podobnie jak z Assassination of Jesse James). Na koniec wspomnę o muzyce, tu jest pewien problem bo muzyka choć dobra jest, to często miałem wrażenie że nie pochodzi z tego filmu smile.gif Jakby z Losta ją wzięli czy innego thrillera. A raz to myślałem że mnie szlag trafi, w scenie pożaru dali wyjątkowo irytujący utwór. Czekam na pełną wysokiej jakości wersję, choć wątpię czy ocena mi się zmieni.

9/10

------------------------------------------------------
Oceny według filmwebowej skali ocen.
siddhartha
Witam wszystkich biggrin.gif, to mój pierwszy post i może nie wypada tak od razu od wytykania....ale jakiś czas temu była w Extremie recenzja filmu Scarface i Myszaq napisał o epizodzie Seagala pytam się gdzie on jest (i nie jestem fanem tego "aktora" )
Dante
Hell- horror wprost z Tajlandii z całkiem ciekawym pomysłem. ludzie w wyniku wypadku trafiaja do piekła przez pomyłke (jeszcze nie sa martwi) tam poddawani są torturom za swoje grzechy. Tylko pewna para zostaje oszczedzona jako nadający się do reinkarnacjo. Postanawiają uratować resztę i wrócić do swoich ciał ratowanych na ERce. pomysł był fajny nawet wykonanie już nie do koca ale motyw wygladu piekła całkiem fajny i różniący się od naszego podziemia z lawą i ogniem plus diabłami czy coś.
epl
trailer nowego indiany - mimo ze jestem troche zawiedziony to i tak suuuuper:)
Snejk
wpis! Nie moge sie doczekac. Wypad do kina obowiazkowy smile.gif
epl
a po trailerze indinay lecial Jumper - nawet nawet
taki fajny film na wieczor z laska
Dante
Kolejny Horrorek tym razem japoński z 2006
Unholy women- trzy historyjki . Jedna o babce ganianej przez potwora z ciekawą końcówka i jak dla mnie niezłym potworem. Druga historia to Hagane wykecony film i nie do końca horror raczej coś w stylu Gozu itp. Chłopak umawia się z siostrą szefa która okazuje sie pół workiem tzn połowe górna ciałama przykryą workiem. Ona kojarzy mi sie z potworami z SH2 sposób w jaki się porusza i dżwieki jakie wydaje były po prostu genialne. To moim zdaniem trzeba zobaczyć bo ma klimat. Trzecia historia to raczej standard o duchach bla bla bla i można odpuścić sobie. Pierwsze dwie za to warto obejrzeć i żałowac że nie wyszły jak pełnometrażowe filmidła bo może cos by z nich było(z Hagane na 100%)
Fan
Ziemia drży Lucchino Viscontiego . Ponury obraz sycylijskich rybaków , którzy sa permanentnie wykorzystywani przez handlowców płacąc im psie pieniądze . Włoska familia żyje w prymitywnych warunkach , chalupa mało co się nie wali na łeb okna 30x30 cm a wokół smród bród i brak perspektyw . Tylko jeden młodziak chciał się wyrwać z tej uwięzi i degrengolady i spróbowac sił w samodzilenym handlu . Niestety ale w swym postanowieniu pozostał bez odzewu ze strony kolegów z branży . Zresztą ten Antonio bodaj to taki młody Ikra , który zbyt ufny we własne siły s(pipi)ił się na smo dno . Dramat społeczny o próbach i wysiłkach , które nie zawsze wychodzą ludziom na zdrowie . Bez zbędnego filozofowania może przykuć do ekranu .
ghost.
Tym razem trzy filmy, IMO wszystkie mniej-wiecej na 8/10



Things We Lost in The Fire

Jakos mnie wczoraj wzieło na obejrzenie dramatu, więc sobie puściłem ten oto filmik, i w sumie musze przyznać, że jest bardzo fajny, i zawiera wszystko to, czego oczekuje od tego typu filmów. Dosyć przygnebiający obraz o babce (H.Berry), nie mogącej sie pogodzić ze smiercia meza (D.Duchovny). Rozwiązaniem okazuje sie nawiazanie kontaktu ze znienawidzonym przez nią najlepszym przyjacielem jej meza (B.Del Toro), byłym prawnikiem, obecnie ćpunem, który dzieki niej i jej dzieciakom powoli zaczyna wracać do normalnosci. Dosyc standardowa fabuła, ale mimo tego film sie nie nudzi, oglada sie bardzo przyjemnie, świetna rola Del Toro, troche słabsza Berry, bardzo przyjemna muzyka... no, w sumie tyle. Jak dla mnie, ocena z IMDB (7.4) całkiem zasłuzona.



The Kingdom

O, bardzo przyjemny film akcji. Kilku agentów FBI, przy 'współpracy' miejscowych władz, zajmuje sie rozwikłaniem zagadki i znalezieniem sprawców zamachu w stolicy Arabii Saudyjskiej. Myslałem, ze pojdą zbyt mocno w strone ropy albo 9/11, ale na szczescie nie - film skupia sie na zamachu przede wszystkim. Sporo się dzieje, nie ma przynudzania, muzyka (dałbym reke uciać, ze explosions in the sky grzebali przy soundtracku), bardzo przyjemnie.



The Constant Gardener

...czyli Wierny Ogrodnik po naszemu. Podobno jeden z filmów typu 'hate it or love it', mi przypadł do gustu. Dosyć przygnebiajaca historia próby zemsty brytyjskiego dyplomaty, rezydujacego w Kenii, za śmierc żony, uwiklanej w probe rozwiazania zagadki wokół produkcji i testowania pewnych leków na miejscowej ludnosci. Bardzo lubie zarówno Fiennes'a jak i Weisz, wiec podszedłem raczej pozytywnie do tego filmu, no i w sumie warto było. Czasami ma się wrażenie, ze film odrobine się przeciąga, ale nadrabia merytorycznie (zdjecia, swietny scenariusz). Generalnie chyba jednak dosyc trudny w odbiorze. Ale polecam.
lukasz
CYTAT(Fan @ 19 02 2008, 15:10) *
Ziemia drży Lucchino Viscontiego . Ponury obraz sycylijskich rybaków , którzy sa permanentnie wykorzystywani przez handlowców płacąc im psie pieniądze . Włoska familia żyje w prymitywnych warunkach , chalupa mało co się nie wali na łeb okna 30x30 cm a wokół smród bród i brak perspektyw . Tylko jeden młodziak chciał się wyrwać z tej uwięzi i degrengolady i spróbowac sił w samodzilenym handlu . Niestety ale w swym postanowieniu pozostał bez odzewu ze strony kolegów z branży . Zresztą ten Antonio bodaj to taki młody Ikra , który zbyt ufny we własne siły s(pipi)ił się na smo dno . Dramat społeczny o próbach i wysiłkach , które nie zawsze wychodzą ludziom na zdrowie . Bez zbędnego filozofowania może przykuć do ekranu .

Visconti to mój ulubiony reżyser ale wolę go w innym wydaniu niż neo-realizm (chociaż Rocco i jego bracia jest wspaniały).
Jeśli mogę coś polecać to takie filmy jak Zmierzch Bogów , Ludwig , Śmierć w Wenecji łykaj w ciemno.Lampart też boski jest.
_Milan_
Odgłosy Argenta, z 77 roku.

sciagnalem, bo polecalo go pare osob, chwalilo ze jeden z najstraszniejszych filmow...

koszmar i zenada, wmawialem sobie ze ogladam cos ciekawego, dawalem szanse filmowi co 10 minut, po obejrzeniu nie spytalem o komentarz reszty widzow bo widzialem i to starczylo ;]
nie wiem co wy tam widzicie, ale chyba nie to co ja.
lukasz
CYTAT(_Milan_ @ 19 02 2008, 23:57) *
Odgłosy Argenta, z 77 roku.

sciagnalem, bo polecalo go pare osob, chwalilo ze jeden z najstraszniejszych filmow...

koszmar i zenada, wmawialem sobie ze ogladam cos ciekawego, dawalem szanse filmowi co 10 minut, po obejrzeniu nie spytalem o komentarz reszty widzow bo widzialem i to starczylo ;]
nie wiem co wy tam widzicie, ale chyba nie to co ja.

nie wiem kto mógł rekomendować włoskie horrory jako straszne ale fakt mają w sobie coś.Muzyka min.Goblins , bajkowy klimat , jaskrawa krew... trzeba skumać ten klimat i podejść do tych filmów z dystansem wtedy dają radę.Inaczej to faktycznie żenujące mogą się wydawać.Suspiria napewno czołówka gatunku.
_Milan_
lukasz z calkym szacunkiem, ale jak slysze te pzrepisy na dystans i podejscie to wyobrazam sobie bande snobow przed monitorami ktorzy pisza jak fajne jest kino mongolskie o pasaniu koz.

ogladalem suspirie i oczekiwalem po prostu horroru, zawiodlem sie, nie trzeba pisac o przepisach i zlym podejsciu ;]
jestem na tyle nie glupi ze dalbym sie porwac konwencji gdyby ona byla mi zyczliwa.

pozdro
kempa


ostatnio nareszcie zasilił moją kolekcje dvd. jeden z najlepszych w swoim gatunku. przed oprawą muzyczna klękam. klimat powala. jedyny mały minus, za nie do konca udana synchronizacje obrazu z dzwiekiem w sekcjach spiewanych (własciwie to tylko w jednej scenie jest to wyraznie widoczne, ale i nieuniknione), gdzie muzyka została podłozona przez profesjonalnych artystów pod gre innych profesjonalistów przed kamera. no, ale to taki szczegół własciwie, bo film jest magiczny.
wozek
CYTAT
nie wiem kto mógł rekomendować włoskie horrory jako straszne ale fakt mają w sobie coś.Muzyka min.Goblins , bajkowy klimat , jaskrawa krew... trzeba skumać ten klimat i podejść do tych filmów z dystansem wtedy dają radę.Inaczej to faktycznie żenujące mogą się wydawać.Suspiria napewno czołówka gatunku.


Dokladnie. Ogladalem bardzo dawno temu, ale pamietam ze film zrobil na mnie kolosalne wrazenie, a najbardziej jezyk wloski w horrorze (nie wiem czy na taka wersje trafilem, ale brzmialo to wszystko jakby z dubbingu) ;]. Nie nastawialem sie na ten film, po prostu mnie pochlonal.

lukasz
CYTAT(_Milan_ @ 20 02 2008, 10:19) *
lukasz z calkym szacunkiem, ale jak slysze te pzrepisy na dystans i podejscie to wyobrazam sobie bande snobow przed monitorami ktorzy pisza jak fajne jest kino mongolskie o pasaniu koz.

ogladalem suspirie i oczekiwalem po prostu horroru, zawiodlem sie, nie trzeba pisac o przepisach i zlym podejsciu ;]
jestem na tyle nie glupi ze dalbym sie porwac konwencji gdyby ona byla mi zyczliwa.

pozdro

aż tak źle nie jest;]
mongolskie kino o pastarzach to świadome pozowanie na snoba a włoskie horrory to kicz i jego pochodne.plastik , sztuczna krew , elektroniczna muzyka.zupełnie inna konwencja.
jak pierwszy raz do nich podszedłem to też się zawiodłem ,bo oczekiwałem czegoś w stylu amerykańskiej klasyki.
szczurek
The Assasination of Jesse James - cóż wiele, mówić. Po seansie byłem dosłownie zmiażdżony i zostawiony sam na sam z masą przemyśleń co się chwali. Oszczędna gra aktorska sprawia raczej, że film ogląda się jak dosc specyficzny dokument. Nie ma tu, żadnych przebłysków, genialnych ról. Tu wszystko jest dość równe, świetnie oddające klimat tego co działo się w bandzie Jessiego. Nie mogę tez powiedzieć, że to jest zwykły, fabularny film z widzem prowadzonym za rączkę. Dużo tu rwanych dialogów, wyrażających każdą emocję twarzy, ujęć nieba czy innych, malowniczych krajobrazów. Ostatnie pół godziny to małe mistrzostwo świata jak dla mnie. Tym samym trochę waham się czy nie sprzeciwić się nazywaniu Roberta Forda tchórzem. O ile na początku seansu wszystko jest dość jasne - chłopak zafascynowany idolem i odrzucony przez niego, tak później IMO sytuacja nie jest już tak jasna. Zresztą każdy kto obejrzy powinnien zrozumieć.

Pewnie chaotycznie napisalem, ale kij z tym;f must-see
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2009 Invision Power Services, Inc.