_Milan_
20 02 2008, 23:21
CYTAT(wozek @ 20 02 2008, 12:50)

CYTAT
nie wiem kto mógł rekomendować włoskie horrory jako straszne ale fakt mają w sobie coś.Muzyka min.Goblins , bajkowy klimat , jaskrawa krew... trzeba skumać ten klimat i podejść do tych filmów z dystansem wtedy dają radę.Inaczej to faktycznie żenujące mogą się wydawać.Suspiria napewno czołówka gatunku.
Dokladnie. Ogladalem bardzo dawno temu, ale pamietam ze film zrobil na mnie kolosalne wrazenie, a najbardziej jezyk wloski w horrorze (nie wiem czy na taka wersje trafilem, ale brzmialo to wszystko jakby z dubbingu) ;]. Nie nastawialem sie na ten film, po prostu mnie pochlonal.
wozek, nie pindol, bo w jendym temacie lukasz sie pytal o najstraszniejszy horror, czy moze aisza... i napisales ze odglosy, i to przez Ciebie sciagnalem tego gniota!!!!!
oddawaj 750 mb *********u!
Nadrabiania zaległosci ciąg dalszy: Vanilla Sky
Drama/Romance/Mystery/Sci-Fi - tak mniej wiecej określa to IMDB. Zupełnie przez przypadek trafiłem na ten film i bardzo sie ciesze, ze tak sie stało. Na poczatku całkiem typowa historia bogatego jak sku.rwysyn syna, dziedzica po jeszcze bogatszym ojcu, który odnajduje kobiete, z która, jak mu sie wydaje, mogłby spedzic reszte życia. I wszystko sie ładnie rozwija az do pewnego wypadku... Całkiem zakrecony film, na co wpływają nieustanne problemy ze snem głównego bohatera, zachwiana oś czasowa przedstawianych wydarzeń, aż w koncu rozbrajające zakończenie. Do tego dodamy plejade aktorów, którzy, bez wyjatku, pokazali sie od dobrej strony (Cruise, Cruz, Diaz, Russel, Swinton i jeszcze pare znanych twarzy), momentami świetne dialogi, zwłaszcza w wykonaniu Penelope Cruz, i genialnie dobrany soundtrack (V.A.) i otrzymamy godny obejrzenia film, któremu moge od siebie wystawić jakies 8+/9- i śmialo polecić.
juno
wysoka nota na imdb oraz miejsce w top250, kitty z Xmenow + chudzielec z superbad ale film nie podobal mi sie - sadzilem ze to bedzie cos ala Wpadka a dostalem dramat w wersji lajt
CYTAT(_Milan_ @ 20 02 2008, 23:21)

CYTAT(wozek @ 20 02 2008, 12:50)

CYTAT
nie wiem kto mógł rekomendować włoskie horrory jako straszne ale fakt mają w sobie coś.Muzyka min.Goblins , bajkowy klimat , jaskrawa krew... trzeba skumać ten klimat i podejść do tych filmów z dystansem wtedy dają radę.Inaczej to faktycznie żenujące mogą się wydawać.Suspiria napewno czołówka gatunku.
Dokladnie. Ogladalem bardzo dawno temu, ale pamietam ze film zrobil na mnie kolosalne wrazenie, a najbardziej jezyk wloski w horrorze (nie wiem czy na taka wersje trafilem, ale brzmialo to wszystko jakby z dubbingu) ;]. Nie nastawialem sie na ten film, po prostu mnie pochlonal.
wozek, nie pindol, bo w jendym temacie lukasz sie pytal o najstraszniejszy horror, czy moze aisza... i napisales ze odglosy, i to przez Ciebie sciagnalem tego gniota!!!!!
oddawaj 750 mb *********u!
xDDD
Tak myslalem, ze sie przeze mnie dales sie nabrac. nagraj na cdka i wrzuc do szuflady z elementarzem z podstawowki, kiedys moze zajrzysz ;] Ale powtorz kiedys seans, nie wiem, moze pokaz swoim dzieciom kiedys.
jak chcesz mozez podj.ebac mi avka.
Ostatnio widzialem...
Mulberry Street. budzet filmu nie przekroczyl 60tys zielonych, ale wyszlo calkiem zjadliwie. Horror, poprawnie odegrane postacie, np pan w podeszlym wieku uprawiajacy le parknur, jego corka ze scarface na twarzy ktora wlasnie wrocila z iraku, gey murzyn i prae innych. Film jest o zarazie szczurow na manhattttanie. Kazde ukoszenie prowadzi do transformacj iw zlego i rzadnego krwi zombie, ktory dba o przetrwanie swojego gatunku czyt. nap ier dal a kogo popadnie.
Mozna obejrzec, ale jak jestes serbem i ci szkoda ukras pare mega, to omijaj z daleka.
CYTAT(ghost_spike @ 21 02 2008, 02:35)

Nadrabiania zaległosci ciąg dalszy: Vanilla Sky
Drama/Romance/Mystery/Sci-Fi - tak mniej wiecej określa to IMDB. Zupełnie przez przypadek trafiłem na ten film i bardzo sie ciesze, ze tak sie stało. Na poczatku całkiem typowa historia bogatego jak sku.rwysyn syna, dziedzica po jeszcze bogatszym ojcu, który odnajduje kobiete, z która, jak mu sie wydaje, mogłby spedzic reszte życia. I wszystko sie ładnie rozwija az do pewnego wypadku... Całkiem zakrecony film, na co wpływają nieustanne problemy ze snem głównego bohatera, zachwiana oś czasowa przedstawianych wydarzeń, aż w koncu rozbrajające zakończenie. Do tego dodamy plejade aktorów, którzy, bez wyjatku, pokazali sie od dobrej strony (Cruise, Cruz, Diaz, Russel, Swinton i jeszcze pare znanych twarzy), momentami świetne dialogi, zwłaszcza w wykonaniu Penelope Cruz, i genialnie dobrany soundtrack (V.A.) i otrzymamy godny obejrzenia film, któremu moge od siebie wystawić jakies 8+/9- i śmialo polecić.
nie wiem czym wiesz, ale ten film to remake hiszpańskiego filmu "Otwórz oczy", również z Penelope Cruz, imo lepszy jest, luknij go
_Milan_
21 02 2008, 21:49
cruz stworzyla tamw vanilli niesamowita postac, o takiej kobiecie marza faceci, no i jest pikna ;]
Grzehoo
21 02 2008, 23:18
I Am Legend
Jakoś znudził mnie ten film, chociaż lubię takie klimaty. Fabuła do bólu przewidywalna, a szkoda, przydałoby się jakieś bardziej dramatyczne zakończenie. Obejrzeć można, ale to nic specjalnego - 5/10.
CYTAT(Manor @ 21 02 2008, 20:13)

nie wiem czym wiesz, ale ten film to remake hiszpańskiego filmu "Otwórz oczy", również z Penelope Cruz, imo lepszy jest, luknij go
oj szkoda, ze nie wiedziałem tego wczesniej, spróbuje za jakis czas dopiero obejrzeć, bo na świeżo po VS może okazać sie nie az tak ciekawy... ale dzieki za tip.
take care of my cat - koreanska historia o kobiecj przyjazni, jednym slowem - cieple 8+
fanny & alexander - drugi film bergmana jaki widzialem i jak na razie najlepszy;] jednym slowem - dziecinstwo 9
20 30 40 - cos troche podobnego do take care... - jednym slowem milosc - 8+
a na koniec odswiezylem stand by me i... lepsze niz kiedykolwiek - 10+
2razyjot
22 02 2008, 19:49
Po raz kolejny okazuje sie, ze trailer pokazuje bardzo wiele jesli chodzi o "najmocniejsze" akcje z filmow, w okol ktorych robi sie przasadny szum. Tu regula sie potwierdza i szkoda tylko, ze sama zajawka, ktora widzialem jest bardziej porywajaca niz sam film. Jest biednie - i nie ma co mydlic oczu!

To, co wszystkich interesuje - efekty specjalne. Oprocz tytulowego skakania (teleportacji) w gre wchodza akcje z trailera (wielka ciezarowka - kazdy widzial), moim zdaniem jak na 1,5 godzinny obraz stanowczo za malo. Jest mizernie!
Fabula? ROTFL! Jest koles, odkrywa u siebie zdolnosc przenoszenia sie z miejsca na miejsce, zaczyna swawolic i namierzaja go ci zli, ktorym to nie pasuje i probuja go ukatrupic. Do tego dochodzi motyw milosci z lat dziecinstwa (ladna aktoreczka w tej roli tragiczna gre aktorska nadrabia tapeta), poszukiwania zaginionej matki i... No wlasciwie wszystko.
Scenariusz niczym nie zaskakuje, moze tylko tepymi dialogami dla amerykanskich 12 latkow, brakiem jakiejkolwiek intrygi czy wyjasnienia dlaczegoz to wlasciwie oponenci bohatera go scigaja - w filmie zostalo to wyjasnione cudowna wrecz przyczyna, parsknalem flegma! xD
Gra aktorska? 'Anek Skajloker' ponizej normy, ta jego laska to jakas kpina (az kipi od niej emocjami) a L. Jackson w bialych wlosach... No nie mial sie czym popisac, a wszyscy wiadomo ze dobry z niego aktor - tez absolutnie ponizej poziomu normy!
Jako calosc? Miernie - nic dodac, nic ujac. Cieniutki film i nie warto maszerowac do kina, na dvd zobaczyc mozna.
Grzehoo
22 02 2008, 22:53
Cloverfield
Czekałem na ten film z niecierpliwością, no i nie zawiodłem się - forma amatorskiego nagrania bardzo przypadła mi do gustu, to po prostu pasuje do tego filmu. No i zakończenie nie rozczarowuje, a to najważniejsze. W sumie warto obejrzeć, 7/10.
CYTAT(epl @ 22 02 2008, 12:14)

a na koniec odswiezylem stand by me i... lepsze niz kiedykolwiek - 10+
Epl dzieki za przypomnienie tytulu, to film na ktorego obejrzenie czaje sie jakies 15 lat

, ale zawsze cos mi wypadalo lub wlasnie zapominalem tytulu. Postaram sie dzis nadrobic.
lepiej pozno niz wcale
ja sie baaardzo dlugo czailem na Grease no i w koncu obejrzalem - co za film
olivia rzadzi w skorze:)
Grzehoo
23 02 2008, 12:39
Rambo IV
Rzeźnia rzeczywiście sroga, szkoda, że fabuły właściwie nie ma, no ale nie po to ogląda się Johna. Dziadek Sylwek trzyma się całkiem nieźle, kwestie mówione ma jak zwykle oszczędne, a żółtków masakruje z niespotykaną brutalnością. Takie sceny jak odcinanie kończyn i rozstrzeliwanie z potężnego działa to pikuś przy moim faworycie - wyrwaniu gardła gołą ręką. Całość moim zdaniem psuje "laska Dextera", niepotrzebnie władowano tutaj te czerstwe dialogi. Jedynie łysy Anglik na łodzi bywa zabawny ;]. Wolałem pierwszą część, ale "czwórkę" można obejrzeć, jeśli oczywiście jest się odpornym na bardzo brutalne sceny. Co do oceny, nie powinna być wyższa niż 5-6, ja jednak jestem fanem Rambo i daję 7/10.
Portret rodzinny we wnętrzu
arcydzieło.
jakos czułem sie ostatnio znudzony kinem, ale ten film mnie po prostu zniszczył. dla mnie obraz genialny pod kazdym wzgledem i nie ma sensu sie rozwodzic nad jego głębia czy tez mnozyc przymiotniki - ten film, jesli tylko sie go wyczuje i włąsciwie odbierze, jest naprawde ponad kazdym słowem.
tez ogladałem poziom jakości podobny do Ziemia drży czyli tak 8/10 . Może troszkę głebsze przeszłanie , ale oglada się nadal dobrze . Sczękoopadu jednak nie było . Może Opętanie mną pozamiata ;]
Opętanie to neorealizm czyli to co Ziemia drży , nie przepadam za tym stylem.Visconti najlepiej smakuje w sosie dekadenckim czyli takim jak "Portret rodziny..." i pare innych tytułów ,które już wymieniałem.
Jak dla mnie świetny film , kolejna popisowa rola Bergera i Lancastera.Rola profesora bardzo bliska samemu mistrzowi.On już wtedy był na katafalku , bo bodajże po wylewie na planie Ludwiga.Wiedział ,że razem z nim odchodzi pewna epoka i ten film podsumowuję wątki z jego ważniejszych filmów.
Scena gdy profersor opowiada o poszukiwaniu syna ,który odziedziczył by jego wiedze czy o pisarzu ,którego lokatorem była śmierć na najwyższym poziomie.
"Fargo" Coenów łyknąłem i mogę powiedzieć jedno: masakra. Nawet nie wiem jak ten film mam odebrać, chyba jako groteskę. Po prostu ciężko to opisać, co się tam dzieje.
ostre sceny zabójstw, a z drugiej strony te ciągłe "Jes", "Ya" Rola męża świetna, większego durnia chyba nie da się zagrać. Peter Stormare jako milczący badass daję radę. Pomimo ostrych scen film raczej mnie śmieszył, nie wiem czemu ;]
Ktoś może powiedzieć czy to na faktach opartę, czy to tylko taka ściema? Bo jeżeli na faktach, to genialnie w to wszystko wplata się tekst z początku filmu: "Na prośbę ocalonych uczestników zdarzeń zmieniono nazwiska, z szacunku dla zmarłych przedstawioną całą resztę bez żadnych zmian". Kolejny czarny dowc.ip.
chyba łyknę w parę dni ich wszystkie filmy.
Kingdom - jeden z pierwszych(?) filmow w realiach wojny usa z islamskimi terrorystami. Fabula to fikcja a w skrocie przedstawia sie to tak, ze agenci FBI jada zlapac kolesia odpowiedzialnego za detonacje dosc duzej bomby (nie trudno sie domyslic kto zginal). Na miejscu nastepuje zderzenie obu kultur co jest dosc wyraznie za kazdym razem podkreslane. Mimo, ze akcji nie brakuje nie jest to, zadne rambo-podobne filmidlo. Oglada sie to po prostu dobrze. 7/10
CYTAT(Manor)
Ktoś może powiedzieć czy to na faktach opartę, czy to tylko taka ściema? Bo jeżeli na faktach, to genialnie w to wszystko wplata się tekst z początku filmu: "Na prośbę ocalonych uczestników zdarzeń zmieniono nazwiska, z szacunku dla zmarłych przedstawioną całą resztę bez żadnych zmian". Kolejny czarny dowc.ip.
To nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, te cytowane przez ciebie napisy to miał być taki dow(pipi).
Jedyne, co ma źródło w prawdziwej historii, to fakt mielenia zwłok w maszynce do mielenia drewna - to była dla Coenów inspiracja, ale zdarzyło się w zupełnie innych okolicznościach.
American History X (Więzień Nienawiści)- niesamowita opowieść o pewnym młodym człowieku, którego uwierzył w ideologię nazizmu (w tej roli genialny jak zawsze Edward Norton). Z pozątku zafascynowany kultem white power,trafia do więzienia za przekroczenie swych uprawnień w obronie własnej (zabija w brutalny sposób czarnoskórego kolesia), gdzie zostaje brutalnie zgwałcony przez swoich nowyc kumpli z celi- również zwolenników ideologii głoszonej przes Hitlera. Bohater po wyjściu z pudła zmienia sie diametralnie
Ps. film już starszy ale jeśli ktoś niewidział- polecam szczerze. 8+/10.
Death Trance
Wojownik bez strachu - Yuji Shimomura
na podst. mangi Kany Takeuchi
jest tu o wiele, wiele większe stonowanie obrazu niz w Versusie, choć klimat podobnie mroczny
przyznaję, ze to jeden z lepszych filmów azjatyckich
jakie widziałam ostatnio z walko-bijatykami w tle, znów (jak w Asura) nawiązania
do mitycznego ducha śmierci i zniszczenia, kiczu w tym filmie jednak nie uświadczyłam +1,
świetne postacie, muza, troche brudu, realistycznych walk i zaskakujące momenty, serio
ogląda się, przez chwile nawet nie ziewając,
to coś znaczy, po Azumi 1i2 najlepszy jak do tej pory dla mnie azjatycki film!
p o l e c a m:)
EEE tam Versus było znacznie lepsze. Ale film jak dobrze pamiętam całkiem niezły był i dość fajnie stworzone postacie. Mam jakieś skojarzenia z 6 string samurai. Ogólnie to tutaj tylko akcja i napieprzenie ale całkiem efektowne
Crying Freeman
Kawał łajna przy którym filmy z Van Dammem to kino akcji najwyższych lotów. Wiem, ze przy takich produkcjach należy wyłączyć szare komórki ale na boga nie przesadzajmy. Całkowity brak zależności przyczynowo-skutkowych jeszcze przeboleję ale ta gra aktorska doprowadza do szału. Jak lubię komiksowy odpowiednik tak tego czegoś nikomu nie polecam. Jeśli nie macie co zrobić z 90minutami to popatrzcie w sufit a zaręczam, że będzie to bardziej fascynujące niż ta produkcja.
CYTAT(Dante @ 5 03 2008, 14:46)

EEE tam Versus było znacznie lepsze. Ale film jak dobrze pamiętam całkiem niezły był i dość fajnie stworzone postacie. Mam jakieś skojarzenia z 6 string samurai. Ogólnie to tutaj tylko akcja i napieprzenie ale całkiem efektowne
Versus był świetny, zachwycałam sie tym filmem pare miesięcy temu
to było coś świeżego i nowego jak dla mnie w kinie, moc!
w porównaniu z Versusem, Death Trance jest lekki;/
jednak dostałam coś czego mi brakowało, czyli troche nawiązań do mitów,
sny
Człowieka z trumnąmnie rozwaliły,
trupy rozwieszone na drzewach i walka z tymi sworami w lesie też,
coś innego niż zombie, wampiry czy kicz w stylu Asury
świetny klimat, świetny film
musze obczaić 6 string samurai
Good Bye Lenin!- jesli ktoś lubi filmy, które odnoszą się do historii powinien obczaić ten oto. Akcja rozgrywa się w NRD, tuż przed upadkiem Muru Berlińskiego. Bohaterka filmu traci przytomność i zapada w 8 mieśięczną śpiączkę. Te 8 miesięcy zmieniły jednak wszystko- Niemcy zostały zjednoczone. Jednakże aby kobieta nie doznała szoku (grozi Jej to 3 zawałem) jej rodzina ukrywa przed Nią tenże fakt- odpowiednio preparując rzeczywistość. Film warty polecenia- nie tylko dlatego, że bazuję na histori (jakże niedawnej) ale ma dość ciekawą fabułę. 8/10
CYTAT(Orson @ 5 03 2008, 09:17)

American History X (Więzień Nienawiści)- niesamowita opowieść o pewnym młodym człowieku, którego uwierzył w ideologię nazizmu (w tej roli genialny jak zawsze Edward Norton). Z pozątku zafascynowany kultem white power,trafia do więzienia za przekroczenie swych uprawnień w obronie własnej (zabija w brutalny sposób czarnoskórego kolesia), gdzie zostaje brutalnie zgwałcony przez swoich nowyc kumpli z celi- również zwolenników ideologii głoszonej przes Hitlera. Bohater po wyjściu z pudła zmienia sie diametralnie
Ps. film już starszy ale jeśli ktoś niewidział- polecam szczerze. 8+/10.
Dzięki, dawno nie oglądałem tak dobrego filmu. Również polecam !
Mastachi
8 03 2008, 01:05
In the Name of the King: A Dungeon Siege TaleZnowu zmarnowany potencjal... Kupa dobrych aktorow, a historia z du.py. Juz moj 5 letni kuzyn moglby cos lepszego wymyslic. Nie ma to jak Uwe Boll

Mistrz nad mistrze.
Kto lubi fantasy (chociaz to jest slaaabe) moze sobie obejrzec. I tylko tyle. Nawet Statham i koles co gral Gimli'ego w LOTR nie uratowali tego filmu.
3/10
C.R.A.Z.Y. - niesamowity film o dorastaniu, milosci, potrzbie akceptacj - naprawde swietny - mozna go opisac jako polaczenie Amelie i american beauty
soundtrack to cos nieprawdopodobnego; w skrocie moja ocena 9
There wil be blood
Długo czekałem na obejrzenie i w sumie jestem zadowolony chociaż mimo wszystko to film niespełnionych szans.W szkolnej oceniaczce widzę go na jakieś 4/6.Pierwsze półtorej godziny tak do przybycia "przyrodniego brata" genialne.Klimat paranoi i temperatura wzrastająca z minuty na minutę , w końcu dreszcze przy wypędzeniu artretyzmu przez eliego.Mamy więc wstrząs na początku(góra i "muzyka") później napięcie rośnie i...wszystko się w pewnym momencie rozmywa , do końca już poza paroma scenami nie czuję się tego obcowania z filmem genialnym.Co warte zapamiętania to napewno główna rola , rola kaznodzieji i muzyka.Ogólne przesłanie o tworzywie , z którego powstał amerykański sen dosyć posępne ale wreszcie jest refleksja nad swoją własną historia.
the Mist- nowy film -horror-oparty na powiesci S. Kinga ,coz tu duzo opowiadac ,nie zawiodlem sie ,pod koniec myslalem ze jest to ekranizacja gry half life ,naprawde fajny film
Coś w tym jest kiedy oglądałem też miałem skojarzenia z Halfem przez wyjaśnienie zdarzeń. No i zakończenie było przewidywalne (przynajmniej dla mnie). Dobra rzecz do oglądnięcia bo jest całkiem klimatyczna.
August Rush - obyczajowo-muzyczna opowieść o małym geniuszu, potędze muzyki i rozbitej rodzinie. Rozczarowałem się trochę bo po hiper-optymistycznych recenzjach spodziewałem się arcydzieła. A film jest moim zdaniem tylko poprawny. Temat ciekawy ale potencjał niewykorzystany. W dobrych rękach mogło powstać coś na prawdę wielkiego. Nawet Robin Williams wypadł nijako. Ale laski i tak będą filmem zachwycone. Mnie nie porwał i nie wzruszył. Banał i pustka. A tak chciałem się k.... powzruszać

6/10
Polak potrzebny od zaraz - chyba najbardziej zakręcone tłumaczenie angielskiego tytułu (It's a Free World). Ken Loach od lat kręci filmy społecznie zaangażowane i tym razem nie jest inaczej. Film zaczyna się w Katowicach, Angie (rewelacyjna i ładna Kierston Wareing) rekrutuje pracowników. Po powrocie do Anglii zostaje zwolniona z firmy i zakłada własną. Doskonale zna rynek imigrantów więc idzie jej świetnie. Chciałaby działać legalnie i uczciwie ale dochodzi do wniosku że jest to nieopłacalne, bo za oszukiwanie i wykorzystywanie pracowników boss lokalnej mafii dostał... pisemne ostrzeżenie. Film jest dobrze zrobiony, wciąga i wcale nie daje jednoznacznych rozwiązań typu "Anglicy są źli bo wykorzystują imigrantów". Dla mnie Angie to bohaterka która wzięła sprawy w swoje ręce (chociaż niektórych jej działań absolutnie nie pochwalam). Złe są przecież państwa z których ci wszyscy ludzie przyjeżdżają, państwa które nie potrafią zapewnić swoim obywatelom godnych warunków do życia (my Polacy wiemy o tym doskonale). Smutny film o smutnym świecie, który raczej nie zmieni się na lepsze. Ale dobrze że są takie filmy.
9/10
Wojna Charliego Wilsona - film ten w niezwykle lekki i zabawny sposób opowiada jak to USA zniszczyło potwora i niechcący stworzyło nowego. Tematem jest Radziecka interwencja w Afganistanie w latach 1979-1989. Mnóstwo jest tu dialogów ale w większości bardzo zabawnych. Jest też kilka rewelacyjnych ujęć wojennych i autentycznych zdjęć z frontu (po MGS3 jestem fanem radzieckich śmigłowców bojowych, tu jest ich sporo). Aktorzy wypadli bardzo dobrze, zwłaszcza nominowany do Oscara Philip Seymour Hoffman jako troszkę zwariowany agent CIA Gust Avrakotos. Tom Hanks (senator Charlie Wilson) jak zwykle pokazał klasę, a z ról kobiecych bardzo mi się podobały sekretarki Charliego (nie lubię Juli Roberts). Może nie jest to najlepszy film Mike'a Nicholsa ale obejrzeć warto. Zwłaszcza że to wszystko wydarzyło się na prawdę.
8/10
Dark knight
9 03 2008, 20:41
CYTAT(Mastachi @ 8 03 2008, 01:05)

In the Name of the King: A Dungeon Siege TaleZnowu zmarnowany potencjal... Kupa dobrych aktorow, a historia z du.py. Juz moj 5 letni kuzyn moglby cos lepszego wymyslic. Nie ma to jak Uwe Boll

Mistrz nad mistrze.
Kto lubi fantasy (chociaz to jest slaaabe) moze sobie obejrzec. I tylko tyle. Nawet Statham i koles co gral Gimli'ego w LOTR nie uratowali tego filmu.
3/10
zgadzam sie po stokroc, ale musze jeszcze wspomniec o niesamowicie wkur*iajacym "patencie" jakim byla NONSTOP grajaca w filmie "muzyka", ktora skomponowal chyba sam uwe na klozecie. jeszcze chwila i uszy by mi odpadly.
księżna_von_Habsburg
10 03 2008, 22:31
Aż poleje się krew
dobry, ale bez rewelacji. ciekawy na początku, później popłynął jakimś nieznanym prądem:) niestety ciągną go kreacje aktorskie. fabuła ok, ale, jak nadmieniłam, bez rewelacji. miałam zupełnie inne oczekiwania wobec tego filmu- zareklamowano mi go jakos super produkcję roku, głośno było. owszem, jeden z lepszych obrazów prod. USA w ciągu ostatnich 2-3 lat, ale filmem roku to to niestety nie było:) nie wiem co jeszcze napisać, bo w zachwyt nie popadłam- ot takie sobie filmidło, ale nie skłonił mnie do żadnej refleksji, jakkolwiek patetycznie by to zabrzmiało. zgadzam się z osobą z poprzedniej str., która jako ostatnia wypowiadała się o wspomnianym obrazie. warto iść, aby miło i rozrywkowo spędzić czas, ale burzy mózgu to nie czyni:)
szczerze mowiac, to zdziwiłbym sie gdyby ten film skłonił do refleksji jakakolwiek kobiete. bez urazy oczywiscie, ale jakos nie dopatrzyłem sie w tym filmie watków, które mogłyby dotrzec do kobiecej natury.
księżna_von_Habsburg
10 03 2008, 23:03
CYTAT(kempa @ 10 03 2008, 22:52)

szczerze mowiac, to zdziwiłbym sie gdyby ten film skłonił do refleksji jakakolwiek kobiete. bez urazy oczywiscie, ale jakos nie dopatrzyłem sie w tym filmie watków, które mogłyby dotrzec do kobiecej natury.
mogłyby... niestety fabuła zamiotana psuje efekt nawet psychologiczny. zepsuty jest ten film- nie jest spójny- a jak ja mam go wtedy odbierać empatycznie, jak najzwyczajniej w świecie nie wierzę w to co przekazuje? kobieta, czy facet- bez najmniejszej różnicy. ok nikt tu nieczego do siebie nie bierze. dla mnie jest to film bezrefleksyjny- momentami mega poważny- super, ale za chwilkę psuje się, zaczyna być śmieszny- jak widz może wierzyć bohaterom? generalnie wyszłam jak weszłam. przeleciał i już. fajna produkcja, przyjemna dla oka, ale WG. MNIE nie zasługuje na miano wybitnego. filmy proste w odbiorze bardziej do mnie trafiają. wyjątkiem jest Jarhead, ale to z innej beczki. Aż poleje się krew trzyma poziom do pewnego momentu, potem to jest już klapa i psuje to co w widzu obraz do tej pory "zbudował". jak napisałam, ciągnięty przez niezłe kreacje aktorskie. jak widać nie tylko kobity do refleksji nie skłania- obawiam się, że forumowicz, którego zdanie podzielam jest mężczyzną
On nie napisał nigdzie, ze jest to film płytki i bez wyrazu.
nawet gdyby, to przeciez nie pisałem, ze film jest refleksyjny dla kazdego faceta, tylko ze nie jest taki dla kobiet.
wiesz, to tak jakbym napisał, ze "niewinnosc" lucile hadzihalilovic jest dla mnie płytkim filmem, bo nie potrafie zrozumiec istoty dorastania kobiety - przemiany z dziwczynki w kobiete - spoko - zaden facet tego nie pojmie, w taki sposób jak pojmuja to kobiety - odczuwajac na "włąsnej skorze" i psychice, wiec nie bede przeciez jechal z tego poowodu po filmie, argumentujac, ze nie skłonił do refleksji.
CYTAT(JJJ @ 8 03 2008, 19:27)

the Mist- nowy film -horror-oparty na powiesci S. Kinga ,coz tu duzo opowiadac ,nie zawiodlem sie ,pod koniec myslalem ze jest to ekranizacja gry half life ,naprawde fajny film

koncowka troche zawodzi moim zdaniem.
bron boze nie idzcie na Mgłe do kina, bo z tego co slyszalem w kinach pokazuja wersje ktora ma 1,5h i ma sporo scen wycietych, lepiej sciagnac z torrentow dvd ripa i obejrzec ponad 2 godzinna wersje
Niom Mgła całkiem całkiem. Kojarzyła mi się na początku z Silent Hill [ mgła,
potworki, nawiedzona wieszczka, akcje z siekierą

] . Końcówka tragiczna trochę [ szkoda że nie rozwinęli tematu walki, ale pewnie w takim filmie jakieś sceny bitwy by nie przeszły [Nie wytrzymał by budżet? ...klimat?]]. Ogólnie film całkiem niezły. Widziałem wersję DVD, nie wiem jak to wygląda w kinie ;\
po raz 50ty
Donnie Brasco jeden z moich ulubionych filmow ... szkoda, ze jest na maxa uproszczony w porownaniu do ksiazki napisanej przez J. Pistone ...ale niezorientowany i tak bedzie pod wrazeniem filmu
CYTAT(stona @ 12 03 2008, 10:43)

Niom Mgła całkiem całkiem. Kojarzyła mi się na początku z Silent Hill [ mgła,
potworki, nawiedzona wieszczka, akcje z siekierą

] . Końcówka tragiczna trochę [ szkoda że nie rozwinęli tematu walki, ale pewnie w takim filmie jakieś sceny bitwy by nie przeszły [Nie wytrzymał by budżet? ...klimat?]]. Ogólnie film całkiem niezły. Widziałem wersję DVD, nie wiem jak to wygląda w kinie ;\
to ekranizacja opowiadania i tak bylo wiecej strzelania niz w oryginale ;p
36 - reklamowane jako francuzka odp. na Heat, no i duzy zawod:/ moze troche za duze wymagania ale do goraczki i pacino drzacego jape duuuuzo brakuje pod kazdym wzgledem - sceny akcji, gra aktorska, muzyka no i to 'cos'
gdzie goraczka byla filmem o profesjonalizmie, pracoholizmie i poswieceniu (3 pe:))) tam 36 jest zwyklym crime movie
ocena - 6
son of a rambow - mialem przyjemnosc obejrzenia przedpremierowego pokazu no i oprocz najsmiszniejszego tytulu roku;];] film bardzo pozytywnie mnie zaskoczyl Fajna opowiesc o nielatwej przyjazni, dorastaniu, rodzinie; swietny humor - scena z fajkami rzadzi;] no i rambow;]
ocena - 8
aha there will be blood filmem jest wielkim;]
maciek88
13 03 2008, 21:01
wy(pipi)awa na dworze, ja i kumpel najrani jak baki (tak, szpanuje), toteż uderzylismy w schron do kina na MGŁĘ liczac na jakis nieabsorbujący chill... jedno slowo nt filmu:
gó.wno
LegionPolski
13 03 2008, 23:40
Mgła
Jak kolega wyżej podsumował - gó,wno... Nie będę się rozpisywał, nie znam się i nazwijcie mnie ignorantem, ale ten film jest nudny, wkurzający, głupi. Czasem śmieszny: jak zobaczyłem tego main potwora, co wyglądał jak Flying Spaghetti Monster to parsknąłem śmiechem, zresztą podobnie w przypadku większości "potworów", a największa zaleta to chyba końcówka, którą rozkminiłem w zasadzie jak już było słychać strzały, można było dojść do wniosku, że może "już nic nie ma" i koleś zawalił sprawę...
Nie polecam raczej
No country for old Men
Arcydzieło... W stosownym topicu już wszystko zostało napisane - nie będę się rozpisywał, ale nie żałuję 16 zł na bilet do kina, które wydałem. Film jest piękny...
księżna_von_Habsburg
14 03 2008, 14:23
może to nie film, ale ekranizacja była... natomiast postanowiłam podzielić się swoim zachwytem nad musicalem Upiór w Operze, który miałam okazję widzieć na pokazie przedpremierowym w zeszły wtorek- REEEEEEEEEEWEEEEEEEEEELAAAAAAAAACJAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!! muzyka, aktorzy, tancerze, układy, SCENOGRAFIA!!!! o mamo, to powala na kolana. dzięki uprzejmości kumpla, który w Romie pracuje, podziwiałam widowisko z pierwszego rzędu. ludzie- zanim skusicie się na ostatnią ekranizacje, biegnijcie szybko rezerwować bilety (do czerwca już miejsc brak:P:P:P)
we mgle miejscami widać było średni budżet (scena z mackami), mogli sobie darować gadki o naturze człowieka, zakończenie miało być tragicznie, a wyszło tandetnie, ale ogólnie nie jest źle. ja tam lubie takie lekko kiczowate horrorki więc do popcornu i coli jak znalazł. wogle jak tą starą dewote zaje.bali to cała sala klaskała

poluje teraz na ekranizacje tego opowiadania o morderczej plamie oleju terroryzujących niczego nie świadomych nastolatków na tratwie. typ ma czasem nieźle pojechane pomysły.
Surfs Up - za(pipi)ista bajka...naprawde..puscilem sobie to na kaca ale momentalnie sie wkrecilem....polecam kazdemu zeby sie odstresowac

9/10
mgła była fajna, tzn. fajna jak na horror. Ludzie podniecali się 1406, a o mgle piszą '(pipi)'. Tylko ,ze porównując oba tuły 1406 to jednak wieksze (pipi).
takie 6/10, sam raz na niedzielny poranek jak sie ma kaca
LegionPolski
16 03 2008, 14:17
CYTAT(Stachu @ 16 03 2008, 13:00)

mgła była fajna, tzn. fajna jak na horror. Ludzie podniecali się 1406, a o mgle piszą '(pipi)'. Tylko ,ze porównując oba tuły 1406 to jednak wieksze (pipi).
takie 6/10, sam raz na niedzielny poranek jak sie ma kaca
1408 Staszek, 1408.
Weź bo Ty masz zawsze takie mega inne spojrzenie od pozostałych (i dobrze), powiedz dlaczego 1408 jest jeszcze gorsze od Mgły?