Pomoc - Szukaj - Userzy - Kalendarz
Pełna wersja: Ostatnio widziałem...
Forum PSX Extreme > Inne > Region Filmowy
Stron: 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35
Royal
Widział ktoś tego The Wizard Of Gore Gordona Lewisa?
Bo po tym Juno naszły mnie smaki na ten obraz... kiss.gif
Faktycznie lepszy niż Suspiria tudzież inne od Argento, czy tylko Ellen Page miała tak w scenariuszu? icon_twisted.gif
Fan
Salo czyli 120 dni Sodomy

Schiz jest umiarkowany co brutalniejsze sceny byly w najlepszym momencie urywane , niektore ''dow(pipi)y'' z jedzeniem (pipi) na czele nie byly zbyt smaczne ,ale jako calosc dalo sie ten... hmm manifest ? przełknąć . Zarządziła za to pani lekkich obyczajów opowiadajaca swoje wysmakowane historie wiezniom . Do totalnego ogłupienia daleko , ale mimo 30 latek film dalej robi wrażenie . Jesli wogole mozna mówic o jakimkolwiek wrażeniu w przypadku tego filmu .
maciek88
Prawo Bronxu i Dobry Agent. oba filmy De Niro. pierwszy bez jaj, bez charakteru, grzeczny i poprawny, w dodatku niezbyt skrycie czerpiący z gangsterskiej klasyki. drugiego nie są w stanie pobić żadne prochy na sen. nuuuuuuuuda potworna. no i w ogole to rezyser chyba prywatnie jest konserwatywnym gosciem, tak po tych filmach mozna wywnioskowac; tradycyjne wartosci, podstawowe zasady moralne itp., wszystko to nr 1.
Blim
Juno - uroczy film z uroczą główną bohaterką.
8 części prawdy - nieźle zlepiony film akcji opowiadający tą samą historię zamachu na prezydenta z 8 różnych perspektyw.
tk
e tam muza to głównie takie sobie indie, ale w sumie pasuje. ze 2 kawałki to page wykonuje (you're a part time lover, and a full time friend lalala). jak chcecie zobaczyć z nią jeszcze coś dobrego to polecam "hard candy" w polsce znane jako "pułapka". miała 19 a grała czternastke wink.gif.
Mejm
3:10 to Yuma. Kurde znow mam do siebie pretensje, ze odkladalem obejrzenie tego filmu. Jeden z tych obrazow po obejrzeniu, ktorych mowisz do siebie "co jest? ten film trwal 2h?!". Niezle kino. Polecam kazdemu. 8+/10.
ogqozo
CYTAT
e tam muza to głównie takie sobie indie, ale w sumie pasuje.

Hole, Sonic Youth, Velvet Underground, Kinks, Belle and Sebastian, David Bowie... "takie sobie"??
tk
nie o sonic youth mi sie akurat rozchodzi, ale musisz mi wybaczyć bo jestem młodym muzycznym ignorantem a najstarsze rzeczy jakich słuchałem na serio to tak po 87 powstały.

albo inaczej - muza nie jest zła, ale nie wpasowuje się idealnie w moje gusta czy też w to co na co dzień katuje.
STRETCH
ogladalem tez ostatnio corke botanika. spodobal mi sie. lubie kolorowe filmy, w dodatku ten nie byl glupi. warto go obejrzec np z laska.
Manor
Human Taffic, tak, pierwszy raz oglądałem. Co prawda myślałem że to będzie coś w stylu "Trainspotting", klimat trochę inny, ale jest dobrze, a nawet lepiej niż dobrze. co prawda liczyłem na jakiś dramat na końcu. Jak Moff pokłócił się ze starymi, idzie chodnikiem, dramatyczna muza, myślę, "rzuci się z mostu", a tu je.b, zawadza o krawężnik i koniec sceny ;]


no i muza, po prostu genialny soundtrack, chociaż nie zaskoczył mnie, bo większość kawałków już znałem, co jest dodatkowym atutem ("o ku.rwa, ja to znam, mam to gdzieś na dysku").
Ogólnie dobre filmidło,
JanzKijan
W zasadzie zgadzam się. Film nienajgorszy, choć zdecydowanie o wiele słabszy od "Trainspotting".

Ad meritum...ostatnio, pod naporem czynników obiektywnych, próbowałem obejrzeć "Mgłę" ("The Mist"). Z niemałym trudem wytrwałem paredziesiąt minut... Film robi wyjątkowo złe wrażenie - ordynarna sztampa fabularna, okraszona potwornym schematyzmem. Banał i nuda na każdym kroku, brak elementarnej konsekwencji i pełna odtwórczość. Typowe amerykańskie, filmowe szambo.
Podsumowując, szczerze odradzam.

Dla równowagi sądów...nieco wcześniej widziałem "Persepolis". Film kapitalny. Interesująca, oszczędna forma, pękająca w szwach od drogocennej, uniwersalnej treści. Całość zrobiona z lekkością i polotem. Na tle "mglistego" pejzarzu obecnego kina prawdziwy unikat. Dlatego polecam z sercem czystem. Nota bene film szczęśliwie nieamerykański.
lukasz
Henry and June
Bardzo oniryczna opowieść o trójkącie pomiędzy tytułową parą Millerów oraz Anais Nin.Piękna muzyka , klimat Paryża lat 30 i dobra obsada(min.Thurman i Spacey) zachęcają do zapoznania się z fragmentem szalonego życia wielkiego pisarza.
Jak dla mnie to takie 4/6 ale mało obiektywny jestem w tej kwestii.
_Milan_
Descent


no kur*a, to jest fajny horrorek na niedzielny wieczor, 6 glupich ci.p laduje sie do jaskini, co ma byc odzwierciedleniem wyzszosci ich pochw nad glupimi meskimi penisami, wiec laduja sie tam, i oczywiscie cos nie wychodzi.
Najpierw problemy geologiczne pozniej juz dochodzimy do wybrykow natury.
Stworki fajne, krwii duzo, cyckow 12, ale wszystkie w opakowaniu, kosci na wierzchu, kosci dookola, i fajne zakonczenie po ktorym az sie wzdrygnalem , no to jest dół kurfa xD

daje 7,5 /10 jak lubisz horrorki to masz 1,5 godziny milego ogladania.
Kobiety , pamietajcie, nie odbierajcie innym facetow, to tak a propo przekazu ;]
Fan
CYTAT(lukasz @ 13 04 2008, 23:27) *
Henry and June
Bardzo oniryczna opowieść o trójkącie pomiędzy tytułową parą Millerów oraz Anais Nin.Piękna muzyka , klimat Paryża lat 30 i dobra obsada(min.Thurman i Spacey) zachęcają do zapoznania się z fragmentem szalonego życia wielkiego pisarza.
Jak dla mnie to takie 4/6 ale mało obiektywny jestem w tej kwestii.

to jest o tym pisarzu co napisał Zwrotnik Raka ? Chyba będe musiał sprawdzić czy są jakieś książkowe naleciałości (wizyty w burdelu , kloc w hotelu i insze sprawy tongue.gif)


Mechanik - typek niespi od roku . Jest obrazem nedzy i rozpaczy a w jego łebku majączą się różne dziwne rzeczy . W tytułowej roli Christin Bale , który dość mocno zaangażował się w tę kreacje , sama skóra i kości , podkrążone oczka , zapadniete poliki , niezle niezle . Sama opowiesc jest tak psychologiczna gierka z widzem , ktorej rozwiazanie poznajemy na finiszu . Troche szkoda ,ze wszystko zostało podane jak na tacy .Gdyby reżyser zostawił troche niepewności bylbym sklonny wystawić wyższą note . A tak 7+
lukasz
CYTAT(Fan @ 14 04 2008, 11:17) *
CYTAT(lukasz @ 13 04 2008, 23:27) *
Henry and June
Bardzo oniryczna opowieść o trójkącie pomiędzy tytułową parą Millerów oraz Anais Nin.Piękna muzyka , klimat Paryża lat 30 i dobra obsada(min.Thurman i Spacey) zachęcają do zapoznania się z fragmentem szalonego życia wielkiego pisarza.
Jak dla mnie to takie 4/6 ale mało obiektywny jestem w tej kwestii.

to jest o tym pisarzu co napisał Zwrotnik Raka ? Chyba będe musiał sprawdzić czy są jakieś książkowe naleciałości (wizyty w burdelu , kloc w hotelu i insze sprawy tongue.gif)



O nim , o nim smile.gif Film obejmuje okres kiedy własnie pisał Zwrotnik ale całość jest widziana bardziej oczami Anais Nin(film jest na podstawie jej wspomnień) więc to ona raczej jest na głównym planie chociaż wizyt w burdelu oczywiście nie zabraknie.Słynnej sceny Zwrotnika , o której wspominasz niestety nie ma;] . Całość jest bardzo oniryczna i przesycona erotyką własnie w takim Millerowskim wydaniu.W każdym razie polecam , strasznie za mną chodzi muzyka z tego filmu...
Kroolik
Książki Millera łyknąłem bez popitki, Anais też jest dobra, więc po filmie spodziewam się wiele.
Oby spełnił moje oczekiwania, choć do książki pewnie się nie umywa.
epl
glengarry glen ross - swietny film, jeden dzien z zycia malego biura nieruchomosci, byc moze najlepsza obsada ever w jednym filmie, ocena 9
big fish - najlepszy jak dla mnie film burtona, swietny humor, 9
five easy pieces - nicholson, ciezka tematyka, porownalbym go do raging bulla, 8
tropa de elite - o specjalnej poicji w 'favelas' w Rio, jak dla mnie nawet lepsze od City of god jesli kogos interesuje tematyka, 9
raiders of the lost arc - tak tytulem przypomnienia przed 22 maja;];], film o archeologu;];];], i zabytkach;];];] ocena 17;];];]
Figaro
Aż poleje sie krew - Bardzo dobry film, który można polecić ludziom dość cierpliwym (film długi i niekiedy się dłużący). Ale warto. 8+/10

3 - 10 to Yuma - Dobry film, tylko dobry. Nie ukrywam że trochę mnie rozczarował. 7+/10

Skazani na Shawshank - Świetne filmidło, polecam każdemu. 9-/10

Projekt: Monster -Boli głowa od tego kręcenia kamerą w na boki ale taki klimat. Film świetny, ściągnąłem ale w kinie pewnie 2x lepsze wrażenia. Kilka mankamentów typu czasem kiczowate dialogi w nie odpowiednim momencie, potwór nachodzi miast i sieje zniszczenie a ludzie zachowują się trochę zbyt... spokojnie? A i trochę krótko. Tak na 8/10


Teraz ściągam Persepolis, oglądał ktoś?
Lain
dzisiaj ''Pytanie do Boga'' - o tym, że pewna pani archeolog odnalazła podczas wykopalisk {kopanie piwnicy ^^} grób w którym znajdowały się szczątki Jezusa. ; oooo masakra.


i ''13 beloved'' o tym jak łatwo można zaślepić człowieka $$ wink.gif


obydwie pozycję serdecznie polecam.
ogqozo
CYTAT
Teraz ściągam Persepolis, oglądał ktoś?

Tak.
Colio
bardzo zacne filmidło, ale niestety skrojone trochę, coby odbiór był przyjemniejszy - komix dużo bardziej daje do myślenia, film to tylko przyjemnie skondensowana historia, co nie zmienia faktu że warto obadać
lukasz
CYTAT(Lain @ 17 04 2008, 00:24) *
dzisiaj ''Pytanie do Boga'' - o tym, że pewna pani archeolog odnalazła podczas wykopalisk {kopanie piwnicy ^^} grób w którym znajdowały się szczątki Jezusa. ; oooo masakra.


i ''13 beloved'' o tym jak łatwo można zaślepić człowieka $$ wink.gif


obydwie pozycję serdecznie polecam.

Pytanie do Boga bodajże z Banderesem? Fajny film , zmusza do myślenia co by się stało gdyby faktycznie odkryto szczątki Jezusa.
Figaro
Persepolis zaliczony. Fajna historia, dająca do myślenia. Takie 8/10, polecam każdemu.
Snejk
Cop Land. Masakrycznie dobry film z doskonala rola Sly'a. W ogole cala obsada wymiata. 9/10
Figaro
Clockwork Orange - stary film Kubricka (1971), wstyd mówić ale nigdy go nie widziałem. Teraz nadeszła okazja i... mistrz!!! Film wykręcony ale zdecydowanie świetny i nie dla każdego. 9/10 się należy...
stona
CYTAT(Figaro @ 20 04 2008, 01:12) *
Clockwork Orange - stary film Kubricka (1971), wstyd mówić ale nigdy go nie widziałem. Teraz nadeszła okazja i... mistrz!!! Film wykręcony ale zdecydowanie świetny i nie dla każdego. 9/10 się należy...


Znaczy się Mechaniczna Pomarańcza , aj?
Stachu
no raczej nie inaczej


<odpowiada za kolege>


okens
Ostatnio przerabialem Memoris of geisha( pl tyt to chyba Wyznania Gejszy) i szczerze film jest conajmniej warty nagrod ktore zdobyl( 3 oskary). Ot nie jest to ani romansidlo, ani kolejny dziw.karski film z masa cyckow i krwi tylko porzadna opowiesc w swietnie odtworzonych( jak na moj gust) klimatach japoni lat 40 ubieglego wieku. A co jest" w srodku"?
Dostajesz tutaj troche przykre( pewnie kilka dziewczyn spusculo lezke), troche tragiczne opowiadanie o dwoch siostrach plus dowiesz sie na jakich zasadach dzialal( dziala nadal? Ale nawet jesli to juz pewnie troszeczke inaczej to wyglada) caly ten biznes
polecam, polecam, a jak kogos kreca klimaty japoni to ZASUWAJCIE DO SKLEPU!
lukasz
Czekałem długo na seans Zabójstwo Jesse'ego Jamesa przez tchórzliwego Roberta Forda ,bo aż do premiery w Polsce na DVD (kinowy seans przegapiłem) i co tu dużo mówić jestem w ch.uj zadowolony.Wszystko o filmie pewnie zostało powiedzane przy okazji jego premiery więc na jakieś wylewne opinie nie będe się silił.Co może się podobać to piękne zdjęcia (te "kwadratowe" ujęcie jak James jedzie do Millera to masterpiece) i świetna ścieżka dźwiękowa.Dwie wiodące postacie to role oszczędne wręcz minimalistyczne jak cały film mimo to daję się wyczuć ciągłę napięcie i długotrwały stres bandytów.Słuszne słowa o renesansie westernów napisał w jakimś temacie ep-l : trzy pogrzeby melquiadesa estrady teraz to na deser brokeback mountain;>
Fan
CYTAT(lukasz @ 20 04 2008, 22:36) *
Czekałem długo na seans Zabójstwo Jesse'ego Jamesa przez tchórzliwego Roberta Forda ,bo aż do premiery w Polsce na DVD (kinowy seans przegapiłem) i co tu dużo mówić jestem w ch.uj zadowolony.Wszystko o filmie pewnie zostało powiedzane przy okazji jego premiery więc na jakieś wylewne opinie nie będe się silił.Co może się podobać to piękne zdjęcia (te "kwadratowe" ujęcie jak James jedzie do Millera to masterpiece) i świetna ścieżka dźwiękowa.Dwie wiodące postacie to role oszczędne wręcz minimalistyczne jak cały film mimo to daję się wyczuć ciągłę napięcie i długotrwały stres bandytów.Słuszne słowa o renesansie westernów napisał w jakimś temacie ep-l : trzy pogrzeby melquiadesa estrady teraz to na deser brokeback mountain;>

jeden z najlepiej obsadzonych filmów ostatnich lat . Pitt wiadomo , Affleck zadziwiajaco niezle za to Sam Shepard .. genialnie wpasował sie w role medrca . Spokoj , pewnosc siebie i przenikliwe spojrzenie to cechy brata Jessego . Kwestie ''maybe i'll be selling shoes ''powtarzam co pare dni smile.gif . Szkoda ze tak malo go w filmie bo moglby powstac klasyk .
Orson
Rendition (Transfer). Myszaq przyznał temu filmowi 7 z minusem. Moim zdaniem jest to o wiele za nisko. Film jest naprawdę świetny (by nie powiedzieć:genialny). Historia rozpoczyna się w Egipcie w momencie gdy zamachowiec-samobójca odpala ładunek wybuchowy. Zamach miał na celu wyeliminowanie szefa egipskiego wywiadu jednakże skończył się fiaskiem. Dlaczego?. To okaże się na jednej z końcowych scen filmu (spore zaskoczenie). Jako drugi aspekt filmu reżyser serwuje nam obraz w jaki sposób USA walczą z terroryzmem. Zostaje pojmany pewien Egipcjanin, zdolny chemik, co do którego istnieją podejrzenia, że konstruuje bomby dla zamachowców. Gość właśnie wracał do Usa (gdzie ma żonę i dziecko) ale na lotnisku został przechwycony przez CIA, i poddany serii brutalnych "przesłuchań". Tyle, ze "dowód jego winy" to raczej poszlaki. Pokazana jest również jego żona- kobieta usiłuję odnaleść mężą (wg lini lotniczych wsiadł na pokład jednakże w USA nie wylądował) jednakże drzwi kolejnych instytucji do których się udaje z prośbą o pomoc zamykają się w okamgnieniu. Tyle o fabule by nie zaspojlować.

Realizacja? Wyborna. Reżyser umiejętnie żongluje trzema wątkami filmu. Dodajmy do tego świetnie nakręcone sceny okrazsone muzyką hmmmm "arabską" pasujące jak ulał do ciasnych i krętych muzełmańskich uliczek Kairu. Delikatna ingerancja w chronologę wydarzeń dodaje lekkiego kopa tej pozycjii. Na plus zaliczam również tematykę (fanatyzm religijny i sposoby walki z nim...często równie bezwzględne).

Dla mnie 9/10 (jak prawie zawsze zgadzam się z Myszaqiem co od oceny-kolo ma podobny gust do mojego-to tym razem Myszu się pomylił tongue.gif )



Solaris- kto nie czytał powieści Lema (podobno film się chowa), ani rzecz jasna nie widział jeszcze filmu powinien niezwłocznie sprawdzić ten tytuł. O so biega? Ludzie wysłali statek badawczy w kosmos. Zadaniem załogi była obserwacja nowo odkrytej planety- tytułowej Solaris właśnie. Jednak coś się stało- jeden członek z załogi zniknął, drugi popełnił samobójstwo. A najciekawsze jest to, że załoga nie chcę wrócić na Ziemię. Pewien psychoterapeuta (w tej roli George Clooney- nawet niezła rola) zostaje wysłany na ten ów statek by sprawdzić o co kaman. Czego się dowiaduje? Malutki spojlerczłonków załogi odwiedzają "goście"- ludzie z kjtórymi zetkneli się w swym życiu na Ziemi (niektórzy nie żyją jak żona Clooneya) Jak to się wszystko skończy? Hmm dość dużym zaskoczeniem. Polecam. 8 (z małym +)/10
lukasz
CYTAT(Fan @ 21 04 2008, 07:44) *
CYTAT(lukasz @ 20 04 2008, 22:36) *
Czekałem długo na seans Zabójstwo Jesse'ego Jamesa przez tchórzliwego Roberta Forda ,bo aż do premiery w Polsce na DVD (kinowy seans przegapiłem) i co tu dużo mówić jestem w ch.uj zadowolony.Wszystko o filmie pewnie zostało powiedzane przy okazji jego premiery więc na jakieś wylewne opinie nie będe się silił.Co może się podobać to piękne zdjęcia (te "kwadratowe" ujęcie jak James jedzie do Millera to masterpiece) i świetna ścieżka dźwiękowa.Dwie wiodące postacie to role oszczędne wręcz minimalistyczne jak cały film mimo to daję się wyczuć ciągłę napięcie i długotrwały stres bandytów.Słuszne słowa o renesansie westernów napisał w jakimś temacie ep-l : trzy pogrzeby melquiadesa estrady teraz to na deser brokeback mountain;>

jeden z najlepiej obsadzonych filmów ostatnich lat . Pitt wiadomo , Affleck zadziwiajaco niezle za to Sam Shepard .. genialnie wpasował sie w role medrca . Spokoj , pewnosc siebie i przenikliwe spojrzenie to cechy brata Jessego . Kwestie ''maybe i'll be selling shoes ''powtarzam co pare dni smile.gif . Szkoda ze tak malo go w filmie bo moglby powstac klasyk .

Może najmocniej obsadzony od paru lat film to nie jest ,bo Affleck pierwszy raz się tutaj objawił więc nikt nie wiedział na co go stać ( bardzo podobny do prawdziwego Forda) a Shepard raczej top nazwiskiem nie jest ale fakt faktem wszyscy tutaj zagrali na wysokim poziomie.W ogóle dzień przed obejrzeniem tego filmu oglądałem...Sexipistols z Penelope Cruz i Salmą Hayek i Shepard grał tam podobną rolę do tej z Jesse Jamesa czyli spokojne pewnego siebie mędrca.Śmieszny zbieg okoliczności.Napewno zapamiętam te nazwisko.
Fan
Shepard epizodyczną role zagrał w Helikopterze w ogniu . I jak zwykle dał popisówke . Musze zobaczyc inne filmy z jego nazwiskiem bo widac ze to kozak stajacy w szranki z takimi gwiazdami jak Lee Jones cz Malkovich .
ghost.
We Own The Night - w sumie to się troche zawiodłem, spodziewałem się czegoś znacznie mocniejszego, trzymajacego w napieciu, a dostałem kolejny film powielajacy dość popularne schematy, jakis taki troche nudny, jest w nim zbyt mało dynamiki, pomysł na fabułe moze i był, ale realizacja wypada nie za ciekawie. Najlepszym co ten film ma do zaoferowania jest chyba kreacja Phoenix'a (nic szeczególnego, ale mimo wszystko wyróżniajaca sie na tle reszty) i goły cyc Evy Mendez (troche reka jednak zasłoniety...). Do 'Departed' temu filmowi bardzo daleko. 6/10
epl
jesli chcecie porzadna ekranizacje powiesci lema to zapomnijcie o wersji z clooney'em i poszukajcie filmu Tavroskiego - Solyaris - 10 razy lepsze
a na deser stalker;]
ghost.
Hmm, a ostatnio akurat ogladałem Solaris pierwszy raz, tą wersje z Clooney'em i McElhone, i nie narzekam, naprawde przyjemnie sie oglada, a do tego doskonała muzyka. No ale poszukami i tej starszej.
ogqozo
CYTAT
jesli chcecie porzadna ekranizacje powiesci lema to zapomnijcie o wersji z clooney'em i poszukajcie filmu Tavroskiego - Solyaris - 10 razy lepsze

Tarkowskiego!
Manor
"Ścieżki chwały" Kubricka, z Kirkiem Douglasem. Bardzo dobry film o pierwszej wojnie światowej i sądzie wojskowym nad trzema żołnierzami. Dobrze zagrany, rola pułkownika Dexa trochę zbyt przerysowana, no ale to miał być w końcu film antywojenny. Ostatnia scena jest rewelacyjna Żołnierze siedzący w kantynie, najpierw gwiżdżą i krzyczą na Niemkę, a gdy ta zaczyna śpiewać następuje cisza i łzy, jakby tęsknota za życiem i pięknem świata. I pułkownik Dex, który pozwala im jeszcze parę minut nacieszyć się piosenką Niemki, zanim pójdą na śmierć w okopach









Film dla mnie stanowi wartość samą w sobie bo porusza temat I wojny światowej, a nie komercyjnej, drugiej ;]

lukasz
Oni żyją Carpentera.Film sci-fi z dosyć dużą dawką humoru i co by nie mówić autorefleksji na temat USA.Facet okdrywa okulary dzięki , którym wszystko widzi nie w różowych barwach tylko...czarno białych;] Światem rządzą kosmici manipulującymi nieświadomymi niczego ludźmi.Mistrzowska scena to moment , w którym główny bohater bez okularów widzi banknoty a po włożeniu tychże widzi tylko białe kartki z napisem: to jest twój Bóg;]
Polecam!
El Loco Chocko
Nie wiem ..bylo czy nie bylo, ale wczoraj pozna noca obejrzalem hiszpanski film "Rec" i serialnie.Tak jak sie na tym filmie omalo ze strachu nie posralem to juz dawno nie bylo.
Film jest jak by reportazem kreconym dla telewizji o zyciu na sluzbie strazakow.Prowadzaca i jej kamerzysta udaja sie wspolnie na akcje zapowiadajaca sie na rutynowa i nudna.Na miejscu okazuje ze sprawy przybieraja dosc nie oczekiwany przebieg...
W filmie mimo ze momentami wiadomo co sie stanie az do bolu to jednak moment w ktorym TO sie dzieje az mnie podnosil na fotelu na kilka centow do gory...klimat jest wg mnie na prawde przedni.Polecam.
W razie czego link do recenzji: http://www.kulturaonline.pl/%5BRec%5D,stra...tykul,2390.html
lukasz
The Good Shepard-Dobry Agent
Przymierzałem się do tego filmu od dawna ale dopiero teraz miałem go okazję zobaczyć.Film praktycznie bez akcji a jednak wciąga jak cholera.Agencja wywiadowcza od podszewki i to nie w stylu Bonda , opowieść o ludziach , którzy poświęcili się życiu innym a stracili swoje własne.Milczący Damon w roli głównej bardzo poprawnie , w drugoplanowych rolach i epizodach min:Angelina Jolie,Baldwin,De Niro,Turturro czy Joe Pesci(mistrzowski dialog).Generalnie polecam ale nie każdemu , zarówno metraż jak i styl zdecydowanie nie dla wszystkich.
epl
A guide to recognize your saints - swietna historia, troche gorsze wykonanie ale ogolnie polecam - 8+
Do the right thing - spojrzenie z lekkim przymruzeniem oka na napiecia etniczne w NYC, rewelacyjne role koreanczykow;];] 8+
nWo
CYTAT(lukasz @ 27 04 2008, 14:12) *
Oni żyją Carpentera.Film sci-fi z dosyć dużą dawką humoru i co by nie mówić autorefleksji na temat USA.Facet okdrywa okulary dzięki , którym wszystko widzi nie w różowych barwach tylko...czarno białych;] Światem rządzą kosmici manipulującymi nieświadomymi niczego ludźmi.Mistrzowska scena to moment , w którym główny bohater bez okularów widzi banknoty a po włożeniu tychże widzi tylko białe kartki z napisem: to jest twój Bóg;]
Polecam!


stary film Johna Carpentera !! no i Roddy Piper nieźle sie spisał tez polecam.

Dante
CYTAT(nWo @ 28 04 2008, 13:42) *
CYTAT(lukasz @ 27 04 2008, 14:12) *
Oni żyją Carpentera.Film sci-fi z dosyć dużą dawką humoru i co by nie mówić autorefleksji na temat USA.Facet okdrywa okulary dzięki , którym wszystko widzi nie w różowych barwach tylko...czarno białych;] Światem rządzą kosmici manipulującymi nieświadomymi niczego ludźmi.Mistrzowska scena to moment , w którym główny bohater bez okularów widzi banknoty a po włożeniu tychże widzi tylko białe kartki z napisem: to jest twój Bóg;]
Polecam!


stary film Johna Carpentera !! no i Roddy Piper nieźle sie spisał tez polecam.



Świetne filmidło i nie tak prostackie jak może się wydawać. Do tego głowny bohater któey przypomina Duke Nukema ( tekst w banku). Trza obejrzeć.
Blok
CYTAT(lukasz @ 28 04 2008, 12:43) *
The Good Shepard-Dobry Agent
Przymierzałem się do tego filmu od dawna ale dopiero teraz miałem go okazję zobaczyć.Film praktycznie bez akcji a jednak wciąga jak cholera.Agencja wywiadowcza od podszewki i to nie w stylu Bonda , opowieść o ludziach , którzy poświęcili się życiu innym a stracili swoje własne.Milczący Damon w roli głównej bardzo poprawnie , w drugoplanowych rolach i epizodach min:Angelina Jolie,Baldwin,De Niro,Turturro czy Joe Pesci(mistrzowski dialog).Generalnie polecam ale nie każdemu , zarówno metraż jak i styl zdecydowanie nie dla wszystkich.


dla mnie ten film to nic więcej jak 3 godziny matta damon'a robiącego taką minę nerd.gif. dawno się tak na żadnym filmie nie zawiodłem jak na tym, bo obsada zapowiadała coś zupełnie innego.
szumi
Prestiż - film o dwóch rywalizujących iluzjonistach. Ciekawa historia z równie ciekawą narracją. Dobre role Bale`a i Jackman`a.
Sam film uważam za odrobinę lepszy od "Iluzjonisty"z Nortonem. Ogólnie polecam. 8/10
Mathiu
Wczoraj (dzisiaj) ok. 01:00 widziałem po raz pierwszy "Bananowego czubka" Woody'ego Allena. Masakra XD Momentami wycierałem łzy ze śmiechu, nawet pomimo późnej pory i śpiących domowników. Niektóre fragmenty podchodziły pod absurd a'la Monty Python, zachowując jednak humor bardziej mainstreamowy. To się nazywa dobra komedia smile.gif
Mordechay
3:10 To Yuma.

To był mój pierwszy western, który zobaczyłem w całości.Ciekawa historia kombatanta wojny secesyjnej (Bale) próbujacego utrzymać rodzinę z rancza oraz gangstera napadającego wraz ze swymi kompanami na konwoje (Crowe), których ścieżki się w pewnym momencie łączą.

Bardzo interesująca fabuła, świetnie wykreowane postacie Evansa oraz Wade'a, ilość akcji w sam raz ( bez niepotrzebnych wybuchów ton dynamitu), niezłe dialogi i dobrze dobrana muzyka nadają niepowtarzalny klimat temu filmowi.

Aktorzy dają rade, ale gdybym bym odpowiedzialny za obsadę, to zamieniłbym Crowe'a na Daniela Evansa, który wg mnie bardziej pasuje na żołnierza-ranczera, a Bale na oprycha Bena Wade'a, w którym od czasu do czasu odzywa się sumienie.

Dodam jeszcze, że zakończenie mistrzowskie kurde, żal że Dan umarł sad.gif
Orson
CYTAT(lukasz @ 27 04 2008, 14:12) *
Oni żyją Carpentera.Film sci-fi z dosyć dużą dawką humoru i co by nie mówić autorefleksji na temat USA.Facet okdrywa okulary dzięki , którym wszystko widzi nie w różowych barwach tylko...czarno białych;] Światem rządzą kosmici manipulującymi nieświadomymi niczego ludźmi.Mistrzowska scena to moment , w którym główny bohater bez okularów widzi banknoty a po włożeniu tychże widzi tylko białe kartki z napisem: to jest twój Bóg;]
Polecam!



Zajawiłeś mnie- muszę to sprawdzić.
lukasz
CYTAT(Orson @ 29 04 2008, 19:44) *
CYTAT(lukasz @ 27 04 2008, 14:12) *
Oni żyją Carpentera.Film sci-fi z dosyć dużą dawką humoru i co by nie mówić autorefleksji na temat USA.Facet okdrywa okulary dzięki , którym wszystko widzi nie w różowych barwach tylko...czarno białych;] Światem rządzą kosmici manipulującymi nieświadomymi niczego ludźmi.Mistrzowska scena to moment , w którym główny bohater bez okularów widzi banknoty a po włożeniu tychże widzi tylko białe kartki z napisem: to jest twój Bóg;]
Polecam!



Zajawiłeś mnie- muszę to sprawdzić.

Miło usłyszeć , film ma jeszcze taki specyficzny feeling z lat 80 mimo ,że chyba powstał na początku 90.Aktorzy przypakowani , sama idea okularów , niektóre teksty etc. No to jest to po prostu.
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2009 Invision Power Services, Inc.