Mialem to wrzucic na Gram.pl do recenzji, ale okazalo sie iz powinna miec do 1000 znakow... wiec wrzuce tu. Recka Delta Force: Xtreme.
QUOTE
Jeśli nie wiesz kto to jest "nader"...
... to znaczy, że prawdopodobnie ominęło Cię 85 % esencji tej gry. Tą (poniekąd pewnie i dla Ciebie początkowo) smutną prawdę, odkryjesz dzięki czemuś, co sprawia iż warto mieć tą grę. Chodzi o... multiplayer! Jeśli nie masz dobrego łącza w domu (bądź tam w Twej lepiance nawet netu nie ma), to nie ruszaj tej gry. Bo zapewniam Cię, możesz poczuć lekki zawód. Single player jest może i ciekawie rozwinięty, chociaż nic nowego od czasów poprzednich DF-ów tu nie uświadczysz. Rozwal, przejmij, eskortuj, zabij, uwolnij, chroń. To już było. Niestety, ktoś z Nova Logic uznał, że chyba poprzednie DF-y były za trudne, ze względu na dużą śmiertelność naszych oddziałów i nas samych. Teraz przegiął w drugą stronę i przeciwnicy cierpią na jakieś zaburzenia wzroku, bo muszą podejść niemalże na dwa metry żeby Cię ustrzelić, w dodatku za pierwszymi razami chybią. Tylko przypadek, lub naprawdę spory ostrzał, bądź pojedynek z jakimiś pojazdami, sprawi iż będziesz w prawdziwych opałach. Wobec reszty, wystarczy dobrze celować i robić uniki. AI wroga nie zachwyca, nie reaguje jak sprzątniesz mu snajperką kompana sprzed nosa, biegną w odwrotnym kierunku, klinują się. Twoi kompani są za to bardzo żywotni, na dodatek celują bardzo sprawnie. Na dodatek misja posiada coś w stylu checkpointów, albo waypointów - jak kto woli. To takie miejsca, do których dojdzie się i w razie zginięcia, odradza się w nich. Przeciwnicy się nie odradzają, stąd jedynie zniszczenie jakiegoś obiektu ważnego (np. zniszczenie konwoju który się miało eskortować, bądź zabicie kogoś kogo należy chronić) może sprawić iż misja zakończy się fiaskiem. Jedynym czynnikiem motywującym do przechodzenia misji bez śmierci, są punkty doświadczenia. Niech nikogo jednak nie zmyli nazwa, bowiem poza samą ich liczbą, w naszych żołnierzach nie zmieni się nic. Żadnych levelów ani nawet ulepszeń! Ot, takie punkty niczym w Hi-Score. Wtedy nie powiem, gra robi się nieco trudniejsza, zwłaszcza w długich misjach. Największa katorgą są jednak budynki, w których czają się zwykle po 3-4 jednostki wroga. Czasami nawet wrzucenie tam granatu nie pomaga! (jak to było w DF: BHD), a Ci na domiar złego raczej rzadko chybiają i nim wpadniesz niczym Rambo do pokoju pełnego wrogów, wystrzelasz ich, to zawsze jeden czy dwóch przeważnie zostanie i odstrzeli Cię. Na ratunek jednak przychodzą apteczki i zapasy amunicji no i dochodzi też wgląd na życie naszego żołnierza, ale to już było w BHD. Mimo to, uważam że to trochę krok w stronę braku realizmu. Owszem, nadal możemy zginąć od jednego strzału, ale czasami możemy oberwać, dalej sobie chodzimy i jeszcze apteczka leczy nas natychmiastowo. To takie trochę w stronę strzalanki typu Quake czy Unreal podchodzi. Co do samych misji, to mamy ulepszone o ciekawe rzeczy (typu pojazdy, bronie) misje z pierwszej części DF. Jeśli ktoś grał, na pewno nie zawiedzie się. Ogólnie bardzo duży nacisk położono na pojazdy. Mamy od motocrossu (na którym można zrobić salto!), bojowego buggy, hummery, pontony, motorówki, małe Little Birdy, po sporego Apache-a i sporo więcej! Często obsługa większej maszyny wymaga więcej niż jednego żołnierza (np. jeden kieruje, drugi strzela). Co do podstawowego arsenału, to nie ma tego tak dużo. Masz nóż, pistolet, M-16, karabin z granatnikiem, oraz M249 SAW (to czym walczyl Rambo), oraz dwie rodzaje snajperek. Dodatkowo wybierasz AT 4 (wyrzutnia rakiet), minę albo C4 jako dodatek. Nie ma za to dodatkowych bajerów typu strój płetwonurka, strój kamuflujący, stanowisko z kamerą. Trochę to krok wstecz. Zwłaszcza brakuje tego drugiego. Grafika za to stoi na naprawdę wysokim poziomie, widok spod wody jest po prostu kapitalny! Trawa wreszcie serio Ci przeszkadza, a Słońce wali po oczach mocno jak powinno. Również warunki atmosferyczne są oddane bardzo realistycznie. Panowie z NL w tym aspekcie spisali się na piątkę z małym plusem. Muzyka, a raczej efekty dźwiękowe (gdyż muzyka - nawet przyjemna - jest tylko w menu) są przekonujące, żałuje jednak iż M249 SAW nie ma tego wspaniałego grubego tonu wystrzału jak w DF 2, teraz zaś przypomina bardziej pepeszę. Za plus należy wziąść iż można "przycelować" nawet nie mając lunety optycznej. Ot, nieco obraz się zbliża i widzimy całość "przez muszkę". Polonizacja wyszła dobrze, chociaż pewnie głosy z amerykańskim akcentem bardziej by były przekonujące. Mimo tego, Single Player nie jest esencją tej gry, raczej dodatkiem niczym ten w Quake 3 Arena, czy Unreal Tournament (oczywiście jest nieco bardziej rozwinięty)...
... prawdziwą esencją jest multiplayer. To właśnie w nim odkrywamy potencjał tej gry, a dokładniej w pojedynkach między drużynami. Mamy bowiem pojazdy i stanowiska bojowe (ah, widok pędzących na siebie zmechanizowanych (bądź nie) małych armii, to naprawdę piękna rzecz. W tle przeważnie słychać odgłosy wystrzałów i huczenie silników. Czujesz się jak na wojnie. Mamy wiele trybów rozgrywki, od kooperacji, zwykłego pojedynku drużynowego, capture de flag-a, po zdobywanie pewnego punktu (a druga drużyna musi go obronić). Wariacji jest trochę i na pewno każdy znajdzie coś dla siebie. Zwykły Deathmatch też jest, ale nie jest on tak ciekawy jak pozostałe tryby (IMO). Całość funkcjonuje na dobrym interfejsie NovaWorld, można tam znaleźć oficjalne serwery (ale niestety amerykańskie, więc spore lagi) jak i inne prywatne. Tworząc konto na NW, tworzymy profil, którego statystyki widzi każdy. Możemy je powiększać i wtedy przydają się Punkty Doświadczenia. Dodatkowo za zasługi (np. dobra skuteczność snajperska, czy częste morderstwa nożem) dostajemy specjalne ordery. Liczba osób grających zawsze jest spora, a wraz z obniżką ceny za tą grę, liczba Polaków wzrosła. Zresztą jeden z Polaków tworzy bardzo znany klan - CaD, więc nie jesteśmy jacyś słabi. Mimo superlatyw, MP nie jest idealny. Ma pewne mankamenty, lagi, spawn camping (czyli atakowanie niedaleko punktów odrodzenia postaci, nawet jeśli początkowo nie można Cię zabić z powodu spawn protection, to i tak często po wyczerpaniu czasu ochrony, padasz ofiarą snajpera albo kogoś z karabinem). Lagi też potrafią irytować, a na dodatek bronie nie są zbytnio zrównoważone (króluje SAW i snajperka, a także AT 4). Mimo tych mankamentów, multiplayer sprawia masę radochy. Dla niego i dla widoku atakujących się maszyn bojowych i uczestniczenia w tym, warto kupić tą grę. Za tą cenę naprawdę warto!