Przed tym, 'incydentem', gry przez neta (np. World of WarCraft, w którego się zagrywałem) hulały bez problemowo. Po podłączeniu tego D-Linkowego (D-Link Dl-604 Ethernet Broadband Router) szajsu wszystko stanęło. Nie mogę już grać w WoW, CS'a nie mogę używać nawet Steam'a! Najlepsze jest to, że gdy podłączę modem (jakiś Arris Touchstone, Cable) tak jak poprzednio - czyli bezpośrednio do komputera, to PC łapie neta, ale DALEJ nie mogę grać w ww. tytuły! To jakaś (pipi)a paranoja, zupełnie jakby ten srouter wprowadził virusa który uniemożliwia granie po ODŁĄCZENIU go
Generalnie potrzebuję oczywiście informacji jak ten problem rozwiązać. Po prostu BŁAGAM o pomoc!
Wymyśliłem sobie możliwe rozwiązania (uwaga: format PC w żadnym wypadku nie wchodzi w grę)
1. Potrzebuję jakiegoś programu, hack'a, exploit'a, który zrobi w mojego routera po prostu pudełko które dzieli łącze na dwa - bez blokowania (pipi)ch portów i bez 100000000 firewalli.
2. Jesli ktoś zna takie urządzenie, które właśnie po prostu rozdziela, bez żadnego crap'u, proszę powiedzieć.
Swoją drogą, zastanawiałem się nad rozwiązaniem sieci, że dwa kompy łączy się za pomocą kart sieciowych. Zapewne ktoś z takiego rozwiązania korzysta, więc mam kilka pytań: Czy można szpilać po necie w gry bez żadnych ograniczeń? Nie ma żadnego blokowania portów ani innego syfu?
Jeszcze raz błagam o pomoc, i zarazem dzięki z góry.
