Pomoc - Szukaj - Userzy - Kalendarz
Pełna wersja: 20 najlepszych albumów
Forum PSX Extreme > Niezależni > UNDERGROUND
Stron: 1, 2
Danilo1972
Jakie są wg Was płyty, które tworzyły (i tworzą) historię HR?
Nie będę oryginalny i w moim zestawieniu znajdują się albumy, które większość zainteresowanych zna, choć niekoniecznie lubi (hi Diabeu i Milaneze wink.gif).

1. Deep Purple - Made in Japan
2. Deep Purple - Perfect Strangers
3. Black Sabbath - Paranoid
4. Metallica - Ride the Lightning
5. Slayer - South of Heaven
6. Judas Priest - British Steel
7. Danzig - II Lucifuge
8. Motorhead - Iron Fist
9. Iron Maiden - Number of the Beast
10. Led Zeppelin - II
11. Dio - The Last in Line
12. AC/DC - Let There Be Rock
13. AC/DC - Highway to Hell
14. Manowar - Sign of the Hammer
15. Ministry - Psalm 69
16. Saxon - Crusader
17. Scorpions - Blackout
18. Accept - Balls to the Wall
19. Ozzy Osbourne - Blizzard of Ozz
20. Slade - Amazing Kamikadze Syndrom

Pominęłem takie tuzy jak Pink Floyd, Marillion, wczesne Genesis, Doors czy Cream ze względu na specyficzny rodzaj muzyki.
W temacie chodzi o wyszczególnienie płyt Hard i Heavy Rockowych.
Komentarze niekonieczne wink.gif
Ölschmitz
po co ten 'hard rock'? mi np. ciezko niektore albumy zaszufladkowac i nie wiem co tu wpisac, nie lepiej wymienic po kilka ulubionych albumow z roznych gatunkow?
Danilo1972
Widzisz Olszesky - temat zrobiłem trochę egoistycznie.
Między innymi chodzi mi o wyłapanie jakichś perełek, których nie mam, lub nie znam.
Słucham głównie HR i dlatego temat jest własnie o tym.
Ölschmitz
nie no spoko, akurat ja w tym nie siedze i sie raczej nie wypowiem, a 20 albumow to pewnie z hr nawet nie slyszalem ;p
Firekage
1-Judas Priest -Painkiller
2-Iron Maiden -Fear Of The Dark
3-Metallica -Kill'em All
4-Metallica -Ride The Lighting
5-Iron Maiden -Seventh Son Of A Seventh Son
6-Helloween -The Keeper of The Seven Keys
7-Annihilator -Carnival Diablos
8-Judas Priest -British Steel
9-Judas Priest -Sin After Sin
10-Judas Priest -Stainled Class
11-King Diamond -Fatal Portrait
12-Mercyful Fate -Dont Break The Oath
13-Europe -The Final Countdown
14-Europe -Wings Of Tomorrow
15-Kreator -Enemy Of The God
16-Kreator -Outcast
17-Kreator -Violent Revolution
18-Manowar -Hail To England
19-Megadeth -Rust In Peace
20-Rainbow -Stranger in us All.
Manor
takie tylko pytanko, ten hard rock to można traktować po prostu jako metal & rock? bo nie znam się na szufladkach
_Milan_
Raczej nie, Danilo chodzilo raczej o klasyki hard rocka, i mimo ze tez nie szufladkuje,to widze zwiazek miedzy wymienionymi tutaj przez niego i Firekage'a zespolami: 90% z nich jest z mojej listy koszmarow muzycznych xD
chociaz nie widze wiekszego zwiazku AC/DC ze Slayerem np... nie mowiac juz o liscie Blaze'a ktory chyba przeczytal tylko 1 czesc tematu i walnal swoje top 20 wink.gif

Piszta co chceta,ide na piwo icon_twisted.gif
_Blaze_
Shit, wlasnie doszedlem do siebie po wczorajszym melanzu i przeczytalem caly temat xD Kasuje posta xD
Specu
QUOTE(Olszesky @ 22 07 2006, 12:18) *

nie no spoko, akurat ja w tym nie siedze i sie raczej nie wypowiem, a 20 albumow to pewnie z hr nawet nie slyszalem ;p

o to to

hmm...
no ale z tych co slyszalem i pamietam ze slyszalem i pamietam ze sie podobaly i pamietam ...<je bs>

king diamond- house of god, abigail, them (o lol, zapomnialem ze king diamond i mercyful fate graja black metal ninja.gif kwiiik)
High on Fire - Blessed Black Wings (slayer sie znalazl to HoF chyba tez podejdzie, ee?)
Slayer - Live Decade of Agression (bo znalazlo sie tam duuuzo debesciackich kawalkow, wiec po co wszystkie albumy wymieniac? smile.gif )

nie no, stracilem wene... wyedytuje jak pamiec zadziala
Danilo1972
W słowie Hard&Heavy zawiera się cały gatunek, więc nie widzę powodu, dla którego nie mielibyście podawać muzyki, która nie jest klasyką.
Jestem ciekawy Waszych typów muzycznych i choć sam nie przepadam za nowszymi kapelami, to czasem znajdzie się jakiś rodzynek wart posłuchania.
Dawać jak leci płyty z gatunku H&H, które uważacie że tworzą lub będą tworzyć historię tego gatunku.
Royal
Wydaje mi się, że ostatnio jakiś LORDI zapisał się w historii gatunku,
zgarniając pierwszą nagrodę w dość prestiżowym konkursie...
ninja.gifninja.gifninja.gif
Diabeu
hard rock? eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee
eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee
eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee
eeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee

blink.gif co mam kurwa High on Fire wpisać? bo nic innego mi nie podchodzi

a z hr to mi się Def Leppard kojarzy, bleee
Danilo1972
Ty Diabeu wpisuj co chcesz wink.gif
I wyjaśniałem przecież - albumy Hard & Heavy.
Pod pojęciem hard rock rozumiem cały gatunek muzyczny, zawierający wszelkie rodzaje ciężkiego grania, bez żadnych szufladek.
Jak ktoś chce to może nawet wpisać Children of Bodom czy inne tego typu wynalazki, ważne żeby miał odczucie że płyty te wniosły coś do historii rocka, a nie były tylko bezsensowną młócką.
Diabeu
Body Count – s/t
Biohazard – Urban Discipline
Sick of it All – Scratch the Surface
High on Fire – Surrounded by Thieves
High on Fire – Blessed Black Wings
Scissorfight - Jaggernaut
Slayer – wszystko!!!!! Bez dyskusji
L7 – Bricks are Heavy
Ministry – Filth Pig
The Berzerker – World of Lies
Suicidal Tendencies – Join the Army
Infectious Grooves – Groove Family Cyco
Sleep - Dopesmoker


jeszcze uzupełnię
Ilona1973
Danielowi się nie dziwię ,że wypisał takie właśnie albumy...Pamiętam jak niektórymi z nich zwyczajnie mnie katował (Paraniod).
Odniosło to jednak oczekiwany efekt bo zaraził mnie H&H.
Uważam że ta lista powinna być nieco dłuższa...Nigdy nie byłabym w stanie wyodrębnić 20 albumów.
Przez lata słuchania rocka miałam tak wiele fascynacji i wspaniałych wspomnień...Gdyby tu było miejsce na 100 albumów to może...
Teraz nadszedł czas na niemieckie kapele i chwilowo słucham Rammstein a czasami Oomph,Liv Kristine...
Dziwię się że nikt nie wpisał Guns'n'Roses,Nirvany czy polskiego Kata.W końcu KAT przyczynił się ogromnie do historii polskiego metalu...
Starcy tacy jak my, mieliśmy szansę poznania tego gatunku, ale przecież większość z forumowiczów to nastoletni ludzie...Dla nich ta muzyka jest przeważnie obciachowa lub jak napisał Milaneze-90% z tego to jego koszmary:)
Diabeu
mnie uważają za dziada a sam uważam tego typu rzeczy

17. Scorpions - Blackout
18. Accept - Balls to the Wall
19. Ozzy Osbourne - Blizzard of Ozz
20. Slade - Amazing Kamikadze Syndrom

za makabrę, na trzeźwo idzie oszaleć a po pijaku rzucić z balkonu

jednak to że młodzi to ignoranci to inna sprawa icon_twisted.gif
Ilona1973
Czy te albumy wymienione od 17 do 20 to Twoje koszmary,czy dalsza część ulubionych?
Jeśli chodzi o Ozzy'ego to od pewnego czasu uważam go za palanta...
Sprzedał się dla kasy i zrobił z siebie i rodziny pośmiewisko pomimo,że mógł zakończyć karierę z honorem.Nie uczynił tego...
Daniel mnie zabije bo to jego idol:)
Manor
nie martw się, ja z pewnością umieszczę Kata w liście ;], tyle że nie chciało mi się do tej pory tej listy tworzyć, ale za jakiś czas wyedytuje posta
Diabeu
te albumy to wycinek tego co Daniel wpisał, ja ich nie trawię

edit: uzupełniam listę

Body Count – s/t
Biohazard – Urban Discipline
Sick of it All – Scratch the Surface
High on Fire – Surrounded by Thieves
High on Fire – Blessed Black Wings
Scissorfight - Jaggernaut
Slayer – wszystko!!!!! Bez dyskusji
L7 – Bricks are Heavy
Ministry – Filth Pig
The Berzerker – World of Lies
Suicidal Tendencies – Join the Army
Infectious Grooves – Groove Family Cyco
Sleep - Dopesmoker


Raging Speedhorn - s/t
Meshuggah - I (i co z tego że epka?)
Stuck Mojo - Pigwalk
Blood for Blood - Outlaw Anthems
Specu
hmmm... skoro wszystkie h&h to moge sie rozpisac. ofkoz na bank nie uchwyce sporej czesci mega albumow bo poprostu w tym momencie o nich nie pamietam.
kolejnosc jak najbardziej przypadkowa:

1.Black Sabbath - Paranoid
2.Nile - Black Seeds of Vengeance
3.Berzerker - Dissimulate
4.Ajattara - Itse
5.Burzum- Filosofem
6.King Diamond- Abigail
7.High on Fire- Blessed Black Wings
8.Summoning- Minas Morgul
9.Rykers- Ground Zero
10.Raging Speedhorn- Raging Speedhorn
11.Lamb of God- Ashes of the Wake
12.Slayer- eee... ciezko wyszczegolnic, no ale zdecydowana wiekszosc
13.Mastodon- Remission
14.Meshuggah- Destroy Erase Improve
15.Sad Legend- Sad Legend
16.Slipknot- Slipknot
17.Strapping Young Lad- Heavy as a really heavy thing
18.S.O.D.- Speak English or Die
19.Napalm Death- Utopia Banished
20.Queen- Innuendo (moze i nie pasi, ale mam cholerny sentyment)

to wrazenie pominiecia jakichs cholernie waznych albumow mnie przytlacza... coz, przypomne sobie to costam skrobne tudziez wyedytuje smile.gif
Ilona1973
Diabeu,przyznam że z kapel które umieściłeś na swojej liście znam tylko:
Body Count,Ministry no i oczywiście Slayer...Reszta to kosmos dla mnie:)
Nie licząc Slayera to chyba raczej niezbyt stare kapele(to tylko mój domysł)?
Ministry i Body Count to lata 90-te a to chyba historia H&H nie jest...
Oczywiście Ministry wniosło sporo świeżości w gatunek i powiedziałabym nawet,że była to jak dla mnie spora rewolucja.Body Count za to miało niezłe teksty;) no i oczywiście mieszanka gatunków też mi podpasowała w tym wypadku...
Co do rewolucji to jeszcze mi się Voivod przypomniał...Pamięta to ktoś?
Diabeu
Ilona, ptaszyno wink.gif

dla mnie najlepsze lata gitarowego grania to lata 90te, stąd kapele typu Infectious Grooves czy Stuck Mojo
inne, no. Scissorfight, prezentują naprawdę porządną mieszankę stonera/rock/n/rolla/metalu i są takimi perełkami w tym zasyfionym morzu muzyki
The Berzerker za to udowodnił że dźwiękowa manifestacja deklaracji "ten kto staje się bestią wyzbywa się ciężaru bycia człowiekiem" jest możliwa

Meshuggah wyniosło thrash na całkiem nowy poziom, uber techniczne łojenie, unikalne
Biohazard, ST czy SOIA to klasyki h/c
do L7 za to mam wielki sentyment, jest coś w tej ich muzie że nawet po nastu latach słucha się przyjemnie

Wargasm, Wargasm 1-2-3...

Raging Speedhorn to pieprzony ewenement, mix stonera/sludge zaserwowany przez młodzieniaszków co zanim wydali debiut już byli supportem Ministry na trasie po UK

mógłbym wpisać Pink Floyd, mógłbym ale tego nie zrobię - w historii rocka mają swe miejsce ale u mnie to po prostu są tylko i wyłącznie zaznaczeni - że takie coś jest


a historia jest pisana na bierząco
_Milan_
QUOTE(Ilona1973 @ 27 07 2006, 21:27) *


Co do rewolucji to jeszcze mi się Voivod przypomniał...Pamięta to ktoś?



ja pamietam i nadal slucham,wypasik Ilona

p.s. a ja swojej listy nie dam hyh.gif
Ilona1973
Diabeu,nadal jednak to dla mnie kosmos:)
Chyba nawet wiem dlaczego tak się dzieje...
Mężczyźni chyba bardziej znoszą cięższe granie a my baby jesteśmy jednak ciut delikatniejsze:)
Wiem ,że nie przegadam Cię co do muzyki jaką preferujesz,bo wiedzę na jej temat masz przeogromną i to się chwali.
Jednak Pink Floyd nie można ot tak sobie pominąć...To właśnie jest kawał dobrej muzy!
I znowu pytanie,czy ktoś pamięta The Cult i niepowtarzalny wokal Iana Astbury???
Fajnie że tu sobie przyszłam, bo za każdym razem coś ciekawego sobie przypomnęsmile.gif

Jeszcze pytanko do Diabua...
Skoro fascynacja gitarowym graniem to gdzie podział się Stiv Vai,Joe Satriani, Gary Moore,czy choćby Van Halen???
Pewnie nie o ten typ grania gitarowego Ci chodzi ale mógłbyś się odnieść do wymienionych postaci???
Mogłam pomylić pisownię...Wybaczcie mi jak cośsmile.gif
Specu
QUOTE(Ilona1973 @ 28 07 2006, 22:21) *


Jeszcze pytanko do Diabua...
Skoro fascynacja gitarowym graniem to gdzie podział się Stiv Vay,Joe Satriani, Gary Moore,czy choćby Van Halen???
Pewnie nie o ten typ grania gitarowego Ci chodzi ale mógłbyś się odnieść do wymienionych postaci???
Mogłam pomylić pisownię...Wybaczcie mi jak cośsmile.gif

pytanko do Diabeua ale skoro tez uwazam sie za kogos fascynujacego sie gitarowym graniem moge sie wypowiedziec (i jestem pewien ze Diabeu po czesci podzieli moje zdanie icon_twisted.gif ) Vai czy Satriani to nie jest dla mnie muza do sluchania. kolesie gwałcą gitary i nie widze w tym nic godnego zachwytu. dobra, nie kazdy tak potrafi, niby sa najlepsi na swiecie, ale nie wg mojego wyznacznika. Zdecydowanie wole gre Matta Pike z High on Fire niz IIIIiiiiUUuuauuiiiieiiiiijejiiiii Vaia. to muza dla zboczuchow, mi poprostu dziala na nerwy. takie moje zdanie smile.gif
_Milan_
QUOTE(Specu @ 29 07 2006, 12:40) *

QUOTE(Ilona1973 @ 28 07 2006, 22:21) *


Jeszcze pytanko do Diabua...
Skoro fascynacja gitarowym graniem to gdzie podział się Stiv Vay,Joe Satriani, Gary Moore,czy choćby Van Halen???
Pewnie nie o ten typ grania gitarowego Ci chodzi ale mógłbyś się odnieść do wymienionych postaci???
Mogłam pomylić pisownię...Wybaczcie mi jak cośsmile.gif

pytanko do Diabeua ale skoro tez uwazam sie za kogos fascynujacego sie gitarowym graniem moge sie wypowiedziec (i jestem pewien ze Diabeu po czesci podzieli moje zdanie icon_twisted.gif ) Vai czy Satriani to nie jest dla mnie muza do sluchania. kolesie gwałcą gitary i nie widze w tym nic godnego zachwytu. dobra, nie kazdy tak potrafi, niby sa najlepsi na swiecie, ale nie wg mojego wyznacznika. Zdecydowanie wole gre Matta Pike z High on Fire niz IIIIiiiiUUuuauuiiiieiiiiijejiiiii Vaia. to muza dla zboczuchow, mi poprostu dziala na nerwy. takie moje zdanie smile.gif


rowniez sie pod tym podpisuje, innymi slowy Vai i reszta ekipy to masturbatorzy gitarowi,graja muzyke dla siebie,a ze przy okazji miliony kupuja ich plyty to i siano z tego maja. Kompletnie mnie nie rusza takie granie,przypominam sobie od razu gitarzyste Iron Maiden, grajacego na gitarze jezykiem z jedna noga oparta na glosniku, szydera,heh.
MasterShake
vai przecież robi brzębrzę pitupitupitupituałąąąąąąą
już wolę Slasha-wali mnie że oklepany jak końskie siodło, apetite for destruction baaaardzo lubię
Ilona1973
Co do Vaia i Satrianiego mam podobne zdanie ale chodziło mi właśnie o to jak się odniesiecie do tego typu grania...Głównie zachowanie sceniczne Vaia bardzo działało mi na nerwy...Gejostwem mi to pachniało a na widowni widziało się raczej kobiety z odsłoniętym biustem,niż twardych facetów;)
No i kształty gitar...To mi całkiem kiczem pachniało...
Podobne odczucia mam teraz kiedy widzę Bon Jovi.Ckliwe balladki na jedno kopyto...Zastanawiam się czy ktoś jeszcze tego słucha? wink.gif
Diabeu
podpisuję się pod textem Speca odnośnie "wiruozów gitary", to nie granie a gwałt na sprzęcie

Wesoły za to to kocha i pewno Vaiowi by laskę zrobił z połykiem

nie no nie zaniżajmy sobie poziomu, Bon Jovi? argh
hellium
Wrzucam swoją jak najbardziej subiektywną 20-tkę. Kolejność przypadkowa icon_twisted.gif
Slayer - Seasons in the Abyss
Testament- The Gathering
Bathory - Blood on Ice
Celtic Frost - To Mega Therion
SYL- City
Soilwork - Figure Nr 5
DevilDriver - DevilDriver
SOIA - Scratch & Surface
Senser - Stacked Up
The Prodigy - Music For The Jilted Generation
Ministry _ Psalm 69
NIN -Preatty Hate Machine
NIN - The Downward Spiral
Arcturus - La Masquerade Infernale
My Dying Bride - The Angel & The Dark River
Audioslave - Audioslave
Therion - Vowing
Paradise Lost - Icon
Opeth - Black Water Park
Katatonia - Tonight's Decision
Diabeu
nie pamiętam zbyt dobrze ale czy Senser nie był stricte elektroniczny? nie mówię że zły
Specu
a Therion czasem nie nazwal albumu Vovin ? smile.gif
Royal
O takie cuś...wink.gif Kolejność przypadkowa...

Nile - Amongst The Catacombs Of Nephren-Ka
Nile - Black Seeds Of Vengeance
Nile - In Their Darkened Shrines
Nile - Annihilation Of The Wicked
Kreator - Pleasure To Kill
Slayer - Reign In Blood
Slayer - Seasons In The Abyss
Behemoth - Zos Kia Cultus
Behemoth - Demigod
Mayhem - De Mysteriis Dom Sathanas
Morbid Angel - Altars Of Madness
Morbid Angel - Blessed Are The Sick
Morbid Angel - Domination
Death - Leprosy
Death - Human
Metallica - Ride The Lightning
Metallica - Master Of Puppets
Opeth - Blackwater Park
Satyricon - Rebel Extravaganza
Children Of Bodom - Follow The Reaper
Firekage
QUOTE(Royal @ 31 07 2006, 20:01) *

O takie cuś...wink.gif Kolejność przypadkowa...

Nile - Amongst The Catacombs Of Nephren-Ka
Nile - Black Seeds Of Vengeance
Nile - In Their Darkened Shrines
Nile - Annihilation Of The Wicked
Kreator - Pleasure To Kill
Slayer - Reign In Blood
Slayer - Seasons In The Abyss
Death - Leprosy
Death - Human
Metallica - Ride The Lightning
Metallica - Master Of Puppets
Opeth - Blackwater Park
Satyricon - Rebel Extravaganza
Children Of Bodom - Follow The Reaper



Twoja liste rozszerzylbym o CALOSC Kreatora oraz Slayera.Wiadomo ze DEATH to juz klasyka ale brakuje tutaj wyraznie Symbolica.Metallica i te albumy to klasa sama dla siebie,jedne z moich ulubionych.Tytulowy Master,Ride The Lightig,Creeping Death to killery.

Nile to mile zaskoczenie i pozadny kawalek szajsu.

Opeth dla mnie to akurat niewypal.Kolesie graja jakby im ktos popprowadzil sily witalne...takie granie dla grania,ktore po godzinie maxymalnie wkur.....

Children of Bodom...hm...na pewno nie temat rzeka,ale akurat to ich najlepsza plytka.Kolejne mozemy sobie darowac.
Cerb
QUOTE(hellium @ 31 07 2006, 09:09) *
The Prodigy - Music For The Jilted Generation

QUOTE(_Diabeu_ @ 31 07 2006, 09:24) *
nie pamiętam zbyt dobrze ale czy Senser nie był stricte elektroniczny? nie mówię że zły

A ja sie zastanawiam co tu robi The Prodigy.

Moja lista, kolejnosc przypadkowa :


1. Metallica - Metallica (Black Album)
2. Tiamat - Wildhoney
3. Paradise Lost - Draconian Times
4. Paradise Lost - Icon
5. Pantera - Far Beyond Driven
6. Death - Symbolic
7. Sadist - Above the Light
8. Deicide - Legion
9. Scorpions - Love at first sting
10. Sepultura - Chaos A.D
11. Carcass - Heartwork
12. W.A.S.P - First blood...Last cuts
13. Sentenced - Amok
14. Samael - Ceremony of Opposities
15. Samael - Passage
16. DIO - Holy Diver
17. Guns'n'Roses - Use Your Illusion
18. Morbid Angel - Covenant
19. King Diamond - Spiders lulaby
20. King Diamond - Them
MasterShake
tylko ja tu lubię apetite gunsów?
sat
tak, tylko ty jestes gejem ;]

ja ni chuja nie wypisze 20 albumow, mi stykna 4 sztuki
pantera - vulgar , oraz glownie reinventing the steel
down - nola, II

i tyle
Diabeu
hehe no tak Pantera - Vulgar Display..... - całe L.O. w jej rytmie przehulałem

Machine Head ze swoim "Burn my Eyes" to też kawał zajebistego grania (wszystko co potem to już spadek formy)

Sepultura - Chaos A.D. - przechujna płyta
MasterShake
QUOTE(sat @ 2 08 2006, 07:31) *

tak, tylko ty jestes gejem ;]

ja ni chuja nie wypisze 20 albumow, mi stykna 4 sztuki
pantera - vulgar , oraz glownie reinventing the steel
down - nola, II

i tyle

twoja mama ma na ten temat inne zdanie hyh.gif

pantery też głownie reinventing i FBD bo obie kapitalne, ale już damageplan mi jakoś nie podeszdł nigdy
sat
damageplan kilka kawalkow mial (pipi)ch, ale ogolnie plytka nie byla jakas wybitna. ciekawe czy wyjdzie kolejny albym, bo czytalem ze ponagrywali jeszcze troche pryed smiercia dime'a.
Diabeu
daleko im do klasyki

na szczęście
sat
ba
dee
QUOTE(MasterShake @ 2 08 2006, 00:36) *

tylko ja tu lubię apetite gunsów?

Zarówno AfD jak i obie UYI to genialne rockowe albumy, wypełnione zaje bistą hardrockową, bezproblemową jazdeczką. Trzeba oddzielić napalone małolaty rzucające stanikami, od prawdziwej wartości tej muzy. Klasyka i kamienie milowe jak dla mnie. A jak ktoś tu z gejostwem wyskakuje, to pewnie ma ukryte kompleksy na tym punkcie mad.gif
Ilona1973
QUOTE(sat @ 2 08 2006, 07:31) *

tak, tylko ty jestes gejem ;]

ja ni chuja nie wypisze 20 albumow, mi stykna 4 sztuki
pantera - vulgar , oraz glownie reinventing the steel
down - nola, II

i tyle

Skoro ja uwielbiam Gunów to też jestem gejem? blink.gif
Diabeu
no a nie? dookoła tyle zacnych panien a ty się za facetami uganiasz
no w sumie już złapałaś jednego

gej jak nic
sat
nawet nie gej, tylko zwykly pedal.
Obsolete
nazwa tematu troche sie miesza z pytaniem jego autora z 1 posta;] czytajac to pierwsze rozumiem, ze chodzi o moje top 20, czytajac to drugie, ze chodzi o obiektywna liste albumow zmieniajacych historie.
Raczej jednak wszyscy pisza swoje typy (bo trudno nazwac wszystkie albumy Slayera przelomowymi 0o, conajwyzej pierwsze 3. Chyba, ze ktos ma na mysli ich muzyke jako calosc.
Anyway ja sprobuje subiektywnie z lekkim obiektywizmem;]



Fear Factory - Demanufacture

Co prawda przedtem bylo SoaNM, ale dopiero 2 plyta fF dokonala rewolucji w tamtych czasach, tzn jako pierwsi wpadli na pomysl polaczenia growlu z czystymi wokalami (jedni sie ciesza, inni nie -Diabeu;p), a takze tak mocnego flirtu metalu z industrialnym podkladem (na bazie tego tez powstalo rowniez wiele zespolow, miedzy innymi mierny i nudnu imo meczuga;p). Oprocz utworu nr 7, plyta nie ma slabych punktow. Subiektywnie i w pelni obiektywnie zaliczam do top20.


Strapping Young Lad - City (plyta Heavy As a Really Heavy Thing tez sie lapie)

Devin Townsend to geniusz, to wie prawie kazdy. Ciezko mowic inaczej o kims kto przez 10 lat, potrafi wydac 20 w pelni wartosciowych albumow. SYL to jego najostrzejszy projekt muzyczny, totalne szalenstwo, sciana dzwieku, humor etc. W tym wypadku kopiowanie wyznaczonego stylu przez inne zespoly bedzie chyba niemozliwe. Ponadto zespol szczyci sie posiadaniem jednego z najlepszych bebniarzy swiata. Howgh.


Black Sabbath - Paranoid

Chyba rekord swiata jezeli chodzi o stosunek dobrej muzyki do czasu jej tworzenia. Nagrywali to w 4 dni.
Oczywistych rzeczy pisac nie bede, wiadomo jak BS wplynal na muzyke metalowa, a i kilku kawalkow nawet dzis idzie posluchac bez skrzywienia;p Wybor bardziej obiektywny.


Queen - Innuendo

Hard and heavy to nie jest, ale specu zapodal, to tez to zrobie, bo wstyd nie znac. Moze i Mercury spiewal czesto jak paniena, gitarzysci masturbowali gitary i wygladali co najmniej smiesznie, ale mi to nie przeszkadzalo w tym przypadku;p Jeden z najlepszych albumow rockowych ever, a tytulowy utwor to chyba najlepsza pod wzgledem technicznym piosenka tego zespolu.


Sepultura - Chaos AD

Generalnie trzeba stwierdzic, ze brazylijskie klimaty dobrze sie komponuja z metalem. Reszta plyt Sepy, jak i Soulfly sa spoko, ale akurat ten album wybieram jako najlepszego reprezentanta tego polaczenia.


Faith No More - Album of The Year

Sentyment;p


Motorhead - ?


nie wiem jak oni to robia, ale ci kolesie to juz dziadkowie, wciaz nie maja dosc grania i malo tego nadal nie schodza ponizej okreslonego, wysokiego poziomu. Ciezko jest wybrac tylko ten jeden album, bo na wyroznienie zasluguje zarowno "Ace of Spades", jak i wydany w 2004 "Inferno". W tym roku ma sie pojawic kolejny album Motorhead i zapewne znow bedzie zaj**isty.


Metallica - Master of Puppets

Wiadomo. Ciezko wybrac jeden album, do pewnego momentu grali bardzo dobrze. Z tym, ze w odroznieniu od innych dla mnie jest to moment wydania Reload (taak, tak, lubie Load, uwazam go za bardzo dobry album M;p)


Samael - Ceremony of Opposites oraz Passage

Pierwszy to kwintesencja blacku, drugi to utarcie nosa takowym blackowym fanom;]
Samael to najlepszy przyklad na to, ze muzyk nie drzewo i po 10 latach grania tego samego ma prawo sprobowac pograc inna muzyke. W dodatku cokolwiek, by nie stworzyl robi jak do tej pory dobrze. I chwala im za to;]


Cynic - Focus

nikt na takim poziomie nie polaczyl metalu z jazem, jak oni. Mocno awangardowe, ale obiektywnie wybitne;]


Marylin Manson - Antichrist Superstar

a ch**j wam w dupe waszym komentarzom;p Do 1996 Manson nagrywal dobra muze, a ta plyta to mistrzostwo chorego klimatu w glam rockowym wydaniu, jest zaje*ista i juz;p


Slayer - pierwsze trzy albumy jako calosc (potem (pipi);p)


Primus - Frizzle Fry

Les Claypool to najlepszy basista w historii i krol tworzenia specyficznego, dziwnego klimatu. Ta plyta ma najwiekszy pazur i najbardziej mi podchodzi.


Killing Joke - ?

Ich wplyw na ciezka muzyke jest ogrooomny i ciezko mi wybrac jeden album. najnowszy "Hossanas From The Basement of Hell" jest swietny, poprzedni self titled tez...ogolnie warto obadac. Wokalista Jaz Coleman to taki D. Townsend z SYL, czego sie nie dotknie jest dobre;] (ostatnio nagral z Nigelem Kennedy i najprawdziwsza orkiestra utwory The Doors w wersj klasycznej. Niezla jazda;p).
Aha, maniere growlu Burton C.Bell zerznal wlasnie od Jaza.


The Doors - self titled

Klasyk i tyle;p wypada przynajmniej znac utwor "The End".


Theatre of Tragedy - Velvet Darkness They Fear


juz widze te docinki -gay, got etc;p kij z tym, mocna plyta, najlepsze polaczenie meskiego growlu z damskim wokalem.





To tyle na razie;]
Specu
oprosz, zgodze sie z obsem jak najbardziej w kwestii mansona. AS to swietna plytka, szkoda ze sie pozniej zeszmacil
Diabeu
gówno Burton zerżnął, producent mu zaproponował, zagadnij jaki?

to do Obsa
Obsolete
QUOTE(_Diabeu_ @ 4 08 2006, 15:26) *

(pipi) Burton zerżnął, producent mu zaproponował, zagadnij jaki?

to do Obsa


nprzyznam, ze tej historii nie slyszalem, ale w Roadrunner wszystko jest mozliwe. Zadna inna wytwornia tak nie wplywa na zespoly i nie saczy z nich kasy. Nie dosc, ze ostatnio wydali pierwsze dwie plyty FF w wersji remastered (w ogole niczym sie tak naprawde nie roznia), to teraz chca sobie zarobic na greatest hits (ich oraz Type 0 Negative i czegos tam jeszcze), nie wspominajac o wydawaniu albumow z dupnymi remixami etc, oczywiscie zespoly nie maja nic do gadania, bo podpisaly umowe;p

Niedawno do Roadrunnera dolaczyl Hatebreed, poki co now aplyta jest dobra, ale ozbaczymy kiedy pijawk iz RR zaczna dzialac;p


A ten producent to pewnie C.Richardson, bo on na poczatku z Fear Factory wspolpracowal, potem byl Rhys Fulber a teraz zatrudnili jakiegos producenta Pink i Avril Lavigne czego efekty mozna uslyszec na ostatniej plycie;p
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2008 Invision Power Services, Inc.