Pomoc - Szukaj - Userzy - Kalendarz
Pełna wersja: Pirates of the Caribbean
Forum PSX Extreme > Inne > Region Filmowy
Stron: 1, 2, 3
2razyjot
CYTAT(Burth @ 30 05 2007, 00:11) *
mozna jeszcze gdzies ta scene po napisach obejrzec ? bo z jutuba usuneli


W TS od mVs jest ta scena po napisach co jest rzadkoscia w rlsach tej jakosci bo najczesciej koncowe napisy sa ucinane. Ale sciagac 700 mb? Sam zdecyduj.

Na youtubach itp. nie znalazlem.
AiszA
Sądzę, jak to wynika z jednoznacznego zakończenia, że powstanie PotC4 smile.gif Film jest zbyt dobry, przynosi zyski... czyli całkowity "the end" to jak osuszenie złotodajnej rzeki wink.gif
Burth
CYTAT(2razyjot @ 30 05 2007, 08:22) *
CYTAT(Burth @ 30 05 2007, 00:11) *
mozna jeszcze gdzies ta scene po napisach obejrzec ? bo z jutuba usuneli


W TS od mVs jest ta scena po napisach co jest rzadkoscia w rlsach tej jakosci bo najczesciej koncowe napisy sa ucinane. Ale sciagac 700 mb? Sam zdecyduj.

Na youtubach itp. nie znalazlem.

Thx, chyba sie skusze. Swoja drogą co disneyowi przeszkadza scenka po napisach zamieszczona w sieci. Ja w kinie bylem ale po połgodzinnych reklamach potem 3-godzinnym seansie nie chcialo mi sie jeszcze ogladac napisow, lać mi sie chcialo głównie. A teraz musze szerzyć piractwo zeby ja obejrzec confused.gif
Colio
Szczere powiedziawszy zdeka się zawiodłem na trójce, lekki niedosyt. Moim faworytem nadal jest Skrzynia Umarlaka, z za(pipi)istym klimatem, muzyką i mroczną postacią Davy Jonesa. Teraz głównym z(pipi)ywaczem klimatu jest przesycenie zbyt dużą ilością taniego humoru. Ofkorz, jest jeszcze wyśmienity czarny humor, ale prócz tego za dużo jest "familijnych" gagów. Davy Jones miejscami przypominał mi Ala Bundy'ego:f Potraktowano po omacku zawiłości fabularne z drugiej części. Wszystko zostało wyjaśnione ogólnikowo, bez zaskoczeń. W dodatku w filmie nie ma takiego ogromu wydarzeń podczas całej projekcji, prawdziwa akcja odbywa się dopiero pod koniec filmu (chociaż trwa chyba z 45 minut). A tak? Więcej gadaniny i cząstkowych wydarzeń. Szkoda, bo to właśnie podobało mi się w dwójce - masa różnych wydarzeń, brak chwil na chwycenie powietrza, bombardowanie adrenaliną. Teraz rajcownych momentów nie jest tak wiele, a klimat miejscami psują elementy humorystyczne. Walka Jacka z Jonesem to miejscami jakiś (pipi)ony żart, wykopu także brak. Udzielił mi się także agresor na Blooma. Wcześniej mi nie przeszkadzał - sztywne tło. Teraz jest pustakiem jak zawsze, ale w dodatku niesamowicie miejscami psuje klimat. Opalony kapitan Latającego Holendra z zadbanymi białymi ząbkami, opaską - mogli się chociaż o jakąś charakteryzację pokusić (pipi)ać. Ale dobra, dosyć smędzenia. Mimo wsio bawiłem się bardzo dobrze. Cała trylogia i tak trzyma niezwykle wysoki poziom, nie jest to odcinanie kuponów. Efekty specjalne nie są stosowane na potęgę, wszystko delikatnie przemyka w tle powodując ścinanie się neuronów. Aktorstwo stoi na stałym poziomie - Depp, Rush rozpierdalają. Keith Richards to rewelka, czuć te powiązania rodzinne i promile we krwi:d Żałuję tylko, że Davy Jones został zepchnięty na dalszy plan. Bill Nighy jest niesamowity w tej roli, przejmował wszystkie sceny ze swoim udziałem, bezproblemowo przyćmiewając Deppa.
Muzyka nie robi takiego wrażenia jak w Skrzyni Umarlaka, powtarzają się stare motywy, te nowsze nie zapadają w pamięć. Mimo wszystko, co oczywiste, muzyka stanowi świetne tło do wydarzeń.
Ogólnie - jest dobrze, pokuszę się na drugi seans. Rewelacji nie ma. Jak nie zrobią czwartej części to się obrażę, tego nie można tak zostawić:f Twórcy bez ogródek zostawili furtkę na dalsze części. [Uwaga, spoiler do sceny po napisach]Tylko scena po napisach wprowadza wątpliwości zdeka. 10 lat to szmat czasu, chyba, że wsio będzie się dziać na zasadzie - epizody Elizabeth na lądzie, Jack potrzebujący pomocy Willa jako kapitana Latającego Holendra. Albo akcja zacznie się dopiero po 10 latach właśnie.Zresztą nieważne, byleby poziom poprzednich części został utrzymany.
Nie trza nikogo przekonywać, jeśli spodobały się komuś poprzednie części, to na tą uderzy bez wahania. Pozostał niedosyt, ale też nie było najgorzej. Możliwe, że moją percepcję troszkę zakłócały w(pipi)iające pajace, które postanowiły se w kinie kółko dyskutanta urządzić. Na szczęście ukróciłem ich proceder na czas trwania filmu icon_twisted.gif Jest dobrze, obejrzę film na spokojnie, to zweryfikuję swoje zdanie.
kat_robert
CYTAT(Colio @ 30 05 2007, 11:07) *
Jak nie zrobią czwartej części to się obrażę, tego nie można tak zostawić:f Twórcy bez ogródek zostawili furtkę na dalsze części. [Uwaga, spoiler do sceny po napisach]Tylko scena po napisach wprowadza wątpliwości zdeka. 10 lat to szmat czasu, chyba, że wsio będzie się dziać na zasadzie - epizody Elizabeth na lądzie, Jack potrzebujący pomocy Willa jako kapitana Latającego Holendra. Albo akcja zacznie się dopiero po 10 latach właśnie.Zresztą nieważne, byleby poziom poprzednich części został utrzymany.
Nie trza nikogo przekonywać, jeśli spodobały się komuś poprzednie części, to na tą uderzy bez wahania.

a moze akcja bedzie sie rozgrywala 10 lat lub ciut wiecej po 3 czesci, ale Jack juz znalazl zrodlo mlodosci, tak zeby nie robic z niego heihachiego piratow
Hela
CYTAT(kat_robert @ 30 05 2007, 12:45) *
CYTAT(Colio @ 30 05 2007, 11:07) *
Jak nie zrobią czwartej części to się obrażę, tego nie można tak zostawić:f Twórcy bez ogródek zostawili furtkę na dalsze części. [Uwaga, spoiler do sceny po napisach]Tylko scena po napisach wprowadza wątpliwości zdeka. 10 lat to szmat czasu, chyba, że wsio będzie się dziać na zasadzie - epizody Elizabeth na lądzie, Jack potrzebujący pomocy Willa jako kapitana Latającego Holendra. Albo akcja zacznie się dopiero po 10 latach właśnie.Zresztą nieważne, byleby poziom poprzednich części został utrzymany.
Nie trza nikogo przekonywać, jeśli spodobały się komuś poprzednie części, to na tą uderzy bez wahania.

a moze akcja bedzie sie rozgrywala 10 lat lub ciut wiecej po 3 czesci, ale Jack juz znalazl zrodlo mlodosci, tak zeby nie robic z niego heihachiego piratow

Jeśli będzie kolejna część to na pewno będzie o poszukiwaniu źródełka.
Colio
Spoile do sceny po napisach included.

Tru, wątpię żeby porzucili ten wątek. Z drugiej strony nie odpuszczą postaci Willa, a dzięki scenie po napisach wiemy, że kolo wróci bezpiecznie do domu. To mi właśnie nie pasuje do całości. Ewentualnie można te 10 lat jakimś zapychaczem "przewinąć", tak, aby właściwa akcja zaczynała się właśnie gdy Will wraca do domu.
Hela
CYTAT(Colio @ 30 05 2007, 15:21) *
Spoile do sceny po napisach included.

Tru, wątpię żeby porzucili ten wątek. Z drugiej strony nie odpuszczą postaci Willa, a dzięki scenie po napisach wiemy, że kolo wróci bezpiecznie do domu. To mi właśnie nie pasuje do całości. Ewentualnie można te 10 lat jakimś zapychaczem "przewinąć", tak, aby właściwa akcja zaczynała się właśnie gdy Will wraca do domu.

On nie wraca do domu...on wrócił na jeden dzień...
Colio
Do domu na jeden dzień, nie bądź taki drobiazgowy:f
daras
CYTAT(Hela @ 30 05 2007, 15:53) *
CYTAT(Colio @ 30 05 2007, 15:21) *
Spoile do sceny po napisach included.

Tru, wątpię żeby porzucili ten wątek. Z drugiej strony nie odpuszczą postaci Willa, a dzięki scenie po napisach wiemy, że kolo wróci bezpiecznie do domu. To mi właśnie nie pasuje do całości. Ewentualnie można te 10 lat jakimś zapychaczem "przewinąć", tak, aby właściwa akcja zaczynała się właśnie gdy Will wraca do domu.

On nie wraca do domu...on wrócił na jeden dzień...


Wlasnie smile.gif
Cos mi sie wydaje, ze 4 nie bedzie smile.gif
Lipa
CYTAT(daras @ 30 05 2007, 16:11) *
CYTAT(Hela @ 30 05 2007, 15:53) *
CYTAT(Colio @ 30 05 2007, 15:21) *
Spoile do sceny po napisach included.

Tru, wątpię żeby porzucili ten wątek. Z drugiej strony nie odpuszczą postaci Willa, a dzięki scenie po napisach wiemy, że kolo wróci bezpiecznie do domu. To mi właśnie nie pasuje do całości. Ewentualnie można te 10 lat jakimś zapychaczem "przewinąć", tak, aby właściwa akcja zaczynała się właśnie gdy Will wraca do domu.

On nie wraca do domu...on wrócił na jeden dzień...


Wlasnie smile.gif
Cos mi sie wydaje, ze 4 nie bedzie smile.gif



Ja dalej uważam, że wrócił na zawsze. Była scena gdzie mówiono o wierności. Gdy wybranka czeka po 10 latach na swojego kapitana, to klątwa mija.
Colio
CYTAT(Lipa @ 30 05 2007, 18:47) *
Ja dalej uważam, że wrócił na zawsze. Była scena gdzie mówiono o wierności. Gdy wybranka czeka po 10 latach na swojego kapitana, to klątwa mija.


Ja tam nie uważam, żeby to był jakiś duży problem. Nawet jeśli nie wraca na zawsze, to czwórka mogłaby się opierać po części na drodze Willa do "wolności" i wsparciu załogi Holendra dla Jacka
Mq
Nie pamietam sceny ktora by mowila o tym ze jak laska jest wierna to facet jest uwolniony. Pamietam ze na pewno bylo powiedziane ze KTOS MUSI caly czas byc kapitanem Holendra zeby przewozic dusze na druga strone ( Davy Jones zaczal zamieniac sie w owoc morza bo tego nie robil). Jak ktos mialby byc uwolniony to co by sie dzialo z sercem? Musialby je se znowu wsadzic? Magicznie by wracalo do jego ciala? Skoro stalby sie po prostu czlowiekiem nikt nie moglby przebic serca i stac sie kapitanem . Caly system poszedlby sie walic. Poza tym bardziej mi sie podoba slodko-gorzkie zakonczenie niz calkowity happy end.
koval
lol, same czarne psaki w topicu, śmiesznie to wygląda ; ) sory za offa, sam się w weekend wybieram do kina ;p
metalcoola
SPOILER: A czy Barbarosa przeżył w trzeciej częsci?
Hela
CYTAT(metalcoola @ 30 05 2007, 21:25) *
SPOILER: A czy Barbarosa przeżył w trzeciej częsci?

Tak, przeżył i miewa się dobrze.
Jędrek
Wczoraj wyciagnalem swoja dziewczyne do kina, nawet jej sie podobalo smile.gif

Film jest bardzo dobry! Jednak momentow smiesznych bylo jakby mniej w porownaniu z 2 czescia, in plus. Nie bede sie rozpisywal bo zaczne spoilowac.

Uff, scena na statku jak Elizabeth 'cos tam mowi', pomyslalem, ze zaraz wszyscy Ci piraci wydadza taki okrzyk jaki byl w 300 (ału, ału, ału), ale naszczecie nie, in big plus smile.gif

Chyba nie czekam na kolejna czesc, zakonczenie podoba mi sie bardzo, imo wlasnie takich zakonczen brakuje ostatnio dobrym filmom.
Mendrek
Póki co, w przeciwieństwie do reszty, z Bloomem nie rozmawiano o kolejnej części. Do niedawna również z Keirą nie, ale ostatnio podobno wyraziła zgodę - więc jest szansa, że i z Bloomem się dogadają. Ja jednak stawiam, że raczej będzie tu pojedynek między Barbossą i Sparrowem i właśnie będzie ten motyw z Źródłem Życia" smile.gif
Hela
CYTAT(Mendrek @ 3 06 2007, 14:18) *
Póki co, w przeciwieństwie do reszty, z Bloomem nie rozmawiano o kolejnej części. Do niedawna również z Keirą nie, ale ostatnio podobno wyraziła zgodę - więc jest szansa, że i z Bloomem się dogadają. Ja jednak stawiam, że raczej będzie tu pojedynek między Barbossą i Sparrowem i właśnie będzie ten motyw z Źródłem Życia" smile.gif

część bez Blooma, to by była świetna sprawa... od samego początku on mi nie pasuje do tej serii.
daras
CYTAT(Hela @ 3 06 2007, 16:33) *
CYTAT(Mendrek @ 3 06 2007, 14:18) *
Póki co, w przeciwieństwie do reszty, z Bloomem nie rozmawiano o kolejnej części. Do niedawna również z Keirą nie, ale ostatnio podobno wyraziła zgodę - więc jest szansa, że i z Bloomem się dogadają. Ja jednak stawiam, że raczej będzie tu pojedynek między Barbossą i Sparrowem i właśnie będzie ten motyw z Źródłem Życia" smile.gif

część bez Blooma, to by była świetna sprawa... od samego początku on mi nie pasuje do tej serii.


Pamietaj, ze w kazdej szanujacej sie serii musi wystepowac jakis pedalek (nawet juz jest w Teletubisiach cwaniak_.gif ) cwaniak_.gif
_Milan_
strasznie cienki film.
1. Nudny
2. Dziwnie kontrastujace klimaty, poczatek powazny ,pompatyczny smutny, pozniej komedia, jakas psychodela ( wizje Jacka) i zupelnie bezsensowne w tym filmie brutalne sceny ( lecaca na goscia armata przy dzwiekach niczym z kreskowki, wyrzucanie martwych cial przywiazanych do beczek ;o ), i to wszystko pasuje jak czekolada do dzemu.
3. Keira Knightley jest tym razem nie urocza a wkurviajaca, ale przynajmniej na koncu pokazala wypasna nozke.
4. Kiczowate sceny ktorych ja osobiscie nienawidze, scena brania slubu na statku podczas ostatecznej bitwy powodowala ze zamiast przytulic sie do kobiety, to krylem zazenowanie takim nachalnym infantylnym glupim romantyzmem. Jak w x-menach, napierd,alajaa sie a oni wyglaszaja wielkie kwestie, no i dlugi pocalunek podczas ktorego byli niesmiertelni i niewidzilani chyba ;[

Nielubie tej serii, denerwuje mnie, smieszy mnie tylko Deep jako Jack Sparowes, aktor z niego wielki, w 2 byl najlepszy, a w 3 debesciacka byla scena gdy Jones stal w beczce wypelnionej woda, heh ;] wogole fajna postac.

5/10
cala seria 6/10
2razyjot
Odtwarzacz wrocil z naprawy wiec wreszcie ogladnalem. tongue.gif


Podobalo mi sie i na tle poprzednich czesci wypada bez zarzutow. Jest wszystko to, co byc powinno - walki na otwartych wodach, pirackie przyspiewki, Depp daje ognia w roli Sparrowa (Barbossa tez swietnie tutaj nakreslony). Meczy nieco ilosc watkow i dlugosc (w kinie bym sie zlal z 2 razy tutaj pauza i hajlajf) ale ogolem warto zobaczyc szczegolnie jesli sie polubilo piracka serie, hyhyhyhy.

Ta scena po napisach to w sumie wiele szumu o nic, iscie Disneyowskie zakonczenie. Oo' Bedzie "4" czesc, mowie wam to icon_twisted.gif
tewus
a jak dla mnie wypas. bardzo mi sie podobalo. juz dawno CGI nie zrobilo na mnie takiego wrazenia. sceny walki na otwartym morzu zachwycaja. depp jak zwykle w formie. keira troche zawodzi (nie wiem w sumie czemu, cos mi nie pasilo w niej tym razem). fakt, ze wizyte w kinie zaliczylem 'z przymruzeniem oka' ale mysle, ze normalnie tez zrobil by ogromne wrazenie wink.gif
ale nie chce juz chyba kolejnch czesci:/
KOMODO
CYTAT(2razyjot @ 7 06 2007, 14:14) *
(w kinie bym sie zlal z 2 razy tutaj pauza i hajlajf)

Masz najwyrazniej slaby pecherz skoro lejesz co godzina. W szkole tez nie akzdej przrwie latales? Sory ze atakuje ale niemilosiernie denerwuja mnie lipne proby pokazania ze komp jet lepszy od kina. Chec oddania moczu to wymowka dobra dla wychdozacych 17 razy z sali przedszkolakow.
2razyjot
CYTAT(KOMODO @ 8 06 2007, 14:52) *
CYTAT(2razyjot @ 7 06 2007, 14:14) *
(w kinie bym sie zlal z 2 razy tutaj pauza i hajlajf)

Masz najwyrazniej slaby pecherz skoro lejesz co godzina. W szkole tez nie akzdej przrwie latales? Sory ze atakuje ale niemilosiernie denerwuja mnie lipne proby pokazania ze komp jet lepszy od kina. Chec oddania moczu to wymowka dobra dla wychdozacych 17 razy z sali przedszkolakow.


Piraci trwaja godzine? Muehehehe, poza tym wiesz, ja lubie sobie wygodnie zasiasc, zapalic fajke, zlopac piwo. Mam gdzies twoje zdanie o kinie, nie udowadniam wyzszosci kina nad xvid aczkolwiek zaznaczylem jedynie ze film jest dlugi a ja nienawidze w kinie jak ide lac, wracam i trace film - nie zawsze aczkolwiek zdarza sie, a z pelnym pecherzem to zadne ogladanie. EOT?
KOMODO
Nie, piraci nie trwaja godziny, ale Ty nadmieniles ze zlabys sie co najmiej 2 razy. Czyli musialbys lac co godzine i 20 min. Widzialem w TV ze filmy beda miec teraz lepsze zabezpieczenie, przez co "piractwo bedzie niemozliwe":P. Czcze gadanie, ale bylbym rad gdyby okazlo sie prawda:P. O!:)
Yap
Taki sobie...wiele elementów do siebie nie pasowało. Przykładów nie podam bo każdy wtajemniczony skuma o so chosi. Czwórka w moim mniemaniu jest oczywista.
przema
po kapitalnej jedynce i miernej dwójce z tą popier**loną glistą z wody, nieśmiesznymi dow(pipi)ami i walkami na linkach i komputerze, seria nabrała rozpędu i chwała bogu bo spodziewałem się po trójce najgorszego. Całą serie zdecydowanie napędza Jack, bez niego film byłby zbyt zwyczajny. Trójka zapiernicza ze scenami tak jak trzeba i jest świetnym zakończeniem po tej koszmarnej dwójce. NIE RÓBCIE CZWÓRKI BŁAAAAGAM !! Dwie rzeczy zaniżą moją ocenę tej części jedna to:


Kalipso po mutacji wyglądająca śmiesznie, lepiej jakby zamieniła się w potworka a nie urosła, oraz klonowanie Jacka, o ile w pierwszej scenie wyglądało to zabawnie, to te małe jacki na ramieniu było żenuła.


Moja ocena filmów ( choć kino to typowo rozrywkowo/efekciarskie )
część pierwsza 10/10 świeże, zabawne, pięknie wyglądające, oglądałem już 7 razy
część druga 5/10 pomyłka, takie same (pipi) jak matrix 2
cześć trzecia 8/10 poza paroma niuansami bardzo dobre zakończenie serii

ocena ogólna jako trylogia 7+/10
sir_ryszard
Moim skromnym zdaniem film wypada pozytywnie, podobnie mogę powiedzieć o poprzednich częściach. Nie wiem, mam słabość do takiej scenografii (piraci, żołnierze, statki, morza > ogólnie dawne Karaiby pełną gębą). Trzecia odsłona serii ma zbyt pokręconą fabułę. Po prostu niektórych wątków w ogóle nie kumałem ale nie było się czym przejmować. W końcu to rozrywkowe kino akcji. happy.gif Fajnie było poznać ojca Jacka Sparrowa, który odpowiadał za prawa piratów. Bez wątpienia najlepiej zapamiętałem ostatnią akcję na morzu. Walka dwóch statków w trąbie wodnej. Polecam obadać, coś kapitalnego. Takie akcje tylko w kinie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Oczywistym jest że będzie część czwarta. biggrin.gif
Tokar
No kur/wa, a więcej postaci i wątków nie dało się już tam wcisnąć ? Przecież to był materiał spokojnie na dwa filmy, a upchali to na siłę łopatą w jedno, kur/ewsko długie, męczące filmidło. Przecież ilość zdrad w tym filmie to jest jakieś chore przegięcie. Mnogość zwrotów akcji w połączeniu z tym, że są na jedno kopyto (kto kogo zdradził) sprawia, że w połowie filmu już mi wszystko zwisa bo wiem, że za moment równie dobrze mogę się spodziewać ataku pokemonów, które obowiązkowo będą kogoś (i siebie nawzajem zapewne też) zdradzać. Twórcy po prostu mocno przedobrzyli w tej kwestii. Do tego miliard pięćset postaci i rozbijające akcję skakanie z wątku do wątku co chwila. Jak wiedzieli, że chcą robić dalsze części, to po co na siłę pokończyli większość wątków jakimiś z du/py wziętymi motywami ? A ten niby bardziej "poważne" i mocne motywy pasują do tej serii jak pięść do oka.
W ogóle szkoda, że w ciągu tych 3 godzin Keira nie awansowała na Boga, bo było już blisko. Na koniec powinny jej jeszcze piersi wyrosnąć.

Wkur/wił i zmęczył mnie ten film. Do dwójki to się nawet nie umywa.
przema
hehe ile głów tyle mądrości, dla mnie dwójka to zakała serii wink.gif
Shadow of Nobody
"The world's end" to według mnie najlepsza część trylogii. Po pierwsze - zawarto tu jeszcze więcej absurdalnego humoru niż w poprzednich częsciach (Sparrow i jego klony, jego relacje z Barbarossą, mnóstwo zabawnych gagów). Po drugie - genialnie opracowane bitwy morskie (tutaj mam na myśli głównie ostatnią, mega picką batalie). Po trzecie - gra aktorska na najwyższym poziomie (wybija się oczywiście Depp i piękna Keira, zaskakuje Tom Hollander). I po czwarte wreszcie - ciekawe miejscówki i absolutnie porywający klimat. Musze przyznać że zakończenie wątku miłosnego Will-Elizabeth mocno mnie zaskoczyło (to nie miało prawa się tak skończyć icon_cry3.gif ) a sądząc po ostatniej scenie może być nadzieja na kolejną część (nadzieja matką głupich). W każdym razie film bardzo dobry.

Moja ocena 9=
przema
czyżbyś był jedyną osobą, która nie wierzy w następną czesć ?? ;>
Shadow of Nobody
Twórcy zarzekają się że "The world's end" jest ostatnią częścią serii, chciałbym wierzyć że to nieprawda ale tak jak nigdy nie doczekałem się Matrixa 4 tak pewnie nie doczekam się kolejnych Piratów (swoją drogą kompletnie nie rozumiem tego zrywania z daną serią, kto by sie obraził gdyby stworzyli kolejną odsłone?).
przema
ale za to będzie serial, piratów wink.gif
the_m
Serial pewnie bedzie beznadziejny wink.gif
Imo po tym jak sie tzreci pieraci koncza czworka to tylko kwestia czasu. Przeciez to ewidentnie widac po ostatnich scenach smile.gif
rkBrain
Cała seria "Piratów z Karaibów" jest bardzo przeciętna. Ja obejrzałem jedynie z powodu przekomicznej postaci "lekko" nienormalnego Jacka Sparrowa. Scena przybicia do portu czy ucieczka z więzienia wbijają się w pamięć. Właściwie tytuł mogliby zmienić na: "Przygody Jacka Sparrowa".
To jest wersja lo-fi głównej zawartości. Aby zobaczyć pełną wersję z większą zawartością, obrazkami i formatowaniem proszę kliknij tutaj.
Invision Power Board © 2001-2009 Invision Power Services, Inc.