ja dalbym sie pociac za orginal smw2 na snes, przeszedlem to bedac malym brzdacem siekajac wszedzie po stowce w kazdym levelu, a trzeba zaznaczyc, ze wtedy nie istnialo cos takiego jak gamefaqs. obok donkey kong country gra mojego zycia, dla niej kupilem sobie nawet gameboy micro i tam ponownie rozwalilem na sto procent ... dwa razy

nie ukrywam, ze w wypadku nintendo ds i mojej osoby yoshi's island ds spelnilo funkcje system sellera, snilem o tej grze, marzylem zeby tylko zagrac na ds w to cudo. chyba jednak sie zawiodlem skoro konsole mam kilka miesiecy a gre skonczylem dopiero wczoraj, niby wszystko jest jak ma byc, wolalbym jednak, zeby to bylo zwyklym mission packiem w stosunku do pierwowzoru czyli jedynie nowe levele i zadnych zmian!
no nic. mam uczucie, ze nie do konca kontroluje bohatera - NAJWIEKSZA WADA. tzn. nieraz wydaje mi sie, ze naciskam skok zeby polewitowac a konsola nie reaguje- doprowadzalo mnie to do szalu w levelach gdzie nie ma gruntu pod nogami. wprowadzenie dzieciakow - coz, mozna przebolec, chociaz te funkcje w stylu magnesu to troszke na sile udziwnienie, popraw mnie jesli sie myle, w sumie urozmaicenie jakies niby.
wiele osob narzeka na muzyke - jak dla mnie jest super spoko, tylko wydaje mi sie, ze brakuje kilku efektow dzwiekowych z orginalu, tez BOL.
mozliwe, bardzo mozliwe, ze powtorzy sie sytuacja z nsmb - gdzie gra pokazala swoje drugie oblicze dopiero przy probie przejscia na 100%, bo to dopiero przede mna, zaliczylem na stowe dopiero 1.5 swiata.
na dzien dzisiejszy z wielkim bolem w sercu jedynie 8/10