...ghehehe...czwarte miejsce teamu Chołotaaa!!!

GOŁ GOŁ..!
...kurde trzecie miejsce było w zasięgu, ażżż wysmyknęło się na wyścigach ( jakos wiedziałem, że na tym padniemy )
...pozdrawiam Mitsa "dwuciosowego" i Taki..."chybatrzyciosową"
...przegrana zmusiła mnie do przemyśleń typu "czy to ma jakis sens, że ja siedze jak idiota i próbuje wytrenowac Volda " ..heheh, zycie...
...i masa potu kapa...kapa...kapała :>
Własnych padów sobie nie podpięliśmy, dobrze chociaż że swój config był dopuszczany...a nogi to mi do (pipi) wlazły ! Krążyło jedno biedne krzesełko, ale jak sie usiadło to głowa bolała od zadzierania

Pozostało udawanie istoty rozumnej, wyprostowanej

..."Córka Rybaka" to najlepszy utwór w Singstarze, słuchałem tego dzis chyba ze sto razy pod rząd i nadal mi sie podoba...a kto uwył najlepszy wynik na hardzie.., hmm..? No...:>
...Tourist Trophy to kiła a nie gra...tak zmulonych wyścigów ścigaczy jeszcze nie widziałem...moja wygrana kopia zasiliła Allegrowe legiony ( polecam btw :> )
...Tekken na PSP..? Ja pierniczę, jedyna niewiasta w naszej ekipie uratowała nam tyłki w ćwierćfinałach bijąc przeciwnika Edkiem ( sam ją uczyłem maszować : " Nie wciskaj kwadratu i trójkata, tylko dużo kierunków i te pozostałe guziki" ...dziewczyna grała po raz pierwszy w TK:D )
...WRC 4...nie wiem, olałem...ponoć fajne...albo całkiem syfne...tak mówili...a ja tam byłem i sie nie napiłem bo nie wziąłem kasy...
Kolo robiący za wodzireja to pozytywne zwierzę i niech żyje w dostatku:)
Pozdrawiam piękne nogi przeuroczej pani z aparacikiem na ząbkach ( dziewoja ta prowadziła Singstara)...całą resztę wspomnianej pani tez pozdrawiam.
Nie pozdrawiam kolesia z obsługi, co mało co nie pobił gracza, który puścił w obieg trochę łaciny na początku rozgrywek - jak wyłączasz komus konsolę podczas rundy, to się chociaż przed tym odezwij, albo burknij (to nawet jaskiniowcy umieli) mistrzu w spodenkach krótkich w czarno-białe ciapki ( był taki jeden, więc teraz wiadomo

...miało padać, straszyło, straszyło i cały ch** padało
...i się imprezka w Rzeszowie skończyła...
P.S.
Ekipa, która, za moją radą, pojechała autobusem 19, proszona jest o kontakt, czy kierowca czasem nie zapił i nie pomylił trasy

...o i tyle...